Gość: Kaaska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.04, 12:14
Czy mozna nauczyc sie bycia szczesliwa, cieszyc sie z zycia. Nie mowie tu o
pernamentnym stanie szczescia, bo to niemozliwe...ale ...Dlaczego jest tak ze
czegos sie bardzo chce, ale jak juz to sie ma to stwierdza sie, ze wcale mi
tego do szczescia nie brakowalo i znowu chce czegos innego, co sadze ze da mi
szczescie?
Zauwazylam to u wielu ludzi. A ja sama to szczegolny przypadek...wszystko
analizuje, rozwazam, zastanawiam sie, nie chce popelnic bledu, ale przeciez
czasem fajnie ejst jakis blad popelnic....I przez to trace duzo z urokow
zycia ..Chyba potrzebuje fachowej pomocy....