Dodaj do ulubionych

Boje sie podejsc do drzwi :-(((

16.10.04, 00:33
Mieszkam z ojcem ktorym sie opiekuje. Dom jego jest w strasznym stanie -
wiele rzeczy nie dziala, kanalizacja itd. Meble sa stare i sie rozwalaja.
15letni dywan ma wiele plam i jest podarty. Nawet jak sie sprzata ciagle, dom
jest w stanie nie do przyjecia. Ojciec ma finanse zeby zorganizowac remont.
Niestety nie chce nic wydac, mimo ze zaofiarowalam sie dolozyc polowe kosztow
(u mnie kurcho z forsa, ale mam troche oszczednosci). Dodam ze ojciec odklada
pieniadze wnukom (dzieciom moje rodzenstwa), ale na dom nic nie chce wydac.

Wstydze sie podejsc do drzwi jak ktos przyjdzie, z obawy ze to moi znajomi i
zobacza to cala makabre. Gdy ktos przyjdzie mam ochote zapasc sie pod ziemie.
i co byscie zrobii w mojej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: naika Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 16.10.04, 01:05
      mieć gdzies znajomych!
      po co tacy znajomi, ktorych czeba sie bać???

      siły do walki z granicami w głowie życzę! :)
    • zggagga Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 01:58
      faktycznie niewesole
      • Gość: Renka Re: slabszego trzeba wspomoc IP: *.home.cgocable.net 16.10.04, 05:22
        Ojciec jest najslabszy w tym ukladzie, stary, niedolezny i w dodatku wszedzie
        wokol brud i dziadostwo. Dziwie sie, ze dzieci czy wnuki wyciagaja rece po
        pieniadze od starego czlowieka, zamiast jemu zabezpieczyc godne warunki zycia.
    • Gość: Magda Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.10.04, 07:47
      Kiedyś wynajmowałam mieszkanie w takim domu. Rozumiem Cię i oczami wyobraźni
      widzę ten dywan :) Stary podarty, kiedyś najprawdopodobniej służył jako kilim.
      No cóż moja matka miała podobnie ( z ojcem ). Tu trzeba sprytu. Jak mówi moja
      mama ojciec jest głową rodziny a matka szyją i to szyja decyduje, w którą
      stronę głowa się odwróci. Wiesz co najbardziej pomogło ?? Założenie wspólnego
      konta w banku. Tata nie bardzo się zna na sprawach papierkowych. Pewnie nawet
      nie umiałby podjąć gotówki z banku. A mama już zmieniła wszystkie pogłogi !!!!
      okna, kupuje nowe sprzęty. Najbardziej pomogła ulga na remont. No i nasze
      gadanie. Zresztą słuchaj. Zacznij po prostu od dywanu. Nowy dywan kosztuje 100-
      200zł. Chyba na tyle to jeszcze Cię stać ??? Masz córkę ?? Może powiec ojcu, ze
      do córki przychodzą chłopcy i nie chcesz, by ją potem wyśmiewali. Pozdr.
    • Gość: ryb Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.10.04, 08:01
      Tylko byscie kase wydawaly. Taki sliczny dywanik wyrzucic, cos takiego...
    • wiemnic Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 08:37
      ojciec nie jest slaby - ojciec sam zadecydowal by wnukom dawac - nikt nie
      wyciaga reki. Poza tym ma duze oszczednosci to NIE chce na siebie wydawac.
      My go namawiamy zeby sobie kupil cos lepszej jakosci, ale on nie chce.

      Magdziu, dziekuje Tobie za post
      wspolne konto nie wchodzi w rachube, on nie jest ufny co do pieniedzy.
      Dom jest duzy 200m2 takze dywan by kossztowal bardz duzo. Ale juz zbieram zeby
      go zmienic. Myslalam nawet o kolorowaniu jako tanszej alternatywie, ale tez nie
      chce na to wydac.
    • mskaiq Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 08:41
      Mysle ze najpierw dowiedz sie dlaczego nie chce wydac troche pieniedzy na to
      aby zrobic remont w mieszkaniu. Tych przyczyn moze byc wiele. Kiedy bedziesz
      znala przyczyne postaraj sie go przekonac aby zmienil Swoje zdanie.
      • potajemna Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 10:15
        msqai nalezy Ci sie nagroda za najglupszy post!
        przeciez autorka caly czas pisze ze on skapi forse, ze dla niego to co jako
        tako funkcjonuje wystarczy. Estetyka sie nie liczy!
        Nie slyszales o oszczednisiach?
    • mskaiq Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 17:30
      To ze skapi forse dla siebie to wiadomo ale dlaczego. Powodow moze byc wiele,
      na przyklad uwaza ze nic juz wiecej w zyciu Go nie czeka wiec po co wydawac
      pieniadze na siebie, czeka na smierc. Moze byc nie akceptowanie siebie. Wiele
      osob nie lubi Siebie i nie chce nic zrobic dla siebie. Moze byc zupelnie cos
      innego. To trzeba wiedziec kiedy chcemy pomoc.
      • potajemna Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 17.10.04, 02:51
        autorko, najwyrazniej ojccu nie zalezy na Twoim zadowoleniu.Tam gdzie mu zalezy
        forsa idzie. Byla w takiej samej sytuacji - wypisywal do POlski w jakich
        wspanialych warunkach mieszka, a potem kryl sie jak chciano go odwiedzic.

        Jak moze rodzic pozwolic na taka sytuacje? A moze on celowo to robi bys nie
        miala przyjaciol/znajomych?

        POza tym za to ze sie nim opiekujesz to minimum moze Ci zapewnic (jako takie
        warunki mieszkaniowe).

        Wiesz co? Facet ma finanse, niech se wynajmie pielegniarke a ty zwiewaj stamtad
        gdzie pieprz rosnie.
    • kamfora Re: Boje sie podejsc do drzwi :-((( 16.10.04, 20:41
      wiemnic napisała:

      > Mieszkam z ojcem ktorym sie opiekuje.

      Na czym właściwie polega ta opieka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka