bardotka35
15.05.14, 06:45
Mamy rok nieokreślony, dzieje się to w jakimś czasie, rządzi ludźmi system totalitarny a jego głowa to wielki imperator. Ludzie mają przypisane zawody od urodzenia, zajdzie ktoś w ciąże i na badanich prenatalnych jest płodowi przypisywana rola społeczna.
Program roli płodów jest rozpisany:
Dziewczynka dom, kuchnia, dzieci, chłopiec nauka/ odpowiednia nauka dobra dla systemu/ i polowanie na dobra materialne.
Jeszcze jako płód dziewczynka ma napis na czole kodowany jak imie, czym się będzie zajmowała jak naprzykład- Kuchenka, a chłopiec Spawacz. Wielki Imperator twierdzi że tak już zostali zaprogramowani przez siły wielkie.
Te dzieci się urodzą i dziewczynka zacznie chodzić do przedszkola z napisem kuchenka, jest kierowana do odpowiedniej sali z kuchenkami. Nikt tu nie pyta dziecka, a może lubisz przestrzeń, widziałaś samoloty, ciekawi to ciebie, chciałabyś wybrać co chcesz robić.?
Za to jest kontrolna zawsze zła i mówi do Kuchenki: Kuchenka nie tak się trzyma garnek, chcesz aby wielki imperator nie był zadowolony, a wiesz co czeka rodziców, Fader spawacza, jak taka będziesz i Mamusie praczkę co spotka, jak nie zaspokoisz oczekiwań Kuchenko wielkiego imperatora który zawsze patrzy... Przerażone kuchenka klęczy i przeprasza kontrolną za złe trzymanie garka, placze się przyznaje że jest winna ale się poprawi.
Ojciec spawacz kocha syna spawacza, ale wielki imperator umieścił obok syna matkę praczkę, on nie może go kochać bo to jest miejsce kobiety, zapomina powali co to przytulanie, czułe spojrzenie, nie może okazać miłości i być z synem, bo to nie jego miejsce, nie jego rola przypisana przez rząd imperatora. A rząd mówi że tego spawacze nie posiadają i czasem ściska poduszkę nasz ojciec spawacz, aby wiedzieć że jeszcze potrafi przytulać, ma nadzieje że kiedyś wielki imperator upadnie i przytuli syna....
Ale gdzieś na tle tego ponurego systemu pojawiła się dama, wołano na nią Gender. Jak kuchenka i jej brat spawacz wracali do domu, gender na ławce w parku śpiewała piosenkę, o dzieciach które mogą wybrać co chcą robić, dzieci z dziwnego świata, które rodziły się bez stępli na czołach , bez profilu, dzieci wolne, nie spełniające oczekiwań wielkiego imperatora . Kuchenka i spawacz byli zaskoczeni że są dzieci co mogą wybrać kim chcą być i co robić, przecież wielki rząd umysłów twierdzi że każdy ma przeznaczoną role, zdziwione wróciły do domu. W tym samym czasie ogłoszono stan wojenny, bo agenci imperatora już wiedzieli. Z kanałów wypezły bestie o nazwie buractwo, każdy z pustymi oczami i z ryjem tak wykrzywionym, że nawet trawa się pochylała z przerażenia. Jak psy rozeszły się po mieście szukając najmniejszych odchyłów od nakazów wielkiego imperatora. Z głośników lał się żmijowaty syk partyjnych propagandzistów, iż poszukuje się choroby, upadłej zarazy, deprawującej o nazwie Gender....