Dodaj do ulubionych

Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na przód

03.09.04, 13:58
Wrzesien tego roku będzie chyba najgorszym miesiącem mojego życia. A jeśli
nie najgorszym to zapewne najtrudniejszym. Jestem samotną matką i czeka mnie
sprawa o wydanie paszpotru dziecku oraz o ograniczenie praw rodzicielskich
ojcu mojej córki. Zaznaczam, że miałam bardzo poważne powody by o to wnieśc i
że mój eks od czasu naszego rozstania nie interesował się małą. Dla mnie to
sprawy kluczowe jeśli chodzi o całe moje życie. Jeśli je wygram mam szanse na
wyjazd za granicę i rozpoczęcie wszystkiego od nowa ( z kimś ).
Czekam na te rozprawy z zapartym tchem i strasznie sie nimi przejmuję. Czuję
się jak wypompowany balon. Nie mogę się zmobilizować dosłownie do niczego.
Mam teraz sesję poprawkową. Nie uczę się!!!! Nie potrafię. Płacę za każdą
poprawkę 40 zł (jestem na prywatnej uczelni) i nawet to mnie nie mobilizuje.
Powtarzam sobie -"następnym razem się uda". I cały czas tylko zadręczam się
problemami. Mam wrażenie, że nic w moim życiu nie wychodzi. Bardzo boję się
tego co przyniesie jutro. Płacę za swoje błędy prawdziwą kasą i zdrowiem
psychicznym. Jestem nerwowa - co czasem odbija się na mojej córeczce bo nie
mam do niej cierpliwości i czasem gdy jest niegrzeczna nie wytrzymuję i
zaczynam krzyczeć. Ona jest bardzo wrażliwym dzieckiem i wtedy płacze. Jak
sobie z tym wszystkim radzić?? Jak optymistycznie patrzeć w przyszłość?? A
przede wszystkim jak zmusic się do nauki??
Obserwuj wątek
    • Gość: ciocia dobra rada Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na IP: 193.30.160.* 03.09.04, 14:30
      Trzymaj się!Moja kumpela ma identyczną sytuację jak ty z tą różnicą że ma synka
      i co prawda już nie studiuje ale ma schizofreniczną matkę z którą mieszka i
      która jej zatrówa życie i na dodatek jej ojciec umarł.Mimo wszystko jest silna
      choć ma chwile złamania ale wyznaczyła sobie cel WYJECHAĆ i robi wszystko
      małymi kroczkami by osiągnąć cel-nie trać wiary!
    • mskaiq Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 03.09.04, 16:50
      Mysle ze emocje w tej chwili decyduja o Tobie. Mysle ze potrzebujesz
      wyciszenia. Nie ma nic lepszego niz codzienne spacery a jeszcze lepiej rower
      albo bieg. Pozbedziesz sie wielu zlych emocji, a wtedy bedziesz mogla wrocic do
      nauki i do kontrolowania Siebie. Trzeba sie odprezyc, przestac myslec o
      rozprawach a zamiast tego pobaw sie ze swoim dzieckiem. Zobaczysz ze Ci to
      pomoze.
      • zwierciadelko Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 03.09.04, 17:03
        mskaiq napisał:

        >przestac myslec o
        > rozprawach a zamiast tego pobaw sie ze swoim dzieckiem. Zobaczysz ze Ci to
        > pomoze.

        mskaiq... mam prosbe, nie myśl przez chwile o krolczku... ok? nie mysl o nim
        ......
        .....
        nie wolno pamietak, o wszystkim tylko nie o..?
        no i..?
        jak idzie..?
        nie myślisz?
        ....
        ....
        no widzisz nie udało ci sie , a tak cie prosilam zebys o nim nie myslal ;/
        • tygrysica_krakow Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 03.09.04, 18:28
          Właśnie wróciłam ze szkoły. Pewnie obleję poprawkę. U nas ilośc możliwych do
          zdania poprawek jest nie ograniczona - zdaje sie do skutku. ALe będę musiałą za
          wszystko zapłacić. To będzie razem ok 200zł. Mam wyrzuty smuienia. Moje dziecko
          ma tyle potrzeb. Jestem złą matką.
          • joolla Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 03.09.04, 18:43
            Nie bądź wobec siebie taka krytyczna... Masz prawo do słabości (uzasadnionej
            okolicznościami). Im więcej masz wyrzutów sumienia, tym bardziej czujesz się
            sparaliżowana i ... nie udaje Ci się zdać egzaminu.
            Jesteś tylko człowiekiem...
            Powodzenia.
            Jola
    • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 04.09.04, 11:16
      przestan myslec o sobie i twoim przyszlym zyciu - pomysl o dziecku - nic nie
      ograniczaj zadnych praw ojcowskich (chyba ze je seksualnie napastowal !) - nie
      ma przymusu prawnego zajmowania sie dzieckiem ! na rozprawie mow o corce i nie
      szarzuj na eksa - to ty wybralas go na ojca corki ! , nie spiesz sie - wszystko
      nadejdzie w swoim czasie. Nic nie mozesz, sad zadecyduje i to wcale nie w
      zaleznosci od twojej teatralnej prestacji.
      Oddychaj.
      • tygrysica_krakow Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 20:56
        Malvvina- jakim prawem dyktujesz mi oczym mam myśleć i co mam robić???
        Napisałaś;przestan myslec o sobie i twoim przyszlym zyciu - pomysl o dziecku -
        nic nie
        > ograniczaj zadnych praw ojcowskich (chyba ze je seksualnie napastowal !)A
        niby dlaczego mam nie myśleć o sobie i o swoim przyszłym zyciu?? Ty nie myślisz
        o takich sprawach jak np ty i twoja przyszłość??
        Ojciec któey ma w dupie dziecko i nie pamięta o nim nawet w święta czy urodziny
        nie jest rzadnym ojcem. Piszesz, że nie ma przymusu prawnego zajmowania sie
        dzieckiem. Skoro nie ma takiego przymusu to może ja przestanę się nim zajmować
        bo tak jest przecież wygodniej i łatwiej poza tym więcej kasy dla mnie.
        Piszesz też, ze nic nie mogę a co on może czyżby więcej niż ja?? Czyżby był
        kims lepszym?? Dlaczego wypisujesz takie bzdury?? Czemu mam się godzić całe
        życie na rzeczy które dyktuje mi człowiek który znęcał sie nade mną psychicznie
        przez kilka lat i wcale nie myśli o córce tylko o sobie. Pozdm ci przykład -
        ukradł małej pieniądze które dostała na chrzciny. Podczas awantur tłukł szklane
        przedmioty gdy nasza córka była w pokoju. To jest ojciec??
        • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:03
          co ja na to poradze ze nie zrozumialas . Nic. rob jak chcesz
          • tygrysica_krakow Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:06
            widze ze dzialasz natychmiastowo
            wyslalam ci maila o tej samej tresci jaką ma to co napisalam wyzej. Skoro nie
            zrozumialam to mi wytlumacz. Tu albo mailem
            • empeka Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 09.09.04, 21:42
              Tygrysico, to bardzo ciekawa reakcja - wysłałaś na forum skargę, napisałaś o tym jak siebie
              widzisz, jakie masz kłopoty, ale nie napisałaś czego oczekujesz od forumowiczow.
              Wszyscy tu starali Ci się dodać ducha.
              Malwina napisała "zrób to i to, nie rob tego i tamtego" - a Ty się złościsz.
              Chyba to nie jest logiczne.
              Chcesz pociechy?
              Chcesz rady?
              Chcesz upewnienia Cię, że wszystko dobrze planujesz?
              Czego chcesz?

              Ja osobiście nie mam nic do doradzenia, choć wiem że jedyne co pomaga w każdej sytuacji to
              spokój ducha i działanie zgodnie z rozsądnym planem. Sama tak nie umiem, może Ty będziesz
              umiała,
              czego życzę.
              • komandos57 [...] 09.09.04, 23:28
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 08.09.04, 21:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tygrysica_krakow Re: well,............ 08.09.04, 21:12
        Ja już rozpoczęłam życie z kimą - mam szanse na wyjazd z nim i lepsze zycie
        poza polską. Lepsze nie tylko dla mnie ale i dla mojej córeczki.
    • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:14
      sluchaj przeciez to ze malwina czy kto inny napisze tak czy owak a nawet i noga
      tupnie (bo tak mnie zrozumialas) to nie znaczy ze jestes w obowiazku sluchac
      jak maly zolnierzyk. Nie denerwuj sie.
      prawo do pisania daje sobie sama i nie widze jak ktokolwiek moze na to wplynac.

      ad rem : nie dosyc ze ojciec nieobecny i nie zainteresowany to jeszcze chcesz
      mu prawa ojcowskie odebrac ??? Dobic to dziecko ??? Ktore kiedys dorosnie.
      Ktore potrzebuje chocby symbolicznej wiezi (prawnej). Ehh kupy sie nie trzyma
      to rozumowanie.
      • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:17
        no i przypominam ci (nie masz sie co wsciekac na niego ani na mnie) ze to TY
        wybralas go na ojca dziecka.
        • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:19
          PS nie jestem zlosliwa - to ty tak mnie odbierasz? Prawdopodobnie nie tylko
          mnie.
        • komandos57 [...] 08.09.04, 21:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:26
            jak to do mnie to prozny trud - moj angielski jest zerowy -no i love you to
            wiem ewentualnieee
            • komandos57 [...] 08.09.04, 21:49
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 22:28
                dziekuje
      • tygrysica_krakow Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:19
        Ja nie chce mu odebrac praw. Chce mu je OGRANICZYC.Bedzie mógł widywac dziecko,
        bedzie płacił na nie alimenty, ale nie będzie podejmował decyzji dotyczących
        dziecka. Jego decyzje nie są kierowane dobrem dziecka tylko tym by mi dokopać.
        Moja rodzina chciala zafundowac mnie i dziecku wakacje za granicą a on się nie
        zgodził na wydanie paszportu. Gdzie tu widzi dobro małej??
        • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 21:22
          o ile sie nie myle to w wypadku rownych praw rodzicielskich nie potrzebujesz
          zgody ani meza ani eksa na wydanie paszportu dziecku. Oznaczalo by to ze nie ma
          rownouprawnienia i ze jestes ubezwlasnowolniona lub niezdolna przed prawem do
          podejmowania decyzji.
        • kamfora Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 09.09.04, 18:12
          tygrysica_krakow napisała:

          > Ja nie chce mu odebrac praw. Chce mu je OGRANICZYC.Bedzie mógł widywac
          dziecko, bedzie płacił na nie alimenty, ale nie będzie podejmował decyzji
          dotyczących dziecka.

          Jeśli chcesz wygrać tę sprawę - postaraj się zachować hmmm..."jednolitość w
          zeznaniach".
          Nie możesz najpierw mówić, że chcesz zabrać córkę na stałe za granicę (a
          dziadkowie fundują jej tylko akacje), a potem że ex mąż taki wredny bo nie chce
          się zgodzić na jej wyjazd, chociaż będzie mógł widywać dziecko...
    • kamfora Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 08.09.04, 22:56
      tygrysica_krakow napisała:

      > Jeśli je wygram mam szanse na
      > wyjazd za granicę i rozpoczęcie wszystkiego od nowa ( z kimś ).

      To miałby być wyjazd na stałe?
      • tygrysica_krakow Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 09.09.04, 07:34
        kamfora napisała:
        > To miałby być wyjazd na stałe?
        Może nie na stałe ale na pewno na parę ładnych lat.
        Malvvina- gdy rodzice mają równe prawa rodzicielskie oboje muszą podpisać się
        na wniosku o wyrobienie paszportu i wyrazić na to zgodę. Muszą być w tym samym
        czasie w biurze paszportowym.
        • malvvina Re: Przytłoczyły mnie problemy- nie umiem iść na 09.09.04, 08:02
          dajesz mi odpowiedzi "na chlopski rozum" - trzeba sie poinformowac u prawnika.
          Bo gdy rodzice maja rowne prawa oznacza to 100 % jedno i 100 % drugie a nie 50-
          50 % jak wynika z tego co mowisz. W praktyce oznacza to wzajemny kredyt
          zaufania i podejmowanie decyzji samemu.(bo wspolmalzonek sie zgadza)
          • olga03 malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 15:10
            ....niestety, w Polsce (a może nie tylkow Polsce) jest tak, że Ojciec, któremu
            nie ograniczono praw rodzicielskich musi podpisać wniosek o wydanie pszportu.
            Może również wtrącać się w to do jakiej szkoły chodzi dziecko, wyrażać zgodę na
            zabiegi operacyjne, gdzie spędza wakacje, a nawet jaki rodzaj płatków je na
            śniadanie.
            Po to, aby móc samodzielnie podejmować takie decyzje, ogranicza się prawa
            rodzicielskie.
            • malvvina Re: malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 17:05
              bzdury ! jestem pewna ze to bzdury ! tak jest w krajach arabskich ale nie w
              krajach unii.

              PS zyje we francji. Podoba mi sie.
              • olga03 Re: malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 17:19
                Przykro mi, ale taki jest stan rzeczy w Polsce na dzień dzisiejszy. To chyba zresztą naturalne, że rodzic ojciec w normalnych układach z matką dziecka chciałby, żeby jego wola była respektowana. Problem pojawia się w przypadku rozwodu, albo jakichkolwiek problemów. Dlatego też w większości przypadków w trakcie rozwodu orzeka się niejako z urzędu ograniczenie praw rodzicielskich.
                • malvvina Re: malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 18:27
                  z urzedu to sie orzeka rownosc praw by bylo identycznie w stosunku do dziecka
                  jak za czasow malzenstwa. No i ludzie sobie dupy nie zawracaja ani wyborem
                  szkoly ani platkow na sniadanie. Jakos tu poniali i to szybciutko.
                  W pl specjalni sa ? niezdolni ? zacukani ?
                  • olga03 Re: malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 18:49
                    > W pl specjalni sa ? niezdolni ? zacukani ?

                    No oczywiście, w tej Francji sami mili zgodni ludzie - rodzice się nie kłucą i nie manipulują dziećmi, a jak tata chce wywieźć dziecko do Stanów, to dostaje pszport bez poroblemów.
                    Obawiam się, że francuskie realia znasz równie słabo jak polskie.
                    • malvvina Re: malvvina-na jakim ty świecie żyjesz... 09.09.04, 19:31
                      ludzie sie kloca owszem a sad nie pozwala mieszac do tego dzieci. realia
                      francuskie pozostawiam tobie - jestes kompetentna widze
                    • komandos57 [...] 09.09.04, 21:27
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • olga03 do tygrysicy 09.09.04, 17:24
      Jesteś w bardzo trudnym momencie życie i trochę cię te problemy przytłoczyły.
      Może, mimo że się zdecydowałaś na wyjazd masz podświadomie poczucie winy, że zabierasz córce ojca, nie jeseś pewna, czy dobrze robisz emigrując itp.
      Musisz odpocząć - to w twoim przypadku nie luksus, ale konieczność. Jedź chociaż na jeden dzień za miasto, odetchnij świeżym powietrzem. Żyj dniem dzisiejszym.
      • tygrysica_krakow Re: do tygrysicy 09.09.04, 20:56
        Opisze Wam pierwszą z moich spraw.
        Mój eks mnie dziś totalnie zaskoczył. Przyszliśmy do sądu a on nawet na mnie
        nie spojrzał. Wyglądał na wsciekłego ( trochę się bałam). Gdy oczekiwaliśmy na
        rozprawę nawet nie usiadł przed odpowiednią salą tylko jak najdalej ode mnie.
        Weszliśmy w końcu do sali i pani sędzia zapytała eksa - "Czy zgadza się pan na
        wyrobienie dziecku paszportu??" A eks odpowiedział "Tak !!" czym zaskoczył mnie
        i panią sędzię również. Zaczęła się dopytywać jak to było i dlaczego złożyłam
        wniosek. Ja jej odpowiedziałam, ze odtrzymałam odpowiedź odmowną gdy pytałam
        osobiście. Sędzina spojrzała na eksa jak na idiotę... A później kazała mu w
        ciągu 7 dni zgłosić się ze mną do urzędu paszportowego.
        Więc wygrałam bez walki ;)
        • komandos57 [...] 10.09.04, 00:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • malvvina Re: do tygrysicy 10.09.04, 13:36
          umieram ze smiechu ! no i co ? jakie wnioski wyciagnelas ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka