Dodaj do ulubionych

Horlaa ma RACJE!

29.09.04, 21:49
Dzisiaj sobie cos uswiadomilam.
Wracalam z terapii i czulam sie naprawde szczesliwa. Taka wolna, spokojna,
wyciszona a jednoczesnie pelna radosci. Po prostu wszystko OK. Poszlam na
spacer, pozniej do centrum handlowego (chcialam kupic kurtke zimowa).
Jednoczesnie wstapilam do supermarketu i zrobilam troche zakupow: sery,
jogurty no i slodycze. SLodycze kupilam nie dla siebie tylko dla mojej
rodzinki. Sama bylam w 100% przekonana ze nie zjem niczego z tych slodkosci.
Jak myslicie jak to sie skonczylo?
Niestety zjadlam. O wiele za duzo.
Zjadlam dlatego ze CHCIALAM je ZJESC. Moze to glupie co teraz pisze i wy o
tym doskonale wiecie. Ale..
Moje mysli krazyly wokol takich spraw: jak to? dlaczego mam nie zjesc? bardzo
lubie te cukierki, zycie jest takie krotkie, jest mi tak dobrze i moge to
sobie uczcic, poza tym zjem tylko troche i na pewno sie powstrzymam, przeciez
to mi nie zaszkodzi, caly dzien sie ograniczalam wiec teraz moge troche
poluzowac itp.

Po raz kolejny uswiadomilam sobie, iz ja wcale nie chce wyzdrowiec. Ja lubie
jesc, lubie slodycze, ja ich potrzebuje. Po prostu taka w chwili obecnej
jestem.

Mam na jedzenie wewnetrzna zgode! Cala moja podswiadomosc jest ZA!

I problem nie lezy w tym ze ja jem za duzo. Problem jest w tym ze ja sie
temu opieram.
Chce narzucic sobie dyscypline. Nie zgadzam sie na siebie-osobe ktora nie
panuje nad soba i nie je jak ptaszek. No bo widac ze to jedzenie jest jednak
dla mnie na tyle wazne ze czemus sluzy...I dominuje moje zachowanie. Cala ja
i moje potrzeby.

A może wreszcie stanac po swojej stronie??? Czyz to wlasnie nie wtedy pojawi
się upragniona zmiana? Gdy przestane wiecznie jedzenie oceniac jako zle, gdy
skoncze się negatywnie oceniac, gdy przestane się siebie czepiac, gdy będę
siebie obserwowac, pracowac na soba. Gdy zajme się zyciem i milionem innych
spraw.

I dlatego dzisiaj już wiem, ze horlaa ma racje!!!!!!!!! Dopiero teraz wiem o
co jej wczoraj chodzilo. I ludziom z tamtego innego forum:) Bo wczoraj i
wtedy to przyznam się szczerze ze nie wiedzialam:)
Jesli bedziemy sie ciagle utozsamiac z tym swoim nieszczesciem to nigdy sie
nie zmienimy.

Proba usuniecia ED z mojego zycia to wrecz zamach na moja tozsamosc! A jesli
ona zostanie zburzona to kim bede?
m.
Obserwuj wątek
    • kasiolda Re: Horlaa ma RACJE! 29.09.04, 22:26
      fajnie..ja tez sie tak czuje..wolna..radosna..spokojna..pogodzona ze
      wszystkim...
      i to co napisalas dokladnie odpowiadalo mojemu sposobowi myslenia...

      jak to? dlaczego mam nie zjesc? bardzo
      > lubie te cukierki, zycie jest takie krotkie, jest mi tak dobrze i moge to
      > sobie uczcic, poza tym zjem tylko troche i na pewno sie powstrzymam, przeciez
      > to mi nie zaszkodzi, caly dzien sie ograniczalam wiec teraz moge troche
      > poluzowac itp.

      Nie zgadzam sie na siebie-osobe ktora nie panuje nad soba i nie je jak ptaszek
      ale to powoli stanie sie mam nadzieje przeszloscia i wiecie co?? nie chce i sie
      nad tym wiecej rozwodzic...dziwne..pierwszy raz od kiedy trafilam tutaj na
      forum nie mam ochoty pisac o moim chorym mysleniu,niepowodzeniach i wszystkich
      rzeczach z tym zwiazanym...trudno mi w to uwierzyc..
      marciia nie boj sie usunac tego potwora z twojego zycia..wczoraj mialam akie
      same obawy jak ty..a dzisiaj widze ze bez bed moge zyc i wcale nie jest mi
      zle...nie czuje zebym stracila cos waznego..byla nikim..wydaje mi sie ze
      dopiero teraz jestem kims..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka