kropidlo5
17.05.15, 10:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17930758,Panstwo_Islamskie_zajelo_czesc_antycznego_miasta_w.html?lokale=local#BoxNewsLink
W komentarzach pojawia sie zwykle w takich sytuacjach ogrom zlosci, zadza zemsty, nienawisc. Reakcje dosc powszechne i chyba naturalne.
No ale mozna tez zareagowac inaczej. Idac strumieniem bardziej 'zaawansowanej' literaturze psychologicznych obrzezy, moznaby pokusic sie o pytanie- czy tych ludzi nie nalezy zrozumiec, pokochac?
I czy czasem strach przed nimi nie jest projekcja i przypisywaniem zlych motywow ludziom, ktorzy wcale nie musza byc zli?
Brzmi to troche jak kpina, bo troche i nia jest, ale gdyby sie wysilic moznaby przeciez analizowac jak pojedyczny 'bojownicy' ISIS wywodza sie z biednych rodzin, z wykluczonych przedmiesc zachodnich miast, z rozbitych rodzin. Owszem, 99% ludzi z rozbitych rodzin, przedmiesc i biedy nie dolacza do ISIS, no ale tych kilku dolacza.
Znajdzie sie taki twardziel na forum, ktory ich wybroni?