marceliszp
21.12.24, 10:45
Witam wszystkich. Mam pytanie. Czy normalnym jest stawianie diagnozy, opinii w sieci, bez zgody osoby, której to ocena dotyczy. Na jednym z bolgów meszuge.blogspot.com/2024/12/wizje-polskich-alkoholikow.html#comment-form jeden z psychologów wystawił mi taką opinie ,,Jestem psychologiem. Znajomy zaproponował mi lekturę komentarzy pana M. S. na tym blogu. Obiecywał dobrą „zabawę”. Zabawę w cudzysłowie, bo i nic wesołego w tym nie znalazłem. Zastanawiam się tylko, czy określenie „fanatyk” jest tu właściwe. Dogmatyk, doktryner, może nawet fundamentalista, byłyby pewnie bardziej trafione.
Jeden element rzuca się w oczy bardziej niż inne: błąd afirmacji. Błąd afirmacji to błąd postrzegania, który polega na tym, że osoba zaburzona widzi i słyszy w otaczającej rzeczywistości (w tym w książkach, filmach, innych publikacjach) tylko i wyłącznie to, w co już wierzy.
Bez dłuższej rozmowy z kimś takim nie da się jednak z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, czy jest to rzeczywiście błąd (niezawinione zaburzenie percepcji), czy jednak celowe – zwykle dokonywane ze strachu – manipulacje. W pierwszym przypadku klient w pewnym sensie nie widzi i nie słyszy innych treści, ale w drugim, sam tych innych treści do siebie celowo nie dopuszcza z obawy, że cały jego świat by się zawalił, rozleciał.
To się leczy, ale terapia bywa bardzo długa, żmudna i wymaga wstępnej zgody klienta na to, że świat i życie, albo ich elementy, mogą wyglądać inaczej, niż uważa osoba zaburzona. W każdym razie im klient starszy, tym rokowania mniej optymistyczne."
Uprzejmie proszę o odpowiedź
Marceli Szpak