Dodaj do ulubionych

sztywnosc percepcji

06.02.16, 21:35
tj. osoba ktora potracil samochod, jedna po kilku dniach bedzie ez stresu chodzic po ulicy a inna miesiacami drzec na widok kazdego, nawet w ogole niepodobnego.
albo, jeden czlowiek zle potraktowany przez drugiego, usztywni sie wobec wszystkich, inny bedzie sobie umial wytlumaczyc/ poradzic z tym bez takich ekstremow. od czego to zalezy?
Obserwuj wątek
    • feministkapl Re: sztywnosc percepcji 06.02.16, 22:29
      Wiesz, pieszczony i zadbany piesek bedzie wesolym, ciekawskim i przyjaznym ludziom ale jesli sie go bedzie bic to juz po krotkim czasie na widok wyciagajacej sie reki bedzie sie kulil i cofal. Z ludzmi jest podobnie! Im czesciej kogos cos stresujacego czy bolesnego od innych ludzi spotyka tym bardziej staje sie on nieufnym. I tak, mlody otrzasnie sie i pojdzie dalej - a stary z domu przestanie wychodzic z obawy, bo bagaz ma juz przeciazony. Przestraszony mlody pewnie mial w domu nielatwo. Itd. Proste!
      • kropidlo5 Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 11:45
        Podobny temat niedawno zarzucalem. Widze feministkopl, ze moj przyklad z psem z innego watku Ci sie spodobal, to fajnie:) Zasadniczo porownania do zwierzat sa bardziej pouczajace niz nam sie wydaje jesli chodzi o zachowanie z dziedziny psychologii.
        Wg mnie wiele czynnikow tutaj wchodzi w gre, ale glowne to
        - orientacja na przyszlosc-pozytywna lub negatywna. Ogolnie pesymizm/optymizm-
        - sila reakcji na bodzce- tutaji geny i 'trening' w domu rodzinny'- czyli trening z jaka sila reaguje sie na jakie bodzce.Jeden nauczy sie w domu, ze sasiad ktorego tak wkurzyl ze rzuca siekiera w drzwi moze byc zignorowany, w innej rodzinie naucza cie, ze masz sie przejmowac komentarzem sasiadki na temat twojej spodnicy.
        - doswiadczenia pozniejsze

        Ogolnie- czarno-biale, katastroficzne, skrajnosciowe myslenie.


        • feministkapl Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 12:42
          Rozczaruje Cie ze, nie pamietam Twojego przykladu z psem. Dla mnie to logiczne.

          Przypominam sobie natomiast cos niejasno ze studiow bahaviorystyki ze to jest tak ze jesli u kogos we wczesnym dziecinstwie wystepuja jakies silne zagrozenia typu wiecznie wsciekajaca sie mamusia ktorej zachowania trudno przewidziec to w pozniejszym zyciu taki czlowiek bedzie bardzo wyczulony na wszelakiego typu zagrozenia ze strony innych bo sygnaly dla niego beda wyrazniejsze niz dla innych ktorzy moga w ogole takowych nie dostrzegac. Taka troche tresura jakby w jednym a nie w innym temacie.

          Tak to z doswiadczeniem jest - ale w pytaniu bylo bardziej o odpornosci - ze po jednym splywa a po innym nie - i ze jednemu zajmuje 5 minut zeby sie otrzasnac a innemu lata cale..

          Wedlug mnie to tez z doswiadczen takie wynika ale i z osobistych predyspozycji - a nawet i z uwarunkowan srodowiskowych, mysle. Bo, dla przykladu, facet ktory w zeby mocno zarobi zregeneruje sie prawie natychmiast a dziewczynka lazami zalewac sie bedzie az do smierci - bo tak wypada?
          • caramel.ki Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 15:48
            tzn. ze jesli czlowiek po 1 zwiazku uwaza, ze kazda nastepna osoba bedzie taka sama jak poprzednia, to, ?
            • feministkapl Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 16:19
              to znaczy ze jest gloopi.

              A serio to, pewnie brak mu wiary w siebie, nie jest siebie pewny bo siebie nie zna wiec nie wie jak sie zachowa w obliczu nastepnych trudnosci., czy sobie poradzi i jak... Strach!

              To tak jak z przechodzeniem przez ulice. Albo poczeka na swiatla albo ruszy liczac ze sie uda. Czasem swiatel nie ma a trzeba przejsc. I co wtedy?
              • caramel.ki Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 20:41
                nie chodzi o radzenie z nastepnymi trudnosciami. ale o widzenie innych ludzi jako kopii tych, ktorych siw wczesniej poznalo.
                • feministkapl Re: sztywnosc percepcji 07.02.16, 21:24
                  Ludz do ludzia podobny z wygladu jedynie - bo ma dwie nogi i rece i glowe. I to byloby wszystko.

                  Mnie osobiscie wlasnie to fascynuje w ludziach - co w srodku siedzi i jak kombinuja.

                  Nauczyciele maja frajde, mysle, bo uczac innych dokladnie jak na dloni widza kto zacz...

                  ... Moze taka osoba zbyt malo miala stycznosci z ludzmi? ... mloda jest?... przy kompie zycie dotad spedzila... z mamusia i tatusiem jedynie.? .. no i ta jedna osoba ktora zawiadla jej oczekiwania... A czy w ogole wie czego od innych chce i dlaczego?


                  • caramel.ki Re: sztywnosc percepcji 08.02.16, 20:56
                    dorosla. 35 lat. im dalej w wiek tym wiekszy fanatyzm w ym pogladzie.
                    mam podejrzenia, ze mogla byc gnojona przez ojca i potwornie psuta przez matke.
                    mysle, ze bylla patnerka odwzorowuje relacje z ojcem,
                    ale skad to przekonanie, ze inni ludzie sa tacy jak ona lub on, no idea.
                    mam wrazenie, ze potwronie dzieciakowaty to chlopaczek, notabene.
                    • feministkapl Re: sztywnosc percepcji 09.02.16, 14:48
                      ze tatus byl dzieciakowaty niby..?

                      Mnie to brzmi na to ze ona jest w stanie zawodu i tak sobie lamentuje... Proste pytanie mozesz jej zadac czy tez mysli ze ty taka sama jak i ona, czyli ze identyczna?
          • leda16 Re: sztywnosc percepcji 13.02.16, 19:02
            feministkapl napisała:

            > Rozczaruje Cie ze, nie pamietam Twojego przykladu z psem. Dla mnie to logiczne.



            Szkoda, że tą logiką nie kierują się np. Sądy Rodzinne zezwalając ojcom na wychowywanie dzieci metodą "kontaktów" - 2 godz. w tygodniu. Głupi ojciec szaleje ze szczęścia, a ja mu na to: Kup sobie psa, małego, słodkiego szczeniaczka. Ustal jego miejsce pobytu w domu twojego wroga, i odwiedzaj go 1x na tydzień. Pies dojrzewa psychicznie szybciej niż dziecko. Już po pół roku, gdy go odwiedzisz i spróbujesz wychowywać, skoczy ci do gardła.
    • lilith45 Re: sztywnosc percepcji 10.02.16, 17:31
      To zalezy od naszej konstrukcji psychicznej, jeden jest bardziej odporny, silniejszy drugi nie, od ilości tych złych doświadczeń, a przede wszystkim od sposobu naszego myślenia. Czyli jak zwykle wszystko zależy od nas..czy poelęgnijemy te nasze lęki, strachy, uprzedzenia czy pracujemy nad tym aby tak nie myśleć. Wystarczy być realistą, pozytywnym realistą, żeby zrozumieć, że nasz strach nie uchroni nas przed kolejnym wypadkiem, porażką, a wręcz przeciwnie, moze na nas ściągnąć te źle zdarzenia i których myślimy. Co nie znaczy że nie powinno się być bardziej ostrożnym. W końcu takie doświadczenia czegoś nas powinny uczyć.
      • lilith45 Re: sztywnosc percepcji 10.02.16, 17:35
        Przepraszam za literówki, zawsze je robię gdy piszę na telefonie.
        • duchswiety6 Re: sztywnosc percepcji 11.02.16, 01:19
          Nigdy nie myślałam,że tak wszystko może mi zobojętnieć,a życie zbrzydnąć :D
          Najbardziej rozczarowały mnie dzieci - nie jestem idealną matka ok - ale kurde wystarczyła drobne manipulacja życzliwych i okazało sie według Amelii i Bogusia chowam je tylko dlatego,że miałam na nich kasę.
          Ktoś tam pisał,że gdybym np. trafiła w lotto to i dzieci by wróciły.
          Zdaje się,że nie zrozumiał,że dzieci dojepały w moje emocje tak,że to ja ich nie chcę :))) zresztą patrząc na starsza jak mnie potraktowała to nie widzę sensu aby zajmować się nimi a na koniec jeszcze koopa w doopę dostać.
          Niech to będzie problemem tych,co sobie eksperymentować chcieli bucha cha cha.Ich sumienie - ale tak to jest jak do władzy dorwie się banda ograniczonych debili :D i pseudo doktorków,psychologów,którym się wydaje,że wszystkie rozumy pozjadali - przykro mi.Pisałam już kiedyś,że jestem wrażliwcem i jest to predyspozycja psychiczna nad która nie mam kontroli.Zresztą wrażliwość,empatia to nie emocje ani uczucia to cos co jest wyżej ponad jak i w drugą stronę -> psychopatia.
          Jeszcze tutejszy psycholog he he opiekun dopytywał sie czy czuję kimś wyjątkowym - no własnie nigdy takiego poczucia nie miałam.
          No chyba,że w aspekcie zebrania całego psychicznego syfu jaki np. zafundował mi ten debilek zarzucający schizofrenię itp. bzdety tylko dlatego,że sam ma najprawdopodobniej nie równo pod deklem i dopatruje się znaków - zwłaszcza w liczbach he he,a w drugim człeku Boga ( chociaż to akurat pozytywne )
          Inaczej być nie może.
          Według logiki.
          A to,że ja odbieram rzeczywistość w bardzo szerokim jej aspekcie ( rozszerzenie percepcji postrzegania ? ) mam dość dobrą zdolność kojarzenia faktów?
          Cóż,wygląda na to,że w czasie wojny Ruscy i Niemcy nie wyrznęli jednak do końca inteligencji polskiej. Uśmiałam się nad usilną pracą zacnych psychologów i psychiatrów nad moja skromną osobą.
          Próby nacisku np. pogrywaniu na jakiś tam negatywnych emocjach,instynktach.
          Ni da rady - jak mi sąsiad ostatnio powiedział - że za mądra jestem
          I po tej całej historii myślę sobie,że chyba faktycznie jestem inteligentna no bo skad zainteresowanie w sumie tak szarym człekiem jak ja.
          Jutro najprawdopodobniej odetną mi prąd - nie opłaciłam - zresztą nie zrobiłabym tego nawet wtedy gdym miała kasę.
          Nie chce mi sie już za niczym biegać ani o niczym myśleć - pozostaje przy tym,że jedyną moją potrzeba jest św. spokój.
          paaa
          • lilith45 Re: sztywnosc percepcji 12.02.16, 14:59
            Dzieci nie są naszą własnością i mają prawo wyboru. Jeżeli nawet teraz potraktowały Cię źle, uważasz że oceniły zbyt surowo i jest to prawdą, to kiedyś zrozumieją ten błąd. Trzeba być tylko cierpliwym i nadal kochającym, bo to Ty jesteś matką, Ty dajesz im przykład i to Ty powinnas byc dla nich wsparciem. Nie powinnaś obrażać się na nie jak dziecko. Dziećmi są one. Ty jesteś dorosła. Zastanów się lepiej czy rzeczywiście nie miały prawa Cię źle ocenić. Nie dlatego masz się nad tym zastanowić, żeby się biczowac, jaka jesteś zła, nikt przeciez nie jest idealny, tylko żeby sobie pewne rzeczy uświadomić i próbować je zmienić. Obrazajac się na nie i zachowujac się bezradnie, utwierdzasz wszystkich wokół, że rzeczywiście nie jesteś w stanie sprostać ich wychowaniu. Przestań myśleć i mówić ciągle "ja, ja, ja" a zacznij myśleć i troszczyć się o innych (własne dzieci), żeby im nie stworzyć takiego piekła jakie sama w życiu miałaś.
    • duchswiety6 Re: sztywnosc percepcji 11.02.16, 00:25
      Zależy od predyspozycji psychicznych,a nie od dzieciństwa ( najlepiej wszystko zwalic na te złe dzieciństwo he he ) Dzisiaj rozmawiałam sobie z sąsiadką i odzwierciedliła moje myśli - nakreśliłam jej poniekąd moją sytuację z osobami,które wyznaczyły mi rolę królika - to jest już umysł tak zjepany,że ona sama wychodząc na ulicę po prostu by się bała.Zresztą bałaby się wszędzie.Ja mam generalnie wyjepane he he - stwierdziła,że ktoś musi mieć bardzo długie pazurki i jest sytuacja patowa ( no nie dla mnie ) ja w wyniku działań ujmijmy debili mających o psyche tyle wiedzy co ja o budowie atomu siedzę w domu i myślę jak tu sie uwolnić i logika podsuwa mi dalej jedno logiczne rozwiązanie.
      Chociaż kręcące się trole stawiają na instynkt kopulacji - jednak za słabe,kasa zresztą też.Nim wlazłam na ten pojepany portal nie ufałam bałam się,a teraz to już zupełnie.
      No nic za błędy sie płaci.
      Ja narzuconą rolę odegrałam a teraz jedyne co mogę to -> paaaa
      i bajki typu "wioska smerfów" sa krótko rzecz ujmując żenujące i śmieszne.Ja płacę zdrowiem,wolnością przepłacę życiem ale chociaż raz pociągnę za sobą he he do odpowiedzialności innych.Tak jak pisałam wszystkim papy nie zamkną he he.
      I cieszę się z tego.
    • duchswiety6 Re: sztywnosc percepcji 11.02.16, 01:45
      I jeszcze jedno - nie żyję w żadnej przeszłości - zresztą jakiej przeszłości?
      Mentalność nie zmieniła sie od epoki kamienia łupanego - nawet doktryna chrześcijańska nie miała wpływu na współczesną mentalność ludzi,którym wydaje sie,ze stoją ponad wszystkim ba nawet poniektórym pojapanym jednostką wydaje się,że stoją nawet wyżej od innych ludzi.
      Doprawdy?
      bucha cha cha cha.
      Przykro mi - urojenia wielkościowe sie leczy :D - słyszałam nawet,ze z dość dobrym skutkiem o ile bazą nie jest narcyzm :)))

      Chociaż zabawne to było jak ktoś dopatrywał sie w datach urodzin MOICH bliskich znaków i podciągał pod boskość he he.

      Myślałam nawet o tym i faktycznie - te 77 pokrywałoby sie nie tylko z datami urodzin itp. ale i z moimi cechami charakteru i wspaniałościami,których doświadczyłam od istot,którym sie wydaje że sa ludźmi.I zdolności wybaczania - ale nie jest to jakas wspaniałomyślność tylko co by mi przyszło po tym że bym się mściła?
      Co by to dało?
      Nic
      Agresja rodzi agresje.

      Tak jak i testowanie mojej moralności?
      Nigdy nie zwracałam uwagi na moralność - raczej starałam się z lepszym lub nie skutkiem fundować drugiemu człekowi co mi nie miłe.
      Jeżeli ktoś to poodciąga pod moralność no cóz widocznie ma chyba taką potrzebę.
      zieffff itp.itd.
    • tomek.kamil Re: sztywnosc percepcji 13.06.16, 15:11
      mniej więcej o tym jest nauka która nazywa się "psychologia" :)

      zrozumsiebie.blox.pl/html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka