Dodaj do ulubionych

Jestem zrozpaczony i zalamany

25.09.04, 01:40
W ciagu tygodnia przybyło łacznie 112 podpisów, z czego az 32 to podpisy z
Polski /po mojej ostatniej akcji - a nie bedzie ich w ogole, bo admini
wszedzie juz usuwaja moje posty/. Bez nich jest to 80. Wszystkich jest
obecnie 46500. Brakuje 3500. Do konca roku w tym tempie przybedzie bez
polskich 12x80=960, z polskimi 12x32=384 wiecej. Gora 1344 podpisy, a wiec
mniej niz połowa. Petycja uzyska wymagane przez organizatorow 50000 po 32
tygodniach (8 m-cy), tzn. na koniec maja. To tragiczny bilans tej
buchalterii. W tym czasie nowy sezon polowań osiągnie swe apogeum.

Pomozcie! Moze uda sie wam uruchomic swoich znajomych. Potrzebne nam jest
zaledwie 2 tys ludzi dobrej woli !
Obserwuj wątek
    • Gość: Luty Nie rozpaczaj i nie zalamuj sie... IP: *.dialup.mindspring.com 25.09.04, 13:29
      Uruchamiam goraca linie...
      • Gość: ja...renka:)g Re: Nie rozpaczaj i nie zalamuj sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:50
        nie rozpaczaj i nie załamuj sie...:) rozmowa zawsze pomaga:)pierwszy raz to
        robie... mysle, ze nie robię źlę....:)))dawaj gg...:):):)
        • Gość: renka Re: Nie rozpaczaj i nie zalamuj sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:22
          Jak mam Tobie pomóc?....powiedz, prosze... jedyne co mogę zrobic to
          porozmawiać...tylko..ale to tez coś..:) mój nr.4150547..:)
          • bonobo44 Re: Nie rozpaczaj i nie zalamuj sie... 26.09.04, 11:38
            Nie mam numeru gadu-gadu, nie mam tez wiekszych problemow natury psychicznej z
            wlasna osoba. Spiesze was uspokoic - nie jestem tez nastolatkiem, wiec nie mam
            problemow z dojrzewaniem (no moze tylko nie jestem jeszce do konca "okorowany"
            emocjonalnie, ale taki pozostane do konca - mam nadzieje 8) - jesli jestem
            zrozpaczony i tylko przez chwile (dzieki Wam) bylem bliski zalamania, to
            dotyczy to jedynie tej konkretnej sprawy... bylem gotow sie poddac, ale dzieki
            Waszej pomocy znow widze swiatelko w tym... lodowym tunelu 8)
    • Gość: Luty Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.dialup.mindspring.com 25.09.04, 14:11

      Chcialem rozeslac link, ale najpierw sprawdzilem jak dziala...
      Po skopiowaniu link nie otwiera strony, sprawdzalem dwa razy...
      Sprawdz moze Ty...
      • bonobo44 Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 25.09.04, 17:05
        Dzieki, przyjaciele... moze jeszcze cos z tego bedzie...

        luty, moze link z GW zle sie otwiera w niektorych systemach.
        Sprobuj bezposrednio:
        www.thepetitionsite.com/takeaction/236982184
        Jesli nadal jest problem, sprobuj pod strona glowna:
        www.thepetitionsite.com/
        znalezc 'seals' w okienku w gornym prawym rogu
        Find a Petition: seals

        Pierwsza od góry to wlasnie:
        "Stop the killing of seals in Canada Petition"
        Ostatnio powstało wiele nowych, ale ta ma moim zdaniem najwieksza potencjalna
        sile przebicia, gdyz zebrala juz blisko 50 tys podpisow. (Wiekszosc pozostalych
        nie przekroczyla setki.)

        pozdr, bonobo44
      • Gość: renka:) Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:56
        :):)
      • Gość: renka Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:59
        :):)
    • glassempire Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 25.09.04, 14:15
      Rzucilam link na kilka forum i po znajomych. Na jednym z nich trwa zazarta
      dyskusja nad sensem petycji:
      forum.o2.pl/temat.php?id_p=3094969
      • bonobo44 dyskusje nad sensem petycji 25.09.04, 18:59
        glassempire napisała:

        > Rzucilam link na kilka forum i po znajomych. Na jednym z nich trwa zazarta
        > dyskusja nad sensem petycji

        dzieki, glassempire 8)
        takie dyskusje z reguly ucina prosta konstatacja faktu, ze:

        !!! foki stanowia zaledwie promil populacji ludzkiej !!!

        czy naprawde nie stac nas na to, zeby podzielic sie z nimi zasobami planety?
        czy jestesmy takimi potworami, ze zalujemy innemu gatunkowi 1/1000 tych zasobow
        i to tych, ktorych - jak sie okazuje (patrz FAQs, z jakimi sie spotykam dalej) -
        sami nie wykorzystujemy? (nie mowiac o tym, ze wiele innych wytworzonych po
        prostu marnotrawimy; dopiero ostatnio UE pokazuje, jak mozna i nalezy pomoc
        potrzebujacym)(w imie czego? w imie wylacznosci na nie? my mamy prawo do
        wszystkiego? cala reszta zyje jedynie z naszej laski?)

        FAQs:

        Czy foki sa odpowiedzialne za znikniecie dorsza na lowiskach polnocy?
        ===========================================================
        Nie - okazuje sie ze winna jest nadmierna ich
        eksploatacja przez czlowieka:

        <<At the time of the cod [dorsz] stock collapse off eastern Canada in 1992 it
        was popular to blame seals, European fishers and a variety of other factors.
        Although the occasional claim that seals were involved in the collapse is still
        heard, that view is not supported by any available scientific evidence. As
        early as 1994, two scientists then in the employ of the Canadian Department of
        Fisheries and Oceans (DFO) concluded "that the collapse of northern cod can be
        attributed solely to overexploitation [by humans].>>
        www.imma.org/codvideo/harpcod_QA.html

        Czy fok istotnie przybywa ?
        ==========================
        Nie - wrecz przeciwnie - przy obecnym poziomie "polowan" ich populacja spadnie
        w krotkim czasie do alarmowej liczby 50% (tak jak to mialo juz miejsce w latach
        1950-70).

        Odwolajmy sie do opracowan naukowych (to przeciez forum N):

        Fakty:
        =====
        www.imma.org/fishcomm/
        W latach 1950-70 przy ilosciach zabijanych fok na poziomie obecnym, ich
        populacja spadla o 50%.

        W 1976 wprowadzono w Kanadzie limity polowan na foki TAC (Total Allowable
        Catch).

        Jeszcze w latach 1994 i 1995 ilosci zabijanych fok w Kanadzie byly bliskie
        ilosci zabijanych na Grenlandii corocznie (wg. danych do 1998 - po 75000
        sztuk).

        W 1996 w Kanadzie nastapil skokowy (4-krotny!) wzrost do poziomu bliskiego
        nowemu limitowi (250000 sztuk), a w 1998 nowy limit 275000 sztuk zostal
        przekroczony nawet wg oficjalnych statystyk.
        Od ubieglego roku limit ten wynosi wlasnie 350000 sztuk.
        Oznacza to, ze srednio od 1996 roku w samej Kanadzie zabija sie 300 000 fok
        rocznie, co zamknie sie w 2005 roku liczba 3 mln fok, z czego 1 mln przypadnie
        na lata 2003-2005.
        Proceder rozkwitl wiec 10 lat temu z nowa sila i trwa nadal.

        Tymczasem ocenia sie, ze rzeczywista liczba waha sie w granicach 400-500 tys
        zabijanych sztuk rocznie.

        TAC oparte sa na modelu komputerowym oceniajacym populacje fok (harp seal) w
        1994 na 3,4-5 mln (prosze zwrocic uwage na rozrzut). W modelu zaklada sie, ze
        liczba ta wynosi 4,8 mln. Z modelu wynika, ze mozna ich zabic 287 tys rocznie
        bez zmniejszania populacji (w istocie wielkosc ta waha sie od 170-300 tys w
        zaleznosci od granic powyzszych oszacowan).

        Poniewaz liczba TAC jest zawyzona (bliska gornej szacunkowej), a oficjalne
        statystyki zanizone i to znacznie, populacja fok systematycznie maleje.


        O co walczymy?
        =============

        Focze niemowle:
        www.harpseals.org/images/littlesavetheseals.jpg

        Z czym walczymy? - albo - Poznaj swojego wroga:
        ==========================================

        “I would like to see the 6 million seals, or whatever number is out there,
        killed and sold, or destroyed or burned. I do not care what happens to
        them...the more they kill the better I will love it.”
        - wlasne slowa obecnego Ministra Zasobow Naturalnych Kanady - Johna Efforda
        popatrzcie na misiaczka:
        pm.gc.ca/eng/bio.asp?id=12
        to dzieki
        www.animalsvoice.com/PAGES/features/seal1.html
        wiemy, z kim mamy do czynienia.

        Efford mowi mniej wiecej, co nastepuje:
        "Chcialbym zobaczyc je wszystkie (6 mln czy ile ich tam nie jest) martwe i
        sprzedane. Im wiecej sie ich zabije, tym bardziej bedzie mi sie to podobalo."
    • marusia_ogoniok Spoko Bonobo... 25.09.04, 17:14
      Dostaniesz mocne wsparcie w podpisach... do końca roku jeszcze kawałek...

      ...a to dla nieświadomych liryków:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13581385&a=13627232
    • caorle Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 25.09.04, 20:30
      Bonobo, słoneczko, jestem z Tobą!!!!!
      • vlad_palovnik :) 25.09.04, 21:22
        Hej Bo,

        Jak się masz stary byku ? :D
        /jak sądze nieżle, bo wciąż, ostro wojujesz z tymi skurwielami../
        Tak trzymaj Bo !
        Też Cię popieram.
        I pozdrawiam.

        -vlad
        • Gość: renka:) Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:41
          Ty stary byku...:):) spokojnie...:)
        • bonobo44 8) 26.09.04, 11:43
          Witaj stary druhu (nie waham sie Cie tak nazwac, mimo Twojej niewyparzonej geby
          8)
          A o tym, ze ze mna wszystko w porzo, niech swiadczy, ze wciaz jestem gotow
          zmierzyc sie z Toba w rewanzowej partyjce... Twoj ruch...
          8)44
          • Gość: vlad Re: 8) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 07:19
            Siemasz Bo, Stary Oceanie, :D

            Zagralbym z Toba, ale nie mam dobrego programu szachowego w kompie.
            Masz moze jakiś fajnacki link ?
            Najlepiej po polsku...

            Pozdr.
            • bonobo44 Re: 8) prawdziwa przyjemnosc 02.10.04, 15:00
              Zapewniam Cie, Varze, ze jedynymi programami szachowymi, jakich uzywam sa
              programy mojego, bonobiego mozgu. Powinno to byc dla Ciebie jasne,
              zwlaszcza, gdy przesledzisz nasza rozgrywke
              (jak sadzisz, jaki komputer probowalby rozegrac "szewskiego mata"?)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12931758&a=13087149
              W tego typu rozgrywkach zawsze odwoluje sie do poczucia honoru gracza. Tobie go
              nie brakuje, zapewniam Cie, ze mi rowniez...
              Zatem, odrobine zaufania - dla mnie to prawdziwa przyjemnosc, ktora moge
              dzielic jedynie z ludzmi lub... bonobo jak ja, na pewno zas nie z algorytmami,
              jak wymyslne by one nie byly.

              Mamy juz zapewne grupke wiernych kibicow (w tym jednego "zdekonspirowanego" 8)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12931758&a=13116711
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12931758&a=13686262
              Tym bardziej jestem zdziwione bonobo8?
              Tym bardziej, ze to Ty napisales /co Cie oczywiscie do niczego nie zobowiazuje -
              to ma byc w koncu przyjemnosc, a nie meka na rozzarzonych weglach, i to
              niezaleznie od tego, czy wygram, czy przegram/:

              "Zagramy,zagramy! I pogadamy!

              :)

              Hej"
              • Gość: vlad Re: 8) prawdziwa przyjemnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:24
                Hej,

                Dobra, dobra.
                Nie ściemniaj.
                Wiem, ze ograła mnie inteligentna maszyna.
                Prawdopodobnie był to słynny Deep Blue.
                /ta sama bestia, ktora pare lat temu ograla Kasparowa/
                Zwykły śmiertelnik przecież nie byłby w stanie mnie ograć.
                Nie ma takiej opcji.
                Tylko...
                skad Ty, Bo wzięłeś "Deep Blue " u licha ... ?!

                :D

                A serio:
                Chodzi mi o program w ktorym jest szachownica i figury
                + napisy po polsku. Całą resztę, czyli ogranie Ciebie
                zamierzam wykonać osobiście, czyli bez udziału zadnej
                sztucznej inteligencji...

                Spoko Bo...

                :D

                To jak, masz takie coś ?



                -
                pozdr.
                vlad


                • bonobo44 8) EUREKA !!! 04.10.04, 21:25
                  mam takie cos - wlasnie znalazlem i... wyprobowalem (dostalem manto /poddalem
                  sie po 24 ruchach/ od algorytmow niejakiego crafty'ego - nie cierpie cyfrakow
                  8)
                  - tak i owak powinno dzialac jak nalezy...

                  na
                  szachy.helion.pl/

                  wybierz srodkowa czesc z napisem:

                  "Nowa gra
                  Możesz rozpocząć nową rozgrywkę. Jeżeli wpiszesz tylko jedną osobę, zostaniesz
                  wpisany na listę oczekujących na partnera do gry (jeżeli będziesz chciał grać
                  białymi, powinieneś wykonać także pierwszy ruch). Przy wpisywaniu od razu dwóch
                  osób wpisz siebie jako osobę grającą białymi i wykonaj pierwszy ruch. Twój
                  partner, grający czarnymi zostanie poinformowany mailem o otwarciu partii, o
                  jej haśle i pierwszym ruchu."

                  Wpisz do tabeli:

                  ...............nazwa.....................e-mail
                  Biale:........./np.:/vlad_palownik.......vlad_palownik@gazeta.pl
                  Czarne:........bonobo44..................bonobo44@gazeta.pl
                  Wybierz haslo:... /tu wpisz i zapamietaj jakies haslo/

                  kliknij "Do gry!", wykonaj pierwszy ruch /nie zapomnij kliknac knefla "ruch"/,
                  odczekaj az siec to przetrawi i... czekaj na e-mail w skrzynce gazety.pl z
                  odpowiedzia (tam znajdziesz link do dalszej gry)

                  8)44

                  PS.: Wszystkim zadnym bonobiej krwi bedziemy tu zrzucac kolejne obszerne
                  fragmenty rozgrywki 8)
    • Gość: renka:) Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:16
      • Gość: renka:) Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:45
        ile masz lat??? i skąd jesteś?...............
    • Gość: renka Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:53
      wiesz co...........może osiągniesz apogeum...
    • Gość: Js Re: Jestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:59
      Wysłałem email do dobrego "węzła" - heads up.
      • Gość: renka:) Re: bbbbbbbbbbbbbbbbbJestem zrozpaczony i zalamany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 23:21
        • bonobo44 iiiii...renka:) 26.09.04, 11:57
          nie musisz sie ze mnie nabijac, tylko dlatego, ze jestem juz za stary, zeby
          stawic Ci odpor - w kazdym mezczyznie do konca zostaje cos z tego chlopaka,
          ktory w dziecinstwie uganial sie za pilka, a nieco pozniej ogladal za kazda
          ladna spodniczka... pozwol zatem, ze bonobo44 pozostanie przy swoim wizerunku
          sieciowym, ktory po raz kolejny, tym razem jedynie dla Ciebie odslonie:

          www.bonobo.org/images/splash.jpg
          (tylko nie zagladaj na sama strone glowna www.bonobo.org - mocno usadowil sie
          tam jakis trojan)
          WOLNOSC DLA BONOBO, BONOBIANEK I ICH BONOBIonTEK!
          Niech zyje wolna Bonobolita !


          PS. A w ogole zejdzmy ze mnie i zajmijmy sie wreszczie na powrot tym, co tu
          najwazniejsze - fokami 8)
    • bonobo44 Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 27.09.04, 03:32
      Zadalem sobie sporo trudu, zeby sprawdzic pare prostych faktow (nie jestem
      jakims "zielonym" fanatykiem, ale sprawa tych fok bardzo lezy mi na sercu,
      odkad blizej sie z nia zapoznalem, a jak mowi stare powiedzenie: "jak poznasz
      cos blizej, to... wpadles" ). A dowiedzialem sie sporo od ostatniego szczytu
      polowan w kwietniu i chociaz wielokrotnie tu juz o tym mowilem, to czuje sie
      zobligowany kolejny raz podzielic z Wami kilkoma sprostowaniami wciaz
      powtarzanych mitow (tudziez zebrac w jedno garsc trudnych zwykle do wylowienia
      faktow):

      1) po ok. 2 tygodniach od przyjscia na swiat, gdy tylko mlode zaczynaja
      zmieniac umaszczenie (pojawiaja sie pierwsze ciemne plamy na bialym dotad
      futrze), wolno je zgodnie z prawem zabic;
      na takie wlasnie sie poluje; (to troche tak, jakby zaczekac az kot przejrzy na
      oczy i dopiero potem go utopic);
      foki zyja 30-40 lat
      www.dfo-mpo.gc.ca/media/newsrel/2000/hq-ac03_e.htm
      1983 - zakaz importu do UE bialych (foka kapturowa) i blekitnych (foka szara)
      futer z nowo narodzonych fok (ponizej 2 tygodnie)
      1987 - zakaz polowan na nie w Kanadzie
      Marine Mammal Regulations (HTML)
      laws.justice.gc.ca/en/f-14/sor-93-56/122458.html
      /w UE nadal nie ma pelnego zakazu importu i polowan (jak np. w Stanach)/

      (na dorosle sztuki tez sie poluje i owszem (strzela sie je, tak dla sportu,
      pozwalajac niejednokrotnie by sie wykrwawily, gina w ten sposob takze ciezarne
      samice), dorosle samce gina glownie /to nie jest jakis makabryczny zart, o nie/
      w wyniku obciecia penisa z koscia i przyleglym obszarem ciala na afrodyzjaki
      majace wziecie w Azji; oczywiscie wykrwawiaja sie na smierc w meczarniach)
      seashepherd.com/media_info2.asp?id=15
      2) nie pozyskuje sie miesa z fok zabijanych w trakcie skomasowanych polowan; na
      mieso i owszem poluja na nie Inuici (Eskimosi kanadyjscy), ale przez bialych
      powszechnie uznawane jest ono za niejadalne (nazbyt tluste i oleiste; biali
      doslownie twierdza, ze "foki smierdza") i pozostawiane, aby zgnilo na lodzie;
      gdy oprawia sie foki na pokladzie, jest wyrzucane za burte;

      3) zanik populacji dorsza, o ktorym tak glosno w tym kontekscie, to wynik
      przelowienia przez... ludzi; dorsz stanowil margines w menu fok, ktore zywia
      sie glownie pozaklasowym badziewiem (np. dorszykiem, to cos ma sie tak do
      dorsza jak kosodrzewina do sosny), nie odlawianym dla celow konsumpcji przez
      czlowieka;

      www.imma.org/codvideo/harpcod_QA.html
      www.imma.org/codvideo/whokillcod.html
      zjadaja 5-9 kg dziennie (foki szare) /a nie po 20kg/
      www.republika.pl/sabex/fokarium1.html#14

      4) populacja fok wzrosla ponad dwukrotnie do poziomu z lat 50-ch, kiedy to
      przetrzebiono ja (w latach 50-70ch) na analogiczna skale (z tym, ze niektore
      gatunki, np. foka szara, praktycznie stanely i stoja wciaz na krawedzi zaglady
      gatunkowej - w Kanadzie wciaz sie je odlawia);

      5) nawet 6 mln fok to zaledwie 1 promil populacji ludzkiej,
      wykorzystujacy nie wiecej niz promil zasobow planety (i to - jak pisalem -
      spoza strefy zainteresowania czlowieka)

      6) co do wypowiedzi politykow kanadyjskich:
      “I would like to see the 6 million seals, or whatever number is out there,
      killed and sold, or destroyed or burned. I do not care what happens to
      them...the more they kill the better I will love it.” - to wlasne slowa
      obecnego Ministra Zasobow Naturalnych Kanady - Johna Efforda
      www.animalsvoice.com/PAGES/features/seal1.html
      popatrzcie na misiaczka:
      pm.gc.ca/eng/bio.asp?id=12
      Efford mowi tam mniej wiecej, co nastepuje:
      "Chcialbym zobaczyc je wszystkie (6 mln czy ile ich tam nie jest) martwe i
      sprzedane. Im wiecej sie ich zabije, tym bardziej bedzie mi sie to podobalo."

      7) nawet ponad 40% obdziera sie ze skory zywcem

      8) W 2002 Kanada wyeksportowala 84,565 foczych skor do nastepujacych krajow (w
      kolejnosci wg ilosci): Norwegia, Dania, Polska (!), Estonia...

      9) Ceny spadaja z 50$ w 2002 do 40$ w 2003 (maleje popyt, rosnie podaz, a caly
      proceder coraz bardziej przestaje sie oplacac, przy czym - paradoksalnie -
      najmniej oplaca sie samym "lowcom" /stanowi zaledwie jakies 5% ich dochodow/)

      10) zgodnie z prawem zabijane maja byc palkami; nadal czesto jednak robi sie to
      czym popadnie, w tym narzedziami zaopatrzonymi w dlugie haki
      Marine Mammal Regulations (HTML)
      laws.justice.gc.ca/en/f-14/sor-93-56/122458.html

      11) <<W Kanadzie przemysl turystyczny przewiduje powazny spadek obrotow po tym
      jak europejczycy i amerykanie zaczeli masowo stornowac zaplanowane urlopy na
      lonie
      „nienaruszonej i dziewiczej natury Kanady,ktorej nieodzownym elementem sa
      miedzy innymi foki.">>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=12090953&a=12112858
      sam to zrobilem w tym roku (zamiast do Kanady wybralem sie na urlop do
      Skandynawii; jesli macie wybor - bojkotujcie Kanade; musza poczuc, ze wiecej na
      tym traca niz zyskuja, a na skorach zyskuja gora marne 350.000*40=14.000.000$
      rocznie; niech tylko 14 tys. osob rocznie zrezygnuje ze spedzenia urlopu w
      Kanadzie i juz sa wielokrotnie wiecej "do tylu"):
      www.netart.2see.pl/index.php?pid=9&page=1&fg=0&pnt=0&nzw=nord
      12) tego typu polowania prowadza do degeneracji gatunkowej nie tylko gatunkow
      postawionych na krawedzi przetrwania (zabijane sa wszystkie mlode, ktore sie
      nawina bez wyboru, tzn. i bez doboru naturalnego)

      13) foki maja naturalnych wrogow - biale niedzwiedzie, orki, katastrofy
      klimatyczne, gdy gina dziesiatkami tysiecy;
      pozwolmy tu dzialac naturze - ich zycie jest i bez naszej ingerencji niezwykle
      trudne; dbajmy tez o owe orki i niedzwiedzie, a natura znajdzie droge...
      najlepsza;

      14) Piszac "skomasowane polowania" mam na mysli
      zabijanie pomiedzy 50-100 tys fok dziennie, a tyle ich ginie codziennie przez
      te kilka dni wiosennej "foczej goraczki"

      "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
      jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
      www.harpseals.org/gallery/stills/babys/2.html
    • essedaria Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 27.09.04, 10:08
      up!

      Ps. petycja podpisana i rozeslana dalej :)) Powodzenia w dalszej walce!
    • agaaska Re: Jestem zrozpaczony i zalamany 29.09.04, 20:09
      Nie załamuj się :) Może coś się uda zrobić, właśnie wysłałam maila z linkiem do
      wszystkich ze swojej książki adresowej, a jest tam trochę luda :)
    • bonobo44 150 w 5 dni i... znow 0 01.10.04, 19:48
      W 5 dni, od 25-29 wrzesnia, zebralismy az...
      150 podpisow z samej tylko Polski, a w ciagu ostatniego tygodnia wrzesnia
      wpisala sie lacznie rekordowa ilosc 424 osob (wpisywalo sie ponad 70 osob
      dziennie!!! Gdyby tak trwalo nadal, petycje moznaby wyslac juz za... 6
      tygodni!) To dzieki waszemu ogromnemu zaangazowaniu... duze dzieki! bonobo8)44

      Jednak od 31 wrzesnia - powrot do normy (niestety), tzn.
      0 wpisow z naszego kraju i poniżej 20 dziennie ogolem
      - od nadziei na powrot do przygnebienia...
      czyzby nic wiecej juz nie dalo sie zrobic?

      bonobo8(44
      • Gość: krish Re: 150 w 5 dni i... znow 0 IP: *.chello.pl 02.10.04, 22:23
        bonobo, mam w powazaniu foczki i chyle czola przed Twoim zaangazowaniem


        natomiast rzygam juz Twoja prymitywna manipulacja

        tracisz w oczach wiarygodnosc

        PS. czy to prawda, ze zielony jak dojrzeje robi sie czerwony?
        • bonobo44 Czy istotnie wg Was bonobo utracil wiarygodnosc? 03.10.04, 13:15
          Gość portalu: krish napisał(a):

          ) bonobo, mam w powazaniu foczki i chyle czola przed Twoim zaangazowaniem
          )
          ) natomiast rzygam juz Twoja prymitywna manipulacja
          )
          ) tracisz w oczach wiarygodnosc

          Zupelnie nie rozumiem, krish, napasci na moja osobe, w kontekscie sprawy tych
          fok... ona jest na pewno czysta, nawet, jesli ja jestem twoim zdaniem zbrukany,
          gdyz "trace w oczach wiarygodnosc" uprawianiem "prymitywnej manipulacji", jak
          piszesz. Dla wszystkich, ktorzy mnie znaja od poczatku mojej obecnosci na Forum
          P, powinno byc jasne, ze mniejszy stopien moralnej wiarygodnosci niz ten, z
          jakim sie na tym forum przedstawilem, nie moze mi juz raczej grozic. Zatem,
          zastanowmy sie, o co ci chodzi?

          Adresujesz te swoja wypowiedz zapewne do tonacji postu otwierajacego ten watek.
          Otoz, krish, ja istotnie chodzilem przygnebiony (bo nie jestem pozbawionym
          uczuc bonobo i fiasko nurtujacej mnie sprawy nie splywa po mnie jak po gesi) i
          bylem tez zalamany (nie w ogolnym sensie psychicznym - co wyjasnilem - a w
          takim, ze gotow bylem poddac sprawe tej petycji... nie widzac szans zebrania
          koniecznej liczby podpisow przed kolejnym sezonem polowan). To dzieki szczerej
          i znacznej pomocy Lutego (ktoremu zawdzieczam juz niejedna zdalna terapie
          szokowa /Dzieki, Luty!!! Naprawde duze dzieki!!!/, a ktory nie ocenia mnie po
          moich wypowiedziach i deklaracjach /on mnie w ogole nie ocenia, co znamionuje
          z reguly podstawe wyjscia dobrego psychologa/) wracam obecnie do gry, a moja
          wiara w sens tej przepychanki z nazbyt (przyznam, ze zaskakujaco dla mnie)
          wieloma obstrukcjonistami, po krotkim okresie zachwiania, ulega umocnieniu.

          ) PS. czy to prawda, ze zielony jak dojrzeje robi sie czerwony?

          A niby co to za pytanie? (Na to moglbym odpowiedziec np. tak: "Tak, a potem w
          wielu wypadkach dojrzewa i czernieje, stajac sie doskonalym owocem
          do...pozarcia dla krishow roznej masci." Tego jednak nie zrobie, ale raczej...)
          Powtorze sie na twoj prywatny uzytek i nie tylko - korzystajac jak zwykle z
          kazdej nadarzajacej sie ku temu sposobnosci:

          Zadalem sobie sporo trudu, zeby sprawdzic pare prostych faktow (nie jestem
          jakims "zielonym" fanatykiem, ale sprawa tych fok bardzo lezy mi na sercu,
          odkad blizej sie z nia zapoznalem /zaledwie pol roku temu/, a jak mowi stare
          powiedzenie: "gdy poznasz cos blizej, to... wpadles" ).
          A dowiedzialem sie sporo od ostatniego szczytu polowan w kwietniu
          i dlatego czuje sie stale obligowany do prostowania szeregu powtarzajacych sie
          mitow (tudziez zebrania w jedno tej garsci trudnych do wylowienia faktow):

          1) po ok. 2 tygodniach od przyjscia na swiat, gdy tylko mlode zaczynaja
          zmieniac umaszczenie (pojawiaja sie pierwsze ciemne plamy na bialym dotad
          futrze), wolno je zgodnie z prawem zabic;
          na takie wlasnie sie poluje; (to troche tak, jakby zaczekac az kot przejrzy na
          oczy i dopiero potem go utopic);
          foki zyja 30-40 lat
          http://www.dfo-mpo.gc.ca/media/newsrel/2000/hq-ac03_e.htm

          1983 - zakaz importu do UE bialych (foka kapturowa) i blekitnych (foka szara)
          futer z nowo narodzonych fok (ponizej 2 tygodnie)
          1987 - zakaz polowan na nie w Kanadzie
          Marine Mammal Regulations (HTML)
          http://laws.justice.gc.ca/en/f-14/sor-93-56/122458.html

          (na dorosle sztuki tez sie poluje i owszem (strzela sie je, tak dla sportu,
          pozwalajac niejednokrotnie by sie wykrwawily, gina w ten sposob takze ciezarne
          samice), dorosle samce gina glownie /to nie jest jakis makabryczny zart, o nie/
          w wyniku obciecia penisa z koscia i przyleglym obszarem ciala na afrodyzjaki
          majace wziecie w Azji; oczywiscie wykrwawiaja sie na smierc w meczarniach)
          http://seashepherd.com/media_info2.asp?id=15

          2) nie pozyskuje sie miesa z fok zabijanych w trakcie skomasowanych polowan; na
          mieso i owszem poluja na nie Inuici (Eskimosi kanadyjscy), ale przez bialych
          powszechnie uznawane jest ono za niejadalne (nazbyt tluste i oleiste; biali
          doslownie twierdza, ze "foki smierdza") i pozostawiane, aby zgnilo na lodzie;
          gdy oprawia sie foki na pokladzie, jest wyrzucane za burte;

          3) zanik populacji dorsza, o ktorym tak glosno w tym kontekscie, to wynik
          przelowienia przez... ludzi; dorsz stanowil margines w menu fok, ktore zywia
          sie glownie pozaklasowym badziewiem (np. dorszykiem, to cos ma sie tak do
          dorsza jak kosodrzewina do sosny), nie odlawianym dla celow konsumpcji przez
          czlowieka;

          http://www.imma.org/codvideo/harpcod_QA.html

          http://www.imma.org/codvideo/whokillcod.html

          zjadaja 5-9 kg dziennie (foki szare) /a nie po 20kg/
          http://www.republika.pl/sabex/fokarium1.html#14


          4) populacja wzrosla ponad dwukrotnie do poziomu z lat 50-ch, kiedy to
          przetrzebiono ja (w latach 50-70ch) na analogiczna skale (z tym, ze niektore
          gatunki, np. foka szara, praktycznie stanely i stoja wciaz na krawedzi zaglady
          gatunkowej);

          5) nawet 6 mln fok to zaledwie 1 promil populacji ludzkiej,
          wykorzystujacy nie wiecej niz promil zasobow planety (i to - jak pisalem -
          spoza strefy zainteresowania czlowieka)

          6) co do wypowiedzi politykow kanadyjskich:
          “I would like to see the 6 million seals, or whatever number is out there,
          killed and sold, or destroyed or burned. I do not care what happens to
          them...the more they kill the better I will love it.” - to wlasne slowa
          obecnego Ministra Zasobow Naturalnych Kanady - Johna Efforda
          http://www.animalsvoice.com/PAGES/features/seal1.html

          popatrzcie na misiaczka:
          http://pm.gc.ca/eng/bio.asp?id=12

          Efford mowi tam mniej wiecej, co nastepuje:
          "Chcialbym zobaczyc je wszystkie (6 mln czy ile ich tam nie jest) martwe i
          sprzedane. Im wiecej sie ich zabije, tym bardziej bedzie mi sie to podobalo."

          7) nawet ponad 40% obdziera sie ze skory zywcem

          8) W 2002 Kanada wyeksportowala 84,565 foczych skor do nastepujacych krajow (w
          kolejnosci wg ilosci): Norwegia, Dania, Polska (!), Estonia...

          9) Ceny spadaja z 50$ w 2002 do 40$ w 2003 (maleje popyt, rosnie podaz, a caly
          proceder coraz bardziej przestaje sie oplacac, przy czym - paradoksalnie -
          najmniej oplaca sie samym "lowcom" /stanowi zaledwie jakies 5% ich dochodow/)

          10) zgodnie z prawem zabijane maja byc palkami; nadal czesto jednak robi sie to
          czym popadnie, w tym narzedziami zaopatrzonymi w dlugie haki
          Marine Mammal Regulations (HTML)
          http://laws.justice.gc.ca/en/f-14/sor-93-56/122458.html


          11) ((W Kanadzie przemysl turystyczny przewiduje powazny spadek obrotow po tym
          jak europejczycy i amerykanie zaczeli masowo stornowac zaplanowane urlopy na
          lonie
          „nienaruszonej i dziewiczej natury Kanady,ktorej nieodzownym elementem sa
          miedzy innymi foki."))
          https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=12090953&a=12112858

          zrobilem to i ja w tym roku (zamiast do Kanady wybralem sie do Skandynawii):
          http://www.netart.2see.pl/index.php?pid=9&page=1&fg=0&pnt=0&nzw=nord


          12) tego typu polowania prowadza do degeneracji gatunkowej nie tylko gatunkow
          postawionych na krawedzi przetrwania (zabijane sa wszystkie mlode, ktore sie
          nawina bez wyboru, tzn. i bez doboru naturalnego)

          13) foki maja naturalnych wrogow - biale niedzwiedzie, orki, katastrofy
          klimatyczne, gdy gina dziesiatkami tysiecy;
          pozwolmy tu dzialac naturze - ich zycie jest i bez naszej ingerencji niezwykle
          trudne; dbajmy tez o owe orki i niedzwiedzie, a natura znajdzie droge...
          najlepsza;

          14) Piszac "skomasowane polowania" mam na mysli
          zabijanie pomiedzy 50-100 tys fok dziennie, a tyle ich ginie codziennie przez
          te kilka dni wiosennej "foczej goraczki"

          "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
          jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
          http://www.harpseals.org/gallery/stills/babys/2.html


          Mam pytanie, krish:

          Nie dostrzegasz w tym wszystkim istotnej (a nie urojonej) manipulacji?
          Manipulacji rzadu kanadyjsckiego, ktory probuje zrzucic wine na Bogu ducha
          winne foki, pragnac w ten sposob zatuszowac swoja wlasn
          • bonobo44 Mam pytanie, krish: 03.10.04, 13:16
            Nie dostrzegasz w tym wszystkim istotnej (a nie urojonej) manipulacji?
            Manipulacji rzadu kanadyjsckiego, ktory probuje zrzucic wine na Bogu ducha
            winne foki, pragnac w ten sposob zatuszowac swoja wlasna obecna, a zwlaszcza
            przeszla indolencje w polityce dotyczacej rybolowstwa?

            I drugie:

            Jak w swietle twojej deklaracji przedstawia sie twoja wlasna wiarygodnosc?
            • Gość: ryb Re: Mam pytanie, krish: IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 03.10.04, 13:42
              Wiesz co bonobo, dam Ci rade. Juz jak w czyms dzialasz, to dzialaj tak zeby
              ludzie nie odpychali Twojej dzialalnosci. To co robisz jest szlachetne,
              natomiast na co pozwalasz juz nie jest. Mysle ze dobrze by bylo, zebys zaczal
              instruowac tych co podpisuja czy podpisali sie na owej petycji zeby dali sobie
              spokoj z tekstami typu: "Zabij tych co zabijaja". Jak sie odpowiednio
              ustosunkujesz do tego typu wpisow, to jestem przekonany ze o wiele wiecej osob
              owa petycje podpisze (wlaczajac mnie). Ale dopoki bedziesz dzialal tak, ze
              bedzie wyczuwalna agresja w stosunku do tych co zabijaja, to nie licz na
              poparcie wiekszosci.
              • Gość: krish Re: Mam pytanie, krish: IP: *.chello.pl 03.10.04, 14:21
                rybie, z ust mi to wyjales

                a Ty bonobo

                nie mam zamiaru Cie pozerac, nawet jak bedziesz czerwony czy czarny

                dla mnie jestes niesmaczny


                i odchodzisz od meritum

                ja nie popieram zabijania foczek

                w szczegolnosci ze przez nie mi na glowe nie kapie

                ale twoja rozpacz i zalamanie

                i pozniejsze tlumaczenia ze to nie tak

                to czysta manipulacja

                ci, ktorzy to czytaja i naprawde przezywaja zalamanie czy rozpacz, powinni dac
                Ci w morde - naduzywasz slow w celu wymuszenia zachowan innych

                a ze w dobrej intencji... tak czy inaczej to manipulacja

                wczesni komunisci tez dobre intencje mieli
                • Gość: krish Re: Mam pytanie, krish: IP: *.chello.pl 03.10.04, 14:28
                  aha, zapomnialem

                  maja wiarygodnosc???

                  nie ma czegos takiego

                  nie jestem wiarygodny

                  ani tez godny zaufania
                • bonobo44 NIE SPOSOB NIE KRZYCZEC !!! 03.10.04, 15:28
                  Gość portalu: krish napisał(a):

                  > ale twoja rozpacz i zalamanie
                  > i pozniejsze tlumaczenia ze to nie tak
                  > to czysta manipulacja

                  w danym momencie (w dniu, gdy pisalem ten post) jego tytul dobrze oddawal stan
                  mojego ducha; nie mialem jednak zamiaru z tego powodu popelniac samobojstwa,
                  jesli ci o to chodzi, i to to wlasnie wrazenie - jakie niechcacy pozostawilem -
                  prostowalem w kolejnych...

                  (slowa, slowa, slowa... tak trudno oddac nimi precyzyjnie stan ducha nawet w
                  bezposrednim kontakcie - nie o ten stan ducha w istocie tez mi chodzilo /nic
                  nikomu poza mna do niego/, a o same foki - przegrywajace na calej linii...)

                  > ci, ktorzy to czytaja i naprawde przezywaja zalamanie czy rozpacz, powinni
                  > dac Ci w morde - naduzywasz slow w celu wymuszenia zachowan innych

                  Zacznijmy od tego, ze niczego nie probuje wymuszac... jedynie informuje
                  (nauczylem sie to robic krzykliwie, bo na ten akurat temat NIE SPOSOB NIE
                  KRZYCZEC, gdyz wola on o pomste do nieba, a same foki nie przyjda do ciebie,
                  zeby upomniec sie o swoje prawa - chyba, ze we snie), a spokojne wyjasnienia do
                  nikogo juz nie trafiaja w obojetniejacym z roku na chwile i godzine swiecie...
                  ktorego oblicze ksztaltuje z chwili na godziny i lata ta wlasnie nasza
                  przelotnie utrwalana obojetnosc.
                  A jedna z form takiego krzyku byla proba odmalowania slowami targajacych mna
                  podowczas uczuc... nie do konca udana, bo odczytana na tym forum przez
                  wiekszosc w przejaskrawiony (charakterystyczna dla niego dewiacja tematyczna)
                  sposob, co momentalnie staralem sie sprostowac... po prostu po to, zeby
                  zainteresowani nie tracili czasu na moja - nie liczaca sie tu w ogole - osobe...

                  Po drugie - dla ludzi ogarnietych depresja mam zawsze ogromnie wiele
                  wspolczucia, zrozumienia i sympatii /sam kiedys przez to przeszedlem/ i jedno
                  przeslanie, ktore powtarzane bywa jak banal do znudzenia, ale jest gleboko
                  prawdziwe:

                  DEPRESJA KIEDYS MIJA !!!

                  zawsze - daj sobie tylko szanse, a wyjdziesz z niej nie tylko silniejsza ale i
                  bogatsza (i jak by to dziwnie gorzko dzis dla Ciebie nie brzmialo - w istocie
                  bez niej byc moze nie staniesz sie w pelni wrazliwym czlowiekiem);

                  przypuszczam tez, ze wiele osob, ktore zajmuja obojetne stanowisko w takich -
                  pozornie tak odleglych kwestiach, jak dobry-byt tych czy innych stworzen - to
                  ludzie, ktorych nigdy nie dotknelo to wlasnie doswiadczenie; sa oni przez to w
                  jakis sposob okaleczone, a przynajmniej niedojrzale duchowo, jak osoby, ktore
                  nigdy nie doswiadczyly uczucia (powtarzam uczucia, a nie spelnienia) milosci...

                  pisze to nie dlatego, zebym byl zwolennikiem pozostawiania ludzi w krancowej
                  depresji samym sobie - jest zlem, gdy osoba taka szuka pomocy i jej nie
                  znajduje u nas z tego samego powodu - obojetnosci

                  ale to temat dla fachowcow - i rozwijany na innych watkach tego forum
              • bonobo44 Po ktorej jestes stronie, ryb? 03.10.04, 16:14
                Gość portalu: ryb napisał(a):

                > Wiesz co bonobo, dam Ci rade. Juz jak w czyms dzialasz, to dzialaj tak zeby
                > ludzie nie odpychali Twojej dzialalnosci. To co robisz jest szlachetne,
                > natomiast na co pozwalasz juz nie jest.

                Nie badz smieszny. Czy ja jestem jakas wyrocznia moralna?
                Co ja mam komus do pozwalania lub nie?

                > Mysle ze dobrze by bylo, zebys zaczal
                > instruowac tych co podpisuja czy podpisali sie na owej petycji zeby dali sobie
                > spokoj z tekstami typu: "Zabij tych co zabijaja".

                Ponownie raczysz sobie zartowac. Zyjemy w wolnym kraju, a nie w "czerwonym"
                systemie, do ktorego usilowal mnie zaszufladkowac krish. A ja zwracam sie do
                ludzi doroslych, ktorzy maja juz dobrze wyksztalcona umiejetnosc rozroznienia
                miedzy dobrem a zlem (a wlasciwie umiejetnosc ta nie zostala u nich spaczona od
                czasow dzieciecej wrazliwosci). Jesli budzi sie w nich agresja, to dowodza tym
                swojej niedojrzalosci charakterystycznej dla ogolu ludzkiego gatunku, bo
                przejawy agresji nie sa - zdaniem kazdego bonobo - wlasciwa forma rozwiazywania
                napiec spolecznych, chociaz ludziom akurat towarzyszaca od samego zarania.

                > Jak sie odpowiednio
                > ustosunkujesz do tego typu wpisow, to jestem przekonany ze o wiele wiecej osob
                > owa petycje podpisze (wlaczajac mnie). Ale dopoki bedziesz dzialal tak, ze
                > bedzie wyczuwalna agresja w stosunku do tych co zabijaja, to nie licz na
                > poparcie wiekszosci.

                Jak napisalem, "agresja w stosunku do tych, ktorzy zabijaja" jest nieodlaczna
                cecha gatunku ludzkiego (stad bierze sie zarowno umiejetnosc przeciwstawienia
                sie czlowieka atakowi innego zwierzecia, w tym czlowieka takze, jak i
                umiejetnosc eliminacji, chociazby droga izolacji spolecznej szczegolnie
                agresywnych jednostek); nie posiadaja tej umiejetnosci bonobo, stad jako
                gatunek odchodza obecnie w niebyt w tym zdominowanym przez gatunek homo swiecie.

                Po drugie - nie zalezy mi na wpisach osob, ktore kieruja sie li tylko sympatia
                lub antypatia do mojej osoby. Oznacza to, ze sprawa tych lub innych stworzen
                doslownie im "wisi", a cala ich gadka, to jedynie mydlenie oczu innym, majaca
                zdyskredytowac w tym wypadku sprawe fok poprzez dyskredytowanie osoby, ktora o
                niej stara sie zaledwie informowac. Stary jak swiat zabieg demagogiczny znany
                powszechnie (jesli nie w teorii, to w praktyce) wszystkim dyskutantom - gdy nie
                da sie zaatakowac pogladow adwersarza wprost, mozna probowac obalic ich
                niepodwazalna wage atakujac samego adwersarza, podwazajac jego "wiarygodnosc",
                czy imputujac mu zakamuflowana acz "wyczuwalna agresje" ...

                W ten sposob, piszac np., jaki to bonobo (ten konkretny 44-ty) lub te bonobo
                (jako gatunek rozniacy sie od ludzi biegunowo w zachowaniach seksualnych i ich
                roli spolecznej) jest "be", uzyskuje sie psychologicznie analogiczny efekt,
                jaki by sie uzyskalo, gdyby udalo sie udowodnic, ze to foki - ktorych on broni -
                sa "be".

                Z formami tego typu atakow spotykam sie niemal na kazdym kroku prowadzonej
                przez siebie na Forum GW kampanii w obronie fok. Niemal juz na nie obojetnieje,
                co oczywiscie sprzyja niezrozumialemu dla mnie hermetycznemu "triumfalizmowi"
                nosicieli tych przejawow agresji... niezrozumialemu, bo - moim zdaniem - nikomu
                o zdrowych zmyslach nie moze pomiescic sie w glowie, to, ze ktos moglby
                swiadomie i 'deliberately' dazyc do storpedowania takiej sprawy, przyczyniajac
                sie tym samym do utrzymania status quo zezwalajacego na takie niegodne
                praktyki... jest to oczywisty wyraz naiwnosci, bo wsrod ludzi (w odroznieniu od
                bonobo) sa po prostu ludzie i ludziska... tych ostatnich nalezaloby - moim
                zdaniem - wszedzie omijac po duzym luku... nie da sie tego jednak robic
                prowadzac podobna akcje... zwlaszcza w obliczu ich agresywnej postawy.

                Czy takie stanowisko w kwestii agresji jest dla ciebie satysfakcjonujace, ryb?
                Jesli nie - odpowiedz sobie - po ktorej TY jestes stronie? Bo albo jestes po
                stronie fok albo przeciw nim reka w reke z "lowcami"...
                jesli deklarujuesz to pierwsze, top daruj - ale ci nie wierze. Zawsze doskonale
                wyczuwam falsz tkwiacy gleboko za takimi goloslownymi deklaracjami dla
                chwilowego zjednania sobie opinii w imie osiagniecia wlasnych - nieraz
                brudnych - celow. W tym ostatnim przypadku, natomiast, zwyklem odpowiadac
                prosto i bez ogrodek: mnie do tego swojego stanowiska nie mieszaj. Po prostu
                sobie tego nie zycze.
                • Gość: krish Re: Po ktorej jestes stronie, ryb? IP: *.chello.pl 03.10.04, 16:55
                  tak, tak, rybie

                  albo jestes z nami albo przeciw nam

                  nie uwazaj ze mozesz myslec co chcesz

                  albo popierasz foczki z serca i jestes cacy

                  albo spierdalaj



                  (to takie tlumaczenie na polski wpisu powyzej na polski)
                  • bonobo44 i wylazlo szydlo z krisha (bez txt) 03.10.04, 17:17
                    • bonobo44 albo tez krysa z worka 03.10.04, 17:50
                      dziala ten nigdy przeze mnie nie zaniedbywany efekt przysparzania sobie wrogow
                      tu i owdzie...
                      • Gość: krish Re: albo tez krysa z worka IP: *.chello.pl 03.10.04, 18:25
                        nie schlebiaj sobie

                        nie jestes moim wrogiem


                        po prostu stwierdzam ze manipulujesz

                        i choc mi sie to nie podoba

                        w sumie mam to w dupie
                • Gość: ryb Re: Po ktorej jestes stronie, ryb? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 03.10.04, 19:14
                  Przeskanowalem Twoj post, poniewaz nie mam za bardzo duzo czasu. Moglem cos
                  niedoczytac...Ale, z tego co zauwazylem musze Ci dac rade numer dwa. Oto ona.

                  Zalozyciele petycji powinni w jakis sposob kontrolowac agresywne komentarze.
                  zazwyczaj tak sie dzieje, delikatnie zaznaczajac zeby ludzie nie dali poniesc
                  sie emocjom. Bo tu nie chodzi tylko o ilosc. Chodzi tez o jakosc komentarzy.
                  Ten, ktory w koncu to dostanie do przeczytania pod zadnym wzgledem nie moze
                  dojsc do wniosku, ze petycje podpisalo 50tys. oszolomow. Bo jak do takiego
                  wniosku dojdzie, a moze, po tym co sam przeczytalem, zamiast pomyslec o
                  foczkach, pomysli o tych co je zabijaja i wysle im dodatkowa ochrone. Dlatego
                  powinno Ci zalezec co ludzie wpisuja.
                  Ty z kolei nie negujac agresywnych wpisow, podpisujesz sie pod nimi. Wiec nie
                  dziw sie ze czlowiekowi takiemu jak ja, trudno jest zlozyc podpis tam, gdzie
                  szykuje sie nastepna wojna.
                  A ja? Jestem po stronie foczek...
                  • bonobo44 okaz to... takie to trudne? 03.10.04, 21:18
                    Gość portalu: ryb napisał(a):

                    > Zalozyciele petycji powinni w jakis sposob kontrolowac agresywne komentarze.
                    > zazwyczaj tak sie dzieje, delikatnie zaznaczajac zeby ludzie nie dali poniesc
                    > sie emocjom. Bo tu nie chodzi tylko o ilosc. Chodzi tez o jakosc komentarzy.

                    1. Zalozycielka tej petycji jest Pani Erika Ceballos. Ja jestem nikim...
                    (co najwyzej moze troche naiwnym, samozwanczym woluntariuszem na ten kraj 8)

                    2. Nie czuje sie w zaden sposob upowazniony do pouczania ludzi, co maja
                    wpisywac jako swoje komentarze pod petycja (wystarczy, ze wielu z nich
                    obsztorcowuje mnie na okolicznosc "pouczania ich co do tego, co maja podpisac" -
                    jak pisze wielu malkontentow, a wiec i tego nie robie - ograniczam sie do
                    funkcji informujacej o tym, ze taka sprawa w ogole istnieje.)

                    > Ten, ktory w koncu to dostanie do przeczytania pod zadnym wzgledem nie moze
                    > dojsc do wniosku, ze petycje podpisalo 50tys. oszolomow.

                    Glosy, o ktorych piszesz sa nader odosobnione - znakomita wiekszosc ludzi
                    wyraza swoje zdumienie polaczone wrecz z niedowierzaniem, oraz zgroze, jaka ich
                    ogarnia na mysl o tym, co potrafia zrobic inni ludzi i rzad jednego z
                    najzamozniejszych krajow swiata.

                    > Bo jak do takiego
                    > wniosku dojdzie, a moze, po tym co sam przeczytalem, zamiast pomyslec o
                    > foczkach, pomysli o tych co je zabijaja i wysle im dodatkowa ochrone.

                    On juz o tym mysli i to nader aktywnie. Na koszt podatnika kanadyjskiego lowcy
                    maja nie tylko ochrone, ale i lodolamacze. Pomysl lepiej, jak to sie ma do tych
                    kilkunastu milionow wplywow z handlu futrami. Co wiecej "ochrona" dba o to,
                    zeby "intruzi" nie wtracali sie do "polowan" w zaden sposob - nie wolno im
                    bezkarnie nie tylko poplamic futra bialej foki farba. Nie wolno im nawet dobic
                    umierajacego nawet godzine w meczarniach zwierzecia...

                    > czlowiekowi takiemu jak ja, trudno jest zlozyc podpis tam, gdzie szykuje sie
                    nastepna wojna.

                    ta wojna juz trwa - to bardzo jednostronna zimna i wyrachowana wojna (obecny
                    rzad Kanady na zimno i bezwzglednie realizuje swoje polityczne cele wydajac
                    wojne... tym stworzeniom)

                    > A ja? Jestem po stronie foczek...

                    Tak tylko mowisz... okaz to... takie to trudne?
                • j_ar Re: Po ktorej jestes stronie, ryb? 04.10.04, 09:52
                  bonobo44 napisał:
                  > Po drugie - nie zalezy mi na wpisach osob, ktore kieruja sie li tylko
                  sympatia lub antypatia do mojej osoby.


                  bonobo, zdecyduj sie, zalezy ci na tych foczkach czy jedynie zalezy ci na
                  dzialaniu na rzecz foczek, bo przestaje ciebie rozumiec
              • utrica A choj! manipulanci....... 05.10.04, 13:14
                Owego pamiętnego i straszliwego dnia, Gość portalu sam wielki: ryb napisał(a):

                > Wiesz co bonobo, dam Ci rade. Juz jak w czyms dzialasz, to dzialaj tak zeby
                > ludzie nie odpychali Twojej dzialalnosci. To co robisz jest szlachetne,
                > natomiast na co pozwalasz juz nie jest. Mysle ze dobrze by bylo, zebys zaczal
                > instruowac tych co podpisuja czy podpisali sie na owej petycji zeby dali sobie
                > spokoj z tekstami typu: "Zabij tych co zabijaja". Jak sie odpowiednio
                > ustosunkujesz do tego typu wpisow, to jestem przekonany ze o wiele wiecej osob
                > owa petycje podpisze (wlaczajac mnie). Ale dopoki bedziesz dzialal tak, ze
                > bedzie wyczuwalna agresja w stosunku do tych co zabijaja, to nie licz na
                > poparcie wiekszosci.

                Wiesz co bonobo, ja też dam ci radę. Jeśli już chcesz ratować miliony istnień
                bożych, zwracaj może baczniejszą uwagę na styl i błędy. W poście z dnia
                27.09.2004 03:32 napisałeś: "(tudziez zebrac w jedno garsc trudnych zwykle do
                wylowienia faktow)". Sądzę, że po garść, winno być zamieszczone słowo "kilka"
                czy jakiś liczebnik np. pięć. Bez zapełnienia w.w. luki, wygląda mi to na jakąś
                manipulację, a raczej nie wygląda tylko JEST to ewidentna manipulacja umysłami
                bystrych forumowiczów. Poza tym nie w jedno a jedną garść.
                Popraw się bonobo, ochłoń, chlapnij chivaska, opowiedz z jakim to potężnym
                sprzętem komputerowym się borykasz, a zaraz zyskasz uznanie kurek nocnych... no
                i moje.
                To zupełnie tak, jak swego czasu jeden taki się topił i wołał ostatkiem
                sił: "czy mnie ktoś qrwa zacznie ratować?, mam żonę i dzieci!!!"
                I to był jego błąd, gdyż opodal stał dystyngowany, dobrze wychowany pan, /do
                którego wzdychały wszystkie te... no, najpiękniejsze, codziennie dymane.../, a
                który to pan miał szczęście znać nie tylko życie ale i topielca. Pan ów
                rzekł: "manipuluje, ma tylko jedno dziecko. Gdyby nie skłamał, prawdziwi
                mężczyźni, WŁĄCZAJĄC MNIE, może zadzwonili by do województwa, aby podesłali
                jakiegoś ratownika gdy ten wróci z urlopu, a może i straż pożarną z drabiną".
                Tak że bonobo, zawsze najpierw się zastanów, spokojnie. Powodowany emocjami to
                można tylko bilety sprzedawać.... Odpręż się, zagraj partyjkę, pierdolnij
                chivaska jak mówiłam, a foki? Focze matki zawżdy będą rodziły i czymże jest
                jakiś milionik foczych istnień wobec "kultury" na forum i dobrego samopoczucia
                na nim np. vielonicka?
                Jeśli o mnie chodzi, to po głębszej analizie błędów językowych, z nadzieją na
                twoją poprawę, podpisałam jednak tę petycję. Ponieważ z angielskiego to ja
                tylko: gut i jawohl, więc też w tym stylu im napisałam, dodając z polska: chuje
                złamane. Myślę, że po takim wejściu, ów kanadyjski decydent, przydzieli
                mordercom po helikopterze i kompanii marins na morderczy łeb, którym to
                pociągnięciem doprowadzi rząd kanadyjski do ruiny finansowej. Co tam, o to nam
                przecież chodzi. No to po chiwasku, siup w ten mądry dziób. Chociaż....,
                prawdziwi Polacy nie będą powiększać obcego kapitału..., pierdolniem bełta....




                • Gość: ryb Re: A choj! manipulanci....... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.10.04, 18:38
                  Dobrze napisalas, tylko pozwol ze poprawie jeden razacy blad. Nie pij beltow, bo
                  pijac belty nikomu nie pomagasz. Inna sprawa jest z chivaskiem czy temu
                  podobnymi trunkami (moze byc dobra polska wodka). Pijac chivaska pomagasz w
                  duzym stopniu panstwu (akcyza) i przy okazji naszym dzielnym chlopcom w Iraku
                  (ktos musi za nich zaplacic). Ja od czasu inwazji pije wiecej. To wszystko w
                  dobrej wierze cichej pomocy. Ale pomagam rowniez sobie, bo pijac dobre trunki
                  nie rozwalam sobie zoladka, malo tego, podobno pomaga to na serduszko i inne
                  narzady (nie plciowe, co o tym wiem). Takze w przyszlosci nie bede udreka dla
                  sluzby zdrowia, ktora i tak ma co robic z tymi co pija belty...albo w ogole nie
                  pija.

                  Co do foczek to podpisze w odpowiednim czasie. Lubie okragle sumy takie jak
                  50000...Jeszcze czekam na petycje w sprawie tych biednych wilczkow, na ktore w
                  Polsce sie uparli (ze podobno za duzo) i chca ich wystrzelac. Tez podpisze...
    • ouk lubię foki 03.10.04, 04:00
      ... choć uważam, że zdecydowanie zbyt długo się gotują
      • Gość: malgo Re: lubię foki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 01:11
        Sprobuj kalafiora-szybko dochodzi!
        • bonobo44 Re: lubię foki 07.10.04, 01:31
          czesc malgo, co Ty tu robisz o tak poznej porze ?
          • Gość: malgo Re: lubię foki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 04:45
            wnerwiam sie:)
    • vielonick e tam 04.10.04, 02:38
      bonobo44 i tak sie, z calym szacunkiem :), 'poprawil'
      pierwszy watek pt. "dlaczego ludzie zabijaja piekno"
      (jakby brzydota nie zaslugiwala na zycie)
      byl moim zdaniem o wiele bardziej.... manipulatorski
      niz to co tutaj mozna przeczytac

      dlatego chlopcy - bez nerw prosze ;)))

      re partyjka szachow: czekam z niecierpliwoscia
      - wierna kibicka :)))
      • bonobo44 Re: e tam 04.10.04, 12:50
        co wy kurde w kolko z tym manipulatorskim bonobo?

        to,ze bonobo lasi sie do wszystkich i poniza w moralnie jednoznacznej sprawie,
        ktorej wlasnie etyczny wydzwiek powinien byc dla wszystkich oczywisty,
        zasluguje chyba na jakis cieplejszy komentarz, a nie ciagle oskarzanie o
        wyimaginowane "manipulatorstwo" i "niewiarygodnosc"; oskarzcie mnie jeszcze
        najlepiej o interesownosc, kurde...

        czy ma dla was znaczenie to, kto przyniesie wam wiadomosc, ze ktos z waszych
        bliskich jest w potrzebie? tez zaczniecie sie zastanawiac, czy wami przypadkiem
        nie manipuluje albo zaczniecie dochodzic jego wiarygodnosci?

        vielonick napisała:

        > bonobo44 i tak sie, z calym szacunkiem :), 'poprawil'
        > pierwszy watek pt. "dlaczego ludzie zabijaja piekno"
        > (jakby brzydota nie zaslugiwala na zycie)

        a kto to powiedzial? jednak kryterium piekna jest szczegolnym kryterium, wg
        ktorego ludzie szczegolnie holubia to, co szczegolnie wartosciowe...
        i nie widze w tym zadnej dwuznacznosci moralnej, a jedynie proste
        wartosciowanie etyczne - im wiecej piekna wokol nas tym przeciez lepiej...
        nie chcesz chyba powiedziec, ze jest Ci obojetne, w jakich warunkach, w jakim
        otoczeniu funkcjonujesz?

        > re partyjka szachow: czekam z niecierpliwoscia
        > - wierna kibicka :)))

        jak widac partia nie ruszy, dopoki nie znajdziemy z vladem jakiegos programu do
        jej dogodnej archiwizacji i wizualizacji
        (trudno utrzymac zastawiona figurami szachownice zalegajaca przez miesiac lub
        dluzej gdzies w kacie - trudno o taki kat 8)
        • vielonick Re: e tam 05.10.04, 01:13
          bonobo44 napisał:


          > to,ze bonobo lasi sie do wszystkich i poniza w moralnie jednoznacznej sprawie, [...]

          ???

          a co to ma byc dobry czlowieku?
          jesli sam uwazasz, ze to co robisz poniza Cie
          to moze daj sobie spokoj?

          nie mam zamiaru "cieplo komentowac" cudzego ponizania
          czego/kogokolwiek by dotyczylo

          > czy ma dla was znaczenie to, kto przyniesie wam wiadomosc, ze ktos z waszych
          > bliskich jest w potrzebie? tez zaczniecie sie zastanawiac, czy wami przypadkiem
          >
          > nie manipuluje albo zaczniecie dochodzic jego wiarygodnosci?

          no mam nadzieje, ze ktos w takiej sytuacji
          nie bedzie mowil, ze go to poniza ;P

          > a kto to powiedzial?

          Ty, posrednio, w zdaniu ponizej:
          "jednak kryterium piekna jest szczegolnym kryterium, wg
          ktorego ludzie szczegolnie holubia to, co szczegolnie wartosciowe..."

          > i nie widze w tym zadnej dwuznacznosci moralnej, a jedynie proste
          > wartosciowanie etyczne - [...]

          jesli chodzi o przedmioty - zgoda
          jesli chodzi o istoty zywe - nie
          • bonobo44 Re: e tam 05.10.04, 10:25
            wiesz, vielonick, juz samo wysluchiwanie tego typu uwag jest ponizajace dla
            najzupelniej przecietnego bonobo, jakim jestem, nie mowiac o tym, ze niemal
            zawsze konieczne jest ustosunkowanie sie do nich, bo - w tym wypadku - sa po
            prostu mniej lub bardziej zakamuflowana forma ataku nie na poslanca, ale na
            sama sprawe obrony fok...

            co do piekna... kryterium to jest czyms naturalnym (jako takie obowiazujacym w
            naturze) i jest realizowane w postaci doboru naturalnego... cokolwiek bys nie
            mowila - majac wybor, preferujesz bardziej "przystojnego" partnera z dwoch
            rownorzednych pod kazdym innym wzgledem... a wiec zasada 'szczegolnego
            holubienia' piekna dotyczy nie tylko rzeczy... gdyby tak nie bylo, nie
            mielibysmy co liczyc na to, ze w przyszlosci, etc., etc...
            • vielonick Re: e tam 06.10.04, 01:43
              bonobo - my sie chyba nie rozumiemy?

              nie pisze tu o doborze naturalnym
              ale o odmawianiu brzydocie szansy na zycie

              a kanony piekna sie w ciagu wiekow zmienialy
              najprostszy przyklad - ksztalty rubensowskie i wspolczesne wieszaki
              te pare wiekow temu na Kate Moss nikt by uwagi nie zwrocil
              wiec co dzis piekne jutro moze byc brzydkie
              i na odwrot

              obrona fok? jestem za
              ale przy zmianie argumentow z Twojej strony
              (w czesci dokonanej)
              • bonobo44 Re: e tam 06.10.04, 09:41
                vielonick napisała:

                > bonobo - my sie chyba nie rozumiemy?

                no wlasnie...

                wynika to z tego, ze z mojego stwierdzenia:

                "foki sa piekne" i "zabijajac foki" -> "zabijamy piekno"

                wyciagasz swoj wlasny wniosek:
                "bonobo odmawia prawa do zycia wszystkiemu, co nie-piekne"

                wlasnie tego typu imputacje, vielonick, okresla sie mianem manipulacji,
                co usilowalem Ci przekazac w nieco moze bardziej zawoalowanej formie 8)
                • Gość: krish Re: e tam IP: *.chello.pl 06.10.04, 09:59
                  "foki sa piekne" i "zabijajac foki" -> "zabijamy piekno"



                  oj nie, oj nie

                  wiesz dobrze o co chodzi vieloniccze

                  napisales "dlaczego ludzie zabijaja piekno?"


                  dlaczego nie

                  "dlaczego ludzie zabijaja foki"


                  bo brzmialoby to jak


                  "dlaczego ludzie zabijaja owce"

                  tak jakos szaro...
                  i normalnie


                  • bonobo44 messenger albo nie tylko in vino veritas 07.10.04, 00:59
                    Gość portalu: krish napisał(a):

                    > "foki sa piekne" i "zabijajac foki" -> "zabijamy piekno"
                    > oj nie, oj nie
                    > wiesz dobrze o co chodzi vieloniccze
                    > napisales "dlaczego ludzie zabijaja piekno?"
                    > dlaczego nie
                    > "dlaczego ludzie zabijaja foki"
                    > bo brzmialoby to jak
                    > "dlaczego ludzie zabijaja owce"
                    > tak jakos szaro...
                    > i normalnie

                    i normalnie tez nikt na to nie zwrocilby uwagi...

                    jesli istotnie o to tylko chodzi, to juz napisalem wczesniej,
                    ze nauczylem sie KRZYCZEC w tej sprawie, bo moich stonowanych,
                    cichych i spokojnych, nikomu nie wadzacych postow nikt po prostu
                    nie zauwazal, a we mnie wszystko az krzyczalo, wiec po prostu
                    dalem upust swoim emocjom...

                    czy to jest manipulacja? jesli juz, to - jako skryte z natury bonobo - raczej
                    wczesniej manipulowalem... swoimi wlasnymi uczuciami, nie pozwalajac sobie na
                    ich uzewnetrznienie;
                    dlugo nie odwolywalem sie tez do uczuc odbiorcy, naiwnie sadzac, ze gole fakty
                    wstrzasna wszystkimi; dojrzalem i to sie zmienilo, i to dobrze, bo wynioslem
                    z tego jedna nauke: w celu dotarcia do sumien innych ludzi nalezy wykorzystac
                    wszelkie formy wyrazu (w tym niemal poetycka ekspresje), do jakich jest sie
                    zdolnym, gdyz nie okazujac wlasnego zaangazowania trudno dzis porwac ludzi do
                    czegokolwiek - nawet jesli wydaje ci sie to oczywiste z moralnego punktu
                    widzenia;

                    jesli jednak ktos jest uprzedzony do osoby 'messengera' ze wzgledu na takie czy
                    inne (zawsze z gruntu subiektywne) odczytanie nadawanych przezen sygnalow SOS
                    lub do samej sprawy, krzyczacej jednym wielkim SOS, to na to juz nic zgola nie
                    poradze 8(

                    moge tylko doradzic wiecej otwartosci na innych tam, gdzie to naprawde nic nie
                    kosztuje i wiecej wiary w siebie i madrosc wlasna (watpisz, dowiedz sie wiecej,
                    przemysl sam sprawe i zdecyduj, po ktorej stronie tkwi racja - veritas, nie
                    tylko in vino 8)

                    8)44
                • vielonick Re: e tam 07.10.04, 01:18
                  bonobo44 napisał:


                  > wynika to z tego, ze z mojego stwierdzenia:
                  >
                  > "foki sa piekne" i "zabijajac foki" -> "zabijamy piekno"
                  >
                  > wyciagasz swoj wlasny wniosek:
                  > "bonobo odmawia prawa do zycia wszystkiemu, co nie-piekne"

                  nie nie nie - to Twoj wniosek
                  wyciagniety z moich slow ;)

                  nie bonobo "odmawia prawa do zycia wszystkiemu co nie-piekne"
                  ale latwiej by sie pogodzil z zabijaniem brzydkiego jak pieknego
                  dlaczego?
                  bo takie sa kanony estetyki i nie ma w tym nic dwuznacznie moralnego,
                  ze czlowiek chce byc otoczony pieknem

                  czujesz teraz roznice?
                  to sa niuanse, moze nie warte zachodu przy cierpieniach zwierzat
                  ale dla mnie wazne
                  bo, m.in., wg mnie swiadczy o wiarygodnosci mowiacego

                  re otwartosc na innych: tak, jest potrzebna
                  z obu stron :)
        • Gość: ojej Re: e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 01:19
          masz rację bonobo, popieram Ciebie
          nie przejmuj się tymi bezzasadnymi uwagami
          i rób swoje
          pozdrawiam

          ps. a jaką masz prowizję?;)
          • Gość: malgo Re: e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:05
            Wyglada to tak, ze albo sie uznaje slusznosc petycji i wtedy sie
            podpisuje ,ewentualnie zglaszajac autorowi watku swoje zastrzezenia.

            Jesli uwazasz ,ze nie ma sprawy, co tam jakies foki ,to nie podpisuj.

            Jesli generalnie jestes przeciw ale nie na tyle ,zeby podpisac ,to znaczy
            ze nie zostales "dostatatecznie" poruszony.Wlasnie dla takich nie-
            wstrzasnietych jest ten dramatyczny ton i przytaczanie drastycznych
            informacji.Moze jak doznaja silnych emocji przestana byc bierni.
            Czy to manipulacja?Nie wieksza niz w reklamie.

            Jesli jednak uwazasz,ze petycje powinno sie podpisac(to minimum,ktore
            mozna zrobic) a nie podpisujesz,bo Twoim zdaniem bonobo manipuluje,to
            sie dziwie.
            Odziel wiadomosc od poslanca.Oczywiscie zrobisz co zechcesz ,Twoje
            prawo.Ja podpisze nawet jesli petycja jest napisana przez producentow
            sztucznych futer.A dlaczego-dlatego ,ze istnieje choc mala szansa,ze
            pomoge.Co ryzykuje podpisujac...,ze strace twarz na forum?,bo mnie
            zmanipulowano.Kogo to obchodzi,jesli ja mam przekonanie,ze sprawa
            jest sluszna.

            Reklama Toba tez manipuluje i co nie zazyjesz skutecznego lekarstwa,
            ,bo brzydzisz sie manipulacja.

            Skala ,okrucienstwo tego procederu na mnie podzialaly.Przyznaje ,takze
            uroda tych zwierzakow gra tu role ,wszak nie bronie malo urodziwych
            swin, wiecej:jem mieso i nosze buty.Co z tego,widocznie taka jest
            skala mojej wrazliwosci,ze bardziej oburza mnie okrutne mordowanie
            piekna dla luksusu ,niz codzienne mordowanie brzydkiego dla pozywienia.

            Mam nie podpisywac w imie sprawiedliwosci dla brzydkich swin?

            Gdyby petycja dotyczyla wrzucania swin zywcem do wrzatku, moje sumienie
            kazaloby mi podpisac.

            Nie chcecie,nie podpisujcie z tym nie ma dyskusji.Ja kwestionuje powody,
            ktore Wam nie pozwalaja kiwnac palcem.Zreszta moze juz podpisaliscie i
            nie ma o co strzepic ozora.








            S

            sie zmanipulowac

            • maupa4 Za... 06.10.04, 12:15
              bonobo44 - masz mój głos.
              Według mnie nie grasz na uczuciach, tylko wyrażasz swoje. Tak jak nie zmusisz
              nikogo żeby podpisał petycję, bo każdy sam o tym zdecyduje, tak samo nie
              zmusisz nikogo, by czuł tak jak Ty. Jeżeli ktoś czuje się manipulowany, to to
              jest jego „czucie”. Kiedy ktoś jest skoncentrowany na sobie, to nie zwraca
              uwagi na samą sprawę. Niedawno miałam wątpliwą przyjemność być potraktowaną w
              podobny sposób jak Ty. Nie mogłam zrozumieć co ma wspólnego to, że ja trzymam
              kota w domu, z możliwością wypowiedzenia się przez innych w sprawie tresury
              dzikich zwierzą w cyrku. Wiem, że całego świata nie zmienię, ale dlaczego nie
              mogę spróbować zrobić go, w malutkim stopniu, bardziej znośnym.
              Teraz moja domorosła „psychoanaliza”. Może ludzie, którym podsuwa się petycje
              do podpisania czują, że wymusza się na nich zgodę na pomysł, który nie jest
              ich. Może dlatego przy zbieraniu podpisów natrafia się na taki opór. Ludzie
              myślą: jakiś oszołom będzie mnie sondował co myślę o takiej to, a takiej
              sprawie. Pewnie stąd biorą się te ataki na „posłańca”.
              Na „cyrkową” petycję trafiłam przypadkiem i od razu poczułam, że to jest „moja”
              sprawa. Pamiętam z dzieciństwa, że już wtedy nie bawiło mnie oglądanie
              tresowanych zwierzaków. Możecie się śmiać, ale ja naprawdę widziałam
              ich „smutne oczy”. Dlatego zakaz tresury dzikich zwierząt w cyrku jest dla mnie
              oczywistą sprawą. Teraz wiem, że dla innych nie koniecznie.
              My ludzie spieramy się produkując imponujące argumenty, a tracimy z oczu to,
              że zwierzęta cierpią! Ale pewnie okaże się, że to też można poddać dyskusji :(

              Pozdrawiam
            • Gość: krish Re: e tam IP: *.chello.pl 06.10.04, 15:30
              tak se tylko bakne...

              swinie do wrzatku? dobry pomysl...

              ale to juz sie robi... z kurczakami

              na tasmie do zabijania maszyna podcina im szyje, a potem do wrzatku

              zeby z pior oblazly

              maszyna nie jest doskonala

              a i kurczaki sie wierca...

              duzy procent z nich zyje kiedy ida do wrzatku

              tego juz zaden nie przezywa


              ile tych petycji powinno byc?

              czy powinnismy tepic szczury?

              ludzie ludziom tez robia kuku
              • ojjej Re: e tam 06.10.04, 15:46
                najlepiej nic nie robić
                i kiedy któs próbuje
                to mu utrudniać
                i zniechęcać
              • Gość: malgo Re: e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:55
                Wiem o tym krish.
                Napisz petycje a podpisze,nawet jesli

                manipulujesz ,nic nie strace na tym.
                Ile powinno byc petycji nie wiem.
                Czy je podpisywac-jesli jestes czyms
                poruszony,to dlaczego nie?

                Jesli znasz lepszy sposob na zmiane
                sytuacji,zmien ja.

                Kazdego rusza co innego.



    • Gość: Witold spokojnie cos wymyslimy - napisz do mnie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 07.10.04, 05:49
      Czesc napisz do mnie
      witoldmail-forum@yahoo.com
      Witold
    • bonobo44 50% - Dokładnie 114 z 228 !!! 08.10.04, 18:15
      ta niemal niewiarygodna zbieznosc cyfr napawa mnie nowa nadzieja.
      Jest juz 47200 podpisow pod petycja.
      Od poczatku miesiaca do dzis wpisalo sie 228 osob,
      z czego dokladnie (!) polowe stanowily wpisy Polek i Polakow !!!
      Pomyslec, ze gdyby jeszcze tylko 33 kraje uzyskaly podobny wynik w tym tygodniu,
      petycja bylaby juz zamknieta... nie mamy jednak co na to liczyc i jesli sami
      nie zbierzemy polowy podpisow, to statystyka mowi, ze konieczna ich liczba
      zostanie zebrana dopiero za 25 tygodni (za pol roku, gdy sezon polowan bedzie
      w samym szczycie i bedzi juz za pozno o kolejne 350.000 mlodych fok).

      Jak widzicie naprawde mozecie to zmienic... przekazcie prosze te wiadomosc
      swoim znajomym, ktorzy jeszcze nic o tym nie wiedza.

      nieskonczenie wdzieczny wam w imieniu kazdej ocalonej przez was foki
      8)bonobo44
    • bonobo44 69 09.10.04, 02:08
      ze zdumieniem obserwuje, ze zrobilo sie juz 6 na 9 postow tylko w tym jednym
      watku...
      ile by jeszcze ich jednak trzeba tu i owdzie, zeby utrzymac to tempo naszego
      wkladu w te petycje - chyba odpadne, po prostu nie mam juz sil 8(
      wiem, ze te foki mi nie wybacza i beda mnie scigac w moich snach do konca zycia,
      ale... to naprawde ponad sily jednego bonobo
    • bonobo44 DEADLINE: 12-12-2004 14.10.04, 18:46
      Troche mi glupio, bo 12 pazdziernika organizatorzy zmienili zapis w oknie
      informujacym o stanie petycji z

      GOAL: 50,000
      DEADLINE: Ongoing ...

      na

      GOAL: 50,000
      DEADLINE: 12-12-2004

      tzn. - jak mysle - zamkna petycje 12 grudnia (lub wczesniej, gdyby jakims
      sposobem osiagnela te 50,000 wpisow) i wysla niezaleznie od wyniku.

      Dziekuje wszystkim, ktorzy w wyniku moich sugestii wlozyli duzo trudu w akcje
      informacyjna i przepraszam za natarczywosc, ktora wynikala z moich najwyrazniej
      nieuzasadnionych obaw...

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,

      8)bonobo44
      • bonobo44 250 z 750 ogolem w pazdzierniku to 1/3 wpisow z PL 30.10.04, 23:09
        Nowy rekord (to glownie dzieki wam) ok.250 z ok.750 ogolem w pazdzierniku tzn.
        1/3 wpisow pod petycja w obronie fok pochodzila z Polski
        www.bezdomne-zwierzaki.most.org.pl/akcje/foki/foki.html
        moze jeszcze uda sie osiagnac okragle 50.000?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka