rosemary84 17.04.15, 20:54 Wiadomo, alkohol uzależnia, ale zastanawiam się czy wypicie piwa po naprawdę ciężkim dniu w pracy/domu powiedzmy raz w tygodniu/raz na dwa tygodnie to zły objaw? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nvv Re: Odstresowywanie alkoholem 17.04.15, 21:17 Nie. Niektórzy rodzice są po prostu nad-opiekuńczy i nad-kontrolują, tudzież prawie wszystko wydaje im się nienormalne czego oni nie robią; czasem wyszukują drobne problemy w innych i robią z igły widły, o ile tylko będzie jakaś nagroda - np. posłuszeństwo dziecka, kajanie się, podwyższenie ich ego, itp. czy też - z ich punktu widzenia - nagrodą będzie po prostu większe bezpieczeństwo dziecka. To dawka czyni truciznę i dawka czyni lekarstwo; alkohol w małych ilościach jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
rosemary84 Re: Odstresowywanie alkoholem 17.04.15, 23:29 O prosze, byłam przekonana, że usłyszę, że w ogóle łączenie alkoholu z odstresowywaniem jest pierwszym krokiem do uzależnienia, a tu jednak zaskoczenie. W sumie nie wiem czemu odwołujesz się do rodziców, bo jakoś do nich tego nie odnosiłam (choć na pewno wiele osób mogłoby tak zrobić), ale ogólnie zawsze słyszy się, że alkohol to samo zło i najlepiej to w ogóle nawet nie wąchać. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii nigdy nie schodze ponizej szesciopaka 17.04.15, 23:34 bo to wstyd kupowac dwa piva w sklepie. a gdy jestem automobilem - to kupuje dwa (szesciopaki) bo wierze w szczesliwa DWUNASTKE. Odpowiedz Link Zgłoś
rosemary84 Re: nigdy nie schodze ponizej szesciopaka 20.04.15, 17:28 ja przeważnie kupuję całą skrzynkę jak jadę na większe zakupy i mam z głowy na dłuższy czas ;) ;) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odstresowywanie alkoholem 17.04.15, 23:40 Ogólnie jest takie zagrożenie, że najpierw będzie się odstresowywać jednym piwem czy kieliszkiem wina raz, dwa razy w tygodniu albo po większym stresie, a potem bedzie trzeba zwiększać dawki i częstotliwość, żeby osiągnąć ten sam efekt. Zależy chyba też, czy ktos jest podatny na uzależnienia, czy umie odstresowywac się w inny sposób i jest pewien, że kontroluje sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Odstresowywanie - tym, co jest pod reka. 18.04.15, 00:08 Mona, najlepszym odstresowywaczem jest seks (niektorzy wola kosciol) ale jak sie nie ma tego pod reka to trza ratowac sie tym - co sie ma. mozna bic tesciowa albo kapuste kiszona w beczce. - wazne - by sie kalorie zgadzaly. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza14 Re: Odstresowywanie alkoholem 19.04.15, 06:14 mona.blue napisała: . > Zależy chyba też, czy ktos jest podatny na uzależnienia, czy umie odstresowywac > się w inny sposób i jest pewien, że kontroluje sytuację. Każdemu alkoholikowi się wydaje, że kontroluję sytuację. Jest takie niebezpieczeństwo, że pojawi się pokusa sięgania częściej po ten środek łagodzenia stresu. Trzeba nauczyć się radzić ze stresem w inny sposób, a alkoholu można od czasu do czasu się napić. Odpowiedz Link Zgłoś
rosemary84 Re: Odstresowywanie alkoholem 20.04.15, 17:33 mona.blue napisała: > Ogólnie jest takie zagrożenie, że najpierw będzie się odstresowywać jednym piwe > m czy kieliszkiem wina raz, dwa razy w tygodniu albo po większym stresie, a pot > em bedzie trzeba zwiększać dawki i częstotliwość, żeby osiągnąć ten sam efekt. > Zależy chyba też, czy ktos jest podatny na uzależnienia, czy umie odstresowywac > się w inny sposób i jest pewien, że kontroluje sytuację. Umiem i w inny sposób, to na pewno. Na największe stresy to wskakuje w adidasy i idę biegać, ale oprócz tego na takie napięcie dnia codziennego co jakiś czas własnie napiję się piwa ;). Na uzależnienia nie wiem czy jestem podatna, ale jesli np. papierosy sie przekladają na alkohol to raczej nie jestem, bo próbowałam i popalałam wiele razy,ale nigdy nie miałam poczucia, że musze zapalić. hansii napisał: > Mona, najlepszym odstresowywaczem jest seks > (niektorzy wola kosciol) > ale jak sie nie ma tego pod reka > to trza ratowac sie tym - co sie ma. > > mozna bic tesciowa > albo kapuste kiszona w beczce. > - wazne - by sie kalorie zgadzaly. seksem nie pogardzę, a i na spalanie kalorii mam sposób jak napisałam wyżej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Odstresowywanie alkoholem 18.04.15, 12:24 a czy to nie tak jest ze zalezy komu to on szkodzi? Bo nieodpowiedzalnie uzywany szkodzi na pewno - i znalam kilku ktorzy juz w grobach przez czeste uzywanie go leza, z itakich z ktorymi juz trudno sie dogadac bo spustoszenie w mozgu im poczynil - ale dokad to samego delikwenta dotyczy to nie taka az szkoda bo to jego zycie, jego umysl, i jego sprawa jak zyje przeciez. Duzo gorzej jednak jesli przez nadmierne uzywanie jednego delikwenta cierpia inni - od tych zmuszanych wysluchiwac nocnych rykow po cale rodziny ograbiane z kasy i godnosci, i dzieci ktorym zycie paprze taki pijak swoim piciem.. W odpowiedzialny sposob uzywany nikomu nie szkodzi a wrecz jest zalecany bo i zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Plusy i minusy 18.04.15, 08:20 forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,127226224,Re_Ryzykowne_picie_czy_alkoholizm_.html Odpowiedz Link Zgłoś
witchland Re: Odstresowywanie alkoholem 18.04.15, 13:11 A po co wlewac litry w siebie rozcienczonego woda chleba, przeciez obciazasz nie tylko nerki, ale idziesz w gore z waga, zmieniaja ci sie hormony, po roku skutecznie pozbywasz sie hormonow kobiecych i zamieniasz sie....no w ta, jak jej tam ...Palikmiot ja lubia...anna grocka? Czy jak tam..:-) najlepszym antystresorem jest: jazda na rowerze, spacer szybki, gimnastyka, robotki reczne np. na drutach i prace ogrodowe...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
rosemary84 Re: Odstresowywanie alkoholem 20.04.15, 17:36 Po co? Bo lubię :) uwielbiam smak piwa i nic na to nie poradzę ;) a najlepiej własnie smakuje jak wracam do domu po przebiegnięciu np. 15-20km ;) I nie bardzo wiem co do piwa mają hormony? Naprawdę ma ono jakis wpływ? Odpowiedz Link Zgłoś