Dodaj do ulubionych

JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą??

15.09.04, 14:23
Bliska mi osoba usiłowała popełnić samobójstwo. Obecnie jest w szpitalu, jego
matka prosiła mnie, abym go odwiedziła, wiem, że powinnam, ale boję się tej
wizyty, nie wiem jak mam się zachować, co mu powiedzieć, czy o coś zapytać?
Boję się, że albo zrobię coś nie tak, albo on zachowa się w taki sposób (np.
histeryczny), któremu nie będę umiała stawić czoła...
Co mam zrobić, meczę się okropnie, bo z jednej strony, wiem że powinnam iść,
a z drugiej.....
Pomocy.
Obserwuj wątek
    • Gość: baba zona Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:27
      A znasz powod tego targniecia sie na zycie? To ogromnie wazne...
    • Gość: xxxx Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:32
      Moim zdaniem gadanie z nim o tym tylko go zdołuje i wkurzy. Pójdź ale po to
      zeby pokazać ze jest ważny dla Ciebie, a temat samobójstwa omijaj w rozmowie
    • j_ar Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 15.09.04, 14:34
      po prostu pojdz, nie pytaj o powody...agresji i histerii sie nie boj, zapewne
      jest pod wplywem srodkow uspokajajacych
    • alcoola Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 15.09.04, 14:36
      Jego matka twierdzi, że on oczekuje tej wizyty, nie wiem czy to tylko jej
      wrażenie, czy faktycznie. Powodem było prawdopodobnie to, że odeszła od niego
      kobieta, z którą był od kilku lat.
      A ja jestem jego byłą żoną (rozstaliśmy się 16 lat temu, ale pozostawaliśmy w
      przyjaźni).
      • Gość: baba zona Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:41
        No to zdaj sie na intuicje - rozumiem, ze go znasz... W takiej sytuacji on
        potrzebuje wsparcia - powrot do zycia bywa traumatyczny - czasami bardziej niz
        proba samobojcza.
        Daj mu odczuc, ze powinien wziac zycie we wlasne rece i ze ma dla kogo.
        Tutaj nie ma madrych, ale wazne, ze ma przyjaciol - np. Ciebie :)
        Pozdrawiam serdecznie :)
        • Gość: aga Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 20:05
          bądz taka ja zawsze- badz po prostu przyjacielem, bliska osoba, ktorej Twój
          byly mąz teraz bardzo potrzebuje. O nic nie pytaj, oczekaj aż on zacznie mówić.
    • Gość: Luty Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.dialup.mindspring.com 15.09.04, 14:37
      Powedz mu, ze cieszysz, ze go widzisz i ze dla Ciebie bylo by wielka strata
      gdybys go miala wiecej nie zobaczyc... i dla innych tez...I zeby nie czul sie
      winny, bo sa chwile w zyciu, kiedy jedynym wyjsciem wydaje sie nam smierc...
      A potem zdaj sie na swoja intuicje...
      • Gość: loka Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.09.04, 15:47
        idz do niego i po prostu przy nim badz!!!!!! moj kolega powiesil sie w miniony
        piatek....nie dalo sie go odratowac...i teraz wszyscy pytamy sie co by bylo
        gdyby???? idz, wysluchaj i porozmawiaj, ma cale zycie pzred soba!!!!!!
    • Gość: lekshey Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:37
      Witaj,
      po prostu bądź sobą. Jeśli byłaś z nim blisko to Twoja ciepła twarz, słowo
      uścisk dłoni wystarczą.
      Nie warto obrazać się, ubolewać, robic wymówek w stylu ( byłam dla ciebie wazna
      nic mi nie powiedziałes itp.)
      Wystarczy po prostu byc.
      Na inn sprawy- wyjąsniania, analizę przyczyn, pomoc przyjdzie czas.
      Napewno po tym wszystkim potrzebna jest pomoc psychologivzna dla Niego i
      bliskich.
      trzeba będzie poznac co się stało żeby nie stało się znowu.
      pozdrawiam
      lekshey
    • Gość: swierszczzakominem Re: do alcoola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 20:40
      Powiedz Mu, zeby sie nie martwil. ze nastepnym razem na pewno mu sie uda. a
      jesli tez zostanie odratowany, to moze znowu bedzie nastepny raz..

      Ps. wbrew pozorom nie ma tu sarkazmu.
    • mskaiq Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 16.09.04, 03:59
      Mysle ze jesli bedzie chcial rozmawiac o tym co zrobil to rozmawiaj, jesli nie
      rozmawiaj o radosnych sprawach. Jest bardzo wazne aby przekazywac Mu tak wiele
      optymizmu i sensu zycia jak mozliwe.
      • Gość: Renka Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.home.cgocable.net 16.09.04, 04:42
        Dostal nowe zycie. Ludzie go tak kochaja, ze go uratowali, nie dali mu odejsc.
        Jak mozna odejsc od milosci ludzi? Nie mozna.Wysledza cie wszedzie ;)
        Odejscie kobiety, ktora kochal oznacza, ze nie wiedziala o jego
        milosci.Dlaczego nie wiedziala, czyzby jej nie okazywal, moze zapomnial, ze
        trzeba ja pielegnowac, te milosc jak rosline, ze kobieta powinna byc kochana i
        pielegnowana jak roslina? Czlowiek nie ucieka przed miloscia, bo jest ona i jej
        potrzeba naturalnie w nas,juz od Adama i Ewy. Czlowiek szuka milosci. I to tez
        jest naturalne.
        To tak mi sie napisalo, ale ja jak bym byla na twoim miejscu nie mowilabym nic.
        Po prostu bym tam przyszla.Moze tylko patrzec i sluchac, moze tylko uscisnac
        reke.
    • alcoola Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 16.09.04, 09:04
      Byłam. Byłyśmy z córką. Córka płakała prawie cały czas, ona ma do niego żal, że
      chciał JEJ to zrobić. A on w tym o momencie o tym nie myślał...Chciał mówić o
      tym jak to się stało, opowiedział mi jak i gdzie to zrobił, to było straszne.
      Jest w okropnym stanie, pół człowieka, trzęsący się staruszek o drżącym głosie.
      Mówi, że jest pusty jak słoik, nie ma żadnych myśli, żadnych oczekiwań, nic.
      Mówiłam mu o tym, że warto żyć dla samego życia, a on w dodatku ma ludzi,
      którzy go kochają, a przede wszystkim córkę, której złamałby życie odchodząc w
      taki sposób. Boję się czy uda mu się jakoś powrocić do życia, narazie to
      jeszcze jest także fizycznie słaby i wyczerpany, poza tym na prochach...
      Córka powiedziała, że będzie go odwiedzać, może jej się uda coś w nim
      pobudzić...
    • mskaiq Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 16.09.04, 09:31
      Mysle ze trzeba szukac dla Niego motywacji do zycia. Kiedy w zyciu zaczyna
      brakowac aktywnosci to pojawia sie wiele zlych mysli i zycie przestaje miec
      sens. Pojawia sie istnienie bez zadnego powodu na to aby istniec. On musi miec
      jak najwiecej rozmaitych dzialan aby moc sie czuc potrzebny. Bez wypelnienia
      tej pustki moze znow probowac to zrobic.
      • Gość: inka_s Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.09.04, 10:24
        Jeśli jest w szpitalu - pewnie ma pomoc psychologa, przynajmniej powinien.
        Warto porozmawiac z tym psychologiem - i spytać co warto zrobić w kontaktach z
        byłym mężem.

        mskaiqu, uważaj, nadmiar optymizmu może zabić! Ktoś tryskający optymizmem jak
        gejzer, odwiedziwszy osobę w stanie cięzkiej depresji - może paradoksalnie
        pchnąc ją do ponownej próby samobójczej! Tak samo jak "weź sie w garść, masz
        dla kogo żyć, jak mogłeś". To już lepiej posiedzieć w milczeniu i BYĆ razem.
    • mskaiq Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? 16.09.04, 15:59
      Napisalem to z mysla o przekazywaniu Jemu optymizmu. Jesli chodzi o nasz wlasny
      optymizm to powinien byc zawsze z nami ale powinien byc manifestowany
      rozsadnie. Czasem jest potrzebny czasem lepiej go nie okazywac.
      • Gość: inka_s Re: JAK rozmawiać z odratowanym samobójcą?? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.09.04, 18:46
        mskaiq napisał:

        > Napisalem to z mysla o przekazywaniu Jemu optymizmu. Jesli chodzi o nasz
        wlasny
        >
        > optymizm to powinien byc zawsze z nami ale powinien byc manifestowany
        > rozsadnie. Czasem jest potrzebny czasem lepiej go nie okazywac.

        Czy mógłbys podac konkretny opis takiego przekazywania? Taki mały scenariusz
        wizyty? Bo napisać, że tak trzeba to łatwo, problem zaczyna sie gdy przechodzi
        się do konkretów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka