kropidlo5
25.01.17, 22:26
Irytuje mnie to, ze juz kilka razy dalem sie nabrac na czyjs 'sympatyczny' wizerunek i zalozylem, ze taka osoba jest z natury niezdolna do kretactw, nieuczciwosci czy egoistycznych zachowan.
Oczywiscie nie mowie, ze wszyscy 'fajni' to cwaniaki, ani ze kazdy cwaniak jest 'fajny', ale latwiej jest mi radzic sobie z kims, kto z miejsca pokazuje ten swoj kombinatorski rys. a moze jak go pokazuje, to go tak naprawde nie posiada?
Moze konkretniej- moj problem polega na tym, ze komus, kto mnie robi w 'ch' a zarazem jest 'fajny', zartuje, klepie po plecach- ciezko mi to wygarnac. Nie wiem czemu. Niby to proste, daje sie zwiesc pozorom itp.
Oczywiscie zakladam, ze to kretactwa, moze to byc zwyczajny egocentryzm, nawet bezmyslnosc- w gruncie rzeczy nie powinny mnie interesowac motywy, tylko fakty- now iec nawet gdy fakty sa jasne, 'fajnosc' zawodnika powoduje, ze jakos podswiadomie go rozgrzeszam.
Jak sie tego cholerstwa pozbyc?