nadia_259
15.04.15, 13:20
Witam!
Postanowiłam przedstawić tutaj swój problem, gdyż mam nadzieje, że tutaj znajdzie się jakaś osoba, która zna sposób na wyjście z niego. Otóż moim problemem w dużym skrócie jest to, że nie potrafię mówić o uczuciach pozytywnych. Wiem dokładnie co czuję, ale kiedy przychodzi moment, w którym mam to uzewnętrznić w jakikolwiek sposób pojawia się blokada. Bardzo skuteczna. Przykładowo: wiem, że kocham moich rodziców, są wspaniali i zdaję sobie z tego sprawę, ale nigdy im tego nie powiedziałam. Po prostu nie potrafię powiedzieć prostego "kocham Cię/Was/Jestescie wazni itp. Posluguje sie tutaj przykładem rodziców ale ma to zastosowanie do wszystkich osób. Nie umiem kogoś przytuli, każda bliskość jest dla mnie taka...nie wiem nawet jak to nazwać. Czuję się taka zablokowana. Od razu powiem, że było tak od zawsze. Już nawet jako male dziecko nie lubilam kiedy ktos mnie przytulał i całował czy nawet jak ktos mówił do mnie ładnie czy pieszczotliwie to nigdy nie umialam odpowiedziec tak samo. To brzmi banalnie, ja wiem ale wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe. Dla mnie wręcz nieosiągalne. Już kilka osób się mnie o to spytało, dlaczego jestem taka zdystansowana, wrecz chłodna. Rozstalam sie nawet z chlopakiem bo on uwaza ze ja nie odwzajemniam jego uczuc ale tak nie jest on jest dla mnie wazny ale po prostu nie umiem tego z siebie wykrzytusic. Nawet jak rozmawiam z jakas kolezanka i ona do mnie napisze przykladowo "sloneczko" to ja bym chciala jej tez tak odpowiedziec ale nie potrafie, nawet przez sms. Po prostu cos mnie strasznie blokuje i chcialabym sie tego pozbyc. Z drugiej strony nie jestem absolutnie osoba zamknieta. Wrecz przeciwnie zawsze obracam sie wsrod duzej liczby osob, z wszystkimi rozmawiam, uwielbiam poznawac nowe osoby. Nie jestem zamknieta w sobie. Ludzie zwierzaja mi sie ze swoich problemow bo jestem dobrym sluchaczem ale jedyne na co mnie stac to powiedzenie, ze bardzo im wspolczuje.
Czy ktos moze rozumie dlaczego taka jestem?