Dodaj do ulubionych

Wyrwanymi fragmentami

IP: *.unl.edu 21.09.04, 20:33
jestesmy

wydlubanymi z wygodnej przestrzeni plodu
zaplatanymi w werk odmierzajacy nam poczucie mijania

kto lub kiedy wyprawil nas w ten pogrzeb do obszaru
w ktorym praw zadnych roscic nam nie wolno
z ktorego ucieczka jedynie dezintegracja byc moze ...

czy to aby nie my

ten
fragment na peryferiach ogromu calosci
porzuceni jak noworodki w koszach na smieci
zostawieni na pastwe zapadlych w czern ssacych dziur

gdzie jest ten co swiatlo od ciemnosci oddzielil

albo ten co to fragment na podobienstwo swe ulepil ...
(elohim pono bogow
nie Boga Jedynego oznacza )

daremnie by szukac panow na wszechrzeczy wysypisku
choc i w swiatyniach wszystko oprocz nich mieszka ...

skuleni tak pod ciezarem calosci
poprzetracani ciosami miesiecy i lat
lizemy rany zadane matce ziemi wypelniajac je
jak dziury w zebach
nic nieznaczacym fragmentem

wydlubanym nie tak dawno
z wygodnej przestrzeni plodu ....










Obserwuj wątek
    • fnoll odrastająca wątroba apolla 21.09.04, 21:34
      wymyślamy się

      na zewnątrz, na zewnątrz, jak słońca, wyrzucamy się,
      wyrzygujemy się, wysławiamy, wyrywamy, wycinamy,
      emitujemy, transferujemy, sublimujemy, przekazujemy, ...

      mimo starań pozostając w miejscu

      tniemy przestrzeń kamieniami planet, układamy biczem
      przyciągania, na nic, ogień płonie nadal

      zawsze w centrum wydarzeń

      że sami wrabiamy zdaje nam się że wrobiono nas także
      tropimy zatem tego zuchwalca z uporem psa goniącego
      swój ogon - to nie zabawa - to poważna sprawa

      "nie wzięliśmy się przecież z nikąd!" luka w pamięci
      przyjmnie każdy wycięty narząd, przyjmie penisa i
      serce z cierniową angioplastyką i zaszytą cipę
      też przyjmie, i fałdę brzucha, i brodę starca,
      brak przeszłości jest cierpliwym wysypiskiem

      wysypujemy się

      wysypujemy się

      osypujemy się w nicość

      finalnie zawinięci w maciczne bandaże,
      w maciczne trumny i urny, zjedzeni

      dajemy świadectwo (kto je zrozumie?)

      że nim pojawiliśmy się w brzuchu swej matki
      po prostu nas nie było

      macica jest granicą

      poza macicą

      jest tylko kolejna

      macica

      macica macica macica macica macica

      teleport rekurencji

      i dźwignia
      • Gość: Imagine Re: odrastająca wątroba apolla IP: *.unl.edu 21.09.04, 21:42
        a skad ty wiesz, ze NAS nie bylo, jak nas nie bylo ? mowa tu o przedmacicznym
        bycie ...
        • fnoll Re: odrastająca wątroba apolla 21.09.04, 21:57
          czuje to w genach :D
          • Gość: Imagine Re: odrastająca wątroba apolla IP: *.unl.edu 21.09.04, 22:05
            wytlumacz mi fnoll .... jak mozna cos czuc w genach, czego nie bylo ?
            jak wyglada czucie czegos, czego nie ma ? geny sa zapisem buchalteryjnym
            naszego ciala, czegos co bylo, jest i w jakis sposob bedzie.
            nie wydaje ci sie, ze istniales w tatusiu i mamusi w formie
            niezamanifestowanej ?
            uwazam, ze jestes stary piernik, ktory istnial od zawsze. w szczegolnosci
            wlasnie ty.
            • fnoll Re: odrastająca wątroba apolla 21.09.04, 22:15
              pozwalam sobie wątpić w ponadczasowość formy, i geny, te pracowite robaczki,
              skwapliwie tym wątpliwościom przytakują

              "my tu tylko wywołujemy zdjęcia" - mówią - "i, kurde, za każdym razem inaczej
              wychodzi"

              jak to rozumieć?
      • fnoll errata: odrastająca wątroba prometeusza 21.09.04, 21:47
        tak winien brzmieć tytuł ów :)

        co nagle to po diable...
        • Gość: Imagine Re: errata: odrastająca wątroba prometeusza IP: *.unl.edu 21.09.04, 21:56
          trata tata
          niewazna errata

          dwoja z mitologii !
          • fnoll Re: errata: odrastająca wątroba prometeusza 21.09.04, 21:59
            trudno - nie pierwsza, nie ostatnia ;)
    • procesor Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 22:02
      Gość portalu: Imagine napisał(a):
      > albo ten co to fragment na podobienstwo swe ulepil ...
      > (elohim pono bogow
      > nie Boga Jedynego oznacza )


      Hehe, to ja sie czepnę Wodzu - nie BOGOWIE a dokładniej trza by to
      przetłumaczyć BOGINIOWIE..
      :P
      • Gość: Imagine Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.unl.edu 21.09.04, 22:08
        bogowie sa (na szczycie) bezplciowi. dwubiegunowosc to charakterystyka tego
        wymiaru. nie ma wiec roznicy czy to ONE czy ONI czy ... ONY ... chodzi o liczbe
        mnoga w Starym Testamencie ... ale dzieki za uwage (a skad wiesz, ze to
        kobietki byly, he ?)
        • procesor Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 22:28
          Gość portalu: Imagine napisał(a):
          > bogowie sa (na szczycie) bezplciowi. dwubiegunowosc to charakterystyka tego
          > wymiaru. nie ma wiec roznicy czy to ONE czy ONI czy ... ONY ... chodzi o
          > liczbe mnoga w Starym Testamencie ... ale dzieki za uwage (a skad wiesz, ze
          > to kobietki byly, he ?)

          Bo to nie były kobietki. :)

          Tam jest problem tłumaczeniem bo od liczby pojedynczej rodzaju męskiego -
          zrobiono liczbę mnogą - ale za pomoca końcówki rodzaju żeńskiego.
          Skomplikowane?? :)
          Ja taka mądra sama z siebie nie jestem. Wyczytałam to w muuuundrej ksionszce.
          • Gość: Imagine Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.unl.edu 21.09.04, 22:32
            z tego co wiem, to rodzaj meski ma ... koncowki, buahahahahahahahahaha.
            ale, w obecnych czasach ....
            • procesor Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 22:41
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > z tego co wiem, to rodzaj meski ma ... koncowki, buahahahahahahahahaha.
              > ale, w obecnych czasach ....

              Wiedziałm, wiedziałam Wodzu że tych końcówek ni edarujesz sobie .. i mnie.

              Gramatyka nigdy nie była moim konikiem. A na ortografie patrze w necie i
              zaczynam coraz barzdiej głupieć. Niestety. A literówki olewam.
      • fnoll Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 22:08
        pytanie - czy to się w ogóle da przetłumaczyć?

        bo ponoć jest w stanach taki macdupand, w którym blat zrobiono z tablic
        mojżeszowych...

        ale nikt o tym nie wie, nawet indiana jones
        • Gość: Imagine Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.unl.edu 21.09.04, 22:15
          anoda sie
          • fnoll Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 22:21
            strzel sobie trip do dzikich i przemyśl raz jeszcze tę kwestię (tłumaczenia
            między kulturami) - bo przecież te pasterze to dzikie byli, wyrżnęli filistynów
            bez zmrużenia, na koniec kwitując "bóg kazali, my zrobilim, na chwałę, amen"

            staaaary
            • Gość: barabasz a tak w szczegole IP: *.arcor-ip.net 21.09.04, 22:35
              to o czym Wy tu gadata ?
              czch
              • procesor Re: a tak w szczegole 21.09.04, 22:43
                Gość portalu: barabasz napisał(a):
                > to o czym Wy tu gadata ?
                > czch

                Wódz w transie, ja się czepiam a Fnoll - jak zwykle filozofuje.
              • Gość: Imagine Re: a tak w szczegole IP: *.unl.edu 21.09.04, 22:43
                pytaj fnolla tylko. ja mam fragmentaryczna znajomosc rzeczywistosci. on zna sie
                na klejach i klejeniu. czasem mu sie pomyli watroba z apolloniuszem, ale co
                tam... fajny klient.
                Imagine.
              • fnoll Re: a tak w szczegole 21.09.04, 22:51
                każdy ma swój fragment - i ty też masz swój fragment - a nawet: każdy sam jest
                swoim fragmentem - czego fragmentem?

                otóż: WIĘKSZEJ CAŁOŚCI

                tylko, zdaje się, co za numer, są one różne :)

                lecz, zaprawdę, chęć mentalnego parzenia przemoże nieprzystające krawędzie!
    • Gość: ciszą krzyczę Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.crowley.pl 21.09.04, 23:22
      to wszystko
      nie dzieje się naprawdę
      a my wcale nie jesteśmy ludźmi.
      mówimy tylko językami
      uderzających o dno morza statków.
      prosto, ambitnie i równie
      dramatycznie cicho.

      my wcale nie giniemy.
      odpoczywamy jedynie
      cicho pod ziemią
      ze skrzynką poukładanych kości,
      pielęgnując prochem ziemię.

      To wszystkonie dzieje się naprawdę.
      w rajskim ogrodzie tylko Bóg
      zahaczył o krzak róży
      i upuścił z ręki małą,
      szklaną iluminację,
      której teraz w roztargnieniu szuka.
      • Gość: Imagine Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.unl.edu 21.09.04, 23:26
        masz racje. to nie moze sie dziac naprawde ...
        • Gość: ciszą krzyczę Re: Wyrwanymi fragmentami IP: *.crowley.pl 21.09.04, 23:33
          A inna z moich teorii mówi;) :





          każdy z nas ma dziurę w brzuchu
          tak małą, że milknie skórą
          gdzieś w środku.
          Bóg posypuje nam sufit grafitem
          byśmy naiwnie myśleli że już czas.
          pełni całodziennych zwycięstw,
          jak rogalik swego maku
          zasypiamy ciało składając w łuk.
          wkłada Bóg drżący palec
          od spodu sprawdzając prąd krwi i szczelność kości.

          jutro podobno ma wiać.




    • charmaine Re: Wyrwanymi fragmentami 21.09.04, 23:53
      Scyzoryk w kieszeni mej
      otworzy się niechybnie
      z wielkim trzaskiem.

      Jeśli raz jeszcze przeczytam
      takowe rozważania o niczym.

      Na dworze wiatr
      (na polu wiatr - tak mówią krakusy)
      a tu łóżeczko cieplutkie czeka.

      Stosunkowo udanej nocy życzę
      wszystkim psychicznym.
      I nie tylko.
      Znajcie panią:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka