IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 07.09.04, 14:10
.......już nie mam siły od 2 tyg. mam doła i nie wiem jak mam sobie
pomóc ... jestem po rozwodzie od 3 lat nie jesteśmy razem, a po każdym naszym
spotkaniu nie mogę dość do siebie( mamy dziecko,)więc jakieś tam spotkania
rzadko bo rzadko ale są. Cały czas mówi mi że jestm niczym. Ze jestem tą
gorsza częścia naszego byłego związku, bo on mam wspaniałą osobe z którą jest
a ja w dalszym ciagu jestem sama.Że on tylko zyskła na tym że nie jesteśmy
razem , bo ma młodszą. A ja pomimo że wychowuje dziecko, że ma własne
mieszkanie , że skończyłam studia, że mam własną mała ale mam firmę to nie
mogę sobie ułożyć życia bojestem niczym... nie moge już, słuchając takich
rzeczy dochodze do tego że może ma on racje .. pomocy , jak wyjsć z tego jak
sobie pomóc ....
Obserwuj wątek
    • Gość: baba zona Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:20
      A on to w czym niby jest lepszy - ze sobie znalazl mlodsza laske?
      Dziewczyno, nie wdawaj sie z nim w dysputy - po co? On pewnie chce sobie
      poprawic nastroj poprzez dolowanie Ciebie - to swiadczy o tym, ze tam jednak
      nie jest rozowo...
      Generalnie po prostu nie bierz powaznie tego, co gada. Moze on tak latwo
      znalazl, ze mial niewielkie wymagania, ktore latwo zaspokoic? To czesto tak
      bywa. Glowa do gory :)
      • lune Aga :) 07.09.04, 14:40

        baba zona ma racje :)
        wcale nie jest mu tak dobrze skoro musi 'upewniac sie' o tym - dolujac
        Ciebie ;

        pomijajac - dran z niego i tyle ; a przy dziecku nie powinien w ogole o tym
        rozmawiac ! rozwod jest wystarczajaco traumatyczny dla dziecka - a tu jeszcze i
        to :(


        lune

        • Gość: Aga Re: Aga :) IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 07.09.04, 14:48
          wiem że rozwód to dla dziecka duże przeżycie, też mam z tego powodu jakies tam
          wyrzuty sumienia, że nie potrafiłam ułozyć sobie życia i zapewnic dziecku
          normalnej rodziny, w tym roku jak zapomniał o Dniu dziecka , zadzwoniłam do
          niego że powinien zabrać dziecko np. do Mcdonalda to usłyszłam .... chciałaś
          rozowdu to masz , a zreszta piwinnaś znaleść kogoś kto by ja zabierał "
          drugiego tatusia"
          • Gość: baba zona Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:56
            To musi byc wybitny jegomosc...;)
            A powaznie, to naprawde staraj sie nie przyjmowac powaznie jego wynurzen.
            Rzeczywiscie, dziewczyny tutaj swietnie wymyslily, zeby podczas spotkan z
            dzieckiem byl obecny ktos Tobie bliski i zyczliwy - mama, siostra czy
            przyjaciolka.
            A "tatusiowi" powiedz, ze ojciec jest tylko jeden, i obraz tego czlowieka
            zostanie dziecku na zawsze - niech sie nad tym powaznie zastanowi.
            Pozdrawiam cieplutko :)
          • lune Re: Aga :) 07.09.04, 14:59
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            > wiem że rozwód to dla dziecka duże przeżycie, też mam z tego powodu jakies
            tam
            > wyrzuty sumienia, że nie potrafiłam ułozyć sobie życia i zapewnic dziecku
            > normalnej rodziny, w tym roku jak zapomniał o Dniu dziecka , zadzwoniłam do
            > niego że powinien zabrać dziecko np. do Mcdonalda to usłyszłam .... chciałaś
            > rozowdu to masz , a zreszta piwinnaś znaleść kogoś kto by ja zabierał "
            > drugiego tatusia"

            Aga :)
            twoj ex tez powinien miec tego swiadomosc i nie traktowac dziecka jak "nic nie
            rozumiejacej lalki" - gdy udowadnia sobie i tobie jak swietnie mu teraz z mloda
            laska ; skoro jednak on nie rozumie - ty musisz byc rozsadniejsza i
            zminimalizowac skutki jego chamskich wystapien ; uodpornij sie, nie reaguj na
            te bzdury, nie wdawaj sie w dyskusje ;
            on ma szanse byc "dobrym ojcem" - przynajmniej od czasu do czasu (raz w
            tygodniu, w miesiacu czy w dzien dziecka) - jesli nie chce z tego skorzystac -
            trudno, nie zmienisz tego ; mozesz probowac rozmawiac z nim na ten temat - ale
            nie pozwol by stalo sie to dodatkowym "polem" jego walki z toba :) i NIGDY przy
            dziecku ...

            lune
    • Gość: czekaj na czas Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:20
      czekaj na czas który przyjdzie,
      ciesz się że jestes sama z dzieckiem , nie zyjesz w farsie szczęścia z facetem
      który Cię nie kocha,

      mój mąż kocha inną lecz jest ze mną nie chce odjeść, ze względu na dzieci,

      twoja sytuacja z mojego punktu widzenia jest bardzo dobrym punktem wyjścia do
      nowego życia
      powodzenia
    • pinia38 Re: Aga 07.09.04, 14:22
      A nnie możesz go wyrzucic na pysk za takie teksty??? a odwiedziny dziecka
      organizować tylko w obecnosci psiappsiółki czy mamy..może poproś jakiegoś
      kolegę..Nie przejmuj sie nienormalnym facetem..dobrze że nie jesteście razem bo
      by Cię zniszczył..i pomyśl logicznie jeżeli do Ciebie tak sie odnosi to uważasz
      że dla tamtej jest inny??? Przecież to niemozliwe..załóżę sie ze on też ma
      problemy w związku,,..może jego nowa partnerka daje mu ostro popalić i odgryza
      sie na Tobie.. A czy on takie rzeczy mowi przy dziecku??Nawet jeżeli nie to
      ograniczylabymj jego kontakty bo może mieć zly wpływ- z tąd pomysł na
      koleżankę, czy mamę,będą świadczyć że przylazi i wykańcza Cię psychicznie i
      buntuje dziecko.... Nie daj się!Postaw się!Nie rób z siebie ofiary!Wyproś go z
      mieszkania ,gdyby się rzucał możesz pogrozix policją.. Idź do fryziera zmień
      kolor czy całą fryzurę kup fajny ciuch...zrób coś dla siebie i nie myśl o
      dupku..Zobaczysz zycie mu dokopie..
    • Gość: Aga Re: Aga IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 07.09.04, 14:25
      dzięki za listy, wiem że nie powinnam się tym przejmować, ale jest mi przykro,
      gdy przy dziecku opowiada o swojej dziewczynie, że jest tak , że tak
      powiedziała, że tam byli itp.
    • j_ar Re: Aga 07.09.04, 14:27
      jest lepszy bo ma mlodsza?.. o dzizz.. co za dupek, taki argument.... nie daj
      sie fiutowi, nie warto, a i faktycznie (jak wyzej mowia) dobrze miec kogos przy
      sobie jak przychodzi gnojek
    • scylla Re: Aga 07.09.04, 14:32
      nie wiem, ale wygląda że były mąż jest dla Ciebie autorytetem, bo dajesz sobie
      wciskać kit.
      Mam dosyć niskie mniemanie na temat ludzi, którzy innych określają niczym.
      A już uważanie że ma młodszą i jest z tego powodu lepszy, jest wręcz żenujące.
      Daj spokoj, takimi rzeczami nawet nie warto sobie zawracać głowy.
      Zazdrościsz mu czy co?
      Powinnaś znać swoją wartość. Wychowujesz dziecko, widać że sobie radzisz i to
      całkiem dobrze, a szukanie na siłe jakiegoś faceta żeby udowodnić byłemu że
      sobie radzisz jest całkowicie beznadziejnym pomysłem.
      Trafisz jeszcze, ale wtedy gdy będziesz do tego gotowa.
      Powodzenia
    • Gość: Aga Re: Aga IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 07.09.04, 14:40
      on zawsze miał o sobie wysokie mniemanie, a kobiety uważa raczej za cos
      gorszego, wycierpiałam sie troszkę będąc z nim , sadziłam że po rozwodzie się
      to skończy, a jednak nadal to trwa ... nawet to że jak jeszcze byliśmy razem i
      zastałam w domku inną kobiete która gotuje w mojej kuchni a on jest tylko w
      slipkach , ocenił że nic się nie stało , bo to tylko była koleżanka a ja
      zareagowałam jak wariatka
      • pinia38 Re: Aga 07.09.04, 14:43
        cierpisz nadal bo pozwalasz na to...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka