Dodaj do ulubionych

Model związku

13.02.15, 21:24
W ostatnich wątkach było duzo róznych opinii o związkach, oczekiwaniach, problemach, ale rozrzuconych w róznych postach. Może zebrać te wiadomości i opisać, jaki model związku preferujecie?
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 21:31
      a ten zwiazek o ktorym chcialabys rozmawiac to pomiedzy kim a kim ma byc?
      • mona.blue Re: Model związku 13.02.15, 21:34
        clarissa3 napisała:

        > a ten zwiazek o ktorym chcialabys rozmawiac to pomiedzy kim a kim ma byc?

        pomiędzy kobieta a mężczyzną, którzy darzą sie uczuciem
        • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 22:49
          Mona, a po co sie chcesz zajmowac zwiazkiem pomiędzy kobieta a mężczyzną, którzy darzą sie uczuciem?

          Podgladnac cos chcesz? ... Skopiowac?...
          • mona.blue Re: Model związku 13.02.15, 22:56
            clarissa3 napisała:

            > Mona, a po co sie chcesz zajmowac zwiazkiem pomiędzy kobieta a mężczyzną, którz
            > y darzą sie uczuciem?
            >
            > Podgladnac cos chcesz? ... Skopiowac?...

            nie muszę podglądać, a jeżeli ktoś ma dobre pomysły to zawsze warto się zainspirować
            • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 23:34
              a dlaczego niby ktos z TOBA zechcialby byc jeslis taka podobna do innych...?
              • mona.blue Re: Model związku 13.02.15, 23:39
                clarissa3 napisała:

                > a dlaczego niby ktos z TOBA zechcialby byc jeslis taka podobna do innych...?

                to trzeba JEGO zapytać
                • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 23:53
                  no to czekaj jesli chcesz na JEGO odpowiedz i instrukcje - ale tez sobie przelicz na palcach ile ci jeszcze lat na takie czekanie zostalo. A ile, wobec tego, na AKCJE.
    • hansii zadnego związku 13.02.15, 21:37
      mona.blue napisała: Może zebrać te wiadomości i opisać, jaki model związku preferujecie?


      zadnego. preferujemy niezowiazujace relacje.
      cos pomoglem ?


      • bitchyusa Re: zadnego związku 13.02.15, 21:41
        Ty jestes tu szefem, zbiera mnie na slowa, ale wole sie zamknac.
        • mona.blue Re: zadnego związku 13.02.15, 21:44
          bitchyusa napisała:

          > Ty jestes tu szefem, zbiera mnie na slowa, ale wole sie zamknac.

          dlaczego, forum jest po to, aby się wypowiadać

          myslałam, że Ty tu jesteś szefem ;)
      • mona.blue Re: zadnego związku 13.02.15, 21:41
        hansii napisał:

        > mona.blue napisała: Może zebrać te wiadomości i opisać, jaki model związku pr
        > eferujecie?
        >
        >
        > zadnego. preferujemy niezowiazujace relacje.
        > cos pomoglem ?
        >
        >niewiele ;)

        ale ciekawe jest poznac różne opinie
        • hansii jasne... 13.02.15, 21:44
          trzymam kciuki, Mona.
          • mona.blue Re: jasne... 13.02.15, 21:47
            hansii napisał:

            > trzymam kciuki, Mona.

            za co?
            • hansii nadal jasne... 13.02.15, 21:49
              za Twoja dociekliwosc.

              Buenas Noches.
              • mona.blue Re: nadal jasne... 13.02.15, 22:01
                hansii napisał:

                > za Twoja dociekliwosc.
                >
                > Buenas Noches.

                jutro Walentynki ;)
    • bitchyusa Re: Model związku 13.02.15, 22:01
      Jak mogloby byc idealnie, katolik z katoliczka, protestant z protestantka, sunicki islamus z sunicka islamuska, szyicki islamus z szyicka islamuska, a gdzie ci poganie, co nie chca religii deklarowac?
      • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 22:11
        no i o calej patologi pamietaj - tych poza ramkami pieknymi z golabkami jedzacymy sobie z dzobkow, poturbowanych, pokaleczonych, odsunietych z pola widzeni, lizacych rany, glodnych, spragnionych - po to zeby bylo sliczniej i bardziej sielankowo, jak .... w marzeniach dziewicy zapatrzonej w obraz Boga?
        • bitchyusa Re: Model związku 13.02.15, 22:12
          clarissa3 napisała:

          > no i o calej patologi pamietaj - tych poza ramkami pieknymi z golabkami jedzacy
          > my sobie z dzobkow, poturbowanych, pokaleczonych, odsunietych z pola widzeni, l
          > izacych rany, glodnych, spragnionych - po to zeby bylo sliczniej i bardziej sie
          > lankowo, jak .... w marzeniach dziewicy zapatrzonej w obraz Boga?

          Byl to Twoj model?
          Moj nie, ale musze przejsc sie do Celiny.
        • mona.blue Re: Model związku 13.02.15, 22:18
          clarissa3 napisała:

          > no i o calej patologi pamietaj - tych poza ramkami pieknymi z golabkami jedzacy
          > my sobie z dzobkow,

          nie znam żadnej pary jedzącej sobie z dziobków

          poturbowanych, pokaleczonych, odsunietych z pola widzeni, l
          > izacych rany, glodnych, spragnionych - po to zeby bylo sliczniej i bardziej sie
          > lankowo, jak .... w marzeniach dziewicy zapatrzonej w obraz Boga?

          za to poznałam sporo kobiet żyjących z alkoholikami i przemocowcami, próbujących sobie poradzić w ej sytuacji albo odejść

          ale znam ez trochę udanych małżeństw, gdzie sa spory, trudności, ale jest i miłość
          • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 22:44
            bo widzisz, historia jest taka:

            Byl sobie taki jeden co sie nazywal Zygmunt Freud. Rozne sobie wlasne obserwacje opisywal, z dala od ludzi. Jak kazdy mial jakas tam rodzine, blizsza i dalsza - i bratanka, ktory w Ameryce urzedowal. Gdy Zygmunt wydal cala kase to do bratanka poszed po wiecej. Ten wzial jego pisanine i opublikowal w samym centrum Ameryki. Tego bratanka nazywaja teraz ojcem PR - i specjalista od tego jak swiadomoscia ludzi manipulowac.

            Zygmunt mial tez corke. Ona to, zdaje sie lesbijka, wymyslila sobie na podstawie zapiskow ojca - pwnie i w dobrej wierze - ze jesli sie szczegolowo ulozy ludziom zycie to beda zyli dlugo i szczesliwie. 2+1 ulubiony byl jej model.

            Tak wiec, wespol z bratankiem Freudowie przekonali rzadzacych w Ameryce ze maja racje.

            Pod ichze wplywami zaczeto organizowac ludziom zycie. Wymyslono ze model 1+1 + x jest najlepszym modelem. Zaprojektowano wiec takiemu i dom i okolice, i jazda!

            Jednej rzeczy Freudowie nie przewidzieli, bo doswiadczen wowczas nie mieli sporo, ze nie wszystkimi ludzmi sie da odgornie pokierowac - i tak zrodzila sie patologia (swiry, alkoholizm, narkotyki, depresje, zalamania, przemoc - zlozona z tych wszystkich ktorzy sie w wymyslony model nie potrafili wpasowac.

            Ale i wyjatkowych ludzi sie pokazalo dzieki temu kiloro - takich innych od reszty, wiec i wciaz istnieje nadzieja...

            Czy wyjasnilam ci, Mona, jak to z modelami bywa?

            Pamietaj ze czlowiek jest jak woda - jak twierdzi jedna z psychologow ktora szanuje, Dorothy Rowe - jesli znajdzie sie szczelina to sie przez nia przeleje...

            Przemysl to!
            • mona.blue Re: Model związku 13.02.15, 23:00
              Freud miał wiele cennych spostrzeżeń, ale nie wszystkie. Sam zresztą nigdy nie poddał sie psychoanalizie. Cierpiał tez na depresję.

              Co do modelu to może niefortunnego słowa użyłam, nie chodziło mi o idealne wyobrażenie, tylko o realny związek, ale taki, który by ktoś chciał mieć
              • clarissa3 Re: Model związku 13.02.15, 23:13
                Freud jaki by nie byl, i jak celnymi jego uwagi byly to, to byl PIERWSZYM ktorego mysli uzyto na wielka skale do zarzadzania tlumem. To piersze.

                A realny zwiazek jest REALNYM - czyli takim jaki masz przed swoim wlasnym nosem - tylko wtedy kiedy jest REALNYM.

                Nie moj, nie nikogo innego ale, TWOJ wlasny, pamietaj.

                Powodzenia! ;)
                • clarissa3 ps: 14.02.15, 00:06
                  a ciag dalszy tej historii jest taki ze, nie po to Freudow zaangazowal i suto oplacal rzad Ameryki zeby was wszystkich szczesliwymi uczynic - a jedynie po to zeby wlasciciele fabryk latwiej mogli sobie obliczyc i zaplanowac z gory to ile pralek, samochodow, miotel, i podobnych dupereli wyprodukowac tak zeby dobrze na tym zarobic.

                  Amen.

                  • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 08:47
                    clarissa3 napisała:

                    > a ciag dalszy tej historii jest taki ze, nie po to Freudow zaangazowal i suto o
                    > placal rzad Ameryki zeby was wszystkich szczesliwymi uczynic - a jedynie po to
                    > zeby wlasciciele fabryk latwiej mogli sobie obliczyc i zaplanowac z gory to ile
                    > pralek, samochodow, miotel, i podobnych dupereli wyprodukowac tak zeby dobrze
                    > na tym zarobic.
                    >

                    Czy tu z nami jest lekarz ?
                    > Amen.
                    >
                    • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 12:18
                      Uuuu, nastepna ciemna ktora nie wie ze te cale gadanie o zwiazkach, o tym jakie to one najwazniejsze ze wszystkiego, to po to zeby moc przewidziec m.in. ile czerwonych pudel ksztalcie serca z czekoladkam wyprodukowac do sprzedazy w lutym.

                      Pomysl o tym gdy bedziesz cos kupowac nastepnym razem, takiego co ty juz masz, twoja mama i przyjaciolka tez, ale nowszego ci sie zachcialo, albo chcesz ty tez miec i z nikim sie nie bedziesz tym dzielic.

                      Twoj styl zycia, okreslany przez przedmioty i uslugi ktore nabywasz, wiele wspolnego nie ma z tym co ty chcesz, uswiadom sobie... jesli potrafisz.
                      • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 14:25
                        clarissa3 napisała:

                        > Uuuu, nastepna ciemna ktora nie wie ze te cale gadanie o zwiazkach, o tym jakie
                        > to one najwazniejsze ze wszystkiego, to po to zeby moc przewidziec m.in. ile c
                        > zerwonych pudel ksztalcie serca z czekoladkam wyprodukowac do sprzedazy w lutym
                        > .
                        >
                        > Pomysl o tym gdy bedziesz cos kupowac nastepnym razem, takiego co ty juz masz,
                        > twoja mama i przyjaciolka tez, ale nowszego ci sie zachcialo, albo chcesz ty te
                        > z miec i z nikim sie nie bedziesz tym dzielic.
                        >
                        > Twoj styl zycia, okreslany przez przedmioty i uslugi ktore nabywasz, wiele wspo
                        > lnego nie ma z tym co ty chcesz, uswiadom sobie... jesli potrafisz.

                        A Ty Clarisso uświadom sobie, jeśli potrafisz, że powtarzasz bezkrytycznie jakieś brednie, z którymi nie podejmuję się dyskutować, bo z wariatami się nie dyskutuje.
                        • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 15:10
                          he he, kolejny autorytet!

                          Mozgi trenowac kobiety, i nie spac, bo jak nie to was na salami przerobia. Uwazajcie!

                          Powodzenia ;)
                          • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 15:29
                            clarissa3 napisała:

                            > he he, kolejny autorytet!
                            >
                            > Mozgi trenowac kobiety, i nie spac, bo jak nie to was na salami przerobia. Uwaz
                            > ajcie!
                            >
                            > Powodzenia ;)

                            Ja też Ci tego samego życzę. Widać z daleka, że Ci totalnie odbija. Przypuszczam, że to ten brak związku i seksu tak działa.
                            Dobiega mnie z zaświatów chichot staruszka Freuda.
                            • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 15:44
                              a skad te pewnosc masz co do mojego zwiazku i seksu? Kolejnym jasnowidzem jestes? ;) Poza tym czy to nie ty cos mowilas tu o robieniu uwag personalnych, niech no sobie przypomnimy..?..

                              Zolza, oczywistym jest to ze nie masz zielonego pojecia o sprawach spolecznych i zagadnieniach politycznych. Tak jak doceniam twoja dedykacje do pomocy ludziom w ich dostosowaniu sie do systemu to jednak uwazam ze dobrze byloby zebys sie zapoznala i, przede wszystkim, zastanowila czy system do ktorego naklaniasz jest dobrym!

                              Dlaczego jest az tyle krzywdy ludzkiej wokol?

                              Zadaj sobie takie i inne pytania kobieto zamiast brnac slepo w cos o czym nie masz pojecia, ... tylko dlatego ze ci za to placa!
                              • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 15:59
                                clarissa3 napisała: ble,ble,ble !


                                Powiedziałam już , że z wariatami się nie dyskutuje. Trzeba im też wybaczyć,bo plotą sami nie wiedzą co.


                                Życie to nie problem do rozwiązania; to przygoda do przeżycia.
                                • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 17:03
                                  a o tym slyszalas - czy tez masz w d.. bo ty masz sprawne cialo:

                                  Warszawska akcja One Billion Rising. W tym roku taneczny międzynarodowy happening antyprzemocowy zwraca uwagę na sytuację kobiet z niepełnosprawnością, która w Polsce jest bardzo zła. 80 proc tych kobiet doświadcza przemocy, a systemowej pomocy i edukacji brak. W dzisiejszej akcji w stolicy, która jest jedną z pięćdziesięciu w Polsce, wzięło udział kilka kobiet na wózkach. Na szczęście pogoda dopisała i mogły dotrzeć. Było super!
                                  • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 17:18
                                    clarissa3 napisała:

                                    > a o tym slyszalas - czy tez masz w d.. bo ty masz sprawne cialo:
                                    >
                                    > Warszawska akcja One Billion Rising. W tym roku taneczny międzynarodowy happeni
                                    > ng antyprzemocowy zwraca uwagę na sytuację kobiet z niepełnosprawnością, która
                                    > w Polsce jest bardzo zła. 80 proc tych kobiet doświadcza przemocy, a systemo
                                    > wej pomocy i edukacji brak
                                    . W dzisiejszej akcji w stolicy, która jest jedną
                                    > z pięćdziesięciu w Polsce, wzięło udział kilka kobiet na wózkach. Na szczęście
                                    > pogoda dopisała i mogły dotrzeć. Było super!

                                    Wytłumacz mi; dlaczego mi takie wiadomości podajesz w odpowiedzi na to, że Ci zarzuciłam, że piszesz brednie? Co ma wspólnego jedno z drugim. Tym kobietom też Freud zawinił, czy rząd amerykański ?
                                    • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 18:14
                                      przeciez mialas nie rozmawiac ze mna - bom wariat wg. ciebie...

                                      Te 80% niepelnosprawnych kobiet w duzej mierze przemocy doswiadcza na skutek glupoty innych kobiet - ktore a sile i slepo wierza ze kobieta bez zwiazku z mezczyzna jest niczym. Jesli niczym no to sobie na nich ujezdzaja, przeciez, do woli jak widac - bo i nawet edukacji im skapia.

                                      Myslec baby!
                                      • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 19:37
                                        clarissa3 napisała:

                                        > przeciez mialas nie rozmawiac ze mna - bom wariat wg. ciebie...
                                        >
                                        > Te 80% niepelnosprawnych kobiet w duzej mierze przemocy doswiadcza na skutek gl
                                        > upoty innych kobiet - ktore a sile i slepo wierza ze kobieta bez zwiazku z mezc
                                        > zyzna jest niczym. Jesli niczym no to sobie na nich ujezdzaja, przeciez, do wol
                                        > i jak widac - bo i nawet edukacji im skapia.
                                        >
                                        > Myslec baby!

                                        Niepełnosprawne kobiety doznają przemocy nie tylko od swoich meżów czy partnerów, ale często również odczłonków najbliższej rodziny, różnej płci.

                                        Tylko ja nadal nie wiem; jaki to ma mieć związek z Freudem i amerykańskim rządem, który jak głupi łożył według Ciebie dużą kasę, by opłacać Freuda, który był mu potrzebny, by policzyć ile pralek należy wyprodukować, by ciemny naród to kupił?
                                        W czasie, kiedy Freud jeździł po USA ze swoimi odczytami dot. popularyzacji psychoanalizy, która jeszcze nawet w pełni nie była teoretycznie dopracowana, wynaleziono w USA pierwszą pralkę elektryczną. Jaki ten rząd USA był głupi. Tyle kasy niepotrzebnie wyrzucił na Freuda.
                                        W takim kraju jak USA kupiono by bez liczenia każdą ilość pralek, którą ówczesny przemysł był w stanie wyprodukować. Ponadto, chyba ten rząd nie wiedział, że on i tak nie musi się tym zajmować, bo u nich nie ma gospodarki planowej, jak w świeżo powstałym ZSSR. A mówią, że w Polsce mamy głupie rządy.
                                        Teraz dopiero mnie Clarisso uświadomiłaś !
                                        • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 20:13
                                          Kobieto, przeciez wlasnie o to chodzi - ze nic a nic ci nie stoi na przeszkodzie zeby sie podedukowac, bynajmniej nie z forum, ale ty w kolko macieju to samo - ze clarissa jest be i bredzi, i ze to wszystko z braku seksu.

                                          Co do pralek, Freudow i Ameryki, poszulakabym linka do programu, ktory juz raz podawalam tu na forum kiedys, bo swietnie to wyjasnia, ale przeciez sie pewnia angielskiego nie nauczylas wiec bylaby to strata czasu.

                                          Psychologia fajna nauka jest ale powinna byc uczona zawsze wraz z sociologia, uwazam nie tylko ja. Inna wskazowka dla ciebie byloby tez zebys dobrze przygladala sie tlu teorii ktore ci sie podobaja - kto je wymyslil, kiedy, co sie wtedy na swiecie ogolnie dzialo i kto za nie zaplacil, zamiast powtarzac je jak papuga. I zastanowic sie czy kiedykolwiek slyszalas o wietnamskich lub nawet australijskich teorystach - czy moze prawie jedynie o amerykanskich? Nie ciekawi cie dlaczego?
                                          • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 20:30
                                            clarissa3 napisała:

                                            > Kobieto, przeciez wlasnie o to chodzi - ze nic a nic ci nie stoi na przeszkodzi
                                            > e zeby sie podedukowac, bynajmniej nie z forum, ale ty w kolko macieju to samo
                                            > - ze clarissa jest be i bredzi, i ze to wszystko z braku seksu.
                                            >
                                            No widzisz Clarisso Bozia nie równo dzieli. Nie każdy ma tak wielkie zdolności edukacyjne jak Ty. My maluczcy musimy się zadowolić tym, co nam się dostało.

                                            > Co do pralek, Freudow i Ameryki, poszulakabym linka do programu, ktory juz raz
                                            > podawalam tu na forum kiedys, bo swietnie to wyjasnia, ale przeciez sie pewnia
                                            > angielskiego nie nauczylas wiec bylaby to strata czasu.

                                            >
                                            A skąd, ja i angielski ?Masz rację.

                                            >[i] Psychologia fajna nauka jest ale powinna byc uczona zawsze wraz z sociologia, u
                                            > wazam nie tylko ja. Inna wskazowka dla ciebie byloby tez zebys dobrze przyglada

                                            > la sie tlu teorii ktore ci sie podobaja - kto je wymyslil, kiedy, co sie wtedy
                                            > na swiecie ogolnie dzialo i kto za nie zaplacil, zamiast powtarzac je jak papug
                                            > a. I zastanowic sie czy kiedykolwiek slyszalas o wietnamskich lub nawet austral
                                            > ijskich teorystach - czy moze prawie jedynie o amerykanskich? Nie ciekawi cie
                                            > dlaczego?


                                            Dziękuję uniżenie za pouczenie i rady.
                                            • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 20:55
                                              a to o to chodzi! O te role edukatorki forum tak sie szarpiesz ze mna? Aha!

                                              Ja nie mam takich ambicji jak ty. Mnie fascynuje jak to prawie niemozliwym jest was pobudzic do dyskusji - podwazanie, wyzwiska, osmieszania i wytykania to i owszem suto sie sypia przy kazdej probie ale kalarepa ruszanie slabo idzie. Az tak boli?
                                              • malwi.4 Re: ps: 14.02.15, 21:34
                                                Podważanie czy wytykanie to jak najbardziej na tym dyskusja polega. Ośmieszanie czy wyzwiska to nie Zołza, to nie jej poziom.

                                                Wasza dyskusja to dwa przeciwstawne poglądy. Dla jednych target to związki, dla innych single, bo tych pralek zejdzie dwa razy więcej, a może mniej bo w rodzinie pięcioosobowej szybciej sie psują. Najważniejsza jest chyba stabilizacja, jeden znajduje ją w związku inny w takim modelu się nie odnajduje.

                                                Mona może za bardzo się skupia na związkach... Może powinna bardziej popracować nad sobą, nad swoim własnym szczęściem, nad związkiem z samą sobą. Im jesteśmy szczęśliwsi ze sobą, tym lepiej nam kontakty międzyludzkie się układają, tym częściej trafiamy na "odpowiednich" ludzi, z którymi dobrze się rozumiemy, z tym lepszym traktowaniem przez innych się spotykamy - czy to w przyjaźni, czy w pracy, czy w związku.

                                                Uważność na innych (przy braku poczucia szczęścia i satysfakcji z własnego życia, z tego kim jesteśmy) w kontrolę tej drugiej osoby się zmienia.
                                                • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 21:58


                                                  > A Ty Clarisso uświadom sobie, jeśli potrafisz, że powtarzasz bezkrytycznie jakieś brednie, z którymi nie podejmuję się dyskutować, bo z wariatami się nie dyskutuje.<

                                                  Krasnoludek?
                                                • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 22:00
                                                  i znowu krasnoludek:

                                                  > Widać z daleka, że Ci totalnie odbija. Przypuszczam, że to ten brak związku i seksu tak działa. <

                                                  no bo przeciez nie Zolza, prawda Malwi?
                                                  • malwi.4 Re: ps: 14.02.15, 22:43
                                                    Może po prostu lecą tu wyzwiska i powiedzenia podwórkowe takiego kalibru, że to słowo "wariatka" brzmi dość pieszczotliwie.

                                                    Ty też Clarisso reagujesz czasem ostro, gdy ktoś prezentuje przeciwstawne poglądy/ lub pisze według Ciebie głupoty. Macie odmienne poglądy, czerpiecie wiedzę o świecie taką, jaka do waszego utrwalonego modelu pasuje. Zołzę rozzłościło to "przerobienie" Frauda na potrzeby wzmocnienia jakiejś teorii.

                                                    No jesteśmy manipulowani. Ale swoje rozumy mamy a jeśli nie mamy to dzięki psychologii/poznaniu psychologicznych mechanizmów jakie nami rządzą jesteśmy w stanie opanować tę emocjonalną huśtawkę spowodowaną tym nadmiarem bodźców zewsząd, czy rozszarpywaniem przez ludzi, którzy tym bodźcom zupełnie ulegli. Dobrze, ze ci psychologowie są. I socjologowie też.

                                                    Warto jest pokazywać alternatywne życie innym. Że można żyć sięgając po to, co dusza zapragnie, ale i można szczęście osiągnąć pozbywając się wielu pragnień, uwalniając się od nich.

                                              • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 22:11
                                                clarissa3 napisała:

                                                > a to o to chodzi! O te role edukatorki forum tak sie szarpiesz ze mna? Aha!
                                                >
                                                > Ja nie mam takich ambicji jak ty. Mnie fascynuje jak to prawie niemozliwym jest
                                                > was pobudzic do dyskusji - podwazanie, wyzwiska, osmieszania i wytykania to i
                                                > owszem suto sie sypia przy kazdej probie ale kalarepa ruszanie slabo idzie. Az
                                                > tak boli?

                                                Ach gdzieżbym śmiała stawać do konkurencji z Toba Clarisso ! Ja jestem prosta dziewczyna z gminu, a Ty światowa kobieta, wyedukowana, znająca języki, socjologię, politykę, filozofię i ekonomię, teorystów wietnamskich i australijskich, a ja nawet o takich nie słyszałam, więc o czym tu mówić. Wypada zamilknąć.
                                                • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 22:36
                                                  drugi beton.
                                                  • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 22:47
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > drugi beton.

                                                    Pewnie masz rację. Jakoś muszę z tym żyć. Byłoby mi łatwiej, gdybyś mi wytłumaczyła; jaki wpływ miał Freud na przemoc wobec kobiet i jaki udział w tej przemocy wobec kobiet jest amerykańskiego rządu ?
                                                  • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 23:07
                                                    moze przeczytaj raz jeszcze i potem zadaj pytanie gdy juz doczytasz ze zadnego linka pomiedzy Freudem a przemoca wobec kobiet nie robilam.

                                                    Wykladow naukowych ty sie tu nie spodziewaj - jesli cie cos zainteresuje z tego o czym czasem ironicznie napisze to dopytaj zamiast atakowac - tak mysle bedzie nam wszystkim przyjemniej. Bo terasz wychodzi mi ze boi sie tu wiekszosc wiedzy jak diabel swieconej wody.
                                                  • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 23:31
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > moze przeczytaj raz jeszcze i potem zadaj pytanie gdy juz doczytasz ze zadnego
                                                    > linka pomiedzy Freudem a przemoca wobec kobiet nie robilam.
                                                    >
                                                    > Wykladow naukowych ty sie tu nie spodziewaj - jesli cie cos zainteresuje z tego
                                                    > o czym czasem ironicznie napisze to dopytaj zamiast atakowac - tak mysle bedzi
                                                    > e nam wszystkim przyjemniej. Bo terasz wychodzi mi ze boi sie tu wiekszosc wied
                                                    > zy jak diabel swieconej wody.


                                                    No dobrze ! Wytlumacz mi zatem; za co konkretnie temu biednemu ś.p. Freudowi ten amerykański rząd płacił? W jaki sposób wykorzystywał psychoanalizę do liczenia ile trzeba czego produkować ?

                                                    .
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 01:27
                                                    OK. W programie, a wlsciwie w serii programow, o ktorych przypomnialo mi sie bo mowa w tym watku byla o modelu zwiazku, nakreslono historie przedostania sie nauki psychologii do rzadzenia panstwem. Doszlo do tego po raz pierwszy w Ameryce - i wykorzystuje sie ja do teraz w wielu innych krajach. Autorzy twierdza ze wykorzystano teorie ktorych zestaw na celu mial doprowadzenie do zyskow korporacji natomiast te same zastosowane do zarzadzania panstwem doprowadzaja panstwa do ruiny.... jak jasno widac obecnie.

                                                    Historia udzialu Freuda w tym byla taka ze podczas gdy sobie je spokojnie obmyslal skonczyly mu sie pieniadze na zycie. Zglosil sie wowczas o pomoc do swojego juz dosc zamoznego bratanka ktory mieszkal w Ameryce. Ten gdy dowiedzial sie o dzielach to je w Nowym Yorku opublikowal. Tak to spoleczenstwo dowiedzialo sie pierwszy raz o Freudzie ktorego nikt przedtem nie znal a ktory dalej zyl sobie w Niemczech i pisal. Nie pamietam dat, latwo sprawdzic, ale mowimy o okresie przed-podczas-po wojennym.

                                                    Pod wplywem dziel Freuda bratanek doznal olsnienia, dal sie najac korporacjom oraz uzyl swoich wplywow na rzadzacych i przekonal do roznych swoich wizji zachecajac ich swa umiejetnoscia sterowania zachowaniami tlumow - ktorej nauczyl sie od stryja. Jak juz napisalam, jest do dzis uwazany za ojca PR. Public Relations - czyli informacje przekazywane tlumowi ktory w to wierzy i pod wplywem tej wiary robi to w co uwierzyl. Jasne?

                                                    Bratanek bez teorii Freuda nie dalby rady tego sobie sam wymyslec. Jego pomysly z kolei zainspirowaly wlascicieli przeroznych fabryk ktorym zamarzyly sie jeszcze wieksze zyski i ktorzy wraz z bratankiem jeszcze bardziej ostro dzialali uzywajac swoich wplywow na rzadzacych ktory przede wszystkim zalezalo na tym by to ich a nie kogo innego tlum w wyborach wybieral.

                                                    Tak rozwijaly sie Marketing, Sociologia, Psychologia - i rosly stosy badan dot. tego czego ludzie chca i o czym sobie marza, jak sie organizuja, na czym im zalezy, itp. Po ich posegregowaniu wylonil sie model / ideal - podle ktorego zaczeto ukladac produkcje, ulepszac wciaz model, podsuwac ludziom pomysly, .. marzenia... budowac nowe miasta, domy, ... projektowac samochody, przedmioty, gadzety, itp., itd. Wydawac by sie moglo ze rozwoj. Zachodu.

                                                    W tym czasie tez pojawila sie corka Freuda, Anna, ktora w Londynie zajmowala sie psychoanaliza. Bratanek dokooptowal ja jako swojego doradce, i rzadowego, i tak wybuchla w USA moda na psychoanalize - lata 1960 i 70, rebeliancka mlodzierz, hippisi, bosi obejmujacy drzewa, wszyscy na kozetkach, itp. Nie pamietasz ale tak bylo. Moda. Moda poprzez ktora dokonywala sie zmiana swiadomosci spolecznej - przemian z kolektywizmu w indywidualizm, pragnienie odrebnosci, wyzbycia sie wiezow, odseparowania sie od tradycji, zniesienia barier, zapatrzenie w siebie, we wnetrze... innymi slowy, to byl czas narodzin ideologi Neo-liberalizmu.... tej ktora nam obecnie niszczy planete.

                                                    Cos tam z tymi teoriami nie tak czyli, z tego bylby wniosek, albo ... ?
                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 10:04
                                                    [i]clarissa3 napisała:






                                                    Przykro mi Clarisso. Wczoraj bawiłam się trochę z Tobą, ale dzisiaj piszę poważnie. Naprawdę nie chcę Cię deprecjonować, ale to co napisałaś, samo Cię deprecjonuje i potwierdza tylko moje początkowe przypuszczenia, że jesteś zwolenniczką teorii, które u nas mają wielu zwolenników. Są to zwolennicy teorii "sztucznej mgły".

                                                    Muszę się podpisać pod tym, co napisał o Twojej wiedzy Hansii.
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 11:26
                                                    Nie przestana mnie zadziwiac dzisiejsi ludzi e- podajesz takim im informacje, nawet zrodlo, a oni krzycza 'wariat' 'wariat'.

                                                    A o samej informacji masz cos do powiedzenia?

                                                    .. ze, tak jak Hansi, z palca wyssana by ty nie widzalas tego tam gdzie jestes wiec nie istnieje? Nie wie to nie ma. Proste.

                                                    ha ha;)
                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 11:57
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > Nie przestana mnie zadziwiac dzisiejsi ludzi e- podajesz takim im informacje, n
                                                    > awet zrodlo, a oni krzycza 'wariat' 'wariat'.
                                                    >

                                                    Jakie źródło mi podałaś ? gdzie? Napisałaś tylko, że kiedyś podawałaś link, ale ja go i tak nie wykorzystam, bo nie znam angielskiego.

                                                    Widzisz, to jest u Ciebie irytujące, że nie dość, że głupoty piszesz, to jeszcze ludzi obrażasz, nawet gdy nie masz takiej intencji. Na jakiej podstawie założyłaś, że nie znam angielskigo? Na podstawie kalki, która jest w Twojej głowie!
                                                    > A o samej informacji masz coś do powiedzenia?- że to bełkot i że autor tych bredni jest jak dziecko zagubione w tej sztucznej mgle, którą sam wytworzył.
                                                    >
                                                    > .. ze, tak jak Hansi, z palca wyssana by ty nie widzalas tego tam gdzie jestes
                                                    > wiec nie istnieje? Nie wie to nie ma. Proste.
                                                    >


                                                    Nie , dlatego,że studiowałam te dziedziny, o których Ty z góry uznałaś, że nie mam pojęcia.
                                                    > ha ha;)
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 12:02
                                                    A kiedy ja cie Zolza prosilam o wystawienie mi diagnozy?
                                                  • clarissa3 link 15.02.15, 12:15
                                                    O! Znalazlam:

                                                    vimeo.com/85948693
                                                    Part 2 :vimeo.com/album/3131630/video/75779119
                                                    Part 3 :vimeo.com/album/3111916/video/10245146
                                                    Part 4 :vimeo.com/album/3111916/video/75784765

                                                    Przyjemnej niedzieli! ;)
                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 17:00
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > A kiedy ja cie Zolza prosilam o wystawienie mi diagnozy?


                                                    A gdzie ta diagnoza ?
                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 17:05
                                                    A tutaj masz link opisujący problem bez sztucznej mgły.

                                                    www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=705
                                                  • hansii nie becz. dziecie 15.02.15, 16:27
                                                    tylko podaj zrodla:
                                                    dom, rodzina
                                                    twoje obowiazki zawodowe ?
                                                    dzielnica lumpenproletariacka - w ktorej mieszkasz/przebywasz czasem?

                                                    oczywiscie - ze to o czym piszesz sie czasem zdarza, ale stwarzasz tu falszywe wrazenie, ze tego jest cala masa...

                                                    wiec pytam - gdzie konkretnie?
                                                    miast , dzielnice ?
                                                    - podaj, prosze, bo ja duzo jezdze i to skonfrontuje.
                                                  • leda16 Re: ps: 15.02.15, 17:09
                                                    clarissa3 napisała:
                                                    Tak rozwijaly sie Marketing, Sociologia, Psychologia - i rosly stosy badan dot.
                                                    > tego czego ludzie chca i o czym sobie marza, jak sie organizuja, na czym im za
                                                    > lezy, itp. Po ich posegregowaniu wylonil sie model / ideal - podle ktorego zacz
                                                    > eto ukladac produkcje, ulepszac wciaz model, podsuwac ludziom pomysly, .. marze
                                                    > nia... budowac nowe miasta, domy, ... projektowac samochody, przedmioty, gadzet
                                                    > y, itp., itd. Wydawac by sie moglo ze rozwoj. Zachodu.


                                                    Gdzieś mi się o uszy obiło, że prekursorem psychologii tłumu był Le Bon, Francuz zresztą, który na tłum patrzył z pewną pogardą sądząc, że podstawą jego działania są impulsywność, irracjonalność i prymitywne emocje. Tak się właśnie zastanawiam nad paralelą z tutejszym forum , zważywszy, że tłum to już wg. niektórych definicji 3 osoby ;)


                                                    > W tym czasie tez pojawila sie corka Freuda, Anna, ktora w Londynie zajmowala si
                                                    > e psychoanaliza. Bratanek dokooptowal ja jako swojego doradce, i rzadowego, i t
                                                    > ak wybuchla w USA moda na psychoanalize - lata 1960 i 70, rebeliancka mlodzierz
                                                    > , hippisi, bosi obejmujacy drzewa, wszyscy na kozetkach, itp. Nie pamietasz ale
                                                    > tak bylo.


                                                    Oczywiście, tak było, ale czy korzenie tych ruchów wywodzą się głównie z freudyzmu? Jako feministka masz pewnie za złe Freudowi jego seksizm a zwłaszcza teorię histerii ;)



                                                    Moda. Moda poprzez ktora dokonywala sie zmiana swiadomosci spoleczne
                                                    > j - przemian z kolektywizmu w indywidualizm, pragnienie odrebnosci, wyzbycia si
                                                    > e wiezow, odseparowania sie od tradycji, zniesienia barier, zapatrzenie w siebi
                                                    > e, we wnetrze... innymi slowy, to byl czas narodzin ideologi Neo-liberalizmu...
                                                    > . tej ktora nam obecnie niszczy planete.


                                                    Noooo ja bym tu nie bagatelizowała wkładu Susan Forward i Alice Miller ;). Obecnie "polska" psychoterapia głównie na nich bazuje.
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 18:26
                                                    Leda, psychologia nie moja dziedzina - autorzy programu przedstawili historie zastosowania teorii Freuda do kontoli tlumu, od ich pojawienia sie do dzis.

                                                    Annie Freud wytknieto fatsz - dzieci ktorych wychowanie nadzorowala scisle stosujac swoje metody w pozniejszym wieku zapadly na depresje i alkoholizm.

                                                    Co sie dzis na swiecie dzieje wszyscy ci ktorzy gazety czytaja wiedza dobrze.

                                                    Nie zastrzelcie mnie za to bo nie ja to zrobilam - a do czego Freudowskie podejscie doprowadzilo to widac i po waszych zachowaniach tutaj. Nie odbiegacie od obecnej normy - zapatrzonego w siebie, wulgarnego i plytkiego joba.

                                                    Najbardziej ubliza mi ten ktory ze strachu az zamknal sie w ciemnej komorce - i biadoli ze w niej ciemno. Tak Hansi, o tobie mowa - zapal swiatlo i dzrzwi otworz! Przewietrz sie wreszcie.

                                                    Forumowa pecjalistka / madrala juz od dwoch dni mi ubliza z wrazenia..

                                                    Nie dopisuj sie do tego Leda! ;)
                                                  • hansii ponownie belkot "ad personam" 15.02.15, 19:01
                                                    - tylko tym razem - niekaralny.

                                                    wal smialo:
                                                    z jakiego miasta/miesciny pochodzisz ?
                                                    - gdzie ta powszechna "przemocowosc" - ktorej w REALU nie widze...

                                                    belkoczesz na foro - bo sie nudzisz ?
                                                    jesli nie - to podaj zrodla.
                                                    REALNE - a nie z gugla.

                                                  • clarissa3 Re: ponownie belkot "ad personam" 15.02.15, 19:07
                                                    realne nie z googla? .... niech pomysle... ze niby mialaby dac tobie mnie na dokladke fizycznie poszarpac?

                                                    Gazete sobie kup zamiast. Poczytaj cos wiecej niz wyniki z gieldy i wyciag bankowy!
                                                  • hansii yeah... :) 15.02.15, 19:51
                                                    clarissa3 napisała:
                                                    > realne nie z googla? .... niech pomysle... ze niby mialabym dac tobie
                                                    mnie na fizycznie poszarpac?

                                                    - realnie.
                                                    gdy jestes ladna - to z przyjemnoscia to uczynie (poszarpie to i owo...).
                                                    - a gdy nie - to podaj chociaz rejon Polski vel Anglii
                                                    wszystko to znam , wiec zajme stanowsiko :)

                                                    Dear as usual, your Hansi.

                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 19:05
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > Leda, psychologia nie moja dziedzina - autorzy programu przedstawili historie z
                                                    > astosowania teorii Freuda do kontoli tlumu, od ich pojawienia sie do dzis.
                                                    >

                                                    > Annie Freud wytknieto fatsz - dzieci ktorych wychowanie nadzorowala scisle stos
                                                    > ujac swoje metody w pozniejszym wieku zapadly na depresje i alkoholizm.
                                                    >
                                                    > Co sie dzis na swiecie dzieje wszyscy ci ktorzy gazety czytaja wiedza dobrze.
                                                    >
                                                    > Nie zastrzelcie mnie za to bo nie ja to zrobilam - a do czego Freudowskie podej
                                                    > scie doprowadzilo to widac i po waszych zachowaniach tutaj. Nie odbiegacie od o
                                                    > becnej normy - zapatrzonego w siebie, wulgarnego i plytkiego joba.
                                                    >
                                                    > Najbardziej ubliza mi ten ktory ze strachu az zamknal sie w ciemnej komorce - i
                                                    > biadoli ze w niej ciemno. Tak Hansi, o tobie mowa - zapal swiatlo i dzrzwi otw
                                                    > orz! Przewietrz sie wreszcie.
                                                    >
                                                    > Forumowa pecjalistka / madrala juz od dwoch dni mi ubliza z wrazenia..
                                                    >
                                                    > Nie dopisuj sie do tego Leda! ;)

                                                    Nie pisz głupot, to nie będę Ci ubliżać. Nie można człowieka zmarłego, który nie może bronić swego dobrego imienia oskarżać o rzeczy, które nie miały miejsca.( Mam na myśli Zygmunta Freuda.)

                                                    To, że nauki społeczne, w tym psychologia są wykorzystywane do kształtowania opinii publicznej i wywierania na nią wpływu jest faktem. I gdybyś tak to napisała nie miałabym żadnych do tego zastrzeżeń.
                                                    Ma rację Leda, że to nie psychoanaliza legła u podstaw tej nauki dotyczącej kształtowania i wywierania wpływu na opinię publiczną. Pionierami tej nauki byli: Gustave Le Bon, Graham Wallas oraz Walter Lippmann. To on pisał o motłochu.
                                                    Edward Bernays genialnie potrafił tę ich wiedzę zastosować. A przy okazji był bratankiem Freuda, czego Freudowi niektórzy nie mogą zapomnieć .
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 19:12
                                                    o! Czlowieka zmarlego teraz bronisz! O prosze!

                                                    Ja to sobie podziwiam jak ta poza kulturalnej i swiatlej kobiety opada - czy dlatego o mglach bylo? - bo wulgarna prostaczka sie wylania coraz intensywniej. Uwazaj!
                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 19:41
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > o! Czlowieka zmarlego teraz bronisz! O prosze!
                                                    >
                                                    > Ja to sobie podziwiam jak ta poza kulturalnej i swiatlej kobiety opada - czy dl
                                                    > atego o mglach bylo? - bo wulgarna prostaczka sie wylania coraz intensywniej.
                                                    > Uwazaj!

                                                    A podziwiaj sobie, podziwiaj, jak nie masz nic lepszego do roboty. Mnie Twoja opinia na mój temat ani ziębi, ani parzy. Ty za to jesteś zwolenniczką filozofii Kalego; jak ktoś Ci mówi co myśli, to jest bardzo zły. Natomiast jak Ty mówisz co myślisz, to masz do tego święte prawo.
                                                    Czyli inaczej mówiąc; co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie !
                                                    Dlatego masz tylu znajomych i przyjaciół, bo wszyscy przepadają za takim traktowaniem.
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 19:49
                                                    O prosze! Polska powiatowa sie nam tu klania!

                                                    Masz prawo do swoich o mnie opinni, oczywiscie, ale mow mi o nich wtedy gdy cie o to poprosze, pamietaj!

                                                    I za linki mi podziekuj, bo zapomnialas.

                                                  • zolza14 Re: ps: 15.02.15, 20:36
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > O prosze! Polska powiatowa sie nam tu klania!
                                                    >
                                                    > Masz prawo do swoich o mnie opinni, oczywiscie, ale mow mi o nich wtedy gdy cie
                                                    > o to poprosze, pamietaj!
                                                    >
                                                    > I za linki mi podziekuj, bo zapomnialas
                                                    .

                                                    A weź se te linki i w dupę wsadź ! Polska powiatowa pozdrawia Zjednoczone Krolestwo i Królową Angielską.
                                                    >
                                                  • clarissa3 Re: ps: 15.02.15, 21:17
                                                    Sam urok!

                                                    A zobaczylas ten film chociaz?

                                                    Nie przejmuj sie - niedlugo cie na salami przerobia i tak przez zoladek do serca dostaniesz sie jakiemus milionerowi, i nareszcie spelni sie twe marzenie!

                                                    Powodzenia!

                                                  • wiolcia29_2 Re: ps: 15.02.15, 23:20
                                                    Zolzo, trudno się z Tobą nie zgodzić. ;)
                              • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 16:21
                                przypomnialo mi sie cos co moze da ci do myslenia troszke:

                                Ze w dwunastym wieku rozwijal sie zywo, egzystowal i mial sie zupelnie dobrze ruch Beguines (zrodzony w Belgii) ktory operowal na zasadach podobnych do zakonow ale zakonem nie byl. Skupial wokol siebie te wszyskie kobiety ktore odmawialy wstepowania w zwiazki malzenkie, nie chcialy miec seksu i zamiast chcialy sie rozwijac. Wszystkie prawie tam kobiety byly wysoce wyedukowane, zyly pracujac na rzecz spoleczenstwa wspomagajac swoja praca fizyczna i umyslowa tych mniej fortunnych - prowadzily kliniki, zywily glodnych, edukowaly nastepne pokolenia. Budowaly cale miasteczka bo i zgromadzily wspolnie spory majatek - do tej pory takie miejscowsci mozna sobie zwiedzic. Niestety facetom zaczelo to przeszkadzac. Zaczely sie coraz to czestrze lapanki, pomowienia, egzekucje palenia zuchwalych kobiet na stosie, az do niedawna - ostatnia 'czarownice' spalono bodajze w 18 wieku, a ostatnia czlonkini tego ruchu zmarla w latach 1980 w Belgii. Obecnie zyjemy w okresie opresjii kobiet - ktore maja ok polowe z praw przyznawanych mezczyznom.

                                Wszystko to mozesz sobie sprawdzic, jesli zachcesz.

                                Nie zapomnij tez koniecznie pomyslec o Koperniku - do pojawienia sie ktorego wszyscy swiecie wierzyli ze ziemia jest plaska. Tak jak teraz wierza ze kobiety sa wolne!

                                Twoja uwaga na temat mojego zwiazku i seksu nawet o tym swiadczy - ze uwazasz ze musze takie miec bo inaczej to znaczy zem jakis wariat. Ha ha ;)
                                • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 17:13
                                  clarissa3 napisała:

                                  m kobiety byly wysoce wyedukowane, zyly pracujac n
                                  > a rzecz spoleczenstwa wspomagajac swoja praca fizyczna i umyslowa tych mniej fo
                                  > rtunnych - prowadzily kliniki, zywily glodnych, edukowaly nastepne pokolenia. B
                                  > udowaly cale miasteczka bo i zgromadzily wspolnie spory majatek - do tej pory t
                                  > akie miejscowsci mozna sobie zwiedzic. Niestety facetom zaczelo to przeszkadzac
                                  > . Zaczely sie coraz to czestrze lapanki, pomowienia, egzekucje palenia zuchwaly
                                  > ch kobiet na stosie, az do niedawna - ostatnia 'czarownice' spalono bodajze w 1
                                  > 8 wieku, a ostatnia czlonkini tego ruchu zmarla w latach 1980 w Belgii. Obecnie
                                  > zyjemy w okresie opresjii kobiet - ktore maja ok polowe z praw przyznawanych m
                                  > ezczyznom.
                                  >
                                  > Wszystko to mozesz sobie sprawdzic, jesli zachcesz.
                                  >
                                  > Nie zapomnij tez koniecznie pomyslec o Koperniku - do pojawienia sie ktorego ws
                                  > zyscy swiecie wierzyli ze ziemia jest plaska. Tak jak teraz wierza ze kobiety s
                                  > a wolne!

                                  > A co ma piernik do wiatraka? Ja Cię przecież nie nazwałam wariatką dlatego,że piszesz, ze kobiety są dyskryminowane, tylko dlatego,że totalne bzdury pisałaś o Freudzie.

                                  > Twoja uwaga na temat mojego zwiazku i seksu nawet o tym swiadczy - ze uwazasz z
                                  > e musze takie miec bo inaczej to znaczy zem jakis wariat. Ha ha ;)

                                  Nie , nie uważam, że musisz takowy mieć. Tylko widzę, jak zwalczasz związki, posuwając się do absurdu i jak Ci to służy.
                                  • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 18:10
                                    mnie sie noz w kieszeni otwiera gdy widze jak same kobiety wpychaja inne kobiety na sile w ramiona facetow.

                                    To ci dopiero porabane!
                                    • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 18:14
                                      clarissa3 napisała:

                                      > mnie sie noz w kieszeni otwiera gdy widze jak same kobiety wpychaja inne kobiet
                                      > y na sile w ramiona facetow.
                                      >
                                      > To ci dopiero porabane!
                                      A kto kogo wpycha na siłę w ramiona facetów?
                                      • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 18:17
                                        a to nie ty przypadkiem uwazasz ze brak zwiazku (i seksu) niekorzystnie wplywa na zdrowie psychiczne kobiet?
                                        • torado Re: ps: 14.02.15, 19:02
                                          clarissa3 napisała:

                                          > a to nie ty przypadkiem uwazasz ze brak zwiazku (i seksu) niekorzystnie wplywa
                                          > na zdrowie psychiczne kobiet?

                                          że tak się wtrącę, może istnieć ogólna tendencja do czegoś tam, ale to nie oznacza, że wszystkim kobietom służy lub nie służy to samo. Są takie, które bez faceta i seksu z nim usychają, są takie, które wręcz przeciwnie, a jeszcze są takie, które sobie jakoś to wszystko równoważą...:-)
                                          • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 21:16
                                            no i masz racje torado - przeciez kobiety to nie monolit, ani faceci - nie kazdy taki sam, jednakze kazdej przypisuje sie obowiazkowe wzdychanie do portek - poczym roztrzasa, a czemuz to taka nie jest w zwiazku, ze pewnie z nia cos nie tak, ze mamusia tak a tatus to to, itp., itd. Konca nie widac tej glupoty!
                                        • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 19:40
                                          clarissa3 napisała:

                                          > a to nie ty przypadkiem uwazasz ze brak zwiazku (i seksu) niekorzystnie wplywa
                                          > na zdrowie psychiczne kobiet?

                                          Bardzo często tak jest, ale tak jak Torado napisała; nie we wszystkich wypadkach.
                                          Często kobiety żyjące samotnie; dziwaczeją, robią się zgorzkniałe, pełne wrogości do świata, wiecznie narzekające itd. Tak jak np. Ty Clarisso !
                                          • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 20:17
                                            Ja to dopiero zgorzknieje jesli mi baby nie przestana gadac o zwiazkach!

                                            Zamarzcie sobie o czyms wiecej kobiety. Chciejcie duzo wiecej niz pare portek!!!
                                            • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 20:21
                                              clarissa3 napisała:

                                              > Ja to dopiero zgorzknieje jesli mi baby nie przestana gadac o zwiazkach!
                                              >
                                              > Zamarzcie sobie o czyms wiecej kobiety. Chciejcie duzo wiecej niz pare portek!
                                              > !!
                                              Tak ! Będziemy miały wielka chcicę ! Jedna para portek nam nie wystarczy , co najmniej 10 par dla każdej !
                                              • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 20:23
                                                no i sama widzisz - poza portki nie dajesz rady. Eh...
                                            • zolza14 Re: ps: 14.02.15, 20:37
                                              clarissa3 napisała:

                                              > Ja to dopiero zgorzknieje jesli mi baby nie przestana gadac o zwiazkach!
                                              >


                                              A to można jeszcze bardziej zgorzknieć? Nie wiedziałam !!! Całe życie się człowiek uczy !
                                              >
                                              • bitchyusa Re: ps: 14.02.15, 23:12
                                                Czego sie boisz Clarisso, ja ide do reala, przyjdzie Iwonka, nie ma czego sie bac.
                                                • clarissa3 Re: ps: 14.02.15, 23:20
                                                  Que?
    • bitchyusa Re: Model związku 14.02.15, 00:59
      Mona mam pytanie , jestem szyicka islamuska i w czym Ci przeszkadzam?
    • mili.tarka Re: Model związku 14.02.15, 06:29
      Nie lubię słowa związek, bo to mi się kojarzy ze związkiem partnerskim.
      Związek mężczyzny i kobiety to powinno być małżeństwo i to sakramentalne, bo małżeństwo niesakramentalne nie ma sensu.
      Model małżeństwa/rodziny może być patriarchalny, matriarchalny albo partnerski (demokratyczny).
      Partnerski IMHO nie sprawdza się, podobnie jak demokracja.
      Idealny jest patriarchat, pod warunkiem, że mężczyzna jest mądry życiowo a kobiecie taki układ pasuje.
      • clarissa3 Re: Model związku 14.02.15, 12:21
        Idealny jest patriarchat

        Dla kogo jest dla tego jest - golym okiem dobrze widac bo przeciez go mamy.
        • hansii Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie znasz? 14.02.15, 19:39
          i skad je znasz ?
          - tak z sasiedztwa, zawodowo , czy poprzez znajomych ?
          - bo ty ciagle tylko o tym...

          o tych pijacych i bijacych swoje zony...

          - gdyz ja zyje juz Pare Ladnych DEKAD na tym Swiecie i mam troche znajomych i kolegow popijajacych i zdradzajacych czasami - ale jakos nie poznalem zadnego takiego,
          ktory by bil i zmuszal do czegos swoja kobiete...
          • zolza14 Re: Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie z 14.02.15, 20:09
            hansii napisał:

            > i skad je znasz ?
            > - tak z sasiedztwa, zawodowo , czy poprzez znajomych ?
            > - bo ty ciagle tylko o tym...
            >
            > o tych pijacych i bijacych swoje zony...
            >
            > - gdyz ja zyje juz Pare Ladnych DEKAD na tym Swiecie i mam troche znajomych i k
            > olegow popijajacych i zdradzajacych czasami - ale jakos nie poznalem zadnego ta
            > kiego,
            > ktory by bil i zmuszal do czegos swoja kobiete...
            • clarissa3 Re: Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie z 14.02.15, 20:22
              ty tez biedactwo we snie - a zdawalas sie taka zywa.
          • clarissa3 Re: Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie z 14.02.15, 20:19
            i niby co to udowadnia - poza tym zes ciemny na ten temat?
            • hansii Re: Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie z 14.02.15, 20:42
              clarissa3 napisała:
              > i niby co to udowadnia - poza tym zes ciemny na ten temat?


              nie belkocz i to do tego ad personam , bo poprosze o wyslanie cie do kosza, a tylko odpowiedz:

              znam nieco stodowiska akademickie, a i robotnicze tez i to nie tylko w Polsze,
              ale i na Zachodzie.
              i jakos tej przemocy domowej nie widze, nie liczac waskiego marginesu.

              - to skad ty to bierzesz, ze ciagle o tym smecisz ?
              podaj miasta/kraje i srodowiska spoleczne...

              mieszkasz miedzy lumpenproletatriatem, czy lazisz tam zawodowo, lub jako hobbystka ?

              • clarissa3 Re: Clara, opowiedz cos o tym srodowisku, jakie z 14.02.15, 21:05
                masz racje - wstydz sie swojej niewiedzy na ten temat.

                A o Google kiedys slyszales?
                • hansii ciag dalszy belkotu bez praktycznej wiedzy 14.02.15, 22:19
                  clarissa3 napisała:
                  > masz racje - wstydz sie swojej niewiedzy na ten temat.

                  - nie jestem wstydliwy, dziewcze.

                  > A o Google kiedys slyszales?

                  i nie belkocz o google, bo nawet na ulicy Brzeskiej w Warszawie (centrum warszawskiego lumpenproletariatu), gdzie jeszcze za komuny zdarzalo mi sie wpasc noca po pol litra
                  (bo sklepow calodobowych wtedy nie bylo) - to przemoc rodzinna i tam byla marginesem,
                  a nie regula.

                  zatem informacje z REALU prosze, a nie z gugela :)))

                  Dear as usual, your Hansi.

                  • clarissa3 Re: ciag dalszy belkotu bez praktycznej wiedzy 14.02.15, 22:34
                    beton.
                    • malwi.4 Re: ciag dalszy belkotu bez praktycznej wiedzy 14.02.15, 23:28
                      Tak, bo to żadna przemoc, gdy mąż wydziela żonie pieniądze, ale do pracy pójść zabrania - to nie przemoc, bo krzyku nie słychać. Albo, gdy nie płaci alimentów, skazując ją i dziecko na biedowanie - bo ona sama niewiele zarabia. No może by coś zapłacił, ale powinna przyjść i poprosić. Tej przemocy się nie widzi, a kobiety często wstydzą się o tym mówić. Ja ostatnio spotkałam na swej drodze kilka kobiet, których opowieści zatrwożyły. Pracują i zyją naprawdę na granicy ubóstwa. Niektóre szczęśliwe, ze się uwolniły, niektóre nieszczęśliwe, bo dobija ich ten ciągły strach przed utratą płynności finansowej. Głupstwem jest pisania, że przemoc to margines - przemoc nie musi być słyszalna. Często kobiety nawet nie zdają sobie sprawy, że w zniewoleniu żyją.
                      • hansii smiech na sali... 15.02.15, 04:40
                        malwi.4 napisała:
                        > Tak, bo to żadna przemoc, gdy mąż wydziela żonie pieniądze, ale do pracy pójść
                        > zabrania - to nie przemoc, bo krzyku nie słychać.

                        a gdzie to tak jest w Polsze ?
                        - moze na najbardziej zahukanych wsiach ?
                        - czy polskiej "Scianie Wschodniej" ?
                        - gdyz generalnie to kobiety sa racej pedzone do roboty...
                        i tej zarobkowej i tej rodzinnej.
                        • malwi.4 Re: smiech na sali... 15.02.15, 08:01
                          I ja tez się zdziwilam. Zwłaszcza, ze to kobieta wychowana w dużym mieście, w rodzinie gdzie oboje rodzice przez prawie cale życie własną działalność prowadzili z dużym sukcesem. Pewnie tak jest, ze na wsiach łatwiej kobietę przywiazac do obowiązków domowych bo i z praca gorzej. Ale i w mieście spotyka się mentalność, ze facet ktorego zona może pozwolić sobie na siedzenie w domu i z tego korzysta pyszni się tym przed kolegami, ze jest tak zaradny, pracowity itp.

                          Wulgarne propozycje seksualne, których kobieta sobie nie życzy to tez przemoc.
                          • malwi.4 Re: smiech na sali... 15.02.15, 08:07
                            A poza tym, to ze jakieś zjawisko dzieje się tylko na wsiach nie znaczy, że należy je zbagatelizowac. Ty miastowe kobiety widac uwazasz za lepsze, los tych wiejskich nie wart troski.
                            • malwi.4 Re: smiech na sali... 15.02.15, 08:27
                              Ten facet o którym pisze, ze żonie pieniądze wydzielał, był przeciwny jej powrotu do pracy, bo odpowiadało mu, że dopóki ona w domu siedzi to i dom i dzieci ogarnięte. A gdyby do pracy wróciła polowa obowiązków na niego by spadła. Malo tego imprezowe życie by się skończyło.

                              Uwolniła się od wreszcie od niego, mimo protestów otoczenia, miała podobne problemy z otoczeniem jak Mona i do pracy wraca, bo mieszka w na tyle dużym mieście, ze te prace dala rade znaleźć.
                            • hansii Spokojnie, jak na wojnie... 15.02.15, 16:23
                              malwi.4 napisała:
                              Ty miastowe kobiety widac uwazasz za lepsze,

                              - nie, uwazam - a tylko wiem, ze generalnie maja lepszy los.

                              los tych wiejskich nie wart troski.

                              - oczywiscie, ze wart.

                              Po raz kolejny zwracam tylko uwage, ze Pani Clara opowiada nieustajaco o marginesie i anomaliach
                              - twierdzac, ze to regula.

                              Tymczasem kobiety w Polsce najczesciej sa GONIONE do pracy (tej zarobkowej, bo do domowej - to wiadomo) - jesli tylko ta praca jest - gdy potrzebne sa pieniadze.

                              A sytuacja, gdy partner ZABRANIA im pracowac - to dzis wlasnie wyjatki dotyczace anomalii
                              - oraz garstki najbogatszych.
                    • hansii nadal ciag dalszy belkotu bez praktycznej wiedzy 15.02.15, 04:37
                      clarissa3 napisała:
                      > beton.

                      belkot z podpieraniem sie guglem :)
                      a nie informacjami z REALU.
      • bitchyusa Re: Model związku 14.02.15, 21:10
        Krzywe nogi mam Leda,
        Jak sram ... tez
    • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 00:01
      Hans, Mona chce wyjebac wszystkich islamusow z tego forum. A co Tobie na przyklad szyickie muslimusy przeszkadzaja?
    • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 00:29
      Uwazaj na islamusow Mona, bo beb ci ujebia
    • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 01:15
      Wytlumacz w czym przeszkadza ci islam, ja jestem islamuska szyicka i nikomu krzywdy nie robie
    • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 01:24
      Podaj mnie Mona do sadu, ze nie jestem katoliczka tylko szyicka islamuska.
    • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 01:51
      Nie bedzie taki szmac pluc na nazisko Komenhi.
      • mona.blue Re: Model związku 15.02.15, 12:51
        bitchyusa napisała:

        > Nie bedzie taki szmac pluc na nazisko Komenhi.

        do kogo to było?
        • bitchyusa Re: Model związku 15.02.15, 12:55
          mona.blue napisała:

          > bitchyusa napisała:
          >
          > > Nie bedzie taki szmac pluc na nazisko Komenhi.
          >
          > do kogo to było?

          Jest trollisko co sie wlamuje na nicki, jak to Anka nazwala wspollokatorstwo nickowe i sa zabawy typu Rosja-Ukraina, Iran-Irak, Usa i futbol. Ja mam naprawde dosc i przejde sie osobiscie do mamy trolla z butelka wloskiego wina, zeby go tym winem wyswiecila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka