Dodaj do ulubionych

reszta z zakupów

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 00:48
to jest jakies dziwne...poczatkow nie zwróciłam na to uwagi ,ale on mi nigdy
nie oddaje reszty..wózek oddaje nie chodzi o złotówke tylko o zasadę ..dam
jakakolwiek ilosc pieniedzy ,zeby cos kupił..nigdy nie oddaje mi pieniedzy...
i co powiem ,zeby mi oddał złotówke..?po prostu ginie to w jego
kieszeni.teraz jest tak ..on nie pracuje , mam mało pieniedzy...utrzymuje
go..a on reszte traktuje nie wiem jako znaleźne..zeby było jasne zostawiam mu
pieniadze tez...nie wiem w moim domu zawsze reszte sie oddawało albo pytało
czy mozna zatrzymac..dzis zapytałam go kiedy odswtawiał koszyk czy
wzialpieniadze..kazdy jak zanm zycie od razu oddaje pieniadze..a tu
powiedział oczywiście..i co mam mu zwrócic uwage?choc jgo zachowanie działa
na mnie jak zimna woda...
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: reszta z zakupów 01.10.04, 00:50
      Mam wrazenie, ze wiesz o co chodzi i sama sobie odpowiedzialas na swoje
      watpliwosci. Wiec?
      • Gość: maa Re: reszta z zakupów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 01:17
        ale czy ja jestem cholera małostkowa?MOze to nic sie nie dzieje i przesadzam?
        Dla mnie to okropne jakby amnezja przy pieniądzach..
        • ziemiomorze Re: reszta z zakupów 01.10.04, 01:24
          Sytuacja, w ktorej jestescie, przeszkadza Ci. Mimo to - trwasz w niej. Co z
          tego masz - jakie korzysci? Facet nie oddaje Ci drobnych, Ciebie to irytuje,
          ale nie robisz nic, zeby to zmienic/wyjasnic. Dlaczego?

          Tkwimy w czyms, co nam sie nie podoba nie bez powodow. Warto, abys ich
          poszukala. Wtedy latwo bedzie Ci odpowiedziec na pytanie, czy oplaca sie (sorry
          za slowo - nie chodzi o merkantylizm, mam nadzieje, ze lapiesz) ruszac te
          sprawe i ewentualnie jak to zrobic.

          Ale jak znam zycie, to ma zwiazek z innymi Twoimi zachowaniami w podobnych
          sytuacjach.
          z.
    • Gość: Anka Re: reszta z zakupów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 21:51
      Maa, jeżeli masz problemy z pieniędzmi, to przy wręczaniu pieniędzy na kolejne
      zakupy powiedz, że została złotówka lub jakaś reszta z poprzednich zakupów,
      więc dajesz o tę sumę mniej. Jezeli on pasożytuje na Tobie, a Ty musisz się
      przez cały czas gimnastykować, jak związać koniec z końcem, to taka uwaga
      będzie całkowicie na miejscu. Jeżeli jego bezrobocie jest chwilowe i dawniej
      uczestniczył w finansowaniu, to odpuść sobie. Mój mąż kilka miesięcy temu
      stracił pracę i nie wyobrażam sobie, żebym rozliczała go z pieniędzy (złotówki
      od wózka) bo takie panowały zwyczaje w moim rodzinnym domu. Rozliczać musiałam
      się Rodzicom, kiedy byłam jeszcze dzieckiem, ale nigdy nie rozliczaliśmy się z
      Mężem z każdej złotówki. Kiedy ja byłam na urlopie wychowawczym i pracował
      tylko mój Mąż też nie rozliczałam się z reszty. Odnoszę jednak wrażenie, że
      relacje między Wami są dużo luźniejsze i z mniejszą dawką zaufania. Bo tylko
      tak można zinterpretować Twoją reakcję.
      • Gość: maa Re: reszta z zakupów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.04, 00:10
        nie ejstem małostkowa,to nie on ma luxny stsosunrk do wszytskiego.niestety on
        jakos uchyla sie ododpowiedzialnosci..ona ..nie moge..bo mi
        niedobrze..dowiedziałam sie własnie chodzi na seksczaty...jak mogłam byc tak
        slepa..jak??????????
        • Gość: ryb Re: reszta z zakupów IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.10.04, 00:15
          Bo to tak jest. Jak kasy w domu zaczyna brakowac, to ludzim odbija. I Tobie i
          jemu. Zawsze twierdzilem, ze jak tak naprawde sie kochaja ludziska, to trzeba
          dla sprawdzianu odciac kase na jakis czas. Jak sie nie pozabijaja, to znaczy ze
          sa stworzeni dla siebie...
    • Gość: ryb Re: reszta z zakupów IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.10.04, 00:07
      Moja zona tez tak robila. Dopiero jak wyciagnalem pasa to sie uspokoila z tymi
      numerami. Wszystko mi teraz oddaje, nawet jak znajdzie. Nie pozwol na to. Od
      malych sum sie zaczyna i nawet nie bedziesz wiedziala kiedy, jak podlaczy sie
      pod Twoja cala wyplate...:)
      • caorle Re: reszta z zakupów 02.10.04, 00:13
        rybie.jesteś cool...
        :-)))
        • Gość: ryb Re: reszta z zakupów IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.10.04, 00:26
          Prosto z lodowki :)))
      • Gość: maa Re: reszta z zakupów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.04, 00:16
        ja naparwde yslałam ,ze jestem jakas nienormalna..ale on ..sie zbawia ...a ja
        ledwo n aoczy ze zmeczenia patrzę..chciałam byc ucziwa i ...boze jak można byc
        takim gnojem...tak naciagac...a pzrecież mu chodzi ,zeby jakos pzretrawac
        jedynie ,nie ja beę to bedzie nastepna..ciekawe czy na tych czatach mowi ,ze
        nie parcuje i jest na utzymaniu kobiety...zaraz zwymiotuję...żebyscie wiedzieli
        jak cięzko pracuje...on na to nie zasługuje...jezu jakie to banalne...
        • Gość: ryb Re: reszta z zakupów IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.10.04, 00:30
          Tylko spokoj moze Was uratowac. Jezeli tego chcesz. A czy Ty czasami nie masz
          zlego dnia dzisiaj?
          • Gość: maa Re: reszta z zakupów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.04, 01:38
            ryb jestem tak zmeczona...,ja sie nie zmienię ..nie załuje ,ze taka jestem ,ze
            uwazam ,ze trzeba pomóc,ale on jest nieuczciwy,nie moge na niego liczyc....on
            wie jakim kosztem to wszytsko sie dzieje...dajcie spokj dorosły facet na czacie
            po co?to jest durne..nie rouzmiem tego..mama do niego żal,bo pracy
            nieszuka ,nic nie robi ,a zyje moim kosztem i to jeszce jest nielojalny..to
            poprostu jest nieładne,brzydkie..nie mama dystanu? czemu nie inny temat a seks?
            czuje sie jak skąpana w bagnie..
          • Gość: malgo Re: reszta z zakupów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 02:48
            Jak wy tutaj mowicie...acha bzdzic.To troche pobzdze.Tak jest,ze
            dopiero sytuacja ekstremalna wydobywa z nas ,to co w spokojnych
            czasach jestesmy w stanie schowac.Moze zreszta nie chowamy a samo
            sie chowa nawet przed nami.Myslimy osobie,ze jestsmy uczciwi,wierni,
            wielkoduszni,chojni.No i kiedys przychodzi czas proby.Dla "rodziny"
            taka proba moze byc choroba,utrata pracy,smierc dziecka .To co
            teoretycznie powinno powodowac wzmocnienie wiezi-razem jest latwiej-
            rozdziela.Kazdy ma inna odpornsc na obciazenia czy stres.Slabszy ucieka
            w ten czy inny sposob.Mocniejszy moze tez chetnie by sie schowal,uwolnil
            a nie moze.Przykre nie miec wsparcia i czuc,ze"koszty"ponosisz glownie
            ty.Nie bede radzic bo nie wiem.W tej chwili,w tej sytuacji on uciekl
            akurat na chat,ty wyliczasz zlotowki na wozek ,czy to znaczy,ze on
            jest lajdakiem a ty malostkowym skapiradlem?To wiesz sama,masz wiecej
            danych.Moim zdaniem akurat ta sytuacja tak was"naswietlila"w innych
            okolicznosciach,na innej scenie mozecie zagrac zupelnie inne role.
            Moze nawet zamienicie sie rolami a moze nie.Sama musisz ocenic warto
            czekac ?
            innych








    • fnoll reszta z życia 02.10.04, 02:00
      normalny człowiek zajmuje się sobą, ale resztę życia oddaje swoim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka