Gość: maa
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
01.10.04, 00:48
to jest jakies dziwne...poczatkow nie zwróciłam na to uwagi ,ale on mi nigdy
nie oddaje reszty..wózek oddaje nie chodzi o złotówke tylko o zasadę ..dam
jakakolwiek ilosc pieniedzy ,zeby cos kupił..nigdy nie oddaje mi pieniedzy...
i co powiem ,zeby mi oddał złotówke..?po prostu ginie to w jego
kieszeni.teraz jest tak ..on nie pracuje , mam mało pieniedzy...utrzymuje
go..a on reszte traktuje nie wiem jako znaleźne..zeby było jasne zostawiam mu
pieniadze tez...nie wiem w moim domu zawsze reszte sie oddawało albo pytało
czy mozna zatrzymac..dzis zapytałam go kiedy odswtawiał koszyk czy
wzialpieniadze..kazdy jak zanm zycie od razu oddaje pieniadze..a tu
powiedział oczywiście..i co mam mu zwrócic uwage?choc jgo zachowanie działa
na mnie jak zimna woda...