Dodaj do ulubionych

Nie rań samego siebie !

08.04.15, 22:26

Niedawno cytowałam dość prowokacyjną tezę przejętą od starożytnego, greckiego filozofa Epikteta, która brzmi: Nikt nie może zostać zraniony, jeśli nie zrani się sam. ( chodzi o zranienie psychiczne; naszej duszy- naszego prawdziwego ja.)

W pierwszym momencie ta teza budzi sprzeciw i pytanie; Jak to ? Przecież to nieprawda !
Po bliższym przyjrzeniu się swoim zranieniom jednak można dojść do wniosku, że przynajmniej część bólu sami sobie zadajemy.
Nie można tej tezy absolutyzować, bo jest wiele sytuacji, w której nie mamy szansy uniknąć psychicznych okaleczeń.

Jeśli urazów doznajemy w dzieciństwie, to przecież nie możemy temu zapobiec. Jednakże już to, czy stale rozgrzebujemy nasze rany i hodujemy urazy, lub też pracujemy nad nimi, byśmy mogli się od nich uwolnić i wyzdrowieć zależy od nas samych.

Podczas terapii jest konieczne, by zerwać plastry, które okrywają te stare rany, przyjrzeć się im, jeszcze raz przeżyć ból, który wówczas odczuwaliśmy, ale nazbyt szybko go stłumiliśmy, lub wyparli. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie pozbyć się tych ran.

Francuski filozof Pascal Bruckner trafnie opisał to zjawisko w swoim piśmie " Cierpię- więc jestem". Opisuje on obecnie rozpowszechnioną tendencję do traktowania siebie jako ofiary.

Czuć się jako ofiara zawsze oznacza- nie przyznawać się do winy, przypisywać winę innym.
Teza, którą na wstępie przytoczyłam , zgodnie z którą sami siebie ranimy, pozwala dokonać rewizji swojej ideologii życiowej, nakazującej nam ciągle czuć się źle, w myśl której wszystko dookoła jest niedobre.
Epiktet byl niewolnikiem i jego pan bił go tak, że zaczął kuleć.Jako niewolnik zawieziony został do Rzymu i oddany w służbę wyzwoleńcowi Nerona. Ten również traktował go nieludzko.
U niego Epiktet dowiedział się, że ktoś kto został okaleczony przez drugiego człwieka, przekazuje swoje rany innym. Ten wyzwoleniec- Epafrodyt jako były niewolnik, mógł przecież współczuć Epiktetowi. Nastąpiło jednak coś zupełnie przeciwnego. Ponieważ nie dokonał rozrachunku ze swoją przeszłością, przekazywał swoje urazy innym.
Jest to fenomen szeroko opisywany przez dzisiejszą pychologię.
Rany, które nie zostały przez nas opatrzone, skazują nas na to, byśmy okaleczali siebie albo innych.
Jesli nie zadajemy bólu innym, to sprawiamy go sobie- wymierzając sobie kary, poniżając siebie, a nawet dokonując samookaleczeń.
Niektóre choroby nasuwają podejrzenie,że są formą samoukarania się, że odtrącenie, którego doświadczyło się w dzieciństwie, przekształcone zostało w'" samoodtrącenie" i nienawiśc do samego siebie.
Obserwuj wątek
    • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 22:47
      Tak jak napisałam, trudno powiedzieć o dzieciach, które zaznały przemocy fizycznej lub psychicznej, molestowania seksualnego, że same się okaleczają.

      Przerażające jest jednak to, że często ofiary obwiniają siebie za to co się stałoi szukają winy u siebie, a nie u sprawcy. Tym sposobem rzeczywiście się ranią. Zamiast czuć złość do człowieka, który je skrzywdził ( często jest to najbliższy krewny ;ojciec, ojczym,wujek) i zamiast wyrzucić ją z siebie, robią sobie wyrzuty, że nie byly dość konsekwentne, że nie zachowaly się inaczej, że może sprowokowały, że może odczuwały przyjemność, itd. Tak więc aby nie stracić wujka, czy ojca, obwiniają siebie. Jeśli w ich związku powstają problemy te kobiety też będą obwiniać siebie.
      To błędne koło można przerwać jedynie wtedy, kiedy taka skrzywdzona osoba otworzy się na swoją złość do sprawcy.
      • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 22:53
        zolza14 napisała:


        > To błędne koło można przerwać jedynie wtedy, kiedy taka skrzywdzona osoba otwor
        > zy się na swoją złość do sprawcy.

        Następny mit - sprawca Ci powie,że Ci sie w główce pomieszało.
        Ostatnio kolega opowiadał jak swoja złość wylał na matkę,która go lała - usłyszał,ze widocznie zasłużył ha ha ha
        Mój ojczym w grobie lezy,a matka sie wyparła,że nic takiego nie miało miejsca.
        I co dalej?
        • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:16
          ankaskakanka10 napisała:

          > zolza14 napisała:
          >
          >
          > Następny mit - sprawca Ci powie,że Ci sie w główce pomieszało.
          > Ostatnio kolega opowiadał jak swoja złość wylał na matkę,która go lała - usłysz
          > ał,ze widocznie zasłużył ha ha ha
          > Mój ojczym w grobie lezy,a matka sie wyparła,że nic takiego nie miało miejsca.
          > I co dalej?

          To nie jest mit. I nie chodzi o to, by sprawca uznal swoją winę, bo przeważnie nie uzna i nie przeprosi Cię. Chodzi o to; byś Ty wydobyła swoje uczucia z zamrażarki i je przeżyła.
        • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:22
          Anka, to nie chodzi o to żeby krzywdziciel ukorzył się przed Tobą, bo tego możesz nigdy nie doczekać się. Bardziej chodzi o to, żebyś Ty uporała się z emocjami, często blokowanymi, które zatruwają Cię od środka. Wiem, że to trudne, czasochłonne, ale możliwe. :)
          • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:36
            o jakim korzeniu Ty piszesz?
            Ja zapytałam co mi to da,że matce napluje w pysk tym co mi zrobiła?

            No pomyśl logicznie co mi to da?

            To się już zdarzyło i nic ani nikt nie jest mi w stanie tego odebrać.

            Podałam na przykładzie kolegi.
            • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:45
              co mi to da,że popyskuję sobie tam do towarzystwa za bana he he
              Jak nigdy już nikomu nie będę w stanie zaufać

              zastanów się teraz i odpowiedz co mi to da?

              To się już wydarzyło i nikt nie jest w stanie tego cofnąć.
              A śmiać mi się chce bo jacy teraz wszyscy przykładni - mamusie,mężowie bucha cha cha
              Trzęsą galotami by nie beknąć za swoje chore zabawy.
            • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:48
              Są różne metody terapeutyczne, mające na celu uporanie się z trudnymi doświadczeniami. Celem ich jest wyeliminowanie, bądź chociaż zmniejszenie cierpienia. Faktycznie przeżyć nikt Ci nie odbierze, niestety.
            • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 08:54
              ankaskakanka10 napisała:
              o jakim korzeniu Ty piszesz?
              > Ja zapytałam co mi to da,że matce napluje w pysk tym co mi zrobiła?
              > No pomyśl logicznie co mi to da?


              Brawo Aniu! Słuszny głos rozsądku wobec psychoterapeutycznych naganiaczy. Gdyby większość potencjalnych ofiar wykorzystywania seksualnego i maltretowania tak myślała, oni straciliby ogromne źródło dochodu., pasożytnictwa. A pasożytować chcą na TWOJEJ KRZYWDZIE, przepraszam - KRZYWDZIE OFIAR. Sami już "po terapii własnej". Słono za nią zapłacili, więc teraz chcą te straty "odpracować" ;)
            • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 11:03
              ankaskakanka10 napisała:

              > o jakim korzeniu Ty piszesz?
              > Ja zapytałam co mi to da,że matce napluje w pysk tym co mi zrobiła?
              >
              > No pomyśl logicznie co mi to da? Nikt Ci nie każe matce pluć w twarz, chodzi o dopuszczenie i przeżycie wszystkich uczuć jakie były Twoim udziałem w przeszłości. I robi się to nie dla matki, ale dla siebie, by się raz na zawsze uwolnić od nich.
              Gdyby Ten wyzwoleniec- właściciel Epikteta zrobił porządek ze swoimi zranieniami nie mściłby się na swoim niewolniku.
              Pisarz i filozof francuski rumuńskiego pochodzenia Emil Cioran napisał: Głębokie są tylko uczucia, które się ukrywa. Stąd siła uczuć podłych.

              Takie właśnie uczucia, głęboko ukryte w naszej podświadomości kierują często naszym zachowaniem, chociaż nie jesteśmy ich świadomi. Podczas terapii następuje nawiązanie kontaktu z tymi uczuciami, ponowne ich przeżycie, dzięki czemu możemy się z nimi uporać i nie wyrządzają dalszych szkód w postaci ranienia siebie samego, albo innych ludzi.
              >
              > To się już zdarzyło i nic ani nikt nie jest mi w stanie tego odebrać.

              Tak, jak już Ci kiedyś napisałam: Przeszłości się nie da zmienić, ale można zmienić stosunek do niej i uwolnić się od jej zgubnego wpływu na naszą teraźniejszość i przyszłość.

              Widzę, że Leda zakwestionowała to co napisałam, zarzucając mi pisanie bredni i robienie propagandy i reklamy psychoterapii.
              No, cóż każdy ma prawo myśleć, to co uważa za stosowne.
              A te " brednie" pomagają milionom ludzi na całym świecie, którzy co roku poddają się psychoterapii, u setek tysięcy terapeutów.
              • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 15:02
                " brednie" pomagają milionom ludzi na całym świecie, którzy co roku poddaj
                > ą się psychoterapii, u setek tysięcy terapeutów.

                I tak to sie interesik kreci - jedni wzbogacaja inni ubozeja, nie?... a cierpiacych coraz to przybywa

                Genialne!!
              • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 22:08
                zolza14 napisała:
                A te " brednie" pomagają milionom ludzi na całym świecie, którzy co roku poddaj
                > ą się psychoterapii, u setek tysięcy terapeutów.


                Czyli ilość zaburzonych rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu ilości wyszkolonych psychoterapeutów. Gdyby psychoterapia pomagała, byłoby odwrotnie.
                • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 22:58
                  leda16 napisała:

                  > zolza14 napisała:
                  > A te " brednie" pomagają milionom ludzi na całym świecie, którzy co roku podda

                  > Czyli ilość zaburzonych rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu ilości wyszkol
                  > onych psychoterapeutów. Gdyby psychoterapia pomagała, byłoby odwrotnie.
                  >


                  > Nie, to nie psychoterapeuci produkują zaburzonych, lecz dysfunkcyjne rodziny.
                  • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 23:04
                    zolza14 napisała:


                    > > Nie, to nie psychoterapeuci produkują zaburzonych,


                    A gdzie ja napisałam, że psychoterapeuci ich produkują?
                  • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 07:05



                    > > Czyli ilość zaburzonych rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu ilośc
                    > i wyszkol
                    > > onych psychoterapeutów. Gdyby psychoterapia pomagała, byłoby odwrotnie.
                    > >



                    jest to poglad jak najbardziej logiczny i prawdziwy ;-)
                    czym wiecej tak zwanych narzędzi diagnostycznych, tym mnie osobników sprawnych w pełni.
                    na ostatku i tak przyjdzie sprzątaczka i wygoni wszystkich, zeby pozmywac podłoge ;-)
                    • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 10:02
                      wolfbreslau napisał:

                      >
                      >
                      >
                      > > [i]> Czyli ilość zaburzonych rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu

                      >
                      >
                      > jest to poglad jak najbardziej logiczny i prawdziwy ;-)
                      > czym wiecej tak zwanych narzędzi diagnostycznych, tym mnie osobników sprawnych
                      > w pełni.
                      > na ostatku i tak przyjdzie sprzątaczka i wygoni wszystkich, zeby pozmywac podło
                      > ge ;-)


                      Bądźmy radykalni : Nie ma ludzi zdrowych, są tylko nie zdiagnozowani.
                      • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 11:27
                        zolza14 napisała:


                        > Bądźmy radykalni : Nie ma ludzi zdrowych, są tylko nie zdiagnozowani.

                        cale szczescie, ze zanim powstala diagonostyka minelo kilka tysiecy lat. bo nie byloby ani kaplicy sykstynskiej, ani piramid, ani bitelsow.....za to swiat skladalby sie z terapeutyzowanych neandertalczykow co siedzą w jaskiniach zadowoleni i planuja kolejne warsztaty rozwoju osobistego w jaskini sąsiedniej :-)
                        i od czasu do czasu rozweselalby ich jeden jedyny jaskiniowy glupek przy pomocy maczugi i sexu pzastadnego z ich samicami :-)
                        • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 11:53
                          wolfbreslau napisał:

                          > zolza14 napisała:
                          >
                          >
                          > > Bądźmy radykalni : Nie ma ludzi zdrowych, są tylko nie zdiagnozowani.
                          >
                          > cale szczescie, ze zanim powstala diagonostyka minelo kilka tysiecy lat. bo nie
                          > byloby ani kaplicy sykstynskiej, ani piramid, ani bitelsow.....za to swiat skl
                          > adalby sie z terapeutyzowanych neandertalczykow co siedzą w jaskiniach zadowole
                          > ni i planuja kolejne warsztaty rozwoju osobistego w jaskini sąsiedniej :-)
                          > i od czasu do czasu rozweselalby ich jeden jedyny jaskiniowy glupek przy pomocy
                          > maczugi i sexu pzastadnego z ich samicami :-)

                          To przecież był żart z mojej strony, a Ty tutaj taką ponurą wizję snujesz, że aż mnie ciarki przeszly, gdy ją zwizualizowałam.
                          Całe szczęście, że terapeuci zajmują się raczej, naprawianiem tego, co inni już zdiagnozowali. To częściej jest domeną psychiatrów i psychologów, a nie psychoterapeutów.

                          Gdy przychodzisz na terapię, to on nie skupia się na Tym gdzie Cię zaszufladkować i jaką jednostkę klasyfikacyną Ci przypisać, lecz pyta : jaki masz problem? Co Cię uwiera, lub Ci utrudnia życie ?
                          • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 11:57
                            zolza14 napisała:


                            > To przecież był żart z mojej strony, a Ty tutaj taką ponurą wizję snujesz, że a
                            > ż mnie ciarki przeszly, gdy ją zwizualizowałam.

                            to juz akurat Twoja wyobraznia, nie moja wizja...bo z mojej strony to tez był żart. z gatunku cieprkiej ironii i nieco czarnego humoru w stylu jak niżej :
                            www.youtube.com/watch?v=ikssfUhAlgg
                          • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:02
                            zolza14 napisała:

                            > Gdy przychodzisz na terapię, to on nie skupia się na Tym gdzie Cię zaszufladko
                            > wać i jaką jednostkę klasyfikacyną Ci przypisać, lecz pyta : jaki masz problem?
                            > Co Cię uwiera, lub Ci utrudnia życie ?

                            jestem dyplomowanym alkoholkiem po 2 pelnych fakultetach i jednym sympozjum rozwojowym. do tego uczestniczylem ponad rok w konfiguracji pewnej sekty duchem niesionej w oparach abstynencji. i mam nieco mniej optymistyczny poglad na tą kwestie.
                            spotkalem niestety psychoterapeutów, ktorzy szufladkowali , bo tak ich nauczono i bylo im tak wygodniej....ale to jakby inny temat:
                            praktyka i teoria psychologii i jej wiarygodnosc
                            • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:17
                              praktyka i teoria psychologii i jej wiarygodnosc

                              No bo i o to sie tu wciaz rozbija - ze kolezanki klepia cos i wklejaja jak im w rece w padnie nie patrzac ani na daty, ani na nurty, ani co po co - ukazujac swa ignorancje co do rzeczywistosci co niktorych faktow agdy sie jakichs glos doswiadczony odezwie to huzia na jozia cala sila zabic go ruszaja i bija i bija az sie krew nie pokaze ... zaciekle obronczynie ideologii psychoterapi!
                              • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:27
                                clarissa3 napisała:

                                >.. zaciekle obronczynie ideologii psychoterapi!

                                nie znam szerszego kontekstu waszych tutejszych animozji. i szczerze mowiac malo to interesuje. ale przyznam Ci racje ,ze spotkalem sie w realu z takim podejsciem jak to nazwalas: psychologia i roznej masci terapie urosly do rangi ideologii.
                                a z ideologami to ja raczej nie pogadam.
                                nudza mnie.
                                • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:36
                                  to sa ludzie ktorzy w mniejszym lub wiekszym stopniu wspieraja te cale skur...two jakie sie ludziom obecnie robi, sami niedouczeni wiec i w wiekszosci nieswiadomi - no bo i niby skad te wszystkie nierownosci, ten koszsmarny rozziew pomiedzy tymi co maja a tymi co nie maja nic, rzadzacymi i rzadzonymi, ten coraz wiekszy brak miejsca dla wybranych grup, rosnacymi ograniczeniami?

                                  Otworz sie na oprawcow, wykrzykuja - wykrzywieni moralnie kase krotkowzrocznie licza!

                                  Ehh..
                                  • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:45
                                    clarissa3 napisała:

                                    > to sa ludzie ktorzy w mniejszym lub wiekszym stopniu wspieraja te cale skur...t
                                    > wo jakie sie ludziom obecnie robi, sami niedouczeni wiec i w wiekszosci nieswia
                                    > domi - no bo i niby skad te wszystkie nierownosci, ten koszsmarny rozziew pomie
                                    > dzy tymi co maja a tymi co nie maja nic, rzadzacymi i rzadzonymi, ten coraz wie
                                    > kszy brak miejsca dla wybranych grup, rosnacymi ograniczeniami?
                                    >
                                    > Otworz sie na oprawcow, wykrzykuja - wykrzywieni moralnie kase krotkowzrocznie
                                    > licza!
                                    >
                                    > Ehh..

                                    a jakies konkretne pomysly?
                                    bo wiesz....ja mam nieco dosc polskiego jęczenia , bez jednoczesnej szerszej diagnozy i pierwszego konkretnego kroku.
                                    ja osobiscie lubie zaczynac rzeczy od podstaw , chocby i malymi krokami....lub :-)
                                    rewolucja z wszystkimi konsekwencjami;:
                                    gilotyna, sex i uzywki :-)
                                    • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:05
                                      ciekawe ze gdy cos zaczyna przerastac to sie slowo 'jeczenie' pojawia.. Tu jest taki jeden Hansi - razem sie, widze, dogadacie! ;)

                                      A moze to jest tak ze i ty do tej grupy tez nalezysz, dzielnie wsperajac cala ideologie przenoszenia winy z oprawcy na ofiare? Bo tak wygodniej - rece sobie umyc od odpowiedzialnosci?... za srodowisko, za rozpad spoleczny, za udawanie ze sie nie widzi krzywdy innych, za nieudolnosc rzadow na ktore sie nie chcalo pojsc glosowac, itp., itd., itp,....

                                      Przemysl! ;)



                                      • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:10
                                        clarissa3 napisała:

                                        > - rece sobie
                                        > umyc od odpowiedzialnosci?... za srodowisko, za rozpad spoleczny, za udawanie z
                                        > e sie nie widzi krzywdy innych, za nieudolnosc rzadow na ktore sie nie chcalo p
                                        > ojsc glosowac, itp., itd., itp,....

                                        konkret prosze. choc jeden.
                                        ja na przyklad moge zaglosowac na Kukiza. bo popieram demokracje bezposrednia. JOW mi odpowiadaja. nie są panaceum na wszystko, ale są moim zdaniem lepsze niż wybory partykularne wedle klucza i za pieniadze z podatkow na utrzymanie partii.
                                        ekologow uwazam za pasozytów i terrorystów.
                                        uklad spoleczny , zmienia sie wtedy gdy jest wola spoleczna.
                                        a jak mawial Pilsudski:
                                        "narod, ktory nie chce i nie ma sily walczyc o samego siebie, nie powinien potem narzekac, gdy staje sie niewolnym"....tak z pamieci cytuje
                                        Pilsudski to byl ciekawy gosc :-)
                                        i pragmatyk romantyczny
                                        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:25
                                          bucha cha ha o jakich Wy wyborach opowiadacie?
                                          Swojego czasu zrobiłam sondaż w śród znajomych,na którą partię by głosowali
                                          a)PO
                                          b)PIS
                                          c)inną
                                          d)żadną z obecnych

                                          Więc jakim cudem wygrywa PO PIS itd.?

                                          70% wybrało d)

                                          To samo zrobiłam z długością życia po wprowadzeniu ustawy nakazującej pracę do 67 r.ż.
                                          mieszkam przy cmentarzu - notowałam wiek zgonu i nie dożyjemy 67 r.ż. tym bardziej że limity NFZ skracają nasz pobyt tutaj itp. itd.

                                          to wszystko
                                          • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:41
                                            ankaskakanka10 napisała:

                                            > bucha cha ha o jakich Wy wyborach opowiadacie?
                                            > Swojego czasu zrobiłam sondaż w śród znajomych,na którą partię by głosowali
                                            > a)PO
                                            > b)PIS
                                            > c)inną
                                            > d)żadną z obecnych
                                            >
                                            > Więc jakim cudem wygrywa PO PIS itd.?
                                            >
                                            > 70% wybrało d)

                                            to tylko dowodzi, ze nieobecni nie maja racji i głosu :-)
                                            i dowodzi tez ,ze polskie spolecznetswo stalo sie niezwykle bezwolne: grill, browar i tv.a wakacje w Hurgadzie, to szczyt luksusu i potrzeb duchowych.
                                            dlatego pewnie od lat trzymam sie za granica z dala od polakow. nie po drodze mi z nimi
                                            choć, żal gdzies tam jest.
                                            • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:33
                                              wolfbreslau napisał:

                                              > ankaskakanka10 napisała:
                                              >
                                              > > bucha cha ha o jakich Wy wyborach opowiadacie?
                                              > > Swojego czasu zrobiłam sondaż w śród znajomych,na którą partię by głosowa
                                              > li
                                              > > a)PO
                                              > > b)PIS
                                              > > c)inną
                                              > > d)żadną z obecnych
                                              > >
                                              > > Więc jakim cudem wygrywa PO PIS itd.?
                                              > >
                                              > > 70% wybrało d)
                                              >
                                              > to tylko dowodzi, ze nieobecni nie maja racji i głosu :-)
                                              > i dowodzi tez ,ze polskie spolecznetswo stalo sie niezwykle bezwolne: grill, br
                                              > owar i tv.a wakacje w Hurgadzie, to szczyt luksusu i potrzeb duchowych.
                                              > dlatego pewnie od lat trzymam sie za granica z dala od polakow. nie po drodze m
                                              > i z nimi
                                              > choć, żal gdzies tam jest.


                                              Wiesz Wolf, w wielu sprawach się z Tobą zgadzam. Ja też gdy jestem za granicą raczej unikam Polaków. Też nie mam misji, by kogokolwiek nawracać na moją wiarę, jeśli nawet miałaby tą wiarą być psychoterapia. Wskazuję taką możliwość tym osobom, które jęczą jak im źle, bo nie lubię jęczenia. Piłsudzkiego też cenię, mimo ,że nie był postacią jednoznaczną, lecz kto jest bez skazy?
                                              Teraz rozumiem Twoją niechęć do terapii.
                                              • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:37
                                                zolza14 napisała:

                                                > wolfbreslau napisał:
                                                >
                                                > > ankaskakanka10 napisała:
                                                > >
                                                > > > bucha cha ha o jakich Wy wyborach opowiadacie?
                                                > > > Swojego czasu zrobiłam sondaż w śród znajomych,na którą partię by g
                                                > łosowa
                                                > > li
                                                > > > a)PO
                                                > > > b)PIS
                                                > > > c)inną
                                                > > > d)żadną z obecnych
                                                > > >
                                                > > > Więc jakim cudem wygrywa PO PIS itd.?
                                                > > >
                                                > > > 70% wybrało d)

                                                Widocznie Twoje środowisko nie jest reprezentatywne dla całego społeczeństwa, albo może być teżz taka możliwość, ze Tobie mówią co innego, a robią co innego.
                                                Gdy się przeprowadza sondaże, to robi się to na dużej próbie ludzi, kórzy są tak dobierani, by reprezentowali w miarę mozliwości wszystkie środowiska. I nieraz tym firmom, które to robią udaje się bardzo dokładnie przewidzieć wyniki wyborów.
                                                ,---------------
                                                Jeśli chcesz być lepszy, ciesz się gdy myślą, że jesteś głupi.
                                                Epiktet z Hierapolis
                                                • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:43
                                                  tylko Twoja subiektywna ocena - od menela począwszy na wykształciuchach skończywszy różny przekrój wieku.

                                                  Osoby,które mniej więcej znam,a to,że co innego robią,a co innego mówią to już Twoja teoria spiskowa niczym nie podparta :)))

                                                  Zastanawiam się tylko jaki masz cel aby to dyskredytować?
                                                  • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 19:47
                                                    ankaskakanka10 napisała:

                                                    > tylko Twoja subiektywna ocena - od menela począwszy na wykształciuchach skończy
                                                    > wszy różny przekrój wieku.
                                                    >
                                                    > Osoby,które mniej więcej znam,a to,że co innego robią,a co innego mówią to już
                                                    > Twoja teoria spiskowa niczym nie podparta
                                                    :)))
                                                    >
                                                    > Zastanawiam się tylko jaki masz cel aby to dyskredytować?
                                                • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 15:51
                                                  zolza14 napisała:

                                                  > Widocznie Twoje środowisko nie jest reprezentatywne dla całego społeczeństwa,
                                                  > albo może być teżz taka możliwość, ze Tobie mówią co innego, a robią co innego.

                                                  albo sie nie zrozumielismy, albo ja nie zrozumialem.
                                                  owe 70 procent nie glosuje , bo nie ma na kogo...tak zrozumialem
                                                  tym samym nie maja glosu -napisalem.
                                                  i moje srodowisko ma wlasnie tak...nie czuje sie reprezentowana obecnie przez jakakolwiek sile "polityczna" w kraju, czyli w efekcie nie glosuje.
                                                  ja tez nie czuje sie reprezentowany przez kogokowleik w polsce...a mimo to pojde glosowac na pewnego kandydata/ juz go wymienialem ,wiec nie bede powtarzal, by mnie kto nie posadzil o propagande/....wybralem poprostu faceta ktory glosi cos co jest mi bliskie w demokracji i lubilem go w mlodosci i czasem czytam jego felietony...nawet jak sie z nimi nie zgadzam, to dobrze mi sie je czyta
                                                  a teraz ide dalej montowac elementy z aluminium do motoru..kumpel wieczorem je pospawa...i jest szansa ,ze w przyszly weekend nie zabije sie przy ich pomocy :-)
                                                  hey
                                                  • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 16:04
                                                    Już Cię lubię, Kukiz i motory... :)
                                                  • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 17:05
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Kukiz
                                                    W czerwcu 2010 podpisał się pod apelem Fundacji Mamy i Taty „Cała Polska chroni dzieci”, protestującej przeciwko planowanej w lipcu w Warszawie europejskiej paradzie mniejszości seksualnych Europride[10]. Sygnatariusze listu ostrzegali w nim, iż parada to pierwszy krok do adopcji dzieci przez homoseksualistów[11]. Jest przeciwny aborcji[12]. Na prośbę Powiernictwa Polskiego nagrał piosenkę „Heil Sztajnbach”.

                                                    W 2010 i 2011 był członkiem komitetu poparcia dla Marszu Niepodległości, organizowanego corocznie 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny[13].


                                                    ciekawe czemu mnie ta sympatia wiolci nie dziwi ha ha ;)
                                                  • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 20:18
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > zolza14 napisała:

                                                    >
                                                    > albo sie nie zrozumielismy, albo ja nie zrozumialem.
                                                    > owe 70 procent nie glosuje , bo nie ma na kogo...tak zrozumialem
                                                    > tym samym nie maja glosu -napisalem.
                                                    > i moje srodowisko ma wlasnie tak
                                                    ...

                                                    Nie zrozumieliśmy się. Ja odpowiadałam Ance na jej może niezbyt wyraźnie wyartykułowany zarzut, co do prawidłowości i uczciwości wyborów. Ten zarzut już poprzednio kiedyś podnosiła. Przynajmniej ja to tak zapamiętałam.
                                              • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 15:45
                                                zolza14 napisała:

                                                > Piłsudzkiego też cenię,
                                                > mimo ,że nie był postacią jednoznaczną, lecz kto jest bez skazy?
                                                > Teraz rozumiem Twoją niechęć do terapii.

                                                calkowite nieporozumienie..nie wiem skad sie to bierze...o tym kto tu wlasnie pisal. o szufladkach. juz mnie zaszufladkowalas jako wroga terapii. w dodatku napisalas ze pilsudski nie byl bez skazy...a co ma piernik do wiatraka?
                                                nie jestem wrogiem terapii...
                                                jestem wrogiem niedouczonych i zrytynizowanych i znudzonych swym zawodem psychokonowałów.
                                                jestem wrogiem wszelkiego babrania sie w ludzkiej psyche/lub duszy jak kto woli / czy to w wspolnotach typu AA, lub terapiach...przez osobniki pozbawione hamulcy wlasnej inteligencji, empatii, wyobraźni i dobrej woli...
                                                skazy ewidentne Pilsudskiego zupełnie mnie nie interesuja...interesuje mnie jego skutecznosc, wytrwalosc, i pozornie wykluczajace sie cechy: kochal polakow, a jednoczesnie w swoich pismach potrafil ich zmieszac z blotem , gdy na to zaslugiwali.
                                                wiesz?
                                                zdarzylo mi sie pare razy zadeklarowac gdzies w towarzystwie, ze jestem agnostykiem....i zaraz jakis cymbal ateista pomyslal sobie ze stane ramie w ramie z nim w opluwaniu chrzescijan...a z kolei jakis nawiedzony katolib uznal ,ze z cala pewnosci bede go opluwal i nienawidzil.to sa wlasnie szuflady.
                                                jak w King SIZIE ....machulskiego
                                                • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 20:09
                                                  wolfbreslau napisał:

                                                  > zolza14 napisała:
                                                  > >
                                                  > calkowite nieporozumienie..nie wiem skad sie to bierze...o tym kto tu wlasnie p
                                                  > isal. o szufladkach. juz mnie zaszufladkowalas jako wroga terapii. w dodatku na
                                                  > pisalas ze pilsudski nie byl bez skazy...a co ma piernik do wiatraka?
                                                  > nie jestem wrogiem terapii...

                                                  Nie wiem dlaczego, ale napisałeś post, który odbieram jako agresywny.

                                                  > jestem wrogiem niedouczonych i zrytynizowanych i znudzonych swym zawodem psycho
                                                  > konowałów.
                                                  > jestem wrogiem wszelkiego babrania sie w ludzkiej psyche/lub duszy jak kto woli
                                                  > / czy to w wspolnotach typu AA, lub terapiach...przez osobniki pozbawione hamu
                                                  > lcy wlasnej inteligencji, empatii, wyobraźni i dobrej woli...
                                                  > skazy ewidentne Pilsudskiego zupełnie mnie nie interesuja...interesuje mnie jeg
                                                  > o skutecznosc, wytrwalosc, i pozornie wykluczajace sie cechy: kochal polakow, a
                                                  > jednoczesnie w swoich pismach potrafil ich zmieszac z blotem , gdy na to zaslu
                                                  > giwali.
                                                  > wiesz?
                                                  Wiem !


                                                  > zdarzylo mi sie pare razy zadeklarowac gdzies w towarzystwie, ze jestem agnosty
                                                  > kiem....i zaraz jakis cymbal ateista pomyslal sobie ze stane ramie w ramie z ni
                                                  > m w opluwaniu chrzescijan...a z kolei jakis nawiedzony katolib uznal ,ze z cala
                                                  > pewnosci bede go opluwal i nienawidzil.to sa wlasnie szuflady.
                                                  > jak w King SIZIE ....machulskiego
                                                  • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 15:51
                                                    zolza14 napisała:


                                                    > Nie wiem dlaczego, ale napisałeś post, który odbieram jako agresywny.

                                                    to nie moj problem jak cos odbierasz.
                                                    jesli w ramach twego odbioru prewencyjnie zaczniesz do mnie strzelac ostrzegawczo...prawdopodobnie pójde spać
                                                  • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 16:18
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > zolza14 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie wiem dlaczego, ale napisałeś post, który odbieram jako agresywny.
                                                    >
                                                    > to nie moj problem jak cos odbierasz.

                                                    Oczywiście, że tak możesz zawsze powiedzieć. Tylko ,że ja wtedy wiem ,że masz w dupie jak się ktoś z tym, co nadajesz,czuje.
                                                    W zasadach komunikacji interpresonalnej przyjmuje się, że to na odbiorcy ciąży obowiązek takiego sformułowania komunikatu, by zostać właściwie zrozumianym. Przyjmuję więc, że chciałeś mnie obrazić.

                                                    > jesli w ramach twego odbioru prewenc
                                                    yjnie zaczniesz do mnie strzelac ostrzegawc
                                                    > zo...prawdopodobnie pójde spać
                                        • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:40
                                          hola hola, poczekaj z tym jezeniem sie ;)

                                          Zamien sobie slowo 'ofiara' na 'poszkodowany' - moze wtedy latwiej bedzie? I popatrz sobie dookola. Rozumiem ze wiecej niz 30 lat na tej ziemi zyjesz wiec i jakies roznice w relacjach miedzyludzkich pewnie dostrzegasz, prawda? To jak coraz luzniejsze sa wiezy, jak coraz bardziej egoistycznymi sa ludzie, jak silnie na posiadanie sa nastawieni, i konsumpcje...

                                          O 'Tu i teraz' gzies wspomniales. Nie czytalam wiec nie wiem czy byla to krytyka czy poparcie - ale mam nadzieje ze rozumiesz co to oznacza?

                                          Ze 'Tu i teraz' nie ma ani przeszlosci ani przyszlosci - ze jest tylko teraz!

                                          Ze, innymi slowy, sprawia to ze nawet ci ktorzy rodza dzieci nie interesuja sie tym w jakim swiecie one beda zyly, no bo najwazniejszym jest dla nich 'teraz'....

                                          A Pilsudski mial jak najbardziej racje - skloceni ze soba ludzie zadnego oporu przeciez nie postawia wspolnie bo sie nawet umowic na spotkanie nie beda potrafic poobrazani na siebie i zwasnieni, wiec jako grupa czy narod istniec nie beda bo do tego trzeba kooperacji i zgody.

                                          Czym beda natomiast to zywym miesem za ktore ktos inny bedzie decydowal!

                                          I o to chodzilo!

                                          Psychoterapia bardzo dzielnie pomaga ludziom sie oddzielac jeden od drugiego, rozluzniac wiezy.. a spychanego na bok obarcza sie wina za to ze sie dal zepchnac. O spychajacym, natomiast, wciaz ani mru mru jako o winnym pchania, bo takiego w obecnych czasach uwaza sie za bohatera! Im bardziej pcha tym wiekszy, bo to jemu sie wiecej - za to pchanie - placi!

                                          Milego dnia!
                                          • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:51
                                            clarissa3 napisała:

                                            > hola hola, poczekaj z tym jezeniem sie ;)

                                            nigdy sie nie jeże..tu jest net czyli nic .
                                            a ja jestem asertywny poprostu i nie mam powodu do wazeliny komukolwiek, lub walenia maczuga...to nudne i szkoda czasu
                                            • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:59
                                              > nigdy sie nie jeże..tu jest net czyli nic .
                                              > a ja jestem asertywny poprostu i nie mam powodu do wazeliny komukolwiek, lub wa
                                              > lenia maczuga...to nudne i szkoda czasu<

                                              Co cie obruszylo, z tych slow wynika - czy to niechec do dyskusji?
                                    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:06
                                      nie zołza,to nie jest chęć lub brak-to jest brak sensu robienia czegokolwiek.
                                      Wszystko w moim świecie jest banalne punkt raczej widza jak uczestnika.
                                      Nie zależy na niczym.
                                      Ujmując w dwóch słowach mam wyjepane na wszystko i na wszystkich.
                                      Zmęczona jestem :;D

                                      ALE DZIĘKI paa

                                      Co do systemu-prosty sposób.Tej kobiecie co ma tyle dzieci coś tam kiedyś laska z MOPS przebąkiwała,że bezdomni i że ma prawo dzieci zabrać.
                                      Mówię jej,że następnym razem jak się zjawi to niech jej powie,że chce dokładne imię nazwisko po to by jej potem bombonierkę podarować w ramach podziękowania.
                                      Poskutkowało durne kur wis ko zamknęło otwór.
                                      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:40
                                        ankaskakanka10 napisała:

                                        > nie zołza,to nie jest chęć lub brak-to jest brak sensu robienia czegokolwiek.
                                        > Wszystko w moim świecie jest banalne punkt raczej widza jak uczestnika.
                                        > Nie zależy na niczym.
                                        > Ujmując w dwóch słowach mam wyjepane na wszystko i na wszystkich.
                                        > Zmęczona jestem :;D
                                        >
                                        Prawdopodobnie jesteś w depresji i to tak jest w depresji.
                                        > ALE DZIĘKI paa
                                        >
                                        > Co do systemu-prosty sposób.Tej kobiecie co ma tyle dzieci coś tam kiedyś laska
                                        > z MOPS przebąkiwała,że bezdomni i że ma prawo dzieci zabrać.
                                        > Mówię jej,że następnym razem jak się zjawi to niech jej powie,że chce dokładne
                                        > imię nazwisko po to by jej potem bombonierkę podarować w ramach podziękowania.
                                        > Poskutkowało durne kur wis ko zamknęło otwór.
                            • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:16
                              wolfbreslau napisał:

                              > zolza14 napisała:
                              >
                              > > Gdy przychodzisz na terapię, to on nie skupia się na Tym gdzie Cię zaszu
                              > fladko
                              > > wać i jaką jednostkę klasyfikacyną Ci przypisać, lecz pyta : jaki masz pr
                              > oblem?
                              > > Co Cię uwiera, lub Ci utrudnia życie ?
                              >
                              > jestem dyplomowanym alkoholkiem po 2 pelnych fakultetach i jednym sympozjum roz
                              > wojowym. do tego uczestniczylem ponad rok w konfiguracji pewnej sekty duchem n
                              > iesionej w oparach abstynencji. i mam nieco mniej optymistyczny poglad na tą kw
                              > estie.
                              > spotkalem niestety psychoterapeutów, ktorzy szufladkowali , bo tak ich nauczono
                              > i bylo im tak wygodniej....ale to jakby inny temat:
                              > praktyka i teoria psychologii i jej wiarygodnosc
                              >
            • to.niemozliwe Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 03:24
              Da ci to, że głośno powiesz bezpośrednio tej osobie, która cię skrzywdziła. Masz prawo mówić to co uważasz, każdemu.
              • szaman.ka Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 10:38
                to.niemozliwe napisał:

                > Da ci to, że głośno powiesz bezpośrednio tej osobie, która cię skrzywdziła. Mas
                > z prawo mówić to co uważasz, każdemu.

                Gdyby korzyść z takiej terapii ograniczała się tylko do tego, to możnaby się zastanawiać; czy warto?
                To bardzo trudne wytłumaczyć komuś na czym polega takie leczenie jakie Ci polecam.Tego trzeba doświadczyć.
                Wiolcia Ci napisała, że łatwo nie będzie i ja Ci też nie obiecam, że będzie łatwo.

                Jeśli nam zaufasz i jednak zmienisz zdanie i dostaniesz się tam -to mimo, że czasami będzie to bardzo trudne doświadczenie- jeśli się nie poddasz, to po jakimś czasie pewnie powiesz, że było to coś najlepszego, co Ci się w życiu przytrafiło.
                Tak mówi w każdym razie większoszość osób, które taką terapię odbyły.
                To jest takie doświadczenie jak Alicji w Krainie Czarów. Staniesz po drugiej stronie lustra.
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:13
        Jeszcze innym sposobem ranienia siebie jest nieświadome powielanie wzorców przejętych od swoich rodziców i opiekunów.
        Jakś kobieta moze na przykład stale szuakć winy w sobie. Gdy jej coś nie wychodzi, nie udaje się nie szuka przyczyn, lecz obwinia siebie, myśląc o sobie -"jestem do niczego", ", "że zawsze musi coś zepsuć", że" do niczego się nie nadaję", itd,itp. Gdy przyjaciółka jej zarzuca, że zbyt mało czasu jej poświęca , bez namysłu akceptuje jej pretensje i ją przeprasza i usprawiedliwia się.
        NI pomyśli, że może przyjacółka ją wykorzystuje, nie liczy się ze swoimi uczuciami, mimo ,że moze w niej wzbierać agresja wobec przyjaciółki, nie daje jej prawa bytu.
        Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ uwierzyla kiedyś w zarzuty stawiane jej przez matkę. Matka zawsze miała rację. Błędy zawsze byly wyrazem złosliwości lub lenistwa córki.
        Ten schemat został nieświadomie zaakceptowany przez córkę i nadal kształtuje jej zachowanie, mimo tego, że od dawna jest dorosła.

        Ojciec może piętnować swojego syna jako nieudacznika. Taki człowiek w dorosłym życiu będzie stale odczuwał strach, że znowu coś zrobi źle. Może np. ulegać we wszystkim żonie nie licząc się w własnymi uczuciami, nie potrafi się sprzeciwić gdy żona narzeka na niego i traktuje go tak samo jak kiedyś ojciec.
        Takich przykładów różnych, autodestukcyjnych wzorców zachowań jest oczywiście mnóstwo.

        Czy można się od takiego wzorca uwolnić?
        Najpierw trzeba go rozpoznać.Jeśli tego nie zrobię będzie mnie ranił i ograniczał taki wzorzec przez całe życie. Trzeba później obserwować; czy nie wracamy do starego sposobu zachowania ?
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:14
          tak tez myślałam,ze dostane ignora na swoje zapytanie bezpośrednio skierowane do zołzy.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:15
          psychologiczne formułki :))
      • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 08:43
        zolza14 napisała:
        To błędne koło można przerwać jedynie wtedy, kiedy taka skrzywdzona osoba otwor
        > zy się na swoją złość do sprawcy.


        Agitację psychoterapeutyczną tutaj uprawiasz, puste slogany sadzisz?! Czekaj, rozprawię się z tymi bredniami jak tylko z pracy wrócę!
      • torado Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 00:02
        zolza14 napisała:

        >
        > Przerażające jest jednak to, że często ofiary obwiniają siebie za to co się sta
        > łoi szukają winy u siebie, a nie u sprawcy. Tym sposobem rzeczywiście się ranią
        >
        to ja widzę sprzeczność między tym Twoim zdaniem a tym z wcześniejszego postu: " Czuć się jako ofiara zawsze oznacza- nie przyznawać się do winy, przypisywać winę innym"
        • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 00:47
          a bo ona zielonego pojecia nie ma co piepszy, przeciez. Same sprzecznosci .. wkleja, jak w rece wpadnie.
        • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 05:04
          torado napisała:

          > zolza14 napisała:
          >
          > >


          > to ja widzę sprzeczność między tym Twoim zdaniem a tym z wcześniejszego postu:
          > " Czuć się jako ofiara zawsze oznacza- nie przyznawać się do winy, przypisywać
          > winę innym"

          Tak, masz rację, między tymi zdaniami jest sprzeczność.
          Pierwsze dotyczy zachowania rzeczywistych ofiar, np. ofiar gwałtu, molestowania czy innych przestępstw, gdzie ofiara jest rzeczywiście niewinna, a obwinia siebie za to co się stało.

          Natomiast drugie zdanie dotyczy ideologii bycia ofiarą. Ta ideologia zwalnia z odpowiedzialności za własne zachowanie i przypisuje winę innym i jest współcześnie rozpowszechniona.
          Jeśli przykładowo w USA pewna kobieta włożyła psa do kuchenki mikrofalowej, żeby wyschnął i później skarży producenta kuchenki i prawo jej przyznaje rację, albo inna, która zachorowała na raka płuc i też wygrywa proces z firma tytoniową, która według niej nie umieściła wystarczajacych informacji o szkodliwości palenia papierosów, to mamy przykłady do czego prowadzi ta ideologia. W tych przykładach, taka ideologia daje wymierne finansowe korzyści tym rzekomym ofiarom.
          U nas jeszcze takich procesów nie ma, ale my Polacy też uwielbiamy rolę ofiary- nie tylko w wymiarze indywidualnym, jako jednostki, lecz również jako naród. Uwielbiamy narzekać, przypisywać winę innym, nie widzieć własnego udziału w tym co się stało.
          Taka rola ofiary daje nam poczucie niewinności, wyższości moralnej i jednocześnie zwalnia z konieczności zmierzenia się z własnymi wadami narodowymi.
          Jako naród jesteśmy nadęci. Natomiast nasi sąsiedzi Czesi potrafią bardzo krytycznie przyzierać się sobie i śmiać się z siebie.
          • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 12:23
            Ta ideologia zwalnia z odpowiedzialności za własne zachowanie i przypisuje winę innym i jest współcześnie rozpowszechniona.

            I dawaj! Znowu!

            Jaka ideologia kobieto?!?

            Bo to jak z ta blizka na wyjezdzie z pracy - sprowokowala go ubraniem czy nie?

            Ty bys, wyraznie, chciala wyraznych orzeczen - glupia byla to psa wlozyla - czy firma nie powinna zaznaczyc ze produkt tylko dla madrych? itp, itd.

            To o te orzecznictwo sie speramy, nazywalismy je wielokrotnie 'diagnozy', bo i kazdy z odrobina oleju w glowie wie ze .. do tanca trzeba dwojga! Ze, innymi slowy, zawsze sa dwie strony medalu - poszkodowany zwykle jest poszkodowanym przez szkodzacego, bez niego by nie byl poszkodowanym, chyba jasne? Mozna sie sperac ze po co szkodzacemu w droge wlazil ale wymagac od glupiego by byl madrym juz trudno - a to ze jest glupi nie oznacza ze go mozna bic i kopac, bo glupi i madrzy maja identyczne prawa!
            • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 13:23
              i nie chce mi się wysłuchiwać teorii,że jesteśmy w pewnym sensie zwierzętami,że trwa walka o przetrwanie.
              Ja się bardziej człowiekiem czuje - niestety :D
            • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 22:53
              clarissa3 napisała:
              > I dawaj! Znowu!
              >
              > Jaka ideologia kobieto?!?
              >
              > Bo to jak z ta blizka na wyjezdzie z pracy - sprowokowala go ubraniem czy nie?



              Masz rację Clarisso, to nie jest żadna ideologia. Może Zołza niezręcznie się wyraziła, a może też użyte nazewnictwo wypływa z niedostatków Jej wiedzy psychologicznej a i socjologicznej również ;) To zwykła, pospolita postawa roszczeniowa, zmierzająca do czerpania wtórnych korzyści z własnych kłopotów. Zołza powinna też wiedzieć, iż obciążanie innych winą za swoje niepowodzenia jest typowe przede wszystkim dla wszelakiego rodzaju zaburzeń osobowości z osobowością nieprawidłową na czele. I gdyby nie ta złotodajna postawa, większość psychoterapeutów poszłaby po żebraniu :). A tak, mogą latami walczyć z - najczęściej mało efektywnym - prostowaniem takich postaw u swoich pacjentów. Opór przed wzięciem na siebie odpowiedzialności za swoją głupotę jest potężny, więc i "leczenie" przewlekłe. No i postawa roszczeniowa dotyczy wyłącznie jednostek a nie narodów, o czym pewnie wiesz znacznie lepiej ode mnie.


              zawsze sa dwie strony medalu - poszkodowany zwykle jest poszkodowanym prze
              > z szkodzacego, bez niego by nie byl poszkodowanym, chyba jasne? Mozna sie spera
              > c ze po co szkodzacemu w droge wlazil ale wymagac od glupiego by byl madrym juz
              > trudno - a to ze jest glupi nie oznacza ze go mozna bic i kopac, bo glupi i ma
              > drzy maja identyczne prawa!


              Też prawda, chociaż osobiście mam mało tolerancji dla czyjejś bezmyślności ( nie mylić z niepełnosprawnością umysłową).
              • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 23:02
                leda16 napisała:

                > clarissa3 napisała:
                > > I dawaj! Znowu!
                > >
                > > Jaka ideologia kobieto?!?
                > >
                > > Bo to jak z ta blizka na wyjezdzie z pracy - sprowokowala go ubraniem czy
                > nie?
                >
                >
                >
                > Masz rację Clarisso, to nie jest żadna ideologia. Może Zołza niezręcznie się wy
                > raziła, a może też użyte nazewnictwo wypływa z niedostatków Jej wiedzy psycholo
                > gicznej a i socjologicznej również ;)

                Uczył Marcina Marcina, a sam głupi jak...........
                • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 23:53
                  he he - zolza orzekla wiec i tak jest. I juz!

              • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 14.04.15, 00:54
                leda16 napisała:

                > clarissa3 napisała:
                > > I dawaj! Znowu!
                > >
                > > Jaka ideologia kobieto?!?
                > > > Masz rację Clarisso, to nie jest żadna ideologia. Może Zołza niezręcznie się wy
                > raziła, a może też użyte nazewnictwo wypływa z niedostatków Jej wiedzy psycholo
                > gicznej a i socjologicznej również ;)
                • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 14.04.15, 22:01
                  zolza14 napisała:
                  Wybierzcie sobie więc jaki Wam pasuje i zastąpcie tę ideologię jeśli Was razi moje sformułowanie i odpie...ie się ode mnie raz na zawsze durne, żałosne baby.



                  No i nerwy puściły samozwańczej psychoterapeutce :))). To się nazywa kontrola swoich emocji...Hej Zołza, a co by na takie "argumenty" powiedział Twój superwizor ;) Jednak przeczytaj uważnie tego Schopenhauera. Może lepiej w polskim tłumaczeniu.
                  • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 14.04.15, 22:32
                    Czyżbyś, Ledo, żyła dla sporów, że tak często odwołujesz się do Schopenhauera?
                    • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 05:46
                      wiolcia29_2 napisała:

                      > Czyżbyś, Ledo, żyła dla sporów, że tak często odwołujesz się do Schopenhauera?

                      Tutaj akurat, jeśli chodzi o Schopenhauera Leda była zdolną uczennicą. Po mistrzowsku opanowała bezczelne i nieuczciwe sztuczki, które stosuje , aby ukryć swą ignorancję i brak umiejętności logicznego myślenia.
                      Tylko nie wiem ; czy jest się czym tak chlubić? Takie uczucia jak poczucie wstydu za swoje zachowanie są tej osobie zupełnie obce.
                      • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 08:33
                        zolza14 napisała:

                        > Tylko nie wiem ; czy jest się czym tak chlubić? Takie uczucia jak poczucie wst
                        > ydu za swoje zachowanie są tej osobie zupełnie obce.

                        O tak, też to zauważyłam. I jest to zatrważające, w obliczu uprawianego przez nią zawodu. Wczoraj przeczytałam, iż niektóre uczelnie oczekują od studentów psychologii przejścia własnej terapii. Jest to bardzo dobre posunięcie, zważywszy na to, iż wiele osób idzie na takie studia myśląc, że uleczą w ten sposób swoją zaburzoną osobowość.
                        • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 09:40
                          wiolcia29_2 napisała:
                          Wczoraj przeczytałam, iż niektóre uczelnie oczekują od studentów psy
                          > chologii przejścia własnej terapii. Jest to bardzo dobre posunięcie, zważywszy
                          > na to, iż wiele osób idzie na takie studia myśląc, że uleczą w ten sposób swoją
                          > zaburzoną osobowość.

                          niezły patant na indokrynacje i ewentualne ukierunkowanie mlodego czlowieka wedle widzimisie terapeuty , lub psychologa. a do tego niezdrowa zaleznosc: student-terapia-egzamin....orwell by tego nie wymyslil
                          • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 09:47
                            wolfbreslau napisał:
                            >
                            > niezły patant na indokrynacje i ewentualne ukierunkowanie mlodego czlowieka wed
                            > le widzimisie terapeuty , lub psychologa. a do tego niezdrowa zaleznosc: studen
                            > t-terapia-egzamin....orwell by tego nie wymyslil
                            >
                            >

                            Myślisz, że człowiek stabilny emocjonalnie da się "ukierunkować wedle widzimisię terapeuty lub psychologa"?
                            • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 10:16
                              wiolcia29_2 napisała:

                              >
                              > Myślisz, że człowiek stabilny emocjonalnie da się "ukierunkować wedle widzimisi
                              > ę terapeuty lub psychologa"?

                              znasz kogos stabilnego emocjonalnie w wieku lat dwudziestu kilku ?
                              w dodatku na studiach o kierunku tylez mglistym, co interesujacym. no i niezaleznie zapewne od sytuacji , gdy od takiego zadekretowanego terapiowania zalezy Twoj egzamin?
                              oj rozne cuda z terapeutami i psychologami robia wiezniowe, by uzyskac dobry wynik i chocby krotki "warunek", lub inna przepustke ;-))

                              co sie tyczy Ledy i reszty Pan....sam wyciagam wnioski, sam wybieram co czytam i komu odpowiadam...sugestie niekiedy przyjmuje, ale nie wtedy gdy posiadaja z gory zalozone teze. bo to nie sugetia, tylko manipulacja .
                              i to jest wlasnie dobry przyklad co potrafi zrobic psycholog z studentem:
                              - prosze przeanalizowac wypowiedzi x,y pod katem tego i owego, a potem odniesc to do swego zycia i opisac w formie rozprawy krytycznej . tutaj sa materialy pomocnicze opracowane przez mnie ....itd etc ;-))
                          • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 10:01
                            Polecam lekturę postów użytkowniczki Leda16 w celu zrozumienia problemu. ;)
                            • clarissa3 he he ;) 15.04.15, 12:39

                              Dwa geniusze w porannej rozmowie:

                              wiolcia29_2 ☺ 15.04.15, 08:33
                              zolza14 napisała:

                              > Tylko nie wiem ; czy jest się czym tak chlubić? Takie uczucia jak poczucie wst
                              > ydu za swoje zachowanie są tej osobie zupełnie obce.

                              O tak, też to zauważyłam. I jest to zatrważające, w obliczu uprawianego przez nią zawodu. Wczoraj przeczytałam, iż niektóre uczelnie oczekują od studentów psychologii przejścia własnej terapii. Jest to bardzo dobre posunięcie, zważywszy na to, iż wiele osób idzie na takie studia myśląc, że uleczą w ten sposób swoją zaburzoną osobowość.

                              Tak jak ty wiolciu? Czy z wlasnych doswiadczen takie wnioski wam wychodza, wy nasze geniusze forumowe? !!

                              > Polecam lekturę postów użytkowniczki Leda16 w celu zrozumienia problemu.

                              To tak na dowod intelektu forumowiczek wiolcia i zolzoszamanka, tak?!

                              he he!


                              ha ha!
                          • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 12:28
                            alez Wiolcia przeciez po takim, przechwalala sie nam tu kiedys i wrzeszczala ze to konieczne... z wlasnego doswiadczenia, oczywiscie.
                            • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 12:53
                              Mogłam napisać, że wskazane, ale nie konieczne. Twoja nadinterpretacja, kolejna zresztą. :)
                              • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 16:14
                                "To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy tak pełni wątpliwości." (B. Russell)
                                • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 16.04.15, 21:06
                                  clarissa3 napisała:

                                  > "To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy tak pełni wątpliwośc
                                  > i." (B. Russell)


                                  Tak, to motto znakomicie, wręcz wizjonersko określa postawę Wiolci :)))))))
                        • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 16.04.15, 21:00
                          wiolcia29_2 napisała:
                          I jest to zatrważające, w obliczu uprawianego przez n
                          > ią zawodu.


                          A jakiż to zawód uprawiam "miła " Wiolciu?



                          Wczoraj przeczytałam, iż niektóre uczelnie oczekują od studentów psy
                          > chologii przejścia własnej terapii. Jest to bardzo dobre posunięcie, zważywszy
                          > na to, iż wiele osób idzie na takie studia myśląc, że uleczą w ten sposób swoją
                          > zaburzoną osobowość.


                          Chyba jesteś najlepszym przykładem takiego myślenia Wiolciu :) Jednak zważywszy lawinowo wzrastającą w populacji ilość tych zaburzonych, należy dojść do wniosku, że psychoterapia jest tutaj bezsilna.
                      • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 16.04.15, 20:47
                        zolza14 napisała:
                        > Tutaj akurat, jeśli chodzi o Schopenhauera Leda była zdolną uczennicą. Po mistr
                        > zowsku opanowała


                        Dziękuję Zołzo za słowa uznania. Miło mi, że choć odrobinę zbliżyłam się do niedoścignionych standardów sztuki erystycznej jakie Ty reprezentujesz, zwłaszcza na tym Forum.



                        Takie uczucia jak poczucie wst
                        > ydu za swoje zachowanie są tej osobie zupełnie obce.



                        Jednak szkoda, że uczucia od poczucia nie odróżniasz, a pisania od zachowania. Popracuj nad tym jeszcze ;)/.
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 22:50
      dobra zołza w jaki sposób mam się przeciwstawić systemowi?
      Aby mnie nie ranił limitami NFZ systemem przyznawania np.mieszkań czy brakiem odpowiedzialności np. takiego śmiecia,który poczuł sie Bogiem i zadecydował o zdrowiu mojego dzieciaka?
      I to nie jest rozpamiętywanie - to strach aby taki skurw..... nie zrobił tego innemu dziecku - to jest własnie ta wyśmiewana empatia.


      Tutaj też przypiszesz winę mi?

      A może mam zapomnieć takiej lili co to sie śmiała zrównała z ziemią rojąc sobie bóg wie co w moim temacie? i śmieje sie,że nie sięgnie ja ręka sprawiedliwości ( doprawdy? )
      Nie chce mi się już nawet rozpatrywać tego ale to co proponujesz to postawa pozwalająca takim wynaturzonym kreaturą robić sobie co chcą,bo jak zapewne sama wiesz sprawiedliwość to mit dla biednych.

      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 23:19
        ankaskakanka10 napisała:

        > dobra zołza w jaki sposób mam się przeciwstawić systemowi? ......



        Nie rozumiesz, przeczytaj jeszcze raz co napisałam i zastanów się nad tym.

      • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 09:25
        ankaskakanka10 napisała:
        dobra zołza w jaki sposób mam się przeciwstawić systemowi?
        > Aby mnie nie ranił limitami NFZ systemem przyznawania np.mieszkań czy brakiem o
        > dpowiedzialności np. takiego śmiecia,który poczuł sie Bogiem i zadecydował o zd
        > rowiu mojego dzieciaka?


        Ona Ci tego nie powie, bo psychoterapeutyczne ideologie celują w Twoją kieszeń, a nie w kieszeń "systemu". Sprzedają werbalne "prochy", ogłupiacze - masz wybaczyć oprawcy i żyć dalej bez sprawiania mu kłopotów :). Taką teoryjkę za grube pieniądze serwują np. pacjentom onkologicznym. Zapomniałam nazwiska tego samozwańczego guru, który na takiej szemranej teoryjce zbudował system drenażu kieszeni ludzi chorych terminalnie 700 zł za 3 dniowe pranie mózgu! Jakoś na "M" Ale Zołza na pewno w mig wykopie nazwisko z Wikipedii :) Niedawno bliska mi osoba usiłowała uzyskać tzw. "kartę onkologiczną" Lekarz nie dał, argumentując jak do debila. Nie dał też odmowy na piśmie. Pacjent powiedział, że złoży odwołanie od ustnej decyzji lekarza do NFZ. Zażądał ksero swojej historii choroby. Dostał po 2 dniach a tam lekarz napisał: "roszczeniowy, żąda, grozi skargą, insynuuje mi złe intencje". No i pacjent "zażądał": wykreślenia z jego kartoteki ocen naruszających jego godność, pod rygorem odpowiedzialności karnej. Czekamy na ciąg dalszy ;)

        • hektor74 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 09:36
          Znalazłem ciekawą opinię:

          klosowski333 ☺ 23.05.10, 15:48

          Leda, jestes tutaj pogardzana i wyszydzana, glownie ze wzgledu na swoje
          agresywne posty i przyglupiastosc, z ktorej slyniesz. Nie ma tu drugiej osoby,
          ktora permanentnie opacznie rozumie posty publikowane przez innych forumowiczow.
          Wiele razy sie osmieszalas, ale nie psulo to Tobie dobrego samopoczucia i z
          piana na ustach wracalas na to forum, by znowu zatruwac powietrze.
          Masz osobowosc psychopatyczna, i podobnie jak niektorzy kreujesz sie tutaj na
          znawce spraw psychologicznych nie majac o nich zielonego pojecia. Wiele osob Ci
          juz mowilo, ze kobieta tak sfrustrowana i zgorzkniala jak Ty, nie potrafiaca
          panowac nad swoja agresja, nigdy nie moglaby prowadzic specjalistycznej praktyki
          z pacjentami.
          I bardzo Cie prosze, nie bredz tutaj, ze masz normalna rodzine, kochajacego
          meza, bo na pierwszy rzut oka widac, ze z Toba nikt by nie wytrzymal 5 minut.
          Jestes samotna, nieszczesliwa kobitka, ktora swoje problemy projektuje na innych
          i przez pryzmat swoje nieszczesliwego zycia wszystkich postrzega.

          Z tym opacznym rozumieniem slowa pisanego to jestes mistrzynia. Nie jest to
          kwestia inteligencji czy tez jej braku, ale jakiejs posranej psychiki. Ty ani
          nie umiesz ludzi sluchac ani ich do konca nie slyszysz. Twoje wnioski niemal
          zawsze sa chybione, co uwazam za spore osiagniecie. To samo z ta logika. Nie
          pisalem, ze jest zwiazek miedzy wyslawianiem sie a logika, ale ze ktos kto nie
          umie JEDNEGO zdania poprawnie po polsku sklecic, nie zasluguje na szacunek. Ty
          oczywiscie, swoim zwyczajem, wyciagnelas swoje paranoidalne wnioski.

          Leda, powiedz prosze, ile razy ludzie odsylali Cie do psychiatry?

          Jezeli zas chodzi o merytoryczny poziom Twoich wypowiedzi, to daleko szukac nie
          trzeba, wystarczy w tym watku przeczytac Twoje wynurzenia nt homoseksualizmu. I
          myslisz, ze po tym ktos bedzie Cie tutaj traktowal powaznie skoro rozumujesz jak
          menel spod budki z piwem? Myslisz, ze ktos uwierzy, ze bylas psychologiem?
          Myslisz, ze ktos uwierzy w te wszystkie brednie, ktore o sobie pisalas, by sie
          na forum dowartosciowac?
          Och, Leda, czemu nie przestaniesz byc zalosna?







          • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 09:50
            O! Wiolcia forum studiuje i stare watki odkopuje!

            I to ma byc w dowod jej inteligencji! I moralnego zdrowia!

            No to powiedzial tak klosowski - ktory dosc byl specyficzny jak pamietamy - a nie powiedzial tam czegos charakterystycznego sobie o szamance moze? .. bo o wiolci nie mogl bo jeszcze do matury wtedy ryla.
            • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 11:35
              Clarisso, odp....l się Ty ode mnie! W przeciwieństwie do Ciebie nie mam potrzeby tworzenia wielu nicków. Nie znalazłaś poklasku na innym forum, to tu go szukasz?

              Jestem wystarczająco inteligentna i nie musiałam "ryć" do matury. Rozumiem, że Ty musiałaś to robić, żeby jakąkolwiek szkołę skończyć, ale i tak Ci to nie pomogło.
              • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 14:57
                i dlatego przed 50 to zrobilam? Aha... logiki cie nie uczyli tam, nie? ... no bo moze bys wykombinowala wowczas ze kazdy zauwazy ze po awanturach z nami zwykle nie wiedziec czemu stare sprzed lat watki sa podbijane przez rozne, dopiero co pozakladane, nicki....i tak sie sklada ze mi sie to z toba geniuszu kojarzy...
                • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 15:11
                  clarissa3 napisała:

                  > i dlatego przed 50 to zrobilam?

                  Gdybyś tego nie zrobiła wcześniej, to nie miałabyś szansy zrobić nigdy, bo z wiekiem zdolności poznawcze maleją. Trochę wiedzy psychologicznej wystarczy.

                  Aha... logiki cie nie uczyli tam, nie? ... no b
                  > o moze bys wykombinowala wowczas ze kazdy zauwazy ze po awanturach z nami zwykl
                  > e nie wiedziec czemu stare sprzed lat watki sa podbijane przez rozne, dopiero c
                  > o pozakladane, nicki....i tak sie sklada ze mi sie to z toba geniuszu kojarzy..
                  > .

                  Widać z kojarzeniem też masz problem.
                  • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 15:18
                    ze tobie maleja to widac jak na dloni, bo coraz glupiej brzmisz!
                    • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 15:26
                      Dlatego, że Ty mnie sprowadzasz do swego poziomu. Ale już wystarczy. Baw się dobrze! :D
                      • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 15:54
                        GSy widywalam podczas wakacji, gdy z Warszawy sobie na wies lezakowac jechalam. Fajnie bylo. Do tej pory pamietam te sklepy, i charakterystyczny ich zapach - pieczywa i gumiokow!
                  • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 22:24
                    wiolcia29_2 napisała:
                    Gdybyś tego nie zrobiła wcześniej, to nie miałabyś szansy zrobić nigdy, bo z wi
                    > ekiem zdolności poznawcze maleją.


                    Siebie oczywiście uważasz za chlubny wyjątek :)))
          • leda16 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 22:20
            Jeszcze jeden zawistny głupiec, który wierzy w to, co go przed frustracją chroni ;). Ty też pewnie nie masz ciekawszych zainteresowań niż moja skromna osoba.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 23:36
          leda16 napisała:

          > ankaskakanka10 napisała:
          > dobra zołza w jaki sposób mam się przeciwstawić systemowi?
          > > Aby mnie nie ranił limitami NFZ systemem przyznawania np.mieszkań czy bra
          > kiem o
          > > dpowiedzialności np. takiego śmiecia,który poczuł sie Bogiem i zadecydowa
          > ł o zd
          > > rowiu mojego dzieciaka?
          >
          >
          > Ona Ci tego nie powie, bo psychoterapeutyczne ideologie celują w Twoją kieszeń,
          > a nie w kieszeń "systemu". Sprzedają werbalne "prochy", ogłupiacze - masz wyba
          > czyć oprawcy i żyć dalej bez sprawiania mu kłopotów :).

          Bo inaczej się okaże żeś niestabilna emocjonalnie-przerabiałam :)))

          I zdaję sobie sprawę,że nic nie mogę bezradność :)))

          Ja nie wyjdę z deprechy - wiem o tym.Zaważyły zdarzenia na tamtym portalu dojepało mnie wszystko łącznie z tym,że nick pięknaja ujawniła naszą priv - czego sobie nie życzyłam.
          Sama mnie zaczepiła na gg i wypytywała.Zaufałam :)))


          znikam bo nie chce mi się już nic dociekać ani rozumieć hi hi.
          Jedyne co mogę to iść spać :)))
          a pozostałym miłej zabawy życzyć.
          i spokojnego snu :)))
          • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 08:03
            ankaskakanka10 napisała:


            > >

            >
            > Ja nie wyjdę z deprechy - wiem o tym.Zaważyły zdarzenia na tamtym portalu dojep
            > ało mnie wszystko łącznie z tym,że nick pięknaja ujawniła naszą priv - czego so
            > bie nie życzyłam.

            Jeśli sobie tak postanowisz, to rzeczywiście nie wyjdziesz !
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 10:19
        ankaskakanka10 napisała:

        > dobra zołza w jaki sposób mam się przeciwstawić systemowi?
        > Aby mnie nie ranił limitami NFZ systemem przyznawania np.mieszkań czy brakiem o
        > dpowiedzialności np. takiego śmiecia,który poczuł sie Bogiem i zadecydował o zd
        > rowiu mojego dzieciaka?


        Nie wiem, jak masz to zrobić. Można się zaangaazować w jakiejś organizacji, która swiadczy pomoc ofiarom takich incydentów, jak opisujesz.
        Nigdy nie będzie tak ,że wszyscy będą zadowoleni i dostaną mieszkania i w szystko czego potrzebują, bo ten świat nie jest sprawiedliwy i w bogatszych od nas państwach też są biedni i bogaci.
        > I to nie jest rozpamiętywanie - to strach aby taki skurw..... nie zrobił tego i
        > nnemu dziecku - to jest własnie ta wyśmiewana empatia.
        >

        > Nie , to nie jest empatia. To jest życie w ciagłym strachu i blokowanie się na przyszłość.

        > Tutaj też przypiszesz winę mi? Ja Ci , w tym co napisałam, nigdzie winy nie przypisałam.

        Nie wiem; czy jesteś wierząca czy nie, ale to nieistotne.
        Jest taka modlitwa:

        Boże daj mi swobodę akceptowania tego,
        czego nie mogę zmienić.
        Odwagę zmieniania tego, co mogę zmienić.
        Oraz mądrość
        odróżniania jednego od drugiego.


        > A może mam zapomnieć takiej lili co to sie śmiała zrównała z ziemią rojąc sobie
        > bóg wie co w moim temacie? i śmieje sie,że nie sięgnie ja ręka sprawiedliwości
        > ( doprawdy? )
        > Nie chce mi się już nawet rozpatrywać tego ale to co proponujesz to postawa poz
        > walająca takim wynaturzonym kreaturą robić sobie co chcą,bo jak zapewne sama wi
        > esz sprawiedliwość to mit dla biednych.
        >
        • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 11:45
          Nie twierdzę, że masz zapomnieć Liluchnie, ani nie każę Ci jej wybaczać.
          Ja nie znam historii Waszej znajomości, ani tego co między Wami było. Z tego, co tutaj napisała na forum, to wynika, że jest to osoba manipulująca innymi.
          To, co się stało,tego nie można odwrócić, lecz na przyszłość warto pamiętać, by nie wchodzić w takie relacje, nie otwierać się nadmiernie przed byle kim. Takich, psychopatycznych jednostek jest w internecie pełno.
          Nie piszę teraz o Liluchnie, ale warto też nie wchodzić w grę pod tytułem : sprawca i ofiara.

          Między zranionym, a sprawcą tego zranienia często zaczyna się gra w sprawcę i ofiarę.
          Jest to w istocie gra o zapanowanie nad drugą osobą,podporządkowanie jej sobie.
          Sprawca atakuje ofiarę, ta zaczyna się bronić i też w odpowiedzi na ataki sprawcy zaczyna go atakować.
          Wtedy sprawca zaczyna się czuć ofiarą i znowu on zaczyna atakować . I tak te rolę mogą się zmieniać w nieskończoność. Uczetnicy tej gry nie są świadomi tego, o co w istocie toczy się ta gra. Ważne by starać się nie wchodzić w rolę ofiary, gdy Cię ktoś atakuje.
          Jesli to jest bliska osoba i Cię atakuje , to trzeba jej powiedzieć jak się z tym czujesz, co ona Ci mowi. Powiedzieć jej, ze Cię ranią jej słowa, sprawiają przykrość , itp.
          Jesli nadal nie przestaje i lekceważy Twoje uczucia, to jej zapowiedzieć ,że jeśli nie przestanie -to sie odseperujesz od niej i przestaniesz z nią rozmawiać.
          Jest wiele osób, którym nie pomoże mówić o swoich uczuciach związanych z tym, co odbierasz jako atak z ich strony. Takej osobie lepiej powiedzieć: odpiernicz się, niż dać się wciągnąć w taką grę.
          • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 12:00
            Takej osobie lepiej powiedzieć: odpiernicz się,..

            No i zobacz zolza jaka jestes madrala a nie widzisz co sie pod twoim nosem dzieje. Toz to i ja i leda mowimy tu takiej jednej od ponad roku wlasnie to a efekt wciaz ten sam - i jeszcze wsparcie dostaje od was.

            Czyz to nie ciekawe ze nie jestes w stanie zobaczyc w realu tego o czym czytasz? .. bo glosisz religie ktorej sama nie praktykujesz, innymi slowy!... bo sie nie da?!
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 08.04.15, 22:59
      Całe szczęście,że nie wylewam swojej frustracji na dzieci - całe szczęście,że jestem na tyle normalna,że nie niszczę innych osób za swoje ,dzieciństwo.
      I całe szczęście,ze na tyle normalna,ze nie wchodzę na neta po to by na niewinnej osobie dać upust swojej złości podszytej urojeniami jak wspomniane towarzystwo wzajemnej adoracji.
      Całe szczęście,że nie muszę "błyszczeć" i gnoić innych aby poczuć sie lepiej.

      Ale też i nie muszę tego znosić.
      • 0babciajadzienka Re: Nie rań samego siebie ! 09.04.15, 13:53
        wiem, ze pisanie w necie nie jest latwe. Bo niby o czym mozna pisac? Skad brac tematy? Ale na mily bog. Nie mozna pisac jakby sie bylo kims innym. Nigdy nie bedziesz kims innym. Nie zrozumiesz jego problemow. Nie znasz jego historii. Kazdy z nas jest inny, niepowtarzalny. Nie stosujmy do niego gotowych ramek.
    • perfum To mi koresponduje z innym... 09.04.15, 15:44
      zolza14 napisała:
      Nikt nie może zostać zraniony, jeśli nie zrani się sam.

      To mi koresponduje z innym powiedzeniem:

      - chcesz zmieniac innych - zacznij od siebie...

      chociaz, czy i jedno i drugie jest k... prawda ?
      • clarissa3 Re: To mi koresponduje z innym... 09.04.15, 15:56
        pewnie ci co w obozach podczas wojny byli mogliby cos na ten temat powiedziec..?
    • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 13:04
      podobno watek jest na temat : nie ran samego siebie.
      i tak mi sie przypomnialo. jak mialem wiele lat temu wiele żalu / a moze i nienawisci / do swego ojca za dziecinstwo i wczesna nastoletniość /nie wiem jak to napisac poprawnie/. to w efekcie wybralem drastyczna droge usamodzielnienia sie w wieku 16 lat. robilem niemal wszystko odwrotnie niz chcialby ojciec. suma sumarum zraniłem i raniłem siebie wiele lat. potem swoich bliskich/ dzieci, kobiety, przyjaciele. ojca pewnie tez jakos zranilem i mame....ale najbardziej siebie.
      jak w tym powiedzeniu: zrobie babci na zlosc i odmroze sobie uszy.
      moze to zbyt jarmarczne i malo psycholgiczne, ale za to realne ;-0
      • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:02
        > podobno watek jest na temat : nie ran samego siebie.
        > i tak mi sie przypomnialo. jak mialem wiele lat temu wiele żalu / a moze i nie
        > nawisci / do swego ojca za dziecinstwo i wczesna nastoletniość /nie wiem jak t
        > o napisac poprawnie/. to w efekcie wybralem drastyczna droge usamodzielnienia s
        > ie w wieku 16 lat. robilem niemal wszystko odwrotnie niz chcialby ojciec. suma
        > sumarum zraniłem i raniłem siebie wiele lat. potem swoich bliskich/ dzieci, kob
        > iety, przyjaciele. ojca pewnie tez jakos zranilem i mame....ale najbardziej sie
        > bie.
        > jak w tym powiedzeniu: zrobie babci na zlosc i odmroze sobie uszy.
        > moze to zbyt jarmarczne i malo psycholgiczne, ale za to realne ;-0


        Bo twoj ojciec moze wcale nie byl katem - ty za mlodu jedynie go za takowego uznales - i warto moze sie zastanowic dlaczego?
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:44
        wolfbreslau napisał:

        > podobno watek jest na temat : nie ran samego siebie.
        > i tak mi sie przypomnialo. jak mialem wiele lat temu wiele żalu / a moze i nie
        > nawisci / do swego ojca za dziecinstwo i wczesna nastoletniość /nie wiem jak t
        > o napisac poprawnie/. to w efekcie wybralem drastyczna droge usamodzielnienia s
        > ie w wieku 16 lat. robilem niemal wszystko odwrotnie niz chcialby ojciec. suma
        > sumarum zraniłem i raniłem siebie wiele lat. potem swoich bliskich/ dzieci, kob
        > iety, przyjaciele. ojca pewnie tez jakos zranilem i mame....ale najbardziej sie
        > bie.
        > jak w tym powiedzeniu: zrobie babci na zlosc i odmroze sobie uszy.
        > moze to zbyt jarmarczne i malo psycholgiczne, ale za to realne ;-0

        Nie, to nie jest jarmarczne, ani niepsychologiczne, robiłeś dokładnie to, o czym piszę.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:46
          zresztą nieważne :)))
        • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 16:55
          zolza14 napisała:

          >
          > Nie, to nie jest jarmarczne, ani niepsychologiczne, robiłeś dokładnie to, o c
          > zym piszę.

          dokładnie z cała pewnoscia nie.tylko pewna część. moje cechy indywidualne i tak by dały o sobie znac, i dają znać nadal....w kazdej innej konfiguracji.
          moje dziecinstwo zdeterminowalo moje zycie w 50%....drugie 50 zafundowalem sobie sam. z rozmysłem, swiadomie i nie bezprzyjemnosci../ do czasu / ..tylko cena okazala sie zbyt wysoka.
          tak to widze i tego bede sie trzymal :-)
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 14:26
      tak,złość skierowałam przeciwko sobie,bo nie mogłam oddać,tamtejszym.
      Uroiło sobie coś towarzystwo wzajemnej adoracji i mnie męczyło swoimi chorym podejrzeniami docinkami na temat wyglądu rodziny mojego życia postrzegania świata,nałogów itp. przy czym wiedzieli,że bywam depresyjna WIEDZIELI

      a teraz mam po prostu wyjepane - ze śmieciami nie rozmawiam,bo sprowadzą do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem hi hi

      Nie mogą mi nawet przymalować,że jestem konfliktowa czy dominująca-nic po prostu nic i potrafię się dostosować w grupie - schować nawet swoją emocjonalność,którą tak lubię opowiadając o jakiś tam zdarzeniach,sytuacjach itp. jeżeli komuś przeszkadza.

      idę sobie - jeszcze muszę znaleźć jeszcze jakiegoś notariusza by ślubny nie położył łapy na tym co moje i należy się dzieciom he he.

      pa

    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 15:03
      tak,najprawdopodobniej jednobiegunowa.
      A wiesz co pocieszające,pociągające - inaczej, wiesz co myślę,że już nigdy nikt nie wyleje na mnie swoich rzygowin

      Jest to tak pociągająca perspektywa,że trudno jest mi się jej oprzeć.

      Spokój totalny spokój :)))
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 10.04.15, 21:57
      nie chce mi się już nic wyjaśniać ani pisać - zresztą po co?
      Zostawiam do zastanowienia co chciałam a czego nie ,co miałam namyśli,a czego nie.
      Wedle uznania :D

    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 11.04.15, 15:30
      Cisza tutaj :((
      jeżeli uraziłam kogoś to nie było w moich zamiarach :)))
    • nvv Re: Nie rań samego siebie ! 11.04.15, 21:44
      Te zdania, "Nie rań samego siebie" i "Nikt nie może zostać zraniony, jeśli nie zrani się sam", mają też głębszy, filozoficzny sens.
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 05:15
        nvv napisał:

        > Te zdania, "Nie rań samego siebie" i "Nikt nie może zostać zraniony, jeśli nie
        > zrani się sam", mają też głębszy, filozoficzny sens.

        Oczywiście, że tak. Konsekwencją przemyślenia i przyswojenia tych stoickich tez może być zakwestionowanie dotychczasowego sposobu widzenia rzeczywistości i odzyskanie wewnętrznej wolności.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 09:52
          sposób widzenia rzeczywistości wydaje mi się jest w pewnym stopniu a nawet w dużym stopniu uwarunkowana doświadczeniami.
          Pozytywnymi lub negatywnymi - chyba najgorzej jak zabraknie równowagi.

          Co do ról?
          Nigdy nie czułam się ofiarą.Mimo wszystko zawsze starałam się dostrzegać pozytywne aspekty rzeczywistości lub sama tworzyć pozytywne rzeczy,a teraz mi się już po prostu nie chce.
          Po co, jaki sens?
          • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 11:39
            ankaskakanka10 napisała:

            > sposób widzenia rzeczywistości wydaje mi się jest w pewnym stopniu a nawet w du
            > żym stopniu uwarunkowana doświadczeniami.
            > Pozytywnymi lub negatywnymi - chyba najgorzej jak zabraknie równowagi.
            >


            Dlatego o tym piszę, ze trzeba się starać przepracować te negatywne doświadczenia, aby nie wywierały dłużej na nas wpływu.
            Jest wiele takich doświadczeń, które niejako determinują nasz los, bo kierują naszym życiem w sposób, którego najczęściej nie jesteśmy świadomi. I tak np. kobieta, która miała matkę, która ją nieustannie krytykowała, może sobie wybrać takiego partnera, który będzie nadal robił to samo , co jej matka. Jeśli spotykaliśmy się z przemocą, najprawdopodobniej w doroslym życiu też będziemy przyciągąć takie sytuacje, w których spotykać będziemy się z przemocą. Bite dziecko może ze strachu przed biciem uciekać w chorobę. Choroba jest jedynym jego środkiem zaradczym, by pokonać strach przed tym biciem i jednocześnie sposobem jego uniknięcia.
            Jeśli sobie tego nie uświadomi i nic nie zrobi z tym, to w życiu dorosłym w sytuacjach mocno ją stresujących, zagrażających nadal nieświadomie będzie uciekać w chorobę.
            Córka alkoholika bardzo często nieświadomie wybiera partnera, który rownież ma problem z alkoholem.

            > Co do ról?
            > Nigdy nie czułam się ofiarą.Mimo wszystko zawsze starałam się dostrzegać pozyty
            > wne aspekty rzeczywistości lub sama tworzyć pozytywne rzeczy,a teraz mi się już
            > po prostu nie chce.
            > Po co, jaki sens?

            Jeśli jesteś w depresji, to powinnaś ją leczyć. I to leczyć nie tylko farmakologicznie, lecz w Twoim wypadku byłaby potrzebna psychoterapia.
            Piszę o tym po raz wtóry, chociaż mi nie wierzysz i jesteś na nastawiona na nie.

            Myślę po prostu, że za dużo miałaś bardzo trudnych doświadczeń, byś sama potrafiła się uporać z tym. Jeśli kiedyś zmienisz zdanie, to postaraj się dostać do Ośrodka Leczenia Zaburzeń Nerwicowych w Komorowie.
            Warto dać sobie szansę !
            • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 12:21
              zołza znowu próbujesz przymalować winę - nie ponosi się odpowiedzialności za innych.
              Każdy sam za siebie.
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 13:19
      a wiesz clarissa głupców Ci u nas dostatek-zwłaszcza takich co to im się wydaje,że mogą wszystko bucha cha z racji tego,że głupi.
      Zmęczona jestem takimi ludźmi - kopać z głupotą mi się już po prostu nie chce.
      Zresztą co mi to da?
      Poszłabym zajepała takiemu doktorkowi to jeszcze bym wyrok wyłapała,bo tacy zdaje się pod specjalną ochroną w tym świecie :D

      To jest tak trochę jak w tym przysłowiu ruszysz gooowno to śmierdzi.
    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 17:49
      co do samej terapii zołza masz rację - chociaż gdybym opowiedziała terapeucie o moim życiu co by mi mógł mądrego powiedzieć? Zresztą nie chce mi się to raz,a i najprawdopodobniej czas i kasa bez jakiejkolwiek gwarancji,że się powiedzie.
      Chyba każdy umysł ma swoje granice wytrzymałości - przekroczenie jakiejś tam granicy przez innych skutkuje zawsze w taki a nie inny sposób.
      Po to też zostało wprowadzone prawo karne aby ludzie nie mający pojęcia o ludzkiej psychice nie przekraczali granic-szkoda,że tłuki nie są w stanie pojąć :D

      MOJA DECYZJA co dalszego życia została podjęta i nikt ani nic nie jest w stanie tego zmienić - no chyba,że cud,a cuda jak wiemy nie zdarzają się.
      • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 19:21
        Anka, terapeuta nie ocenia Twoich doświadczeń. Zamiast tego pomaga Ci uporać się z nimi emocjonalnie. To nie jest proste i nikt Ci tego nie obieca, ale zawsze daje nadzieję na lepsze jutro. Myślę, że warto próbować i wiele osób to robi każdego dnia.

        Z Twoich postów wnioskuję, że możesz być w depresji, a to stan, który odbiera możliwość realnego patrzenia w przyszłość. Masz dzieci i jeśli teraz nie ma w Tobie motywacji wewnętrznej, to niech one i ich dobro będą tą zewnętrzną motywacją. Pomyśl o tym.
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 20:21
        ankaskakanka10 napisała:

        > co do samej terapii zołza masz rację - chociaż gdybym opowiedziała terapeucie
        > o moim życiu co by mi mógł mądrego powiedzieć? Zresztą nie chce mi się to raz,a
        > i najprawdopodobniej czas i kasa bez jakiejkolwiek gwarancji,że się powiedzie.

        Terapeuta nic madrego Ci nie musi mówić. To nie na tym polega. Ośrodek, który Ci poleciłam jest w ramach NFZ.

        Jesli jesteś w depresji teraz, to się nie podejmuje podczas taakiej choroby decyzji o dalszym życiu.
      • nvv Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 21:01
        Życie cudem jest.
        • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 21:20
          Też tak uważam.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 12.04.15, 23:11
          nvv napisał:

          > Życie cudem jest.

          Tak - nie raz i nie dwa się przekonałam :)))

      • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 14:59
        ankaskakanka10 napisała:
        - chociaż gdybym opowiedziała terapeucie
        > o moim życiu co by mi mógł mądrego powiedzieć?

        skoro sama z gory wiesz , ze raczej nikt inny nie wie lepiej od ciebie. to skad te watpliwosci ?
        terape uta nie jest od tego, by wiedziec madrosci/choc dobrze by bylo , aby wiedzial ;-) / , ale od tego , by poukladac w kolejnosci i wedle priorytetow, to co Ty podobno wiesz sama...tyle , ze nic z tego nie wynika ;-0
        kwadratura kola...
        jak mawial pewien wojskowy:
        "rob cos, mów coś, ruszaj sie " : -
        • clarissa3 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 22:35
          no bo i ciekawym mogloby byc jakie to 'leczenie' zaproponowac moglby ten ktorego 'celem nie jest historycyzm czy sentymentalizm, ale ciągły rozwój i praca nad odrodzeniem wartości narodowych i katolickich' !? ->> onr.com.pl/

          ehh..


    • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 12:38
      zołza,doskonale wiem jak jest po "drugiej stronie lustra"
      ale nie będę nic robić,bo jak sama pisałaś każdy z nas rodzi się z pakietem cech indywidualnych.
      Nie będę mordęgi z antydepresantami przechodzić ( ostatnio się na córkę napatrzyłam,starczy ) ani szlajać się po jakiś psychoterapiach,bo ktoś miał gorszy dzień i nie wiedział co ze swoją frustracją zrobić-> lub w czasie przyszłym.

      dziękuję naprawdę ale jakieś namawianie jest dla mnie drażniące - sama wiem co mam robić.
      • wiolcia29_2 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 12:50
        ankaskakanka10 napisała:


        > Nie będę mordęgi z antydepresantami przechodzić ( ostatnio się na córkę napatr
        > zyłam,starczy ) ani szlajać się po jakiś psychoterapiach,bo ktoś miał gorszy dz
        > ień i nie wiedział co ze swoją frustracją zrobić-> lub w czasie przyszłym.

        Anka, Twój wybór, ale zapewniam Cię, że ta osoba nie cierpi, tylko Ty. Chyba, że to lubisz, to przepraszam za sugestie z terapią...

        >
        > dziękuję naprawdę ale jakieś namawianie jest dla mnie drażniące - sama wiem co
        > mam robić.

        Wydaje mi się, iż chwilowo nie wiesz, skoro tu o tym wszystkim piszesz. Ale, powtarzam, to Twój wybór.
        • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 13:13
          wiolcia29_2 napisała:


          > Anka, Twój wybór, ale zapewniam Cię, że ta osoba nie cierpi, tylko Ty.

          Zapewne masz rację - zakładam,że takie osoby mają świadomość tego co robią "gnojąc" - jednak wszystko ma swoją cenę :D

          Oczywiście,że to tylko wasze sugestie zapewne w dobrej intencji- ale ja już nie chcę ich.

          • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 13.04.15, 14:31
            ankaskakanka10 napisała:

            > wiolcia29_2 napisała:
            >

            > Oczywiście,że to tylko wasze sugestie zapewne w dobrej intencji- ale ja już nie
            > chcę ich.

            OK ! masz prawo do takiego, a nie innego wyboru. Chciałyśmy Ci pomóc.
    • wolfbreslau Re: Nie rań samego siebie ! 15.04.15, 11:06
      "...Czuć się jako ofiara zawsze oznacza- nie przyznawać się do winy, przypisywać winę innym..."


      zamienilbym :zawsze, na często.
      kwalifikacja typu: zawsze, wszyscy, nigdy itp itd....jest pozbawiona znamion tego co najwazniejsze- prawdy.
      jest wiele ofiar
      • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 18.04.15, 21:09
        wolfbreslau napisał:

        > "...Czuć się jako ofiara zawsze oznacza- nie przyznawać się do winy, przypis
        > ywać winę innym..."

        >
        >
        > zamienilbym :zawsze, na często.
        > kwalifikacja typu: zawsze, wszyscy, nigdy itp itd....jest pozbawiona znamion te
        > go co najwazniejsze- prawdy.
        > jest wiele ofiar

        Użyte słowo "zawsze" jest prawidłowe. Nie piszę w tym zdaniu; o rzeczywistych, konkretnych ofiarach, które rzeczywiście różne mogą różnić się indnywidualnymi uczuciami.

        Chodzi w tym zdaniu o czucie się ofiarą, o typologię. Ofiara jakby z definicji jest niewinna, bo jest ofiarą.
        • badencja Re: Nie rań samego siebie ! 27.04.15, 18:40
          > Chodzi w tym zdaniu o czucie się ofiarą, o typologię. Ofiara jakby z definicji jest niewinna, bo jest ofiarą.

          Ale to nie znaczy, że nie można zostac skrzywdzonym i faktycznie być bez winy.
          • zolza14 Re: Nie rań samego siebie ! 27.04.15, 18:57
            badencja napisała:

            > > Chodzi w tym zdaniu o czucie się ofiarą, o typologię. Ofiara jakby z defi
            > nicji jest niewinna, bo jest ofiarą.
            >
            > Ale to nie znaczy, że nie można zostac skrzywdzonym i faktycznie być bez winy.

            Oczywiście , że tak.
            --
            Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.

            Albert Einstein
          • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 27.04.15, 19:09
            badencja napisała:

            > > Chodzi w tym zdaniu o czucie się ofiarą, o typologię. Ofiara jakby z defi
            > nicji jest niewinna, bo jest ofiarą.
            >
            > Ale to nie znaczy, że nie można zostac skrzywdzonym i faktycznie być bez winy.

            Ja spotkałam sie z tym,ze towarzystwo wzajemnej asekuracji zaczęło poważać moje zdrowie psychiczne aby dopiąć cokolwiek aby tylko znaleźć coś do czego będą mogli się przykleić,a siebie wybielić.
            Poświeciłam na analizę samej siebie kilka lat i nic z tego nie wynikło - spowodowało tylko doła,ze spotkałam tak ku.... a nie ludzi.
            • ankaskakanka10 Re: Nie rań samego siebie ! 27.04.15, 19:12
              swojego czasu - wyślę na priv wszystko to co mam czego się tyczyło z tamtejszymi, Wam tutaj i od Was będzie zależeć co z tym zrobicie.

              Malwi będziesz miała okazje zmieniać he he świat na lepsze.
    • witchland Eeee tam...:-) 16.04.15, 10:38
      Podczas terapii jest konieczne, by zerwać plastry, które okrywają te stare rany, przyjrzeć się im, jeszcze raz przeżyć ból, który wówczas odczuwaliśmy, ale nazbyt szybko go stłumiliśmy, lub wyparli. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie pozbyć się tych ran.


      Przyznam sie szczerze, ze nie wierze w takie podejscie. Jest dosc masochistyczne. Rozgrzebywanie nic nie daje i nie leczy ran...Czlowiekowi potrzebna jest filozofia zycia i dokladnie okreslenie i nazwanie spraw wlasnym imieniem...Inaczej ten lancuszek typu "ofiara-kat, kat-ofiara" nigdy sie nie skonczy. Potrzebne jest spojrzenie na kata z wielu prlaszczyzn...

      No i jeszcze jedna zasada: jak jestes w zlej relacji ze zlym czlowiekiem to uciekaj.
      • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 16.04.15, 10:54
        witchland napisała:

        > Podczas terapii jest konieczne, by zerwać plastry, które okrywają te stare r
        > any, przyjrzeć się im, jeszcze raz przeżyć ból, który wówczas odczuwaliśmy, ale
        > nazbyt szybko go stłumiliśmy, lub wyparli. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie poz
        > być się tych ran.
        >

        >
        > Przyznam sie szczerze, ze nie wierze w takie podejscie. Jest dosc masochistyczn
        > e. Rozgrzebywanie nic nie daje i nie leczy ran...


        i tu sie z Toba w pelni zgadzam....dochodzenie w swej przeszlosci przyczyn naszych dzisiejszych zachowan i sytuacji niczego nie uleczy...do "uleczenia" potrzebna jest oprzedewszystkim chec na wprowadzenie zmian w tym co nam dolega tu i teraz. samo babranie sie w przeszlosci, wielokrotnie konczy sie na roznych terapiach tym, ze "pacjent" nabiera przekonania ,ze poznajac w pelni swoja przeszlosci i jej stygmaty , tym samym zostanie uleczony...a to guzik prawda.
        znam sporo osob, ktore zajely sie soba w znaczeniu tu i teraz. z wlasnej woli, /teoretycznie, bo powodem byl ból istnienia , czy jakos tak /...a dopiero po dluzszym czasie, gdy juz otrzasnely sie i odnalazly , powoli, delikatnie zaczely grzebac w przeszlosci...bo to czasem dziala jak mina porcelanowa....detektor jej nie wykryje a wybucha poniezej genitalii
        • wiolcia29_2 Re: Eeee tam...:-) 16.04.15, 11:13
          Widzisz, ale czasem takie ślizganie się po powierzchni niczego nie zmienia i dopiero sięgnięcie głębiej, przyjrzenie się temu, co tam zalega umożliwia zdrowienie.
          • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 16.04.15, 11:26
            wiolcia29_2 napisała:

            > Widzisz, ale czasem takie ślizganie się po powierzchni niczego nie zmienia i do
            > piero sięgnięcie głębiej, przyjrzenie się temu, co tam zalega umożliwia zdrowie
            > nie.


            jesli to odpowiedz na moj post..to przyznam ,ze jej nie zrozumialem.
        • malwi.4 Re: Eeee tam...:-) 16.04.15, 21:45
          Widzisz, a mnie pomogło, gdy uświadomiłam sobie, ze rządzą mną mechanizmy, odruchy nieświadomie ukształtowane na podstawie pierwszych mych relacji, kontaktów w dzieciństwie. A że to mechanizmy są to można je zmieniać, kształtować, korygować - nie muszę sie nienawidzić, mogę się pokochać, nie muszę sobą pogardzać, mogę sie cenić, nie muszę szukać bezwarunkowej miłości rodzica w miłostkach, jedzeniu, alkoholu - mogę dać sobie ją sama i docenić miłość dojrzałą. Wiem, nie zrozumiałeś. Nie musisz. Ale może ktoś tych słów potrzebuje i akurat je przeczyta.


          • malwi.4 Re: Eeee tam...:-) 16.04.15, 21:46
            to do Wolf było
          • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 17.04.15, 12:22
            malwi.4 napisała:

            > . Wiem, nie z
            > rozumiałeś. Nie musisz. Ale może ktoś tych słów potrzebuje i akurat je przeczyt
            > a.

            nie zrozumialem o jakiej powierzchowsci pisalas...mniejsza o to.
          • witchland Re: Eeee tam...:-) 17.04.15, 15:13
            Ale tez jest w tym grzebaniujakies marnotrawienie czasu, wszak terazniejszosc umyka pod ciezarem przeszlosci no i takie egocentryczne skupianie sie na sobie...
            • mona.blue Re: Eeee tam...:-) 27.04.15, 22:21
              witchland napisała:

              > Ale tez jest w tym grzebaniujakies marnotrawienie czasu, wszak terazniejszosc
              > umyka pod ciezarem przeszlosci no i takie egocentryczne skupianie sie na sobie.
              > ..

              Jak nie rozwiążemy swoich problemów, to nie będziemy i tak w stanie skupic sie na innych.
              • malwi.4 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 15:16
                Wiesz Mona dla niektórych siedzenie przed TV to nie marnotrawienie czasu. Gdy człowiek oddaje się refleksji nad własnym życiem i dochodzi do cennych wniosków, które poprawiają jakość jego życia i jednocześnie oczyszczają relacje z bliskimi to skandal, egocentryzm, głupota i strata czasu przede wszystkim.
                • wiolcia29_2 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 15:23
                  Malwi, myślę, że o terapii negatywnie wypowiadają się osoby, które dość mocno obwarowały się mechanizmami obronnymi, obawiające się lawiny, gdyby zdecydowały się poznać choć odrobinę prawdy o sobie. Szczególnie dotyczy to osób narcystycznych, dla których nie do przejęcia jest to, iż nie są takie wyjątkowe, za jakie chcą uchodzić.
                  • zolza14 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 20:24
                    wiolcia29_2 napisała:

                    > Malwi, myślę, że o terapii negatywnie wypowiadają się osoby, które dość mocno o
                    > bwarowały się mechanizmami obronnymi, obawiające się lawiny, gdyby zdecydowały
                    > się poznać choć odrobinę prawdy o sobie. Szczególnie dotyczy to osób narcystycz
                    > nych, dla których nie do przejęcia jest to, iż nie są takie wyjątkowe, za jakie
                    > chcą uchodzić.
                    Dokładnie tak.
                    Często osoby z zaburzeniami osobowości nie dostrzegają, by w nich samych było cokolwiek nieprawidłowego, co wymagałoby zmian; istniejące zaburzenia postrzegają jako następstwa "nie przystającego do nich" świata.
                    • wiolcia29_2 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 20:37
                      Dokładnie. I tym różnią się od osób z zaburzeniami lękowymi, które widzą nieadekwatność swoich reakcji. Dostrzegają, że to w nich jest problem.
          • mona.blue Re: Eeee tam...:-) 27.04.15, 22:19
            malwi.4 napisała:

            > Widzisz, a mnie pomogło, gdy uświadomiłam sobie, ze rządzą mną mechanizmy, odru
            > chy nieświadomie ukształtowane na podstawie pierwszych mych relacji, kontaktów
            > w dzieciństwie. A że to mechanizmy są to można je zmieniać, kształtować, korygo
            > wać - nie muszę sie nienawidzić, mogę się pokochać, nie muszę sobą pogardzać, m
            > ogę sie cenić, nie muszę szukać bezwarunkowej miłości rodzica w miłostkach, jed
            > zeniu, alkoholu - mogę dać sobie ją sama i docenić miłość dojrzałą. Wiem, nie z
            > rozumiałeś. Nie musisz. Ale może ktoś tych słów potrzebuje i akurat je przeczyta.
            >
            Ja potrzebuję, dzięki, mądre to co napiusałaś :)

            Do podobnych wniosków ostatnio doszłam (oprócz tego ostatniego), a nim też warto sie zająć.
        • zolza14 Re: Eeee tam...:-) 18.04.15, 21:29
          wolfbreslau napisał:

          > i tu sie z Toba w pelni zgadzam....dochodzenie w swej przeszlosci przyczyn nasz
          > ych dzisiejszych zachowan i sytuacji niczego nie uleczy...do "uleczenia" potrze
          > bna jest oprzedewszystkim chec na wprowadzenie zmian w tym co nam dolega tu i t
          > eraz. samo babranie sie w przeszlosci, wielokrotnie konczy sie na roznych terap
          > iach tym, ze "pacjent" nabiera przekonania ,ze poznajac w pelni swoja przeszlos
          > ci i jej stygmaty , tym samym zostanie uleczony...a to guzik prawda.
          > znam sporo osob, ktore zajely sie soba w znaczeniu tu i teraz. z wlasnej woli,
          > /teoretycznie, bo powodem byl ból istnienia , czy jakos tak /...a dopiero po dl
          > uzszym czasie, gdy juz otrzasnely sie i odnalazly , powoli, delikatnie zaczely
          > grzebac w przeszlosci...bo to czasem dziala jak mina porcelanowa....detektor je
          > j nie wykryje a wybucha poniezej genitalii

          To świetnie, że się tak ładnie zgadzacie. Nie wiem tylko; jakie macie doświadczenia w tej materii, że tak arbitralne sądy wydajecie?
          Muszę powiedzieć, że Wasze opinie są w opozycji do jednego z głównych filarów psychoterapii; jakim jest koncepcja psychoanalityczna i wywodzący się z niego nurt psychodynamiczny.
          Są różne poziomy psychoterapii , te najgłębsze dają możliwość wprowadzenia zmian w samej strukturze osobowowści.

          Poziomy psychoterapii (wg Cawley'a)
          Zewnętrzny
          1. Zwierzanie się z problemów empatyzującemu słuchaczowi.
          2. Rozładowanie’ emocji w podtrzymującej relacji.
          Pośredni
          3. Dyskusja o aktualnych problemach z nie oceniajacym terapeutą.
          4. Wyjaśnianie problemów, ich natury i źródeł, w pogłębionej relacji.
          5. Konfrontowanie pacjenta z mechanizmami obronnymi osobowości.
          Głęboki
          6. Interpretacja nieświadomych motywów i zjawiska przeniesienia.
          7. Powtarzanie, przypominanie i rekonstrukcja przeszłości.
          8. Regresja do mniej dojrzałych i mniej racjonalnych form funkcjonowania.
          9. Rozwiązywanie konfliktów przez ponowne przeżywanie i przepracowanie ich w relacji terapeutycznej.
          • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 19.04.15, 21:30
            zolza14 napisała:

            >
            > To świetnie, że się tak ładnie zgadzacie. Nie wiem tylko; jakie macie doświadcz
            > enia w tej materii, że tak arbitralne sądy wydajecie?
            > Muszę powiedzieć, że Wasze opinie są w opozycji do jednego z głównych filarów
            > psychoterapii; jakim jest koncepcja psychoanalityczna i wywodzący się z niego n
            > urt psychodynamiczny


            po kolei ---tu jest forum. arbitralne jest tylko Twoje odczucie ,ze ktos jest arbitralny, bo ma inne zdanie od Ciebie.
            głowny filar jak to nazwalas wywodzi sie wprost z teorii freudowskich, a te zdewaluowaly sie juz dawno temu jako droga do nikad....jedyny filat psychologii jest taki, ze go nie ma ...
            amen
            i to bylo arbitralne.....tak jest gdy mnie ktos nudzi
            • zolza14 Re: Eeee tam...:-) 19.04.15, 23:10
              wolfbreslau napisał:

              > zolza14 napisała:




              > i to bylo arbitralne.....tak jest gdy mnie ktos nudzi

              O ile wiem; nie ma ustawowego obowiązku czytać moich postów jeśli kogoś nudzą ?
              Daj na znikacz i nie będą Cię raziły.
              • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 20.04.15, 06:37
                zolza14 napisała:

                >
                > O ile wiem; nie ma ustawowego obowiązku czytać moich postów jeśli kogoś nudzą ?
                > Daj na znikacz i nie będą Cię raziły.

                a skad mam wiedziec ,ze mnie znudza, jesli ich nie przeczytam?
                no i widzisz sama, obdarzasz mnie cecha arbitralnosci, a teraz jeszcze chcialabys abym byl jasnowidzem ;-)
                ja jestem dobrze wychowany. gdy kobieta zwraca sie do mnie i opisuje mi swoj stan intelektu bo przysluchiwala sie mojej rozmowie z inna kobieta itd etc....to ja jej grzecznie odpowiadam.choc niekoniecznie z komplementem ,ale kompletnie ;-0
          • wolfbreslau Re: Eeee tam...:-) 20.04.15, 06:48
            zolza14 napisała:


            > Poziomy psychoterapii (wg Cawley'a)
            > Zewnętrzny
            > 1. Zwierzanie się z problemów empatyzującemu słuchaczowi.
            > 2. Rozładowanie’ emocji w podtrzymującej relacji.
            > Pośredni
            > 3. Dyskusja o aktualnych problemach z nie oceniajacym terapeutą.
            > 4. Wyjaśnianie problemów, ich natury i źródeł, w pogłębionej relacji.
            > 5. Konfrontowanie pacjenta z mechanizmami obronnymi osobowości.
            > Głęboki
            > 6. Interpretacja nieświadomych motywów i zjawiska przeniesienia.
            > 7. Powtarzanie, przypominanie i rekonstrukcja przeszłości.
            > 8. Regresja do mniej dojrzałych i mniej racjonalnych form funkcjonowania.
            > 9. Rozwiązywanie konfliktów przez ponowne przeżywanie i przepracowanie ich w re
            > lacji terapeutycznej.
            >
            wytluscilem co mnie zaciekawilo .
            mam pytania:
            1- kto to jest empatyczny sluchacz ?
            2-emocji z sytuacji aktualnej , czy dalekoprzeszlej?
            3-kto interpretuje , lub w oparciu o co : nieswiadome motywy ?
            itd etc
            a teraz to co psychiatria niemal od poczatku zarzucala psychologii i wlasciwie nic sie nie zmienilo nadal.
            jaki jest dowod na to ,ze caly proces psychologicznego dochodzenia do sedna sprawy, nie jest tylko i wylacznie sugestia psychologa i jego interpretacja, lub nawet manipulacja swoim pacjentem ?
            czyli po polsku....skad wiadomo , ze to co pacjent w sobie odkryje, nie jest tym co mu psycholog wmowi?

            od razu wyjasniam, ze pojecia: manipulacja i wmówi uzylem bez podstextu i bez zarzutu zlej woli psychologa tylko w znaczeniu , ze psycholog rowniez ulega wlasnym przeniesieniom, skrótom myslowym i rutynie, mimo calej dobrej woli swego dzialania.
            no to na tyle
          • mona.blue Re: Eeee tam...:-) 27.04.15, 22:25


            > Muszę powiedzieć, że Wasze opinie są w opozycji do jednego z głównych filarów
            > psychoterapii; jakim jest koncepcja psychoanalityczna i wywodzący się z niego n
            > urt psychodynamiczny.

            > Są różne poziomy psychoterapii , te najgłębsze dają możliwość wprowadzenia zmia
            > n w samej strukturze osobowowści.
            >
            > Poziomy psychoterapii (wg Cawley'a)
            > Zewnętrzny
            > 1. Zwierzanie się z problemów empatyzującemu słuchaczowi.
            > 2. Rozładowanie’ emocji w podtrzymującej relacji.
            > Pośredni
            > 3. Dyskusja o aktualnych problemach z nie oceniajacym terapeutą.
            > 4. Wyjaśnianie problemów, ich natury i źródeł, w pogłębionej relacji.
            > 5. Konfrontowanie pacjenta z mechanizmami obronnymi osobowości.
            > Głęboki
            > 6. Interpretacja nieświadomych motywów i zjawiska przeniesienia.
            > 7. Powtarzanie, przypominanie i rekonstrukcja przeszłości.
            > 8. Regresja do mniej dojrzałych i mniej racjonalnych form funkcjonowania.
            > 9. Rozwiązywanie konfliktów przez ponowne przeżywanie i przepracowanie ich w re
            > lacji terapeutycznej.
            >

            Dzięki, że o tym napisałaś. Właśnie jetem w trakcie terapii w nurcie psychodynamicznym, widzę, że dochodzę już z terapeutką pomału do tego głębokiego poziomu.

            Nie jest lekko, ale wydaje mi się, że owocnie.
            • leda16 Re: Eeee tam...:-) 27.04.15, 22:55
              mona.blue napisała:
              Właśnie jetem w trakcie terapii w nurcie



              Znowu?! Ileż tych terapii już odbyłaś, a efekty ciągle w lesie ;). Psychoterapeutki dochodzą do kasy a Ty do czego doszłaś i co masz zamiar tym perseweracyjnym psychopaplaniem uzyskać?
              • mona.blue Re: Eeee tam...:-) 27.04.15, 23:09
                leda16 napisała:

                > mona.blue napisała:
                > Właśnie jetem w trakcie terapii w nurcie
                >
                >
                >
                > Znowu?! Ileż tych terapii już odbyłaś, a efekty ciągle w lesie ;). Psychoterape
                > utki dochodzą do kasy a Ty do czego doszłaś i co masz zamiar tym perseweracyjn
                > ym psychopaplaniem uzyskać?
                >
                Każda z tych terapii miała za zadanie co innego i zapewniam cię, że każda była owocna w moim życiu.

                Co chcę osiągnąć teraz to moja słodka tajemnica ;)
              • malwi.4 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 15:10
                Z toksycznego związku się wyrwała. I to na przekór otoczeniu, które decyzji nie popierało. To mało?!
                • leda16 Re: Eeee tam...:-) 28.04.15, 20:54
                  malwi.4 napisała:

                  > Z toksycznego związku się wyrwała. I to na przekór otoczeniu, które decyzji nie
                  > popierało. To mało?!


                  Bardzo mało zważywszy, że nie otoczenie ślub z Jej mężem brało, tylko Ona sama. Więc - na zwykły chłopski rozum, pomijając już wszelkie psychologiczne subtelnosci - co "otoczenie" miało tutaj do powiedzenia? Ale sam fakt zależności od opinii otoczenia nie przeminął z wiatrem. Nadal jest dla Niej najważniejsza. Pamiętam, jak nie podwyższała alimentów, ponieważ opinia "otoczenia" (dwóch dorastających córek, będących na Jej utrzymaniu) stawiała veto. Problem w tym, że Mona posiada tzw.osobowość bierno - zależną i żadne terapie tego nie zmieniły i prawdopodobnie nie zmienią. Jest permanentnie od kogoś zależna; jak nie od męża, to od kochanka, jak nie od kochanka to od kościoła, jak nie od kościoła to od "grupy wsparcia" itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne