zlotylotos
10.04.02, 14:11
Ostatnimi czasy coraz popularniejsze robi się "wypalanie" płyt CD. Często,
kiedy idziemy do znajomych, z własnej i nieprzymuszonej woli oraz dobrego
serca proponują nam skopiowanie płyty czy programu komputerowego. Uważam, że
to nie w porządku i mówię o tym głośno w związku z czym uchodzę za:
a. kretynkę
b. pryncypialną idiotkę
c. snobkę (no bo stać mnie raz na jaki ś czas na kupno nowej płyty)
to samo dotyczy kupowania pirackich płyt na bazarach, co w tej chwili stało
się juz właściwie normą.
Zawsze też słyszę demagogiczny argument: "To wytwórnie płytowe dyktuję
bandyckie ceny płyt". Zgoda. Ale czy okradanie złodzieja nie jest
przestępstwem? Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.
Pozdrowienia
ZłotyLotos