Dodaj do ulubionych

wyrzut sumienia

IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 22:55
W trakcie studiow poszlam z doktorantem na kawe i pozwolilam na pocalunki
dostalam za to wpis. Minelo kilka lat a mnie to nadal dreczy nigdy wiecej nic
takiego juz nie zrobilam ale nie moge zapomiec i sobie wybaczyc. Mialam wtedy
20 lat moze to jakies usprawiedliwienie. Moj maz o tym nie wie tak sie tego
wstydze, zastanawiam sie czy wybaczyc sobie czy powiedziec mezowi (on zna
tego goscia od kawy, jednak my wtedy nie znalismy się)
Obserwuj wątek
    • Gość: frustro jeszcze to nie złe zachowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:10
      przecinek dodaj jak chcesz i nie patrz na małe błędy
    • zwierciadelko Re: wyrzut sumienia 15.09.04, 23:41
      Gość portalu: fran napisał(a):

      > W trakcie studiow poszlam z doktorantem na kawe i pozwolilam na pocalunki
      > dostalam za to wpis. Minelo kilka lat a mnie to nadal dreczy nigdy wiecej nic
      > takiego juz nie zrobilam ale nie moge zapomiec i sobie wybaczyc. Mialam wtedy
      > 20 lat moze to jakies usprawiedliwienie. Moj maz o tym nie wie tak sie tego
      > wstydze, zastanawiam sie czy wybaczyc sobie czy powiedziec mezowi (on zna
      > tego goscia od kawy, jednak my wtedy nie znalismy się)

      Czy to już prostytucja, czy przysługa za przysługe?
    • ziemiomorze Re: wyrzut sumienia 15.09.04, 23:43
      Na pewno wyrzuty sumienia a nie lek, ze maz sie dowie od kumpla?
      Jesli tak, to mu powiedz, i z glowy.
      • vlad_palovnik Nie .. 16.09.04, 01:01
        Ja bym tam sobie nie darował.
        Skierowałbym sprawę do sądu.
        Albo dałbym sobie w ryja.

        :D
    • mskaiq Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 06:06
      To mala sprawa dla wiekszosci ale dla Ciebie duza. Jest to kwestia wybaczenia
      sobie. Ci ktorzy umieja wybaczac to problem jest trywialny, dla tych ktorzy nie
      umieja to cos ponad sily.
      Nie musisz mowic Mezowi, musisz starac sie przestac myslec o tym. Kazdy
      popelnia bledy i trzeba nauczyc sie z nimi zyc. Najwazniejsze jest ignorowanie
      tych mysli ktore przychodza do Ciebie a ktore nazywasz wyrzutami sumienia.
      To co zrobilas bylo niewlasciwe ale juz to rozumiesz, wiecej tego nie zrobisz,
      sprawe trzeba tutaj zakonczyc.
      Pozostaja te mysli ale jesli bedziesz ignorowala je to odejda od Ciebie. Nie
      jestes winna, po prostu nie rozumialas.

      • Gość: Renka Re: wyrzut sumienia IP: *.home.cgocable.net 16.09.04, 06:59
        Jak mozna powiedziec, ze nie jest winna, ze nie rozumiala. Z przedszkola
        przyszla, czy z uczelni, 20 letnia dorosla osoba?
        Jest winna i powinna zmazac z siebie te wine zadajac sobie pokute.To bylo
        nieuczciwe.Bez pokuty bedzie sie meczyc nie wiadomo jak dlugo.Najlepiej niech
        idzie do ksiedza . Ksiadz bedzie wiedzial co zrobic.
        • ziemiomorze Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 09:48
          Ale Ty, Renka - powaznie czy ironizujesz?
          z.bite z tropu
    • Gość: Adam Re: wyrzut sumienia IP: 62.233.201.* 16.09.04, 09:09
      witaj,
      Witam,
      nie przejmuj się nic a nic.
      jak mawiał filozof o tempora o mores
      obecnie to studentki za zaliczenie chętnie idą do łozka i bez mrugnięcia okiem
      robią na kolanach tzw. laskę .
      Wiec sie nie przejmuj pocałunki "normalne" nie francuskie są tak niewinne.
      Nie ma o czym pamietać i mówić.
      A swoją droga jesteś urokliwie staroświcka:-):-)
      pozdrawiam ciepło
      Adam
      • Gość: Js Re: wyrzut sumienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:25
        Coś w tym jest...

        Tylko one umieją zapominać, i nie łączą swojego ciała z umysłem.
        Heh, też bym tak chciał. Masz grypę? Co z tego, twój mózg pracuje, bo jest
        odłączony. Wow :)
    • mskaiq Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 09:20
      Mysle Renka ze pokuta nie zmienia niczego. Sa ludzie ktorzy potrafia sie ciac
      zyletkami czy nozem aby sie ukarac. Sa nawet tacy ktorzy potrafia popelnic
      samobojswtwo bo uwazaja ze to co zrobili nie daje im prawa do zycia.
      Pokuta i kara nie przynosi ani dobra ani nie zmienia zlego w dobre. Tylko
      milosc, wyrozumialosc i cierpliwosc potrafi to zrobic.
      Prezebaczenie jest sztuka ktorej musimy sie nauczyc, bez niej wspieramy rewanz
      zlosc i strach.
      • Gość: fran Re: wyrzut sumienia IP: *.icpnet.pl 16.09.04, 10:04
        Dziekuje Wam
      • Gość: inka_s Re: wyrzut sumienia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.09.04, 10:33
        mskaiqu, to ni epokuta/kara coś ma zmienic. Istotą spowiedzi jest ROZGRZESZENIE.
        Pokuta zauważ jest PO rogrzeszeniu. Przebaczono nam, a my "wypełniamy pokute"
        nie jako warunek otrzymania przebaczenia - bo JUŻ nam wybaczono. Więc i my
        sobie powinnismy wybaczyć. Pokuta jako swoiste memento na przyszłość - lub
        zadośćuczynienie.
    • j_ar Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 10:18
      rozumialbym, gdyby to twoj maz w ten sposob dostal wpis i sie wstydzil..ale
      ty?.. tak prawde mowiac to nawet zabawne :)
      • ziemiomorze Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 10:35
        Dlaczego facet mialby sie wstydzic a dziewczyna nie?
        • j_ar Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 10:46
          no wiesz.. gdyby facet za buziaka z doktorantem dostal wpis..hmm.. no ja bym
          sie wstydzil hahaha
          • walon_tkowa Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 11:25
            j_ar napisał:

            > no wiesz.. gdyby facet za buziaka z doktorantem dostal wpis..hmm.. no ja bym
            > sie wstydzil hahaha


            a co z nim, doktorantem?

            to on sie wstydzic powinien najbardziej...
            bo nie dosc ze oszukal, to jeszcze buzi wyludzil z pozycji sily (position of
            power)...a co najgorsze to zdemoralizowal/zmolestowal niewinna dwudziestolatke .

            To dopiero wstyd!!!

            bo oszukal wszystkich innych w pocie czola studiujacych mlodziencow (od ktorych
            nikt by nie chcial buzi) i panienki, ktore buzi dac nie chca...

            wszyscy oni bez plecow, bez pieniazkow tatusia, bez seksapealu sa
            disadvantaged, ze tak powiem . I to z powodu jednego glupiego, najwidoczniej
            niedowartosciowaniego doktoranta.

            do autorki - ty sie nie przejmuj, to on wyludzil
            • Gość: Js Re: wyrzut sumienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:27
              Taki doktorant mógł ją pamiętać z liceum...
              4 lata starszy, a position of power to przegięcie.
    • mskaiq Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 16:32
      Mysle ze masz racje z tym rozgrzeszeniem Inka_s. Chyba warto powiedziec o tym
      Mezowi, w taki sposob fran pozbedziesz sie poczucia winy ze nie powiedzialas o
      tym Mezowi, pewnie rowniez pomoze Ci wybaczyc sobie to czego nie lubisz a
      zrobilas.
      • brunonx Re: wyrzut sumienia 16.09.04, 16:40
        a ja myślę, ze to robienie z igły widły.
        rzeczywiście wielka sprawa.
        kto jest bez winy niech rzuca pierwszy kamieniem.

        ile razy w życiu robimy coś nieodpowiedniego co ma symptomy sprzedania się.
        często podświadomie i bez definicji.nawet o tym nie wiemy.
        stało się. nic na to nie poradzisz.
        dziewczyno po co się tym tak zamartwiać.
        lepiej zużyć energię na coś pożytecznego dla innych.

        więcej tego nie zrobisz przecież, więc żyj dalej.
        a jeśli spowiedź Ci pomoze to zrób to.
        Nie mów mężowi bo zasiejesz ziarno braku zaufania,
        chcesz z tego potem kłujące, trujące zielsko ?
      • Gość: inka_s Re: wyrzut sumienia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.09.04, 18:43
        Z męża spowiednika nie rób. :o) W żadnym wypadku.
    • Gość: Js Nie mówić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:20
      • Gość: Js Bo jakie to do diabła ma znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:23
        Co w tym ważnego, było, minęło. Żadnych implikacji w stosunku do dnia
        dzisiejszego. Ponieważ mąż poznał Cię post-factum, więc zaakceptował Cię taką
        jaką jesteś. Jeżeli mu powiesz może nagle się okazać, że coś mu nie pasuje, i
        nie będzie w stanie nie zwracać na to uwagi.

        Po prostu przestań o tym myśleć.
        Aha, btw.
        bardzo, bardzo nieładnie. Zarówno ty jak i doktorant.
        Jesteście odkupieni. Dobranoc.
        • Gość: Js Re: Bo jakie to do diabła ma znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:30
          heh, pamiętacie co napisałem [odpiszecie pewnie, co mamy pamiętać, przecież nie
          czytlaiśmy] w wątku o snach?

          O deja-vu. Jestem absolutnie pewien, że jakieś 1,5 do dwóch tygodni widziałem
          oczyma wyobraźni jak piszę czytam dwa powyższe posty, jak odpisuję na ten
          pisząc to co wyżej, i zastanawiam się nad snem.

          A pamiętałem wtedy sen o mieście,idziwilem sie czemu mi sie powtorzyl.

          Krótko mówiąc: wspolny punkt zaczepienia, podobny uklad reprezentacji w mozgu
          wywolal tak dokladne, i perfidne deja-vu?
          Pamiętałem dwie pierwsze linijki, i dwa tematy postow, plus okolicznosci
          powstania. Coś tu się kroi... za często to mam.
    • Gość: frustro możesz dodać coś na deser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:05
      jeśli masz wątpliwości co do ekwiwalentności świadczeń
    • charmaine Nie wierzę własnym oczom! 16.09.04, 23:31
      W życiu nie czytałam tak infantylnego wpisu!
      Dorośnij, kobieto!
      • Gość: Js Re: Nie wierzę własnym oczom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:32
        Może to nie były pocałunki...
        • charmaine Re: Nie wierzę własnym oczom! 16.09.04, 23:38
          A nawet gdyby to co?
          Może panienka pójdzie i wykrzyczy to całemu światu???
          Szkoda mi jej chłopa, słowo!

          A może i nie? Bo jeśli wziął toto takie, to widocznie zasługuje na nią.
          Wściekła jestem czytając to grafomaństwo, bo jednak nie wierzę, że ktoś może
          być aż tak głupi!
    • vielonick Re: wyrzut sumienia 17.09.04, 01:17
      Gość portalu: fran napisał(a):

      > W trakcie studiow poszlam z doktorantem na kawe i pozwolilam na pocalunki
      > dostalam za to wpis. Minelo kilka lat a mnie to nadal dreczy nigdy wiecej nic
      > takiego juz nie zrobilam ale nie moge zapomiec i sobie wybaczyc. Mialam wtedy
      > 20 lat moze to jakies usprawiedliwienie. Moj maz o tym nie wie tak sie tego
      > wstydze, zastanawiam sie czy wybaczyc sobie czy powiedziec mezowi (on zna
      > tego goscia od kawy, jednak my wtedy nie znalismy się)

      ale czego tak naprawde nie potrafisz sobie wybaczyc?
      ze sie calowalas z facetem
      czy ze masz nieuczciwy wpis w indeksie?

      jak pierwsze - czy on to na Tobie jakos wymusil? zasugerowal?
      bo jak sama chcialas - mlody przystojny... ;)
      jak drugie - hmmmmmm...
      sprobuj potraktowac to jak otrzymana ocene za sciaganie
      sciaganie to tez oszustwo ale jakos latwiej znosne, mam wrazenie

      mezowi nie mow
      jak Ty bys sie czula gdyby on powiedzial Ci cos podobnego?
      bylo, minelo
      najwazniejsze ze nie powtorzylas tego :)
      • Gość: Renka Re: wyrzut sumienia IP: *.home.cgocable.net 17.09.04, 03:47
        Jednak ten wyrzut sumienia gryzie."Calowac"(to wieloznaczne) sie z facetem od
        ktorego zalezy wiele, moze ROK zycia na uczelni?
        "Sprzedalas sie" za ten wpis i tyle.
        Teraz cie gryzie wyrzut sumienia i bedzie cie gryzl dopoki ci nie przebacza te
        co nie dostaly wpisu, bo sie nie "sprzedaly" tak, jak ty.Albo inaczej, dostaly
        nizsza ocene niz zaslugiwaly. Moze musialy powtarzac semestr, a moze rok?
        Lepiej sie modl za nie, zeby ci wybaczyly te nieuczciwa konkurencje.
        • alka_xx Re: wyrzut sumienia 17.09.04, 04:01
          Renka, przeszłas samą siebie!:)
          A swoją drogą, to tylko zazdrościć ludziom, którzy maja "aż" takie problemy w
          tym cholernym, zawszonym, wrednym, przekupnym swiecie:))

          buzi


          Gość portalu: Renka napisał(a):


          > "Sprzedalas sie" za ten wpis i tyle.
          > Teraz cie gryzie wyrzut sumienia i bedzie cie gryzl dopoki ci nie przebacza
          te
          > co nie dostaly wpisu, bo sie nie "sprzedaly" tak, jak ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka