Gość: wypierdek mamuta
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.09.04, 15:18
Pewien szlachcic imieniem Federigo zakochal sie w pannie nazywajacej sie
Monna Giovanna, która uchodzila za najpiekniejsza kobiete we Florencji.
Federigo urzadzal na jej czesc uczty, bral udzial w turniejach, kupowal jej
drogie prezenty. Wkrótce stal sie tak biedny, ze pozostala mu tylko mala
posiadlosc i sokól, z którym razem polowal. W tym czasie zmarl maz Monny
Giovanny. Zamieszkala wtedy wraz z synem blisko posiadlosci ubogiego
szlachcica. Kiedy syn Giovanny zachorowal, poprosil matke o sokola, którego
posiadal Federigo. Monna poszla wiec do Alberighiego w celu zdobycia ptaka.
Wraz z inna dama pozostala u Federiga na obiad. A ze Alberighi byl biedny
wiec nie mógl w swoim domu znalezc nic co nadawaloby sie na posilek. Upiekl
swego sokola. Po obiedzie Monna Giovanna poprosila go o ptaka, o którego
prosil jej syn. Gospodarz wyznal jej prawde. Monna wrócila do chorego dziecka
z niczym. Niedlugo potem jej syn zmarl. A osamotniona wdowa wyszla za maz za
wciaz kochajacego ja Federiga.