Dodaj do ulubionych

Zdradzony przez ojca

29.12.14, 18:43
Lektura tekstu, który się znajduje pod poniższym linkiem, powinna zainteresować nie tylko mężczyzn, ale też wszystkie kobiety wychowujące synów.

pl.scribd.com/doc/7427531/Eichelberger-Zdradzony-Przez-Ojca#scribd
Obserwuj wątek
    • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 29.12.14, 18:50
      Eichelberger nie powinien sie na takie tematy w ogole wypowiadac, tyle mial zon i kochenek, ze pewnie nie jedno dziecko opolsierocil.
    • to.niemozliwe Re: Zdradzony przez ojca 29.12.14, 19:13
      Tak z ciekawości zapytam, na jakiej zasadzie Evas zamieszcza tre sci wydane przez kogoś innego z podaniem autorstwa W.E. na jakiejś stronie web? Nie czepiam się, tylko chciałbym zrozumieć jak to działa?
      • zolza14 Re: Zdradzony przez ojca 29.12.14, 19:39
        to.niemozliwe napisał:

        > Tak z ciekawości zapytam, na jakiej zasadzie Evas zamieszcza tre sci wydane prz
        > ez kogoś innego z podaniem autorstwa W.E. na jakiejś stronie web? Nie czepiam s
        > ię, tylko chciałbym zrozumieć jak to działa?
        Szczerze mówiąc nie wiem. Przypuszczam, że mają jakieś umowy wydawnicze z autorami. Tam można przeczytać tekst pdf, ale już aby go pobrać, trzeba mieć opłacone członkostwo.
    • hansii Ojcowie chca miec synow ? 29.12.14, 20:35
      zaprzeczam.

      - 1. moze mam tak rozbudowane EGO - ze nie potrzebuje w domu mlodszej konkurecncji
      - 2. wychowanie corek jest dwa razy latwiejsze i dwa razy bardziej urocze...
      • torado Re: Ojcowie chca miec synow ? 31.12.14, 11:02
        hansii napisał:

        > zaprzeczam.
        >
        > - 1. moze mam tak rozbudowane EGO - ze nie potrzebuje w domu mlodszej konkurecn
        > cji
        > - 2. wychowanie corek jest dwa razy latwiejsze i dwa razy bardziej urocze...

        a to ostatnie hansii to z autopsji czy tak Ci się wydaje? :>
        • hansii Re: Ojcowie chca miec synow ? 31.12.14, 13:45
          torado napisała:
          > a to ostatnie hansii to z autopsji czy tak Ci się wydaje? :>

          no prawie z autopsji.
          byla kochanka, z ktora jestem od lat w bliskim i dobrym towarzyskim kontakcie,
          ma dwie urocze corki (nie moje)

          - zero (z tymi corkami) problemow (sama mi to mowi i to widze)
          w przeciwienstwie do mojego meskiego przychowku.






    • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 16:59
      Dwóch synów mamy już wychowanych. a ten żałosny pan nigdy nie był dla mnie autorytetem ani w sprawach moralnych ani wychowawczych. Któraż to już religia i która żona?
      • hansii Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 17:20
        leda16 napisała:
        > Dwóch synów mamy już wychowanych. a ten żałosny pan nigdy nie był dla mnie auto
        > rytetem ani w sprawach moralnych ani wychowawczych.

        rowniesz (dwoch) mam.
        a wolalbym miec dwie corki (co brzydko i publicznie oswiadczam)
        PS. zalatw mi moze miejsce na parkingu ?
        - bo mam z tym problemy
        • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 23:03
          hansii napisał:

          > leda16 napisała:
          > > Dwóch synów mamy już wychowanych. a ten żałosny pan nigdy nie był dla mni
          > e auto
          > > rytetem ani w sprawach moralnych ani wychowawczych.
          >
          > rowniesz (dwoch) mam.
          > a wolalbym miec dwie corki (co brzydko i publicznie oswiadczam)
          > PS. zalatw mi moze miejsce na parkingu ?
          > - bo mam z tym problemy

          Jak juz takie klimaty, to ja tez poprosze o to samo, bo tez mam taki problem.
          • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 23:12
            brygada_ww napisała:

            > hansii napisał:
            >
            > > leda16 napisała:
            > > > Dwóch synów mamy już wychowanych. a ten żałosny pan nigdy nie był d
            > la mni
            > > e auto
            > > > rytetem ani w sprawach moralnych ani wychowawczych.
            > >
            > > rowniesz (dwoch) mam.
            > > a wolalbym miec dwie corki (co brzydko i publicznie oswiadczam)
            > > PS. zalatw mi moze miejsce na parkingu ?
            > > - bo mam z tym problemy
            >
            > Jak juz takie klimaty, to ja tez poprosze o to samo, bo tez mam taki problem.
            >
            I tak spogladajac w Twoje oczy forumowo tez odchodze z tego forum podobnie, jak i Zolza, chociaz odchodzilam juz wiele razy, to juz jak w tej piosence:

            www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8
            • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 23:47
              brygada_ww napisała:

              > I tak spogladajac w Twoje oczy forumowo tez odchodze z tego forum podobnie, jak
              > i Zolza, chociaz odchodzilam juz wiele razy, to juz jak w tej piosence:
              >
              > www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8


              Nie odchodź z forum :(

              A jak odejdziesz, to mam nadzieję, że wrócisz pod innym nickiem ;)
              • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 12:29


                A jak odejdziesz, to mam nadzieję, że wrócisz pod innym nickiem ;)

                I ja tez!

                Dobrego Roku! :)
                • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 13:43
                  Ja również mam nadzieję, ze Brygada wróci do domu. I że Zołza czasem jakiś ciekawy temat podrzuci.

                  Zwykle lubiłam zamykać stare i otwierać nową, czystą kartę. A dziś jakoś nie cieszy mnie to, nie dodaje mi energii. To pewnie ta szklanka, od której ścierpła mi ręka. Trochę refleksji w ostatnim dniu w roku nie zaszkodzi.

                  Wszystkiego dobrego. Abyśmy umieli dostrzegać, doceniać i wykorzystywać wszystkie sprzyjające okoliczności podarowywane nam przez los. I cieszyć się małymi rzeczami.
                  • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:28
                    malwi.4 napisała:

                    > Zwykle lubiłam zamykać stare i otwierać nową, czystą kartę.

                    Ja chyba powinnam podsumować stary rok. I zaraz wziąć zastanowić się nad planami na nowy:)

                    A dziś jakoś nie cieszy mnie to, nie dodaje mi energii. To pewnie ta szklanka, od której ścierpła mi ręka. Trochę refleksji w ostatnim dniu w roku nie zaszkodzi.

                    Coś poważnego? Czy ogólne zmęczenie?
                    >
                    > Wszystkiego dobrego. Abyśmy umieli dostrzegać, doceniać i wykorzystywać wszystk
                    > ie sprzyjające okoliczności podarowywane nam przez los. I cieszyć się małymi rz
                    > eczami.

                    Dzieki, to ważne i wzajemnie.
                • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:08
                  Nie odchodźcie. A zmieniać nicki to zbędny kłopot.
                • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 22:26
                  clarissa3 napisała:

                  >
                  >
                  > A jak odejdziesz, to mam nadzieję, że wrócisz pod innym nickiem ;)
                  >
                  > I ja tez!
                  >
                  > Dobrego Roku! :)

                  Nie wytrzymalam, ale moze Zolza tez wroci:)
                  • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 23:10
                    brygada_ww napisała:


                    > Nie wytrzymalam, ale moze Zolza tez wroci:)
                    >

                    To dobrze :)))
            • nvv Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 13:53
              Nie odchodź, proszę.
              • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 09:24
                nvv napisał:

                > Nie odchodź, proszę.

                Tylko dlatego nie odejde z tego forum, ze sie w Tobie 12 lat temu zakochalam
                • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 12:33
                  Czemu niektórzy faceci czują potrzebę bawienie się uczuciami kobiet? Dzisiaj Kasi, jutro Zosi . No i Basi. Kij ma dwa końce.
                  • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:00
                    > Czemu niektórzy faceci czują potrzebę bawienie się uczuciami kobiet? Dzisiaj Ka
                    > si, jutro Zosi . No i Basi. Kij ma dwa końce.

                    bo sie w milutkie kotki zamieniaja bardzo szybko?

                    Dobre pytanie! ;) Porownujac to latwiej kobiete zbalamucic niz faceta, chyba, i o to chodzi? Dobry ubaw, szczegolnie gdy miedzy soba zaczna sie prac i scigac ktora bardziej puszystym kotkiem jest... ;)
                    • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:14
                      To chyba o dowartościowywanie siebie chodzi, albo to ucieczka przed lękiem, że nie jestem do niczego. Nie ma w tym empatii na pewno. Ktoś, kto faktycznie zajęty sobą jest i swoim rozwojem nie potrzebuje tych kobiet bałamucić.
                      • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:33
                        A może ktoś po prostu tak nieumiejętnie miłości szuka. I w ten sposób nie znajdzie.
                        • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:43
                          no bo jak mozna szukac milosci w przedmiocie? ... czy twoj telefon daje ci milosc? ;)
                          • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 14:39
                            clarissa3 napisała:

                            > no bo jak mozna szukac milosci w przedmiocie? ... czy twoj telefon daje ci milosc? ;)

                            Kot w Suzuki do kochania, kim jestes gdy cie nie ma ? Kotem;)))
                            • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 14:44
                              No wlasnie - wystarczy popatrzec na reklamy/ Sporo z nich twierdzi ze przedmioty kochaja...
                              • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 14:53
                                clarissa3 napisała:

                                > No wlasnie - wystarczy popatrzec na reklamy/ Sporo z nich twierdzi ze przedmiot
                                > y kochaja...

                                Kolega Roayal tez wszystkie kocha, Tomaszek niewierny;)
                                • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 15:04
                                  Kontunuujesz Sylwestra? ;)

                                  Wypij tam za mnie! ;))
                                  • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 15:11
                                    clarissa3 napisała:

                                    > Kontunuujesz Sylwestra? ;)
                                    >
                                    > Wypij tam za mnie! ;))

                                    Jeszcze nie pije, ale pojade dalej, bo inaczej wna mi sie skonczy;)
                      • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:41
                        Swiat sie zmienia. Zmieniaja sie trendy. Tak jak, powiedzmy, 100 lat temu raczej bylo jasne kto swinia a kto nie, i jesli spolecznosc wokol zauwazyla ze ktos podle dzilaa to go potepiala a teraz wszysko na ura leci - i bogiem sa pieniadze. Moralnosc z tym zwiazana jest zadna. Nie istnieje. Najwieksza swinia jesli ma spore pieniadze znajdzie wielbicieli zazartych - czzerpiacych korzysci z bycia satelita takiego.

                        Teraz, jesli to przelozysz na zachowania jednostki, i mowimy o facetach - obecnie wolno im praktycznie wszystko. Malo kto zajmuje sie rozdlubywaniem skad i jak. Wsrod facetow taki ktory duzo kobiet zbalamucil uzyskuje uznanie - no bo wszystko czego duzo ktos ma jest podziwiane. Nawet kobiet. A samemu delikwentowi to pochlebia. On nie ma tam jakichs potrzeb z tymi babami blisko byc - bo ich nie rozumie - on ma potrzebe bycia uznanym wsrod facetow! Wiec wychodzi ze tak jak napisalas - ucieczka przed lekiem ze jest do niczego. Inni facecii z kolei lubia w swoim otoczeniu miec takiego spryciarza ktory kobiety sprawnie balamuci - no bo jakis skok w bok ulatwi, sekretny bedzie, poswintuszyc z takim mozna bezkarnie, itp.

                        Podsumowujac z boku, kryzys moralny swiat przechodzi pod wplywem ekonomicznego modelu wedlug ktorego teraz zyje. Cztalam dzis gazety i tam twierdza ze sie juz rozpada w szwach!... bo coraz wiecej ludzi ma juz dosyc tego wysypu swin wokol..
                        • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:47
                          Lubię czytać Twoje posty Clarissa, bo Ty masz oprócz życiowego doświadczenia dużą wiedzę socjologiczną, którą z pasją pogłębiasz.
                          • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 14:04
                            To mile! ;)

                            Zyjemy w absolutnie fascynujacych czasach! Zmiany niemal co dzien. Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego ze to co czuje to odbior tego co sie dzieje - na skale swiatowa juz!


                            • brygada_ww Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 14:43
                              clarissa3 napisała:

                              > To mile! ;)
                              >
                              > Zyjemy w absolutnie fascynujacych czasach! Zmiany niemal co dzien. Wiele ludzi
                              > nie zdaje sobie sprawy z tego ze to co czuje to odbior tego co sie dzieje - na
                              > skale swiatowa juz!
                              >
                              >

                              Jak przychodzi bez butelki napic sie:
                              www.google.nl/search?q=royal+vodka&biw=1280&bih=530&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=A0-lVPbON4HOPeLsgKAC&ved=0CCAQsAQ#facrc=_&imgdii=_&imgrc=2oDqv2w_TlETUM%253A%3BDkxloUU-cV1ejM%3Bhttp%253A%252F%252Fimages.wlap.hu%252Fwrite%252Fuserimages%252Fkepek%252F102%252F71%252Froyal-vodka.9904.600x818.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.palinka.wlap.hu%252Fhu%252Fpalinka%252Fvodka%252F%3B600%3B818
                              Ha ha
                            • hansii Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 15:53
                              clarissa3 napisała:
                              Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego ze to co czuje to odbior tego co sie dzieje

                              - takiego masla maslanego dawno juz nie czytalem :)
                        • hansii vidze - Ty mezczyzn znasz jak wystawy sklepowe 01.01.15, 15:52
                          - czyli z jednej strony.

                          clarissa3 napisała:
                          Wsrod facetow taki ktory duzo kobiet zbalamucil uzyskuje uznanie - no
                          > bo wszystko czego duzo ktos ma jest podziwiane. Nawet kobiet. A samemu delikw
                          > entowi to pochlebia.

                          - sa pewnie i tacy.
                          ale zapewnuiam, ze wytrawni kobieciarze miewiaja kochanki dla siebie samego i dla wlasnych wspomnien, a nie po to by sie nimi chwalic.

                          On nie ma tam jakichs potrzeb z tymi babami blisko byc - b
                          > o ich nie rozumie

                          - kobiet nie da sie zrozumiec.
                          mozna je tylko kochac, a ten kto mowi, ze je rozumie - sam jest po trosze baba.
                          • brygada_ww Re: vidze - Ty mezczyzn znasz jak wystawy sklepow 01.01.15, 17:10
                            Z listu niewiernego Toamsza do forumowiczow ...

                            mowia stoi i czeka niczym ku... na rogatce ... i za zakretem stala czekajac az zona na nocny dyzur pojedzie do szpitala. I wyjechala zza zakretu parkujac donosnie. Zadzwonila do drzwi, psy szczekaly, jednak psow nie wypuscil, do domu nie wpuscil, tylko potraktowal na wycieraczce mowiac, zeby pojechala do domu ...
                            • hansii A co do Swietego Tomasza i jego listow... 01.01.15, 18:48
                              a bylo ich wielu...
                              i kazdy mial (swoja) racje...
                              pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Aposto%C5%82
                              pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_z_Akwinu
                              • mona.blue Re: A co do Swietego Tomasza i jego listow... 01.01.15, 22:10
                                hansii napisał:

                                > a bylo ich wielu...
                                > i kazdy mial (swoja) racje...
                                > pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Aposto%C5%82
                                > pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_z_Akwinu

                                lubię czytywać Tomasza z Akwinu, mądry człowiek to był :)
                    • nvv Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 21:11
                      Kici kici...

                      Kobiety w moich oczach raczej tylko wyglądają jak urocze kotki, gdy coś chcą, a pod spodem zwykle czai się tygrys, czy może rekin. Ja się na pewnym poziomie to kobiet boję - facet to facetowi da w mordę wprost, kobieta potrafi urządzić facetowi piekło.
                      • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 21:19
                        > Kobiety w moich oczach raczej tylko wyglądają jak urocze kotki, gdy coś chcą

                        a co kobieta może chcieć od faceta??

                        czasem ktoś ze strachu zmienia się w przymilnego kotka
                        • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 21:31
                          Ja Ci współczuję tych doświadczeń z kobietami. Ale sam przyznałeś niedawno, ze lubisz Zołzy.

                          I że nawet potrafisz w nich ciepło odnaleźć pod zimną fasadą. Powodzenia więc.
                        • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:12
                          malwi.4 napisała:

                          > > Kobiety w moich oczach raczej tylko wyglądają jak urocze kotki, gdy coś [
                          > b]chcą[/b]
                          >
                          > a co kobieta może chcieć od faceta??
                          >
                          oj, dużo może chcieć :)
                          • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:26
                            Mona może ja za dużo ostatnio biorę do siebie. Pewnie są różne kobiety. Jak ja coś chcę, to nie muszę się przymilać. Mówię otwarcie po prostu co chce/czego potrzebuję/czego oczekuję. Jeśli druga strona jest mi w stanie to dać to daje, nie oczekuje on przymilania.

                            Nvv tak często tu pisywał frazesy w stylu "to co dajesz wraca". I ja się zastanawiam czemu on nie bierze tych frazesów do siebie?? Skoro kobieta rekinem dla niego jest, to może sobie czymś na to zasłużył??

                            Powinnam mieć w d... że dla niego kobiety to rekiny, ale z jakiegoś nieuświadomionego powodu mnie to drażni. Może dlatego, że ja pływać za bardzo nie umiem.
                            • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:32
                              malwi.4 napisała:

                              > Mona może ja za dużo ostatnio biorę do siebie. Pewnie są różne kobiety. Jak ja
                              > coś chcę, to nie muszę się przymilać. Mówię otwarcie po prostu co chce/czego po
                              > trzebuję/czego oczekuję. Jeśli druga strona jest mi w stanie to dać to daje, ni
                              > e oczekuje on przymilania.

                              Nie, w sumie masz rację, bo to nie był przychylny kobietom opis. Tylko ja z kolei, może z racji tego, że nie znam nvv nie biorę sobie do serca tego, co pisze. A pewnie warto sprostować.
                              >
                              > Nvv tak często tu pisywał frazesy w stylu "to co dajesz wraca". I ja się zastan
                              > awiam czemu on nie bierze tych frazesów do siebie?? Skoro kobieta rekinem dla n
                              > iego jest, to może sobie czymś na to zasłużył??
                              >
                              > Powinnam mieć w d... że dla niego kobiety to rekiny, ale z jakiegoś nieuświadom
                              > ionego powodu mnie to drażni. Może dlatego, że ja pływać za bardzo nie umiem.

                              Rozumiem Cię, ja często jestem zbyt wyrozumiała, co potem obraca sie przeciwko mnie.
                      • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 21:31
                        No bo widzisz, drogi nvv, nie od parady faceci maja te wszystkie przywileje!

                        Czy ty myslales ze kobiety tez do nich naleza - ze pstrykniesz i juz?

                        Madra teraz jestem bo wlasnie obejrzalam przeslodki film z Dustinem Hoffmanem i Judith Dentch - o dwojgu starszych ludzi mieszkajacych w tym samym bloku, ona pietro nizej od niego. Na koniec sie pobrali.

                        On najpierw dowiedzial sie jakie jest jej nawieksze marzenie - potem sleczal nocami zeby wymyslec jak to zorganizowac zeby sie spelnilo, pozniej nagimnastykowal - nawet doslownie bo z balkonu spadl kilka pieter - wydal sporo kasy, i spelnil je - a chodzilo o to zeby zolw urosl - i po krzyku! ;))

                        Tytul: Roald Dahl's Esio Trot.

                        Polecam! ;)
                        • nvv Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 21:59
                          Dziękuje za radę, chwilę się nad tym zadumałem.
                          • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:55
                            Nie za ma co!

                            No i do dziela!

                            ha ha - chcialam wlasnie napisac: 'zapytaj wiolcie o czym marzy' ale sie zlapalam ze moglabym sobie zrobic ku ku taka rada, wiec raczej wybierz sobie inna kandydatke! ;))
                            • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:03
                              Czuję, że zazdrosna jesteś. Nie szukam faceta w internecie, bo mam męża. Nie krępuj się, do dzieła. ;-)
                              • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:35
                                tak myslalam ze, wg ciebie kazda kobieta marzy o mezu jedynie...

                                Oj Woilciu! Trzym sie ty go mocno, zycze! ;))
                                • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:45
                                  To czuję, że wąskie to twoje myślenie może być. Ale to twój problem ostatecznie, a nie mój. ;-)
                                • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:59
                                  Tak na marginesie, to zmęczona jestem tą monotematycznością Twoją. Poproszę o nową projekcję.;-)
                                  • clarissa3 Re: Zdradzony przez ojca 02.01.15, 00:06
                                    No to po co sie wtracasz? Bo nawet zartu nie zrozumialas, i pomimo Nowego Roku ... ehh!
                                    • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 02.01.15, 01:35
                                      Patrząc realnie, to nie ja się wtrąciłam, lecz ty użyłaś mnie jako przedmiot swoich "żarcików". ;-) Znajdź sobie może inny obiekt, ok?
                                • hansii no nie kazda, Claro, 02.01.15, 09:35
                                  clarissa3 napisała:
                                  > tak myslalam ze, wg ciebie kazda kobieta marzy o mezu jedynie...

                                  no nie kazda Claro, ty marzysz jeszcze o sprawiedliwosci miedzy-plciowej
                                  i o Swiecie wolnym od przemocy.
                                  ale zdradz, czy masz jeszcze inne marzenia,
                                  to moze jaszczurke zamienie Ci w krokodyla ?
                              • nvv Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:39
                                Moje serce też jest zajęte, choć niezobowiązująco flirtować lubię i zauroczenia czasem się zdarzają.
                                Mam wątpliwości co do mojego wyboru, czasem próbuje to przerwać, ale średnio mi wychodzi robienie czegoś wbrew sobie, a gdy idę za głosem serca, życie staje się prostsze, wybory dokonują się "same". Możliwe, że ten głos serca mnie zaprowadzi nad przepaść i z, trudno.

                                Ponad rok temu podróżowałem z towarzyszką zapoznaną bodajże na carpooling.pl, czy blablacar.pl (fajna idea, zabieranie współpasażerów gdy jedzie się na dłuższą podróż) z Warszawy do Wrocławia, tak się zagadaliśmy, że przegapiłem zjazd i prawie wjechaliśmy do Częstochowy.
                                Kobieta, notabene związana z psychologią, dała mi na odchodnym radę i odpowiedź na moje kluczowe pytanie. Jak dotąd się tego trzymam. Ta kobieta ma szanse czytać to forum. Jeśli przypadkiem to przeczyta - serdecznie pozdrawiam. Zostawiłaś w aucie chusteczki, ale głupio było mi już za Tobą biec. Ta podróż była dla mnie niesamowita, prawie metafizyczna, dziękuje za Twoje towarzystwo.

                                A na koniec smutny (dla facetów) cytat:

                                The only way to a woman's heart is along the path of torment. I know none other as sure. — Marquis de Sade
                                • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 23:52
                                  Też lubię tak podróżować i poznawać nowych ludzi. Takie przypadkowo poznane osoby mogą bardzo wzbogacić. A flirtowanie...pewnie też mi się zdarza.;-)

                                  Od pewnego czasu również staram się iść za głosem serca, bez zbytniej intelektualizacji. I fajne rzeczy w wyniku tego mi się zdarzają.:-)
                      • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:11
                        nvv napisał:

                        > Kici kici...
                        >
                        > Ja się na pewnym poziomie to kobiet boję - facet to facetowi da w mordę wprost, kobieta potrafi urządzić facetowi piekło.

                        drugiej kobiecie też potrafi
                        • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 22:19
                          O tak. ;-)
        • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:01
          hansii napisał:
          a wolalbym miec dwie corki (co brzydko i publicznie oswiadczam)


          Też żałuję, bo szukam synowej.


          > PS. zalatw mi moze miejsce na parkingu ?
          > - bo mam z tym problemy

          A to już od boskiej opatrzności zależy :)
      • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 21:49
        leda16 napisała:

        > Dwóch synów mamy już wychowanych. a ten żałosny pan nigdy nie był dla mnie auto
        > rytetem ani w sprawach moralnych ani wychowawczych. Któraż to już religia i któ
        > ra żona?

        W.E. pisze bardzo mądre rzeczy, prawdziwe psychologicznie i życiowo

        a co do tego ma liczba religii i żon? rzucasz argumentami ad personam, co innym wytykasz
        • to.niemozliwe Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 04:04
          Ja to zrozumiałem jako spostrzeżenie niespójności między pewnymi kwestiami z życia osobistego, a gloszonymi tezami.
          • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:33
            to.niemozliwe napisał:

            > Ja to zrozumiałem jako spostrzeżenie niespójności między pewnymi kwestiami z ży
            > cia osobistego, a gloszonymi tezami.

            On nie napisał, że sam idealnie żyje, tylko przedstawił konsekwencje nieprawidłowych relacji ojca z synem czy braku ojca. Wierzę, że zdaje sobie sprawę z tego również w swoim życiu, więc nie nazwałabym tego niespójnością, ale faktycznie sam popełnił błędy, które opisuje.
            • to.niemozliwe Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 13:47
              Zaś ja nie napisałem, że on to napisał. :-)
              Odniosłem się do tego, co pisze Leda, tzn. ją denerwuje, że facet poucza i szafuje górnolotnymi frazesami, a sam po cichu robi swoje.
              Akurat osobiście nie mam do tego faktu aż tak wojowniczego podejścia. Stosunkowo często ludzie są biegli w sprawach o które sami się sparzyli. jest też grupa osób biegłych w głoszeniu zasad, które w istocie są dla nich nieosiągalne, tzn. deklarują, co jest wartościowe, choć sami wciąż starają się te wartości realizować.
        • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:16
          mona.blue napisała:
          > W.E. pisze bardzo mądre rzeczy, prawdziwe psychologicznie i życiowo.


          Mam odmienne zdanie. Pisze komercyjne slogany i frazesy. Ot, takie "mądrości" kolorowych tygodników.




          > a co do tego ma liczba religii i żon? rzucasz argumentami ad personam, co innym
          > wytykasz


          Po pierwsze - pan WE nie jest uczestnikiem tego forum, więc nijak to się ma do Twoich uwag. A po drugie - relatywizm zawsze łączy się z fałszem.
          >
          • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:46
            leda16 napisała:

            > Mam odmienne zdanie. Pisze komercyjne slogany i frazesy. Ot, takie "mądrości" k
            > olorowych tygodników.
            >
            Pisze z większą przenikliwością niż "zwykłe" kolorowe tygodniki, poza tymi typowo psychologicznymi miesięcznikami jak "Sens" czy "Charaktery".
            >
            >
            > > a co do tego ma liczba religii i żon? rzucasz argumentami ad personam, co
            > innym wytykasz
            >
            >
            > Po pierwsze - pan WE nie jest uczestnikiem tego forum, więc nijak to się ma do
            > Twoich uwag. A po drugie - relatywizm zawsze łączy się z fałszem.
            > >
            Więc obgadujesz, co jeszcze gorsze, bo za plecami. I czyj relatywizm masz na myśli?
            >
          • hansii niby tak... ale... 02.01.15, 09:39
            leda16 napisała:
            A po drugie - relatywizm zawsze łączy się z fałszem.

            niby tak... ale...
            jako relatywista moralny tylko niesmialo przypomne, ze wartosci:
            - Dobro , Piekno i Prawda - nie sa rownowazne.

            najwazniejsze jest - Dobro
            potem - Piekno
            a na koncu - Prawda.
      • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 13:22
        Wychowanych czy wytresowanych? To duża różnica, a wiele razy pisałaś o tresowaniu dzieci.
        • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:24
          wiolcia29_2 napisała:

          > Wychowanych czy wytresowanych? To duża różnica, a wiele razy pisałaś o tresowan
          > iu dzieci.


          Niech Ci będzie wytresowanych :). Wychowywanie ma wiele wspólnego z tresurą. Tu i tam jest kij i marchewka, a reszta to drobiazgi. Może też być totalitaryzm - rodzice rządzą, dzieci słuchają, nigdy odwrotnie. W każdym razie uważam, że dzieciak to nie partner rodzica jak mąż to nie partner żony a kochanka nie partnerka faceta. Po prostu wyznaję tradycyjne wartości i jak na razie dobrze na tym wychodzę.
          • wiolcia29_2 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:29
            Po wpisach sądzę, że jednak nie najlepiej na tym wychodzisz. :)
          • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:50
            leda16 napisała:

            > Niech Ci będzie wytresowanych :). Wychowywanie ma wiele wspólnego z tresurą. Tu
            > i tam jest kij i marchewka, a reszta to drobiazgi. Może też być totalitaryzm
            > - rodzice rządzą, dzieci słuchają, nigdy odwrotnie.

            Totalitarny sposób wychowania dzieci został już dawno skompromitowany w psychologii i pedagogice. Ukazują go w sposób przejmujący książki Alice Miller.
            Teraz ceni się podejście autorytatywne (oparte na autorytecie rodziców), a nie autorytarne (oparte na bezwzględnym posłuszeństwie dzieci).
            W każdym razie uważam, że d
            > zieciak to nie partner rodzica jak mąż to nie partner żony a kochanka nie partn
            > erka faceta. Po prostu wyznaję tradycyjne wartości i jak na razie dobrze na tym
            > wychodzę.
            >
            >
          • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:55
            leda16 napisała:
            >
            > Niech Ci będzie wytresowanych :). Wychowywanie ma wiele wspólnego z tresurą. Tu
            > i tam jest kij i marchewka, a reszta to drobiazgi.

            Tresura do niczego dobrego nie prowadzi, to jest przedmiotowe traktowanie dziecka, które ma być posłuszne i uległe, to jest brak szacunku do dziecka i jego indywidualności. W ten sposób można złamać wole dziecka, nauczyć zewnętrznej poprawności, ale nie ukształtuje się prawdziwie etycznego charakteru. I w konsekwencji dziecko, gdy dorośnie nie będzie miało uwewnętrznionych zasad i wartości, nie będzie prawdziwie szanowało innych, a w dodatku nie będzie darzyło miłością i szacunkiem swoich rodziców.

            W każdym razie uważam, że d
            > zieciak to nie partner rodzica jak mąż to nie partner żony a kochanka nie partn
            > erka faceta. Po prostu wyznaję tradycyjne wartości i jak na razie dobrze na tym
            > wychodzę.
            >
            >
          • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:59
            leda16 napisała:

            W każdym razie uważam, że dzieciak to nie partner rodzica jak mąż to nie partner żony a kochanka nie partnerka faceta.

            Uważam, że rodzice powinni mieć autorytet, ale tez w miarę ich dorastania coraz bardziej partnerskie relacje z rodzicami. Żona też jak najbardziej może być równorzędną partnerka męża. Twoje podejście to nie są tradycyjne poglądy, tylko patriarchalizm.
          • hansii a tu sie akurat zgadzamy... 02.01.15, 09:43
            leda16 napisała:
            ... jak mąż to nie partner żony
            Po prostu wyznaję tradycyjne wartości i jak na razie dobrze na tym wychodzę.


            ja rowniez, tylko kolejnosc jest inna:

            - żona to nie partnerka męża
    • mona.blue Re: Zdradzony przez ojca 30.12.14, 21:46
      zolza14 napisała:

      > Lektura tekstu, który się znajduje pod poniższym linkiem, powinna zainteresować
      > nie tylko mężczyzn, ale też wszystkie kobiety wychowujące synów.
      >
      > pl.scribd.com/doc/7427531/Eichelberger-Zdradzony-Przez-Ojca#scribd

      mnie też zaciekawiła, chociaż mam córki :)

      ale spostrzeżenia sa trafne, nawet często można odwrócić fragmenty jako opis relacji córki z ojcem i też pasuje
    • seth.destructor Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 02:23
      Eichelberger śmiertelnie obraził Święte Matki Polki na Piedestale. Nie przepuszczą mu.
      • leda16 Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 17:27
        seth.destructor napisał:

        > Eichelberger śmiertelnie obraził Święte Matki Polki na Piedestale. Nie przepusz
        > czą mu.



        Tak? Nie zauważyłam. Pewnie dlatego, że święta nie jestem :)
    • nvv Re: Zdradzony przez ojca 31.12.14, 13:36
      Ciekawa książka, nie musi zawierać samej prawdy, grunt że daje do myślenia. W psychologii można znaleźć wiele różnych wytłumaczeń i wiele dopełniających się spojrzeń.

      Chyba mogłaby powstać lustrzana pt. "Zdradzona przez matkę" (choć ja bym poszukał mnie obwiniający tytuł, bo tkwimy w tym może od "Adama i Ewy"), ja też - tak jak Mona - czasem odwracałem sobie płcie aby przemyśleć inne sytuacje/relacje.

      Wydaje mi się, że ktoś kto nie popełni błędów, nie napisze książki o tym jak poprawiać relacje rodzinne.
    • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 15:24
      Zaczynam czytać i już widzę stereotypy. Ta książka była dawno napisana. Zachodzą przemiany. Wraz z upływem dekad inny świat się tworzy. Inne problemy, inne możliwości. Tak jak i kobiety dziś łatwiej sobie z winą i wstydem radzą niż naście lat temu.

      Podejrzewam mimo wszystko, że wartości uniwersalne znajdę. Coś dla siebie znajdę.
      • malwi.4 Re: Zdradzony przez ojca 01.01.15, 15:57
        Wiem, wiem, nie powinnam tej książki brać do siebie. Może ja za bardzo świadoma jestem tego, ze wsparcie trzeba mieć w sobie. Ono daje dużo satysfakcji.

        Ale dostrzegam, ze ten pan opisał pewne oczekiwania mojej matki wobec mojego brata, gdy zawirowania w jej małżeństwie były.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka