4janczar
20.04.14, 18:34
Nie wiem co się ze mną dzieje ...
Stałem się więźniem swojego domu , nie mogę nigdzie wyjść bo odrazu się zaczyna ... czuje silny stres i lęki , zaczyna mi się przypominać to jak matka mnie wywiozła do lublińca i błagałem ją na kolanach i płakałem by mnie tam nie zostawiała , teraz ciągle mam wrażenie że tam trafie do tego szpitala psychiatrycznego , kiedyś też kumpel dał mi zioła z jakąś ch...ową domieszką i w szpitalu wylądowałem , boje się (choć nie pale tego już) że znowu jestem haju , że ktoś z kim mieszka pozna i wyląduje na detoxie lub w szpitalu psychiatrycznym ,
próbowałem zapanować nad stresem i tymi iracjonalnymi lękami , i udawało mi się ale potem gdy wracałem do domu to co zdusiłem wracało i wpadałem w potężne ataki paniki , dodam że mam zaburzenia osobowości . Co mam zrobić ?