Dodaj do ulubionych

Czy są tu osoby wysoko wrażliwe?

01.07.18, 08:53
Czyli osoby wysoko wrażliwe (według definicji dr Elaine Aron)? Jeżeli po wizytach u psychologów, terapeutów i psychiatrów dotarłyście do jej książki wiecie, o co mi chodzi. Ciekawa jestem jak udaje się Wam funkcjonować we. współczesnym świecie? Mnie przychodzi to z trudnością, ale jakoś sobie radzę. Muszę przyznać, że książka dr Aron dała mi odpowiedzi na wiele pytań i przyniosła ulgę. Wreszcie zrozumiałam dlaczego nie lubię kina ( za głośno, za duże napięcie), dlaczego podczas uroczystości rodzinnych wychodzę co jakiś czas sama do ogrodu, dlaczego tak się stresuję kiedy jestem świadkiem nawet drobnej kłótni chociaż sprawa mnie nie dotyczy itd itp.
Założyłam ten sam wątek na forum depresja bo próbuję odszukać podobnych do mnie, pogadać, poradzić się, może pożalić...
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 09:01
      Ja też chyba taka jestem, nie czytałam jeszcze całej tej książki, przegladalam, mam zamiar też ją przeczytać.
      Taka wysoka wrażliwość utrudnia życie, ale pewnie i ubogaca ;)
      • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 09:23
        niestety nie rekompensuje to ogromu wewnętrznego cierpienia ... przynajmniej w moim przypadku. Wrażliwość rozumiana potocznie (wzruszanie się na filmach, troska o los skrzywdzonych, wzdychanie na widok pięknego krajobrazu itp) pewnie głównie ubogaca, ale intensywność niechcianych emocji w przypadku wwo jest tak wielka, że trudno to udzwignąć. Teraz kiedy dowiedziałam się dlaczego w wielu codziennych sytuacjach reaguję tak a nie inaczej, jest mi łatwiej, nie walczę ze sobą, nie obwiniam siebie, nie staram się za wszelką cenę zachowywać tak jak inni, ale jednocześnie widzę jak często w ciągu nawet jednego dnia zmagam się z trudnościami z powodu swojej wrażliwości.
        • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 10:18
          Też tak mam. Ale staram się z tym radzić. Prowadzę ostatnio dzienniczek emocji, żeby zobaczyć jakie emocje i w jakich sytuacjach najbardziej dają mi się we znaki.
          A probowałaś psychoterapii? Albo rozwoju duchowego?
          • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 11:30
            Próbowałam, ale to jest jakby osobna sprawa. Naprawdę. Tu chodzi o reakcje na konkretne sytuacje. Kiedyś nie rozumiałam dlaczego w połowie rodzinnej Wigilii czuję, że zaraz pęknie mi głowa i cała wewnątrz się trzęsłam mimo iz panowała zgodna miła atmosfera. Ot, za dużo bodźców. Teraz bez poczucia winy wychodzę na kilkuminutowy spacer albo idę się położyć. Czasem np wyjeżdżam sama na weekend w miejsca gdzie nikogo nie znam, żeby odpocząć od wszystkich ludzi i spraw. Wwo bardziej niż powinny przejmują się problemami innych i próbują je rozwiązywać. To mnie przytłaczało. Teraz mówię sobie - to jej/jego życie a ja wcale nie muszę a nawet nie powinnam go naprawiać i rozumiem, że to nie obojętność z mojej strony tylko właśnie prawidłowa postawa. W ten sposób, wiedząc już o typowych cechach wwo, próbuję sobie radzić. To jednak trudna i długotrwała praca nad sobą.
            • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 11:45
              Sama się nie uporasz z tym. Taka nadwrażliwość, jaką opisujesz, wymaga terapii, która powinna dać Ci wgląd we własne nieświadome potrzeby i emocje. To są objawy nerwicy.
              • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 11:50
                he he - powiem o tym swojej córce. Tylko, ze ona ma 13 lat.
                A tak ogółem nie myślałam, że to jest dziedziczne :(
                Jest jepana przez psychola. Ale powiem jej o dzienniczku. Aż strach pomyśleć, co by w nim było. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. I poradami.
                • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 13:10
                  Ja przecież Twojej córce, ani Tobie nie zalecałem prowadzić dzienniczka. Taki dzienniczek może pomóc zapanować nad swoim życiem osobie nie wymagającej interwencji psychoterapeutycznej, ani psychiatrycznej- osobie nie będącej w sytuacji kryzysowej.
                  • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 14:11
                    osoba, która nie panuje nad swoim życiem potrzebuje terapii. Zwróciłam tylko uwagę, ze to czcze gadanie.
                    • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 14:57
                      Nie, to nie jest czcze gadanie. To co robię z Moną to też forma terapii i autoterapii odpowiedniej dla niej. Twój wniosek jest logiczny, lecz nierealny. Gdyby przyjąć ten Twój punkt widzenia, to 99% populacji musiałoby poddać się terapii, bo do końca chyba prawie nikt nie panuje nad swym życiem. Chyba zawsze moglibyśmy być bardziej szczęśliwi, niż jesteśmy. Poza tym nie wszystkie trudności i problemy w panowaniu nad swoim życiem wynikają z zaburzeń psychicznych czy emocjonalnych, część tych problemów wynika z niewiedzy i braku umiejętności.
                      • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 09:41
                        herakles-one napisał:

                        To co robię z Moną to też forma terapii i autot
                        > erapii odpowiedniej dla niej.


                        Że co "robisz" z Moną?! Chłopie, skończże Ty najpierw psychologię, zrób certyfikat, opłać sobie superwizjera, to może Cię ktoś w realu zatrudni. Wówczas będziesz łowił pacjentów jak pająk w sieci i cyckał. Ewentualnie już teraz możesz działalność gospodarczą zgłosić, nazwać się psychoterapeutą i...szkodzić naiwnym tak, jak tylko potrafisz; przyklejać etykietki psychiatryczne, zarzucać zlepkiem wzajemnie sprzecznych informacji i manipulować ile wlezie, pozostając wobec prawa całkowicie bezkarnym. Widać bardzo już źle z Tobą, że rzucasz się na bezwolnego, sugestywnego nicka internetowego "mona" z zaniżonym poczuciem własnej wartości i walisz w niego swoimi urojeniami jak w bęben myśląc, że psychoterapię "odpowiednią dla niej" - a jakże - uprawiasz :))) Jakaś zwyrodniała kompilacja "wiolci" z "szamanką(kiem)"
                        • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 10:10
                          Leda kochanie weź na wstrzymanie, bo Ci zaszkodzi takie wzburzenie jakie przejawiasz.Apopleksji dostaniesz ! Zapytaj męża lekarza to Ci powie, że tak może być. Chociaż jak on chirurg to raczej pewnie tego nie będzie wiedział. Troszczę się o Ciebie, bo mam do Ciebie dużo sympatii. Masz już swój wiek, nie jesteś młódką, trzeba się oszczędzać, a nie tak podniecać. Chociaż podniecać byłoby wskazane dla Ciebie, ale powinnaś sobie poszukać młodszego do łóżka, zamiast tego co bierzesz.
                          • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 12:07
                            No i z projekcją własnych emocji na inne nicki masz - jak widać - kolosalne problemy. Tak to już niestety bywa, gdy ktoś chce się dowartościować w sieci, bo szans na to nie ma w realu. A troskę o mnie wsadź sobie tam, gdzie słońce nie dochodzi. Widać Schopenhauer jest za wysoką literaturą na Twój poziom.
                            • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 13:43
                              A jakież to projekcje emocji według Ciebie Leduniu uskuteczniam? Tę sympatię do Ciebie? Ja siebie też lubię i jestem z siebie zadowolony.
              • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 13:05
                Od 20 lat odwiedzam terapeutów, psychologów, psychiatrów. „Zaliczyłam” kilka epizodów głębokiej depresji. Przyjmuję leki. Jestem negatywnie nastawiona do terapii ponieważ mam złe doświadczenia i nie mam ani siły ani chęci, aby teraz dawać szansę kolejnemu terapeucie. Wiem, widocznie nie trafiłam na właściwą osobę, ale póki co mam dosyć.
                Muszę jednak przyznać, że teoria i badania Aron ogromnie mi pomogły. Chyba najbardziej fakt, że jest to zbadane i dowiedzione przez neurologów, neurochirurgów itd.
                Przeczytałam jej książkę około pół roku temu i wiele zmieniłam w swoim życiu od tego czasu. Przestałam walczyć ze swoimi słabościami tylko je zaakceptowałam i pozbyłam się poczucia winy, że jestem jaka jestem i że nie umiem inaczej. Zrozumiałam na czym polega problem z którym ja i cały zastęp psychologów/terapeutów nie mógł sobie do tej pory poradzić.
                Zaakceptowanie słabości nie polega oczywiście na „nicnierobieniu”. Porównałabym to do sytuacji mojego przyjaciela, który porusza się na wózku (przerwanie rdzenia) Gdyby co chwilę próbował wstawać z tego wózka, miał do siebie żal że inni chodzą a ja nie więc musze sie widicznie bardziej starać, myślał że wszyscy dookoła mają do niego pretensje że nie chce mu się dupska ruszyć tylko sie wozi itd itp jego życie byłoby męczarnią. A on zaakceptował ten fakt, rehabilituje się odpowiednio do swojego stanu zdrowia, przystosował dom do swoich potrzeb, otacza się ludzmi którzy są mu życzliwi i pomagają, i daje z siebie tyle na ile realnie jego zdrowie mu pozwala.
                Nie wiem czy dobre porównanie, ale tak to czuję.
                • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 13:16
                  To dobrze, że obserwujesz pewną poprawę u siebie. Przykro mi, że masz takie złe doświadczenia. Może nie tyle nie trafiłaś na właściwą osobę, co na właściwą, odpowiednią terapię dla Ciebie. Wiem, że różnie ta terapia wygląda u nas. Ciekawy jestem jak Twoje wyglądały? Jakiego rodzaju to były terapie?
                  • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 15:23
                    Behawioralno-poznawcze, tak przynajmiej okreslali to terapeuci
                    • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 16:09
                      Zaraz tak podejrzewałem. Myślę, że Tobie byłaby potrzebna głębinowa terapia, tj. dotycząca nieświadomych przyczyn. Taką wskazaną terapią byłaby terapia psychodynamiczna, albo analityczna terapia grupowa. Grupowa pewnie byłaby trudniejsza dla Ciebie, ale ma szybsze i mocniejsze działanie niż indywidualna. ( pod warunkiem, że grupa jest dobrze prowadzona)
                      • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 10:20
                        Ja dla odmiany zaordynował bym Ci herakles lewatywę. Podobno dobrze robi na głowę.
                      • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 10:30
                        Tłumacz takiemu że to są implikacje neurologiczne a ten z uporem maniaka dalej swoje.

                        Tylko że kto z psychologów ogarnia anatomię i inne takie "trudne" przedmioty?

                        Dr Tomasz Witkowski to trafnie podsumował. Tłumaczenie takim ludziom (często o IQ < 110) dość oczywistych rzeczy to rzucanie grochem o ścianę.
          • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 11:47
            No i co tam w tym dzienniczku? Co Cię najczęściej i najmocniej stresuje?
            • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 22:29
              Jeszcze nie zrobiłam analizy tego dzienniczka, bo szykowałąm się na wyjazd i brakowało mi na wszystko czasu. Ale już jestem na miejscu i mam nadzieję że jutro i się uda analiza.
      • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 16:18
        Okropnie mnie denerwuje słowo "ubogaca". Chyba żaden błąd językowy mnie tak nie irytuje jak ten. Jak słyszę to słowo, to bez mała ciarki mnie przechodzą. To jest błąd z uporem powielany w kościele, który ma podobno służyć odróżnieniu od słowa" wzbogaca", rozwoju duchowego od pozostałego wzbogacenia.
        • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 16:26
          O, a ja to potraktowałam jako jakiś nowy twór typu „ogarnąć”. „Ogarnia” się teraz praktycznie wszystko. Sama też „ogarniam”. Czasem się zastanawiam jak ja żyłam i się wypowiadałam zanim zaczęłam „ogarniać”😉
        • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 10:35
          Widocznie minąłeś się z powołaniem, neurotyczny purysto językowy. Nie lepiej było pójść na filologię, a może socjologię czy inne socjal work. Wymagania intelektualne na podobnym poziomie jak na psychologii, za to nie zawracał byś ludziom głowy lingwistycznymi duperelami.
        • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 10:39
          Wiesz, co prawda lingwistycznymi umiejętnościami możesz przykryć swoje braki w tym co najistotniejsze dla inteligencji czyli zdolności kognitywne, ale tylko przed tymi o IQ = i < 110.
        • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 09:22
          Mnie natomiast wkurza błąd gramatyczny " w temacie", rozpowszechniony przez prostego elektryka Wałęsę. Używają takiego sformułowania nawet o zgrozo - profesorowie wyższych uczelni.
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 20:37
            A mnie wkurza, że rzekomi specjaliści od emocji z taką estymą podchodzą do kwestii językowych, co tylko zdradza ich "humanistyczne" zacięcie (cudzysłów aby nie urazić tych prawdziwych) oraz minięcie się ich z powołaniem i przypadkowym wylądowaniu na kierunku, do którego nie posiadają najmniejszych intelektualnych predyspozycji.

            Taka quasi inteligencja z przeceną własnych możliwości. Z litości nie napiszę z czym koreluje się zawyżona samoocena.
    • milamala Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 15:16
      Ja i moja corka, puki co moja corka bardziej. Nie mam jeszcze pojecia jak sobie radzic, ale przeczytam ksiazke o ktorej piszesz.
      • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 19:55
        milamala napisała:

        > Ja i moja corka, puki co moja corka bardziej. Nie mam jeszcze pojecia jak sobie
        > radzic, ale przeczytam ksiazke o ktorej piszesz.


        Ja też muszę przeczytać tę książkę, może mi też pomoże na moja nadwrażliwość. Dziś koleżanka mnie skrytykowała, a ja nadal nie mogę dojsc do siebie.
    • anonim_ka Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 17:18
      Mnie bardzo pomógł tekst zenforest.wordpress.com/2008/04/30/wplyw-mysli-na-okolicznosci/ , przeanalizowałam "język żyrafy" i szakala zaczęłam zwracać większą uwagę na kolor swoich myśli i słów . Uczyłam się je zmieniać lub eliminować , świetna zabawa ! ! ! Był taki fajny gość A. Korzybski który mi w tym pomógł ..." uważaj co do siebie mówisz, bo może się okazać , że słuchasz." Unikam niektórych ludzi nie dlatego , że się ich boję szkoda mi czasu i energii na szarpanie się z nimi. Poprzygladałam się osobom z otoczenia pod kątem " bezradność wyuczona". Popracowałam nad poznaniem swoich granic i wzmocnieniu miękkich miejsc. Sama tego nie robiłam bom leniwa , a lenistwo wymusza myślenie i szukanie wsparcia . Życzę pomyślności i wielu fantastycznych chwil kiedy śmiejesz sie z siebie ! ! ! :))
      • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 01.07.18, 18:50
        Gratuluję !!!
        • anonim_ka Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 22:01
          Dzięki :)) Fajnie sie czyta miłe teksty ,,, tyle , że aby dotrzeć do tego momentu , przez kilka lat szarpałam się sama ze soba swoimi emocjami , świadomością , terapeutami i ich krzesłami. Ale moja równowaga była tego warta. Nie cofnęłabym się do przeszłości. Dlatego cięzko mi się czyta teksty deprecjonujące wartość lub konieczność psychoterapii. Z wieloma terapeutami zachowałam niemal przyjacielskie kontakty, podrzucają mi lektury wymieniamy sie wrażeniami ,,, ale są tacy których skreśliłam trzaskając drzwiami . Pacjent ponoć może zachować sie niewłaściwie . Dzięki temu poznałam i pokochałam swoją złość. Rzadko jej używam , bawi mnie kumulowanie jej pozytywnych aspektów.
      • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 09:05
        Stek grafomańskich bzdur! Cierpienie to emocje, które mogą prowadzić do głębszych refleksji, ale nie tylko egoistycznie nad własnym losem, ale również nad poprawą losu innych (całego stada). Pobudzają do kreatywnego myślenia i realnej realizacji pomysłów nad poprawą stanu obecnego, zamiast ukierunkowywać się tylko na kontemplację nad własnym wnętrzem - taki "refleksyjny" onanizm. Emocje spełniają swoją funkcję w naturze w sposób znacznie bardziej skomplikowany niż jeszcze dziś to rozumiemy. Najczęściej stanowią bodziec do działania dla jednostek bardziej wrażliwych i inteligentnych.

        To właśnie dzięki altruistycznej chęci poprawy losu innych (swojego też) świat cały czas się rozwijał. Nie żyjemy tylko dla siebie - jesteśmy gatunkiem stadnym. Gdyby ludzkość permanentnie godziła się ze status quo, do dziś nie opuściła by jaskiń.
        • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 09:16
          Jeszcze jedno - nie chodzi tu o jakiś masochizm lecz o refleksję nad realną poprawą sytuacji, zamiast bezproduktywnym pogrążaniu się nad własnym wnętrzem.
      • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 09:45
        anonim_ka napisała:
        Mnie bardzo pomógł tekst zenforest.wordpress.com/2008/04/30/wplyw-mysli-na-okolicznosci/ , przeanalizowałam "język żyrafy" i szakala zaczęłam zwracać większą uwagę na kolor swoich myśli i słów . Uczyłam się je zmieniać lub eliminować , świetna zabawa ! ! !


        A własny rozum w tylnej części osobowości zostawiłaś? Nawet strach się turlać ze śmiechu :(
        • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 20:40
          Po jaką cholerę żyrafie rozum?
          • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 21:19
            No właśnie po co? Jesteś tego najlepszym przykładem. Twierdzisz, że masz bardzo wysokie IQ, to chyba gdzieś na wysokości właśnie głowy żyrafy się znajduje, ale w mózgu Ci porobiło dziury i zwarcie, ale z perspektywy głowy żyrafy i tak na wszystkich patrzysz z góry.
            • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 11.07.18, 09:24
              Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia krasnoludku. Nie wpadłeś na to, co?
    • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 03.07.18, 23:00
      A skąd wiesz że Ty musisz radzić sobie ze światem, a nie odwrotnie? Wiesz, dziś dyletanctwo jest w modzie. Wystarczy nawet pobieżnie poczytać fora, choćby to.
    • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 03.07.18, 23:04
      Być może jesteś osobą inteligentną i nie musisz dopasowywać się do reszty przeciętnej i miernej populacji.

      2/3 populacji jest zaledwie przeciętną pod względem inteligencji. W czasach poprawności politycznej nikt Ci tego nie wyłoży.
      • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 03.07.18, 23:12
        psychologiazycia.com/czlowiek-wwo-sprawdz-nalezysz-osob-wysoko-wrazliwych/
        • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 03.07.18, 23:16
          W artykule, który wyżej „podlinkowałam” jest w wielkim skrócie opisane, co to znaczy wwo. Zwróćcie uwagę, że wrażliwość na dzwięki o której tu często wspominacie to tylko jedna z wielu cech takich osób.
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 08:37
            I tu jest całe clou. Ewidentnie wskazuje to na różnice w anatomii mózgu - bardziej rozwiniętego niż u przeciętnych jednostek. Obecna psychologia funkcjonuje na bardzo wczesnym i prymitywnym etapie nie mając właściwie żadnych narzędzi naukowych, natomiast słabe kadry również dobrze korespondują z jej niskim poziomem.

            To mniej więcej tak jakbyś chciała żeby kowal zrobił Ci operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Poczytaj sobie tu różne opinie na forum i szybko zorientujesz się, że zdecydowana większość często nie łapie kontekstu lub nie odróżnia ironii od treści merytorycznych itd. Nie jest to osądzanie ludzi tylko wnioski że zwykłej obserwacji.

            PS.
            Dzięki za ciekawy artykuł.
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 08:45
            Jeszcze jedno - w ŻADNYM razie nie dostosowuj się do reszty (!) Ale myślę, że już o tym wiesz. :)
          • anonim_ka Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 14:33
            Ja do wzmocnionej wrażliwości dołożyłabym nadreaktywność na kontakt z niektórymi ludzmi i ich energią . Bywają tacy którzy smakują mi od pierwszego słowa , spojrzenia , ale zdarzają się istoty które budzą we mnie strach, odrazę i blokadę .
            • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 14:37
              Myślę że nie ma co mnożyć bytów i sztucznych definicji ponad potrzebę. Po prostu to o czym piszesz jest częścią tej wrażliwości na bodźce, w tym pochodzące od organizmów żywych jak ludzi.
            • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 04.07.18, 21:49
              mam podobnie.
          • pkrl5758 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 17:50
            No i wychodzi na to, że skoro większość osób nie jest wrażliwych, to te wrażliwe mają się do tej większości dostosować.

            Czy zatem osoby mądrzejsze mają się dostosować do tych głupszych, bo tych drugich jest więcej?
            • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 19:43
              Oczywiście odwrotnie. Homo sapiens aż tak bystry nie jest i musi sporo czasu upłynąć aby "odkryć Amerykę", tak jak z milionami innych oczywistości.
    • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 10:01
      novalijka39 napisał(a):

      > Czyli osoby wysoko wrażliwe (według definicji dr Elaine Aron)? Jeżeli po wizyta
      > ch u psychologów, terapeutów i psychiatrów dotarłyście do jej książki wiecie, o
      > co mi chodzi.


      Ja nie wiem, bo mam ciekawsze zainteresowania niż czubek własnego nosa i raczej wiedzieć nie chcę. Za te zbędne z przyczyn zdrowotnych wizyty płaciłaś przynajmniej sama, czy kosztem okradania NFZ z kasy potrzebnej na pacjentów w żałobie, w terminalnej fazie choroby nowotworowej, dzieci niepełnosprawnych umysłowo, chorych na białaczkę, itp? Gdyby nie takie jak Ty, psychologowie i psychoterapeuci mogliby pracować tylko z takimi ludźmi.


      > Założyłam ten sam wątek na forum depresja bo próbuję odszukać podobnych do mnie
      > , pogadać, poradzić się, może pożalić...


      Dziecko, masz tak złe kontakty z rodzicami i zero przyjaciół, że musisz swoje flaki wywracać przed obcymi ludźmi w internecie, których tyle obchodzisz, co zeszłoroczny śnieg? To jest forum dyskusyjne na temat nauki zwanej psychologią, a nie Twoich prywatnych egzaltacji. Książka którą cytujesz, w żadnej mierze nie jest pozycją naukową.
      • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 15:45
        Nie przejmuj się Novalijka krytyka Ledy, tu na forum jest jak najbardziej miejsce na Twoj wątek. Również po to jest to forum, aby nawzajem pomagać sobie.
        • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 16:45
          mona.blue napisała:
          Również po to jest to forum, aby nawzajem pomagać sobie.


          Skoro profesjonalni psychoterapeuci Jej nie pomogli, to jak Ty chcesz pomóc? Wczytywać się w egzaltowanej opowieści adolescentki, potakiwać, radzić, żeby się "nie przejmowała" taką Ledą, pchać na następne terapie z naszych podatków? Spokojna głowa. Nie widzisz, że Ona tylko sobą się przejmuje i jest w tym nudna jak flaki z olejem?
          • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 17:28
            Czasem wystarczy się wygadać, wymienić opinie, czasem ktos cos poradzi mądrego. Mi to forum wielokrotnie pomogło, rozjaśniło pewne sprawy.
            Najbardziej pewnie pomocna jest wspomniana książka, mam nadzieję, ze mi tez pomoże, ale rozmowa tez pomaga, cudzy punkt widzenia.
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 19:48
            leda, dioda Ci się przegrzała... odpocznij deko
          • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 20:02
            i kto to mówi ?
            Ktoś kto rok temu miał wyjepane na krzywdę dzieci.
            Leda 16 może Ty wiesz czym jest obojętność ? Zaburzeniem ? Chorobą ? Psychopatią, a może właśnie egoizmem w najgorszej swojej postaci?
            Szkoda, że nie widzisz, co stało się z tymi dziećmi na które miałaś wyjepane.
            Jeżeli uda mi się je odzyskać - jeżeli uda - uwierz mi - nigdy nie będą już szczęśliwe ani normalne. Wiem, ze na to też masz wyjepane, bo to nie Twoje dzieci ale pomyśl o jednym. Kiedyś będziesz stara i być może nie poradna i być może trafisz na psychola, który np. będzie Ci przypalał cewkę moczową papierosem ( cóż, takie rzeczy się zdarzają, a i gorsze ) będziesz pewnie krzyczeć w niebogłosy z bólu, płakać, a sąsiad za ściany będzie miał na to wyjepane. Jeżeli przytrafi Ci się coś takiego to nie zapomnij o mnie i o moich dzieciach :)
            • ada_ww Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 23:01
              aaleksiss napisała:

              > i kto to mówi ?
              > Ktoś kto rok temu miał wyjepane na krzywdę dzieci.
              > Leda 16 może Ty wiesz czym jest obojętność ? Zaburzeniem ? Chorobą ? Psychopati
              > ą, a może właśnie egoizmem w najgorszej swojej postaci?
              > Szkoda, że nie widzisz, co stało się z tymi dziećmi na które miałaś wyjepane.
              > Jeżeli uda mi się je odzyskać - jeżeli uda - uwierz mi - nigdy nie będą już szc
              > zęśliwe ani normalne. Wiem, ze na to też masz wyjepane, bo to nie Twoje dzieci
              > ale pomyśl o jednym. Kiedyś będziesz stara i być może nie poradna i być może tr
              > afisz na psychola, który np. będzie Ci przypalał cewkę moczową papierosem ( cóż
              > , takie rzeczy się zdarzają, a i gorsze ) będziesz pewnie krzyczeć w niebogłosy
              > z bólu, płakać, a sąsiad za ściany będzie miał na to wyjepane. Jeżeli przytraf
              > i Ci się coś takiego to nie zapomnij o mnie i o moich dzieciach :)

              Dokad nie spotka na swojej drodze kogos takiego jak Ty, to pewnie i na szczescie jej sie to nie przytrafi.
              • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 07:02
                ada_ww napisała:


                >
                > Dokad nie spotka na swojej drodze kogos takiego jak Ty, to pewnie i na szczesci
                > e jej sie to nie przytrafi.

                Jak pisałam na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć.
                I niech nie zapomina, że może moje dzieci w przyszłości spotkać. Dwoje z nich już przejawia sadyzm i psychopatię ba, jedno pracuje jako opiekunka. Aż nie mogę uwierzyć, co ten psychol przy cichej zgodzie społeczeństwa zrobił z nimi. Przez tak krótki czas. Bay I miej sobie tą nadzieję, że może jednak nie - każda marchewka jest dobra :)
                • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 07:31
                  Co do trzeciego dziecka, które jest bite przez brata przy cichej zgodzie ojca. Obrażane przez nich i upokarzane - fakt obecnie agresję kieruje do wewnątrz ale nauczę aby na zewnątrz. Wie, że chciałam ich z powrotem - zna nazwisko kutasa z prokuratury, który się wyłożył zwłaszcza na jej los. Poczekam aż wykiełkuje :D
                • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 13:08
                  aaleksiss napisała:
                  > Jak pisałam na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć.


                  Spokojna głowa Aaleksiss. Twoja rodzina i my obracamy się w różnych środowiskach a kontakty z ciężką patologią jaką tu opisujesz, to żaden zaszczyt.


                  > I niech nie zapomina, że może moje dzieci w przyszłości spotkać. Dwoje z nich j
                  > uż przejawia sadyzm i psychopatię ba, jedno pracuje jako opiekunka. Aż nie mogę
                  > uwierzyć, co ten psychol przy cichej zgodzie społeczeństwa zrobił z nimi. Prze
                  > z tak krótki czas.


                  Przy Twojej cichej zgodzie, bo każde dziecko wychowują ojciec z matką a nie "społeczeństwo". Zamiast dymić na ojca i b. teściową weź się do roboty i płać na swoje dzieci alimenty zamiast konfabulować, że prokurator nie chce Ci ich oddać. 2 miesiące temu były w Niemczech, nieletnie, teraz już są dorosłe...Czy Ty masz w ogóle jakiekolwiek dzieci, czy tak sobie rozrywkowo z psychiatryka klepiesz celem koncentracji uwagi na sobie?
            • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 12:47
              aaleksiss napisała:
              pomyśl o jednym. Kiedyś będziesz stara i być może nie poradna i być może tr
              > afisz na psychola, który np. będzie Ci przypalał cewkę moczową papierosem ( cóż
              > , takie rzeczy się zdarzają, a i gorsze ) będziesz pewnie krzyczeć w niebogłosy
              > z bólu, płakać, a sąsiad za ściany będzie miał na to wyjepane. Jeżeli przytraf
              > i Ci się coś takiego to nie zapomnij o mnie i o moich dzieciach :)


              Najwyraźniej znowu dekompensujesz się psychotycznie, jeśli wierzysz w produkowane przez siebie sadystyczne urojenia i konfabulacje. Nie mieszkam w blokowym slumsie i nie mam jak Ty "sąsiadów za ścianą". Za czterema ścianami naszego domu mam ogród, kwiaty i drzewa, a od meneli zawsze trzymam się z daleka, w przeciwieństwie - jak widać - do Ciebie. Ty też na pewno się zestarzejesz, więc skoncentruj się lepiej na trosce o własną starość, zamiast o moją.
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 20:21
            Widzę leda że lubisz używać wyszukanego słownictwa, za którym zazwyczaj nie stoi nic oprócz infantylnej chęci lingwistycznego popisania się. Nie chcę Cię martwić ale raczej nie jest to cecha ludzi dojrzałych emocjonalnie.

            Skoro już jesteśmy przy różnych "trudnych" słowach to zapoznaj się lepiej z takim pojęciem jak relatywizm, w tym relatywizm percepcyjny.

            Zakładam, że spotkała Cię jakaś trauma np. gwałt, ale znajdzie się osoba, która powie Ci, że Twoja trauma to żadna trauma tylko zwykła histeria i jesteś rozkapryszoną goowniarą, bo ją to spotkała dopiero tragedia, dla przykładu porwano jej córkę, nabito na pal i podpalono, potem posiekanie itd.

            Rozumiesz teraz na czym polega Twoja głupota czy masz zbyt mały do tego rozumem i trzeba Ci to w Power Poincie narysować jak 5. letniemu dziecku?
            • aaleksiss Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 20:34
              i to, że zmieni nicka to nic nie zmienia. Żegnam szanowne grono profesjonalistów :D
      • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 19:24
        leda16 napisała:

        > Ja nie wiem, bo mam ciekawsze zainteresowania niż czubek własnego nosa i racze
        > j wiedzieć nie chcę. Za te zbędne z przyczyn zdrowotnych wizyty płaciłaś przyna
        > jmniej sama, czy kosztem okradania NFZ z kasy potrzebnej na pacjentów w żałobi
        > e, w terminalnej fazie choroby nowotworowej, dzieci niepełnosprawnych umysłowo,
        > chorych na białaczkę, itp? Gdyby nie takie jak Ty, psychologowie i psychoterap
        > euci mogliby pracować tylko z takimi ludźmi.
        >

        Ludzie cierpią z roznych powodów, nie tylko z powodu chorob somatycznych. I tez nalezy im pomóc,.jezeli takiej pomocy potrzebuja.
        >
        > > Założyłam ten sam wątek na forum depresja bo próbuję odszukać podobnych d
        > o mnie
        > > , pogadać, poradzić się, może pożalić...
        >
        >
        > Dziecko, masz tak złe kontakty z rodzicami i zero przyjaciół, że musisz swoje f
        > laki wywracać przed obcymi ludźmi w internecie, których tyle obchodzisz, co zes
        > złoroczny śnieg? To jest forum dyskusyjne na temat nauki zwanej psychologią, a
        > nie Twoich prywatnych egzaltacji. Książka którą cytujesz, w żadnej mierze nie j
        > est pozycją naukową.
        >
      • pkrl5758 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 05.07.18, 22:06
        Jak Cię nie obchodzą cudze problemy, to miej tyle kultury osobistej i ich nie komentuj ani nie osądzaj, skoro masz je gdzieś.

        Dotarło?
      • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 00:28
        Jako osoba wysoko wrażliwa bardzo Ci współczuje Ledo. Jakim trzeba być nieszczęśliwym człowiekiem mając w sobie tyle niepokoju, napięcia, złości. Jeżeli tak nic nieznaczący w skali globalnej wątek mojej skromnej osoby wywołał w Tobie taki wybuch agresji to cóż za niszczycielska a siła drzemie w Tobie? Niszczycielska również w stosunku do samej siebie, bo człowiek z takim poziomem agresji nie może być szczęśliwy. Nic o Tobie nie wiem Ledo, nie sądze abyś Ty wiedziała cokolwiek istotnego o mnie, ale życzę Ci dobrze. Spokojnej nocy.
        • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 10:07
          novalijka39 napisał(a):
          Jeżeli tak n
          > ic nieznaczący w skali globalnej wątek mojej skromnej osoby wywołał w Tobie tak
          > i wybuch agresji


          Agresji? Nie pochlebiaj sobie. Słusznie zauważyłaś, że Twój wątek jest nic nie znaczący, ja skomentowałam go jako infantylny i nudny, więc agresja z mojej strony wobec Ciebie nie ma żadnych logicznych podstaw, aby zaistnieć. Szkoda, że nie zrozumiałaś również tego, że psychoterapia estetyczna - jak ją określił w książce Witkowskiego prof.dr J Bomba - (też pewnie nie wiesz, kto to jest) powinna być realizowana w formie prywatnej a nie na NFZ i wzmiankę o tym odczytałaś jako agresję. Gdybyś była lepiej zsocjalizowana, bez problemu przyznałabyś mi rację. Czyli...to też jakaś informacja o Tobie na podstawie tekstu, który napisałaś :)

          Niszczycielsk
          > a również w stosunku do samej siebie, bo człowiek z takim poziomem agresji nie
          > może być szczęśliwy.


          No, jeśli na poziomie ad personam nadal chcesz się w dyskusji utrzymywać, to może najpierw zdefiniujesz swoje pojęcie szczęścia a potem mogę Ci udzielić odpowiedzi na Twoje bezpodstawne założenia.


          Nic o Tobie nie wiem Ledo, nie sądze abyś Ty wiedziała cok
          > olwiek istotnego o mnie, ale życzę Ci dobrze. Spokojnej nocy.


          Owszem, ja wiem o Tobie tyle, aż tyle, ile byłaś uprzejma napisać odnośnie własnej samooceny i zachowania ; m.in. izolujesz się na przyjęciach, drażnią Cię hałasy, goniłaś bez potrzeby po "psychologach, psychoterapeutach, psychiatrach" lub Uczestnikom Forum takie gonienie insynuujesz), z trudem funkcjonujesz "we współczesnym świecie", "stresujesz się" z byle powodu, czyli z powodu bzdetów, bo jesteś chwiejna emocjonalnie jak pannica w okresie adolescencji, której hormony buzują, nadmiernie skoncentrowana na sobie, oraz skomentowałam to tak, jak uznałam za stosowne. Ty uroiłaś sobie, że mój komentarz dowodzi, iż jestem wybitnie agresywna i z tego powodu nieszczęśliwa. Myślę więc, że wolisz tą wersję, niż przyjęcie do wiadomości treści mojego komentarza, bo to by znaczyło, iż sama jesteś nudna w tej swojej egzaltacji, niedojrzała i mało oryginalna. Zawsze to lepiej obniżyć swój dysonans poznawczy cudzym kosztem :) A więc wiem dodatkowo, że o ludzkiej psychice; emocjach i uczuciach masz takie pojęcie, jak wół o gwiazdach. Co do życzeń spokojnej nocy, bardzo się spóźniłaś. Teraz jest dzień. No i jeszcze odnośnie wyrażanego "współczucia" pod moim adresem - zaadresuj je lepiej, codziennie klikając w link w mojej stopce. Tam będzie ono przyjęte z wdzięcznością, a ja je mam w d...
          • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 12:02
            😘😘😘
            • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 12:19
              Ups, dostanie mi się za emotki. Więc napiszę lepiej: życzę Ci miłego dnia Ledo, nawet jeżeli masz to w .... życzę tego również wszystkim pozytywnym ludziom ma tym forum!!!
              • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 15:57
                Mam nadzieję, że nie weźmiesz sobie do serca "fachowych" rad ledy i nie będziesz się zsocjalizowywać.

                W wyniku takiej socjalizacji czyt. uśredniania standardów intelektualnych, mogłabyś stać się podobna (nie daj Boże) do ledy, a otoczenie zgodnie z prawami statystycznymi nie zyskałoby zbyt wiele. ;-))
                • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 13:14
                  kod_matrixa napisał(a):
                  > W wyniku takiej socjalizacji czyt. uśredniania standardów intelektualnych, mogł
                  > abyś stać się podobna (nie daj Boże) do ledy, a otoczenie zgodnie z prawami sta
                  > tystycznymi nie zyskałoby zbyt wiele. ;-))


                  Próbowała, goniąc po różnych terapiach - jak widać nieskutecznych. Pozostało więc Jej przekonanie, że skoro Ona jest egzaltowana, to ja koniecznie muszę być nieszczęśliwa, choćby po to, aby infantylna pannica poczuła się lepiej. Więc niech się czuje jak chce, mnie to lotto :)
          • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 16:01
            A kto będzie ustalać granicę tej "estetyczności"? NFZ czy Ty autorytatywnie?
            • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 16:06
              O dziwo przy całej mojej wrażliwości (w tym na krytykę szczególnie) zupełnie nie przejęłam się jej słowami i zastanawiam się nawet dlaczego? W tym wirtualnym świecie gazetowego forum chyba nie potraktowałam jej poważnie:)
              • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 16:08
                No ja myślę :)
              • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 17:31
                novalijka39 napisał(a):

                > O dziwo przy całej mojej wrażliwości (w tym na krytykę szczególnie) zupełnie ni
                > e przejęłam się jej słowami i zastanawiam się nawet dlaczego? W tym wirtualnym
                > świecie gazetowego forum chyba nie potraktowałam jej poważnie:)

                To dobrze :)
              • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 13:18
                Czyli poważnie traktujesz te nicki, które piszą wyłącznie to, co chcesz przeczytać. Oczywiście na Himalajach tej powagi umieściłaś siebie :)
    • lookingforward1991 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 20:41
      Odkrylam to w sobie w tym roku. Jakby wyjaśniło się tyle rzeczy w moim życiu, moich relacjach, moich problemach, mojej ogromnej emocjonalnosci I częstego zmęczenia. Przeczytałam książkę. Będę ja czytać jeszcze nie raz. Zapisałam się na psychoterapię kilka razy i nie poszłam jeszcze ani razu. Mam zamiar to zmienić. Pójdę w końcu. Jak sobie radzę...? Czasem lepiej czasem gorzej. Nastawienie ma wielką rolę tutaj. Bycie WWO jest wyczerpujące.
      • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 06.07.18, 22:34
        Tak to prawda, ale poznanie “przeciwnika” przynosi ulgę. Tak było przynajmiej w moim przypadku. Pamiętam, że podobnie czułam się kiedy zdiagnozowano u mnie depresje. Pomyślałam wtedy, że to nieprawda, że jestem beznadziejna, że mam tyle problemów itd ja tylko jestem chora i inaczej odbieram rzeczywistość. Po lekturze tej książki poczułam się podobnie.
        • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 19:19
          novalijka39 napisał(a):
          Pamiętam, że podobnie czułam się kiedy zdiagnozowano u mnie de
          > presje.


          Ojej, a skąd ta depresja, pryszcz na nadobnym nosku wyskoczył?
      • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 13:20
        lookingforward1991 napisał(a):
        Zapisałam się na p
        > sychoterapię kilka razy i nie poszłam jeszcze ani razu. Mam zamiar to zmienić.
        > Pójdę w końcu.


        Nie fatyguj się - tutaj mamy domorosłego terapeutę, Herakles się wabi. Nie ma roboty w realu, więc chętnie weźmie się za Ciebie :)
        • novalijka39 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 16:15
          Posłuchaj mały człowieczku zwący psiebie ledą, moje pokłady życzliwości i cierpliwości w stosunku do ciebie właśnie się wyczerpały.
          Ośmieszasz się pisząc, że moj wątek jest nudny i infantylny a potem codziennie go śledzisz, czytasz, komentujesz, wchodzisz do wirtualnego świata, żeby sobie poużywać i pojeździć po innych. Nie wiem jakie nudne i nieudane życie wiedziesz w realu, możesz tu snuć wizje domu z ogródkiem i cudownego męża i co tam ci fantazja podpowie, możesz mieszać wszystkich z błotem i udowadniać SOBIE jaka jesteś inteligentna, oczytana, błyskotliwa, jeżeli tego potrzebujesz. Siedź przez kolejne lata na tym gazetowym forum, lecz swoje traumy, kompleksy czy co tam jeszcze masz. Ja nie zabawię tu długo, mam ciekawsze rzeczy to robienia. I nie marnuj swojego „cennego” czasu, nie nadwyrężaj swego „nieprzeciętnego” umysłu i nie dobieraj starannie słów, żeby mi dowalić. Sorry, ja już tego nie przeczytam. Zrobie klik i leda16 zniknie gdzieś w odmętach internetu. Nie życzę ci miłego, dnia bo w swoim żałosnym stylu napiszesz, że masz to w d...
          Niczego ci nie życzę, bo tak się składa, że jesteś jedną z niewielu osób, które ja też mam dokładnie w tym samym miejscu. Żegnaj żałosna ledo. Ciekawie było cię poznać 😆
          • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 07.07.18, 19:49
            Nigdy nie daj tego, o co Cię nie proszą, czyli te pokłady życzliwości i cierpliwości do mnie rzekomo adresowane, oddaj do Schroniska dla Zwierząt. Po co masz swoje cenne perły przed wieprze rzucać :) Chciałabyś mściwa raczej niż "wrażliwa"panienko, aby źle mi się wiodło, ale z nas dwojga to Ty musisz się wygrzebać ze swoich zaburzeń, w tym nadmiernej koncentracji na czubku własnego nosa, zdać maturę i z trudem kombinować (bo podobno w ogóle żyć Ci trudno) jak w realu najwygodniej umościć sobie gniazdko, skoro psychoterapeuci nie poradzili. To Ty szukasz czytelników swojego egocentryzmu, głasków i jakiegokolwiek zainteresowania własną infantylną osobą. Nawet na Forum "Depresja" swój wątek założyłaś, gdzie piszą osoby w żałobie i stadiach terminalnych; patrzajcie, ja też cierpię na depresję !(bez powodu) A jeżeli na prawdę masz ciekawsze zajęcia, to zmykaj matce za mleko podziękować, skoro już odrobinę Cię ze stadium nabożeństwa do Twojej depresji wytrąciłam :)
            • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 10.07.18, 22:03
              Leda przyznaj się w końcu ; czym handlujesz? Używaną odzieżą czy masz porządne stanowisko na Kleparzu?
        • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 08.07.18, 12:17
          Orzekła domorosła pani doktor psychiatra i biegła sądowa ukrywająca się od 15 lat, albo i więcej na forum. Prawdopodobnie zbiegła z jakiegoś szpitala psychiatrycznego i może być poszukiwana. Teraz ogłaszam konkurs na utwór literacki, opisujący sceny z praktyki lekarskiej w wykonaniu Ledy.
          • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 06:52
            Spierdzielaj pajacu do swoich urojonych pacjentów w internecie, skoro w realu nie udało ci się ich kosztem dowartościować. Widać więcej aspiracji, niż możliwości ich zrealizowania.
            • herakles-one Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 09:03
              Leduniu po co te nerwy ? Spokojnie moja droga ! Ja się na Ciebie nie gniewam, bo wiem, że to tylko twoja projekcja jest Wiem, że prawda bywa nieraz przykra, ale to Ty się dowartościowujesz tutaj od 15 lat. Lepiej mi powiedz o swoich uczuciach: co czujesz Leduniu wtedy gdy ktoś odkrywa , że tylko udajesz psychiatrę? Sama ostatnio się zapomniałaś i zapewniłaś, że tutaj nie ma lekarzy na forum, a jednocześnie Ty się mienisz psychiatrą i biegłą sądową więc powinnaś znać neuroleptyki i ich działanie oraz skutki uboczne jak pacierz i obudzona o północy umieć je wymienić. A Ty wtedy zaprzeczasz, że nie jesteś lekarzem. Psychologiem też nie jesteś to też widać z odległości setek kilometrów. To mąż Ci załatwił tę fuchę biegłej sądowej? W to akurat uwierzę, bo u nas takie fuchy nieraz znajomi królika dostają, a nie fachowcy.



            • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 09:04
              leda, Twój brak empatii wypływa z braku wyobraźni. Wiesz ilu ludzi popełnia samobójstwo z powodów, dla których innym jawią się jako "pierdoły"?

              Można mieć nadwrażliwość zębów? Można. A układu nerwowego już nie?
              • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 09.07.18, 10:30
                kod_matrixa napisał(a):

                > leda, Twój brak empatii wypływa z braku wyobraźni. Wiesz ilu ludzi popełnia sam
                > obójstwo z powodów, dla których innym jawią się jako "pierdoły"?
                >
                > Można mieć nadwrażliwość zębów? Można. A układu nerwowego już nie?

                Krotko i celnie :)
              • leda16 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 10.07.18, 10:24
                kod_matrixa napisał(a):

                Wiesz ilu ludzi popełnia sam
                > obójstwo z powodów, dla których innym jawią się jako "pierdoły"?


                Zbyt mało w stosunku do wysokości ludzkiej populacji na Ziemi :) W końcu samobójstwo jest tylko przejawem wolnej woli jednostki. Jeśli zaś chodzi o tę egzaltowaną bździągwę, która zaczęła się tutaj krygować, aby zwrócić na siebie uwagę, do samobójstwa ma tak blisko, jak ja z Polski Mount Everest.


                > Można mieć nadwrażliwość zębów? Można. A układu nerwowego już nie?


                Można, ale cóż mnie to obchodzi? A Ty jak chcesz, to leć na Forum "Depresja" infantylną panienkę dopieszczać :)
                • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 11.07.18, 09:17
                  To teraz porównaj sobie tę liczbę samobójstw na tle innych gatunków. Później pomyśl ilu ludzi ma depresję i czy tak ogromna ich liczba nie mówi o czymś za pomocą statystyki.
    • balthasar Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 20.12.18, 18:18
      Jako HSP wyczuwasz podswiadomie stany emocionalne osob w twoim otoczeniu jak kazdy z ta osobowoscia i tego nie znienisz to jedna ze wspolnych cech obob z nadwrazliwoscia przez co casem inni widza w nas osoby aspoleczne trzeba sie przyzwyczaic
      Trafilem tu szukajac grup czy spodkan bylbym wdzieczny za informacje
      Milo by bylo porozmawiac z kims nie chowajac sie za maska
    • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 21.12.18, 16:51
      Mnie też drażnią czasem pewne bodźce. Podobno osoby nadwrażliwe są dobrymi obserwatorami i wyciągają wiele prawdziwych wniosków.
    • kod_matrixa Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 21.12.18, 17:00
      Osoby "nadrważliwe" mają lepszą konstrukcję neuropsychiczną. Są lepiej/precyzyjniej dostrojone. Jasne, że wśród osobników bardziej siermiężnych pod tym względem nie będą się najlepiej czuły, bo jest ich po prostu mniej. Tak trzeżwa osoba na imprezie, która nie będzie pod wpływem czy na haju.
    • smuuutna78 Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 27.12.18, 23:28
      dobrze wiedzieć, że jest taka książka :), sięgnę do niej :)
      wydaje mi się, że też jestem wwo - na przykład szybkie przeciążenie bodźcami, szczególnie takie miejsca jak centra handlowe, hipermarkety, w pewnym momencie cięzko jet już znieść tą falę ludzi przez którą człowiek czuje się porywany i te wszystkie rzeczy w sklepach, na wystawach próbujące przyciągnać moją uwagę która zazwyczaj jest skierowana do środka.
      Nie wiem czy uczenie się kierowania uwagi na zewnątrz coś pomaga (mindfulness czy cuś? :)

      Jeśli jestem na jakimś spotkaniu towarzyskim też zazwyczaj zamiast z upływem czasu rozluźnić się idę w drugą stronę jestem coraz bardziej zmęczona psychicznie, potem mnie już męczy że ktos obok nie siedzi, przechodzi itp.,zaczynam być coraz bardziej niekontaktowa :/ i chcę iść już czym prędzej do domu.
      Jazda w pociągu mnie zawsze męczyła (i meczy dalej), to że musiałam siedzieć na przeciwko kogoś.

      W pracy miałam swego czasu miejsce obok drzwi, średnio po 2 godzinach pracy czułam przesilenie, koncentracja się zmniejszała (ruch, rozmowy, dyskusje) i tak zwykle męczyłam się do 13, po której było już trochę lepiej.
      Jak gawiedź szła po 15 do domu, cisza i od raz lepiej się pracowało.

      W życiu niestety średnio sobie radzę ta moja "wrażliwość" nie pomogła :/ czasem też mam wrażenie, że myślę na opak nie tak jak wszyscy :/ i całe życie obok życia i nie wiadomo co będzie za 2 lata za 5...







    • mona.blue Re: Czy są tu osoby wysoko wrażliwe? 30.12.18, 23:01
      Tak, ja, niestety, to bardzo utrudnia życie. Jak sobie z tym poradzić? Mam na ten temat cała książkę, ale jeszcze nie zdążyłam jej przeczytać, dość gruba jest :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka