Dodaj do ulubionych

świadomość

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:43
czy istnieje jakieś prawerbalne stadium świadomości - jakiś
język mentalny, który w określonym momencie, w określonym celu, jest artykułowany przez części mózgu odpowiedzialne za mowę?
Obserwuj wątek
    • Gość: wypierdek mamuta Re: świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:50
      www.reversespeech.com/words_of_creation.htm
    • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.unl.edu 01.10.04, 22:19
      istnieje. tj. tzw non-local mind, egzystujacy niezaleznie od tego czy my
      istniejemy czy nie. nasz mozg jest niczym innym jak odbiornikiem i przekaznikiem
      owego, jak to nazywasz, prewerbalnego jezyka. pole swiadomosci to upakowane
      szczelnie pole informacyjne istniejace wokol tego co nazywamy materia. proznia,
      a przynajmniej tak to sie nam wydaje, wewnatrzatomowa to nic innego jak
      informacyjne tlo, na ktorym odbywa sie ruch materii, czyli tej najbardziej
      skoncentrowanej czesci swiadomosci.
      Imagine.
      • Gość: Luty Re: świadomość IP: *.dialup.mindspring.com 01.10.04, 22:28
        Mozna do tego dodac, ze materia sama w sobie jest swiadomoscia...innymi slowy,
        swiadomosc jest materialem budulcowym materii...
        • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.unl.edu 01.10.04, 22:36
          dokladnie, nie ma zadnego powodu by myslec, ze swiadomosc istnieje w naszym
          mozgu a reszta swiata to kupa miesa albo gruzu.
      • Gość: wypierdek mamuta Re: świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 22:40
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > istnieje. tj. tzw non-local mind, egzystujacy niezaleznie od tego czy my
        > istniejemy czy nie. nasz mozg jest niczym innym jak odbiornikiem i
        przekaznikie
        > m
        > owego, jak to nazywasz, prewerbalnego jezyka. pole swiadomosci to upakowane
        > szczelnie pole informacyjne istniejace wokol tego co nazywamy materia.
        proznia,
        > a przynajmniej tak to sie nam wydaje, wewnatrzatomowa to nic innego jak
        > informacyjne tlo, na ktorym odbywa sie ruch materii, czyli tej najbardziej
        > skoncentrowanej czesci swiadomosci.
        > Imagine.
        myslisz moze ze wiecej cos znaczysz bo masz rozum dwie rece i chec twoje
        miejsce na ziemi tlumaczy zaliczona matura na piec sa tacy to nie zart dla
        których jestes wart mniej niz zero
        • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.unl.edu 01.10.04, 22:51
          sluchaj, moze bys uzywal interpunkcji, bo nie wiem, czy zgadzasz sie ze mna,
          nie zgadzasz, chcesz mnie obrazic, innym cos wytknac ...
          • Gość: wypierdek mamuta Re: świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 08:49
            A ty uzywaj duzych liter na poczatku zdan, bo doprawdy wyglada to zalosnie...
    • fnoll Re: świadomość 02.10.04, 02:28
      yhyyyyy
      • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 04:03
        coraz lepiej wschodzaca gwiazdo ....
      • Gość: Luty Re: świadomość IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 04:23
        Odpowiadasz na :
        fnoll napisał:

        > yhyyyyy

        Co tak skromnie Gigancie...?
        • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 05:10
          wypalil sie .... teraz musi zaczac cos ze "wschodu" bo nie pociagnie.
    • mskaiq Re: świadomość 02.10.04, 09:30
      Mysle ze swiadomosc zalezy od stopnia zdawania sobie sprawy z mysli ktore
      docieraja do naszego mozgu. Jest ich bardzo wiele, wiekszosc umyka naszej
      swiadomosci. Ta swiadomosc mozna powiekszac az do mometu kiedy kontrolujesz
      kazda mysl
      • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 15:04
        ladnie sformulowane. ja zawsze ide dalej i dla mnie swiadomosc to cos
        niezaleznego od powszechnie rozumianego umyslu czy jego zawartosci, mysli.
        to cos wreszcie, czym naprawde jestesmy.
        Imagine.
        • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 15:33
          czy stan kiedy usiłuję się obudzić i nie mogę, a moja
          świadomość jest jakby pod szklaną płytą - to zakłócenie
          systemu czy też efekt ucisku korzeni nerwowych na poziomie
          kręgów szyjnych?
          • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 15:58
            co to znaczy, ze chcesz sie obudzic a nie mozesz ? nie slyszalem o czyms takim.
            przeciez jak spisz to nie wiesz, ze spisz ...... cos mi tu nie gra, pomijajac
            owa szklana plyte. Wyjasnij mi to prosze.
            Imagine.
            • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:36
              to jest tak jakbyś zanurkował i próbował
              wrócić na powierzchnię, ale nie możesz
              koszmarne uczucie; wiem, że już nie śpię
              ale nie jestem w pełni przytomna
              jaźń płata figle? letarg?
              • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 18:36
                teraz wiem o co ci chodzi. swiadomosc powracajaca z innego wymiaru nie jest
                przez moment w stanie "wkroczyc" w nasza, trojwymiarowa rzeczywistosc.
                przezywalem cos podobnego, gdy w wielkim strachu budzilem sie i bedac swiadomym
                ze jestem juz tutaj, ciagle jakies sily nie pozwalaly mi calkowicie tego faktu
                zaakceptowac.
                mysle, ze podczas narodzin podobny horror przezywa swiadomosc. dla uzupelnienia
                tego obrazu, coraz czesciej dochodze do przekonania, ze podroz w druga strone,
                jak zasypianie i smierc przynosza ulge dla swiadomosci, jak powrot do
                rodzinnego domu.
                Co o tym myslisz ? Moge ci powiedziec, ze temat ten jest w centrum moich
                zainteresowan.
                Pozdr, Imagine.
                • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:33
                  rozpoczynając wątek nie spodziewałam się
                  tego co napisałeś
                  czy uwazsz, że umysł jest wirtualną maszyną,
                  systemem systemów?
                  wbrew Kartezjuszowi można być nie myśląc?
                  • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 02.10.04, 21:53
                    absolutnie mozna byc nie myslac. slynne "mysle wiec jestem" nie adresuje
                    dobrze tego kim jestesmy. myslenie jest narzedziem naszego mozgu do
                    komunikowania sie ze swiatem, do katalogowania danych ze zmyslow, do kumulowania
                    owych danych w obszarach pamieci. w tle tego wszystkiego jest czysta swiadomosc,
                    niczym niezmacona, czyli to czym czy kim jestesmy.
                    w zasadzie, poznanie swiata jest mozliwe tylko poza umyslem, pozazmyslowo.
                    nie jestesmy w stanie zmierzyc, ujrzec czy objac tego ogromu uzywajac narzedzi
                    dostarcznaych przez umysl.
                    nie uwazam, ze umysl jest systemem systemow. umysl jest czym znacznie ... tak,
                    mniejszym. jest tylko i wylacznie narzedziem poznania i poruszania sie po
                    trojwymiarowym swiecie. jest czescia o wiele wiekszego od siebie samego, pola
                    swiadomosci. powiedzialbym, ze jest to czubek czubka gory lodowej w piramidzie
                    samopoznania i samowiedzy. nie zachwycajmy sie az tak naszym umyslem. to tylko
                    maly srubokret w porownaniu do superkomputera intuicyjnego poznania.
                    Imagine.
                    • Gość: wypierdek mamuta Re: świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 08:29
                      www.teksty.org/l/ladypank/mniejnizzero.php
                      • minggu Re: świadomość 03.10.04, 08:54
                        Gość portalu: wypierdek mamuta napisał(a):

                        > www.teksty.org/l/ladypank/mniejnizzero.php


                        drogi wypierdku - to ty nadajesz soboe znaczenie, nikt inny.
                        To ile jestes wart dla innych, nie powinno cie nawet obchodzic, coz dopiero
                        okreslac wage tego ile znaczysz...

                        Lady Pank :)))
                        Piekne to byly czasy

                        Muzyczka przyjemna i prostest song ja z lat 70-tych

                        ale nie zeby zaraz zyciowa filozofie z tego robic.
                        Pozdrawiam,
                        i nie przejmuj sie tymi co chca Twoje miejse na ziemi okreslic
                        moga tylko tyle na ile im pozwolisz
                        • Gość: wypierdek mamuta Re: świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:29
                          To bylo bardziej do Imagine'a niz do powiedzmy ciebie (ale mimo wszystko twoje
                          rady sa dosyc madre, ale w wiekszosci niecelne [w stosunku do mnie], ale moze
                          komus sie przydadza, :)). Jego wpisy sugerowaly ze nie slyszal tej piosenki,
                          dlatego chcialem rozwiac wszelkie watpliwosci, co do pochodzenia cytatu z
                          poczatku tego watku.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=16314717&a=16316474
                          Tego w którym Imaginowi zabraklo przecinków do zrozumienia o co chodzi.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=16314717&a=16316792
                    • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 08:53
                      umysł, jak piszesz, jest cząstką wielkiego pola swiadomości
                      dlaczego więc do poznania czystej świadomości nie służy umysł -jako coś
                      zgodnego, pokrewnego z przedmiotem poznania, tylko intuicja?
                      czy to jest lepsze narzędzie?
                      napisz coś więcej o intuicyjnym poznaniu
                      Twoja teoria bardzo mnie zaciekawiła
                    • goscgazety1 Pytanie 03.10.04, 12:18
                      Moi mili, mam do Was kilka pytań i będę wdzieczny za otrzymanie wyczerpującej
                      odpowiedzi.
                      Czym są mysli?
                      Są funkcją świadomości , umysłu?
                      Czym jest wyobraźnia, za pomocą której możemy materializowac swoje pragnienia?
                      Czy jest róznica miedzy myslą a wyobraźnią?
                      Pozdrawiam serdecznie
                      • Gość: Luty Re: Pytanie IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 18:41
                        Tutaj by trzeba traktaty napisac, a nie na pytania odpowiadac...
                        Mysl np. jest to tak zroznicowany "twor", ze nie da sie w dwoch zdaniach
                        napisac...

                        Odpisze pozniej...teraz nie mam na tyle czasu...
    • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 15:42
      Imagine czemu milczysz?
      • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 04.10.04, 19:11
        sorry, weekend jest nie najlepszym okresem dla mnie.
        oto twoje pytanie:

        "umysł, jak piszesz, jest cząstką wielkiego pola swiadomości
        dlaczego więc do poznania czystej świadomości nie służy umysł -jako coś
        zgodnego, pokrewnego z przedmiotem poznania, tylko intuicja?"
        "czy to jest lepsze narzędzie?
        napisz coś więcej o intuicyjnym poznaniu
        Twoja teoria bardzo mnie zaciekawiła"

        ***************
        umysl nie jest wykalibrowany do poznania subtelnych obszarow egzystencji.
        To tak jakbys chciala mierzyc odleglosi miedzyatomowe zwykla linijka.
        Intuicja jest droga do poznania calej swiadomosci. tylko ona potrafi
        dokonac "pomiarow" w substancji bezprzestrzeniowej i bezczasowej. stad mamy
        czasami przeblyski intuicji i mozemy podgladnac tzw. przyszlosc.
        Widzisz, umysl polega na dostawie bodzcow z zewnatrz, na materiale dostarczonym
        zza pomoca zmyslow. Zmysly nasze nie sa doskonalym narzedziem odbioru. Widzimy
        tylko TYLE I TYLE, slyszymy tylko TYLE I TYLE .... i ten niedoskonaly material
        stanowi WEJSCIE DANYCH dla naszego umyslu. Z takim materialem mozna zrobic
        tylko to, co mozna zrobic. Opisac zewnetrze swiata trojwymiarowego.
        Intuicja jest innym instrumentem, ktory pomaga przygladnac sie rzeczywistosci
        niejako od podszewki, z drugiej strony, niezauwazalnej poprzez umysl.
        Dlatego tak wazne jest zajecie pozycji obserwatora w stosunku do umyslu,
        bo tylko wtedy, gdy umysl "sie wyciszy", mozemy doswiadczyc poznania
        pozazmyslowego, jedynie prawdziwego poznania. Intuicyjnego.
        Mysle, ze ci to troche pomoglo. Chetnie przedluze ta dyskusje. Jest jeszcze
        wiele rzeczy do powiedzenia.
        Imagine.





        • Gość: etta Re: świadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 21:58
          Intuicja to proces przenikający wszystkie procesy umysłowe człowieka, z czego
          nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Prawie każdy akt rozumienia zawdzięczamy
          intuicji. Oryginalność naszych ocen i wypowiedzi również w dużym stopniu zależy
          od intuicji. Wszystko, co niewyrażone, niewypowiedziane tkwi w naszych umysłach
          jest znacznie bogatsze i bardziej złożone niż to, co udaje się nam uporządkować
          i zakomunikować w standardowy sposób.
          Czy to prawda?

          • Gość: Imagine Re: świadomość IP: *.adsl.navix.net 04.10.04, 23:28
            Absolutnie. Intuicja jest "organem wykonawczym" swiadomosci. Masz racje, to ona
            decyduje o oryginalnosci naszych mysli i wynalazkow. Kazda mysl jest przetkana
            intuicja. Wydaje nam sie ze cos wynajdujemy, a tymczasem tylko odczytujemy to,
            co od dawna istnieje. Zgadzam sie tez z tym, ze to co niewyrazone w naszych
            myslach, jest prawdziwa czescia "gory lodowej".
            Imagine.
    • goscgazety1 Re: świadomość 05.10.04, 11:13
      Zadałem pytanie, jednak nie doczekałem sie odpowiedzi ;) .
      Ciekawie piszecie, jednak nie moge zgodzic sie z pewnym stwierdzeniem Imagina i
      dostrzegam w tym pewną niespojnosc. Stąd moj post z tymi pytaniami .
      Imagine , piszesz:
      "...ęłęója zawsze ide dalej i dla mnie swiadomosc to cos
      niezaleznego od powszechnie rozumianego umyslu czy jego zawartosci, mysli.
      to cos wreszcie, czym naprawde jestesmy...".


      ęłęó"...myslenie jest narzedziem naszego mozgu do komunikowania sie ze swiatem,
      do katalogowania danych ze zmyslow, do kumulowania nowych danych w obszarach
      pamieci. ęłęóumysl jest czym znacznie ... tak, mniejszym...."

      "...umysł jest tylko i wylacznie narzedziem poznania i poruszania sie po
      trojwymiarowym swiecie. jest czescia o wiele wiekszego od siebie samego, pola
      swiadomosci. powiedzialbym, ze jest to czubek czubka gory lodowej w piramidzie
      samopoznania i samowiedzy. nie zachwycajmy sie az tak naszym umyslem. to tylko
      maly srubokret w porownaniu do superkomputera intuicyjnego poznania...."

      Czytając to odczuwam (oczywiście moge sie mylić ;) ), ze tym samym degradujesz
      role umysły , a on ma moim zdaniem, mimo swojej ograniczoności, WIELKIE
      znaczenie. Pomijam juz takie doniosłe aspekty umysłu, jak funkcja
      projekcji.... itd, pragne tylko wskazac na bardzo praktyczny wymiar umysłu w
      zyciu codziennym, a mianowicie jego WPŁYW na świadomość. Poprzez mysli mogę
      modyfikować swoją świadomość, czyli to kim jestem, jak siebie postrzegam i
      swoje otoczenie. Mogę ją poszerzac, zawężać.
      I odwrotnie, świadomośc wyzwala we mnie mysli konkretnego rodzaju...itd.
      Dwukierunkowowsc relacji umysł-świadomość sprawie w życiu człowieka sporo
      niespodzianek i jest zródłem całej tej "egzystencjamlenj zabawy".
      Kończąc myśl dotyczącą umysłu użyje pewnej parafrazy:
      " Umysł jest jak klucz, za pomocą którego moge sobie zamykac lub otwierac
      drzwi do...poznania intuicyjnego." To tylko zalezy ode mnie, jak go
      wykorzystam...

      Poza tym zastanawia mnie pewna niespojnosc dotyczaca mysli i umysłu. Czesto
      postrzega sie mysli jako źródło umysły. Równiez mówi sie, ze umysł po
      smierci , po pewnym czasie (to ważne), "rozpuszcza" sie. Skoro tak jest, to
      dlaczego doznaje sie w tamtym wymiarze w ogole mysli? To by wskazywało na to,
      ze myślenie nie jest tak naprawde funkcją umysłu, ani narzedziem mózgu
      tylko...? No własnie, czym? A sam mózg i umysł, jako zbiornik mysli są tylko
      swego rodzaju filtrami, stwarzającymi poczucie czasu.
      To jest to dla mnie niespojne...i chciałbym poznac Wasze spostrzezenia,
      przemyslenia, zdobytą wiedzę.
      Pozdrawiam serdecznie
    • baabett Re: świadomość 05.10.04, 13:01
      kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1190911&KAT=242
      • goscgazety1 "Skanowanie duszy" 06.10.04, 10:20
        baabett napisała:

        > kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1190911&KAT=242

        Bardzo dziekuje za artykuł, przeczytałem... .
        Dla mnie ten artykuł nic nadzwyczajnego nie wnosi :(. Generalnie to same
        ogólniki. Szkoda, ze autor nie podparł sie konkretnymi przykładami, nie
        poruszył np. zagadnienia technik relaksacji w oparciu o wykorzystanie tzw.
        bilogicznego sprzezenia zwrotnego (biofeedback) .

        Pozdrawiam serdecznie
        P.S.
        Podejscie niektorych osob do zagadnienia świadomosci jest naprawde
        zadziwiające :)
        • baabett Re: "Skanowanie duszy" 06.10.04, 13:07
          goscgazety1 napisał:

          > Bardzo dziekuje za artykuł, przeczytałem... .
          > Dla mnie ten artykuł nic nadzwyczajnego nie wnosi :(. Generalnie to same
          > ogólniki. Szkoda, ze autor nie podparł sie konkretnymi przykładami, nie
          > poruszył np. zagadnienia technik relaksacji w oparciu o wykorzystanie tzw.
          > bilogicznego sprzezenia zwrotnego (biofeedback) .

          Cała przyjemnośc po mojej stronie...:)
          Dla mnie jest nadzwyczajny....pomimo ogólników.
          Również pozdrawiam.


          >
          > Pozdrawiam serdecznie
          > P.S.
          > Podejscie niektorych osob do zagadnienia świadomosci jest naprawde
          > zadziwiające :)
          • goscgazety1 Re: "Skanowanie duszy" 06.10.04, 17:47
            baabett napisała:

            > Dla mnie jest nadzwyczajny....pomimo ogólników.
            > Również pozdrawiam.

            Przepraszam, moze to zabrzmialo dosc zarozumiale... Dlatego pragne
            podkreślic, ze to jest tylko moje osobiste stanowisko wynikajace z tego, ze ten
            temat juz poznałałem blizej. Na pewno gdybym po raz pierwszy zetknął sie z
            nim to równiez wywarłby na mnie wielkie wrazenie....
            Pozdrawiam serdecznie



            • baabett Re: "Skanowanie duszy" 06.10.04, 20:37
              goscgazety1 napisał:

              > Przepraszam, moze to zabrzmialo dosc zarozumiale...

              Nie zabrzmiało. Czytam Twoje posty i rozumiem, że jesteś zorientowany w temacie.
              Wyraziłam tylko swoje wrażenie.
              Pozdrawiam.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka