Dodaj do ulubionych

Zarobki...

IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 22:21
Dlaczego jest nagonka na ludzi ktorzy dobrze zarabiaja? Czytalem kiedys, ze
wiekszosc byla oburzona jak sie dowiedzieli, ze Balcerowicza skromna pensyjka
w wysokosci cos okolo 45tys. zlotych na miesiac, to za duzo. Pisze skromna, bo
tu w UK, nikt by nawet nie smial zaproponowac mu ponizej 100tys. funtow na
miesiac za jego uslugi. Facet najwyrazniej traci, co robi go prawdziwym patriota.
Obserwuj wątek
    • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 22:31
      masz racje.

      Ale to nie tylko on jest patriotą rybie. taka ekspedianeka ze spożywki - ja bym
      jej podniosła z 500 zł net na ...no niech ma 800 zyla.

      Ale nie, zaraz głosy oburzenia się podniosą...
      tacy wredni ci ludzie, że hej.
      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 22:35
        No bez przesady, nie badz taka rozrzutna :)))

        Ale, cos chyba nie jest tak, jak zaczynamy porownywac ekspedientke do prezesa
        banku...
        • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 22:42

          pewnie, że nie należy porównywać

          ale najpierw dajmy szanse ekspedientce na to aby mogła zrozumieć dlaczego
          prezes banku zarabia więcej od niej

          a zadania matematyczne tego typu najlepiej rozwiązuje się po schabowym i zupie
          rosołku
          a nie po kaszance
          :-)
          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 22:46
            Ekspedientka juz swoja szanse miala, no nie wiem, moze miala pecha. Albo moze
            cos z matematyka bylo nie tak...Ale tak zastanawia mnie jedna w tym wszystkim
            rzecz. Jak taka ekspedientka poprowadzilaby Bank Polski?
            • procesor Re: Zarobki... 20.10.04, 22:52
              Rybus, ty mnie nie irytuj.

              Ktoś musi byc ekspedientką, nie?
              I nie chodzi o to by zarabiałą jak prezes banku ale o to by za swoją uczciwa
              pracę zarobiala tyle by móc normalnie żyć a nie zastanawiac sie czy ma dać jeść
              dziecku czy sobie coś zostawić?

              Gdyby sami prezesi byli na świecie.. ;P

              Chodzi za mną wizja świata po katastrofie, totalny brak energii elektrycznej.
              Co i rusz wymyślam kolejne niemożlwiości.
              Na pewno forum by mi odpadło z zajęć, hehe.
              • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:10
                U nas ekspedientka zarabia okolo 5 funtow na godzine, minus podatek i inne tego
                typu wynalazki. Po koniec tygodnia, dostaje pensje z ktorej, tak prawde mowiac,
                po odliczeniu wszystkich wydatkow, zostaje jej nic...Schabowy, jest dla niej
                rarytasem...kaszanke to wsuwa w soboty, jako smakolyk.
            • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 22:52
              A jak taki prezes banku długo pociągnąłby na kaszance ?
              I nie dwa tygodnie, nie 2 miesiące ale 30 lat?

              Postuluję:
              niech ekspedientka ma codziennie schabowego lub kotleta z kurczaka i wakacje w
              ustce i
              niech prezes banku ma te swoje 400...coś tam tysięcy zyla
              :-)

              kurde trzeba by tylko pomyśleć jak to rozwiązać...
              jakis mądry by się przydał
              :-)))
              • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:04
                Przeciez on nie jest prezesem banku po to zeby kaszane wsuwac. Tego typu
                rarytasy sa dla ekspedientek i ich mezow.

                A ekspedientke trzeba nauczyc budzetu domowego. Jak zrozumie, ze za duzo
                procentowo wzgledem zarobkow wydaje na alkohol, papierosy czy innego rodzaju
                rarytasy w postaci kaszanki...bo mozna np. makaron jesc, tak jak Wlosi z
                odrobina wyobrazni w postaci kilku kawalkow sloniny, wymieszanych z jednym
                jajkiem a na drugi dzien zamienic slonine na pomidory...to zobaczy ile jej kasy
                zostanie w kieszeni.
                • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 23:07
                  no to faktycznie ...te 800 zyla wycofuję...
                  niech sie nauczy gospodarności...

                  a na wczasy niech jedzie ...no...gdzieś tam...
                  :-)

                  pijaczka jedna z drugą...
                  • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:14
                    No widzisz, inflacja bedzie mniejsza...wtedy pieniadz bedzie silniejszy, ceny
                    towarow nizsze...i za jakis czas eksedientka bedzie wsuwala schabowe i kurczaki.
                    • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 23:18
                      tak jak w Anglii wsuwają...? te ekspedientki?
                      :-)

                      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:22
                        W Uk nie do konca poradzili sobie z inflacja. Ale sa na dobrej drodze...Jeszcze
                        chwila i bedzie dobrze:)
                        • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 23:29
                          Ty lepiej napisz co tam słychać u Karola i Camilli a nie tam będziesz na
                          ekspedientkach sie wyżywał...
                          Kiedy slub?
                          :-)
                          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:36
                            Zielone swiatlo to oni juz dostali (chyba, nie jestem pewien).
    • kamfora Re: Zarobki... 20.10.04, 22:41
      To zazdrość.
    • Gość: ryb Jeszcze dopisze... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 22:44
      Ze kolejka jest spora zeby skorzystac z Balcerowicza uslug. Facet tylko skinie
      palcem i zacznie sie prawdziwa licytacja...
    • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:44
      Wiesz to frustracja bo w Polsce zarobki
      ogólnie nie są wysokie średnia chyba ok.3 tys.,
      bezrobocie w niektórych regionach ponad 2o%.

      Stąd jak ludzie przeczytają o zarobkach p.Kota prezesa banku
      (4ootys brutto mies.+dodatki)to się burzą.Jesli jeszcze wiesz
      ile w takim banku zarabiają pracownicy i ze z oszczędności
      zwalnia się ludzi zarabiających tam 1000zl/m.,a ich pracę
      przerzuca na pozostałych bez dodatkowego wynagr.,to czujesz
      bunt.

      • procesor Re: Zarobki... 20.10.04, 22:48
        Bo widzisz Rybie w tym kraju biednie co nieco.

        W dodatku nie ma mentalności "o sasiad ma fajny wóz, to ja tez ostro popracuję,
        kupie soebi tez taki fajny " tylko jest "o sąsiad ma taki wóz a ja nie?! żeby
        mu tak ukradli!".

        No i czasem naprawdę nie ma sie wyjścia i pracuje sie za marne, bardzo marne
        pieniadze. Ech, szkoda gadac.
      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 22:51
        Tutaj w UK, taki jeden wyplacil sobie bonuska w wysokosci 54mln. funtow. To bylo
        zaraz po recesji. Kilku powiedzialo: jak on mogl? Wiekszosc im odpowiedziala:
        mogl i wyplacil, nalezalo mu sie...

        Zreszta kazdy ma szanse zostac prezesem...a dlaczego nie zostaje? To niech
        pozniej nie marudzi.
        • Gość: adri Re: Zarobki... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 20.10.04, 22:55
          Porownujesz dwa swiaty, calkiem nieporownywalne.
        • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:19
          Niech sobie placi i nie chodzi o to
          by kazdy byl prezesem ,tylko by nie-
          prezes cięzko pracując mógł zyć godnie,
          nie bał się,ze jak dziecko zachoruje
          to na leki nie będzie i nawet niech
          ten samochód sobie kupi(nie bmw ).
          Czy rybie tam gdzie jesteś osoba
          nawet z niskim wykszt.,ale pracująca
          ciężko i dużo tez tak ma?

          Nie piszę o Balcerowiczu,ale wielu z
          tych zawodowych prezesów nie zawdzięcza
          zarobków i pozycji swoim zaletom,
          a układom i o tym ludzie tez wiedzą.
          Chodz to tez jakis talent umiejętnosc
          wejscia w układy.Talent,ktorego ekspedientka
          pewnie nie posiada.

          I co innego jak pluje menel podpierający
          budkę z piwem,a co innego jak narzeka
          naprawdę cięzko pracujący człowiek.

          I widzisz taki prezes K.mogłby sobie odmówić
          3tys.ze swoich400tys/m.,a juz 3osoby z jego
          banku nie poszłyby na bezrobocie,a następne
          3 nie musialyby pracować za friko dodatkowe
          4godz.

          Ale to niemozliwe ,bo on nie ma wpływu,to
          rada nadzorcza kaze mu brać.
          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:34
            O nie, to nie tak...Prezes ma dbac o firme i jej zyski a nie zajmowac sie
            bezrobociem. Od zajmowania sie bezrobociem i bezrobotnymi to jest rzad. I to
            wlasnie rzad ma zabezpieczyc obywateli przed chorobami i udostepnic im leki. W
            UK jak jestes bezrobotnym, dzieckiem do lat 16 czy emerytem to masz wszelkie
            leki za darmo...Dlaczego? Bo jest taniej leczyc ludzi w odpowiednim czasie, czy
            zapobiegac chorobom u malych dzieci. Tylko w kraju takim jak Polska jeszcze nie
            dotarlo do ekspedientek, ze jak przychodza wybory, to trzeba glosowac na
            odpowiednich ludzi. A tak naprawde to trzeba pojsc i glosowac...A jak sie tego
            nie robi, to sie pozniej biadoli...
            • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:51
              Masz rację,ze rządu sprawa,wyborców sprawa itd.
              Jednak tak jak rząd nie ma nic do zarobków różnych
              kotów,tak nie ma do zarobkow pracowników takich
              kotów.To właśnie koty mają wpływ na zarobki swoich
              pracownikow(moze ja błądzę?).I ludzie czują ,ze są
              niesprawiedliwie nisko wynagradzani.Ja cały czas
              mówie o starających się i dobrze pracujących,i nie
              o zrównaniu zarobków,ale te dysproporcje są przepaściste.

              Jesli jeszcze wiesz co tych ludzi wykreowało.
        • j_ar Re: Zarobki... 21.10.04, 08:51
          > Zreszta kazdy ma szanse zostac prezesem...a dlaczego nie zostaje? To niech
          > pozniej nie marudzi.

          o rany, ryb hehehe... ty tak na powaznie? bo juz dawno nic tak glupiego nie
          slyszalem...
      • Gość: prezes Kott Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:57
        Owszem zarabiam 400 kafli, bo to ja założyłem ten bank, więc trudno żebym
        zarabiał mniej, a na nazwisko mam KOTT, kota to hoduje moja ciocia :D
        • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:06
          I dobrze, proponuje bonusik. Tylko nikomu o tym nie mow, bo Cie ukrzyzuja...:)
          • Gość: prezes Kott Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:07
            stary na koniec roku dostaje bonus - mies pensja X 12:), wszyscy o tym wiedzą a
            i tak mogą mi naskoczyć hehe
        • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:27
          A kot Ci Kottcie pysio lizał.

          Założył i dawno sprzdał i na tym
          też zarobił koty to przebiegle som :)
          A Ty Kottcie tez z ciocinej hodowli? ;)
          • Gość: prezes Kott Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:32
            jak sie kombinuje to sie ma, jęczeć to kazdy umi hehehe
            • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:36
              Gdzieś tam na jakims wątku pisali,ze kazdy kotu
              to tylko kombinuje a ja nie wierzyłam.:(
              Jękne se..he he he to umim hej:))))
            • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:37
              To nie kombinacje, to czysty biznes...
              • Gość: prezes Kott Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:42
                nie ma czegoś takiego jak czysty biznes, w biznesie zawsze chodzi o pieniądze,
                a pieniądz z definicji ma w sobie coś brudnego
                • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:44
                  Nie moj pieniadz, ja swoje pieniadze piore i sa zawsze czyste...
                  • Gość: prezes Kott Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:50
                    to dobrze pralnie naoliw, bo odwiedzą smutni panowie i będzie problemo
    • Gość: adri Re: Zarobki... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 20.10.04, 22:53
      Po pierwsze ludzie uwielbiaja liczyc cudze pieniadze, bez analizy za co one i
      jakim kosztem.
      Po drugie gorycz, calkiem moim zdaniem zrozumiala, ze czlowiek pracuje ,
      uczciwie pracuje i nic z tego nie ma. Gorycz rosnie , z dnia na dzien , a info
      tego typu nie przyczynia sie do uznania dla Balcerowicza. Rozdraznia
      tylko "dlaczego ja nie moge zarobic choc setnej czesci tego, przeciez tez
      ciezko pracuje"
      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:40
        To jest jak Kamfora napisala zazdrosc. I jak Ty napisales gorycz...
    • fnoll tia? 20.10.04, 23:43
      jeśli faktycznie jest taka nagonka, to mnie kompletnie nie zajmuje... nie mam
      pojęcia, który z moich sąsiadów zarabia najwięcej i kto co sobie ostatnio
      kupił, ale domyślam się, że są osoby, które się tym nakręcają - i to z obu stron

      bo są zapewne i tacy, co lubią być "naganiani" - i zasapanej tłuszczy w twarz
      się gromko śmiać

      ale jak by mnie kto zapytał - kogo dziś gonią? to nigdy nie wiem, idę swoją
      drogą
      • Gość: ryb Re: tia? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:47
        I dlatego ktorego dnia bedziesz prezesem, albo cos w tym stylu...A moze juz jestes.
        • fnoll Re: tia? 21.10.04, 12:21
          chyba żartujesz :D
          a jak już coś, to prezesem dwuosobowej spółki rybackiej gdzieś na wyspach
          tropikalnych :D
    • caorle Re: Zarobki... 20.10.04, 23:56
      Powiem jedno.
      Jak ja bym była właścicielem sklepu to dałabym swoim pracownikom nawet po 900
      zyla. I tyle.
      :-)
      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.10.04, 23:58
        Brutto?
        • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:01
          Cos ty...na rękę czarną...
          :-)))
          czarno na czarne,,,jak w Anglii
          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.10.04, 00:03
            to Ty jestes porzadny czlowiek :)))
            • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:04
              toć w Sainsburym nie raz kiełbasę "wiejeski" kupowałam
              :-)))
              • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.10.04, 00:09
                Ty w UK wiejska kupowalas? A co zlego z angielskimi kielbaskami? hihihi:)
                Droga tu kaszanka co?
                • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:18
                  angielskie kiełbaski miałam za darmo...
                  prosto z grilla każdego ranka - przez pewien czas nawet 7 dni w
                  tygodniu...hi,hi...

                  a pamietam takie obrzydlistwo - cieniutkie plasterki szynki - takie ścinki
                  pozwijane w rulony i oupchane w pudełku...bodajże za pół funta...brrrr
                  • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:25
                    Podszylem sie pod ziemiomorze, zobaczymy czy zauwazy...hihihi:)))

                    To najlepszy zarobek na tych plastereczkach. Widzisz, taki jeden plasterek zje i
                    mowi: szynke na sniadanie jadlem...

                    W cafejce pracowalas?
                    • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:29
                      ojoj...różnie
                      od "ekspedientki" przez barmankę...ach fajnie było
                      a potem się juz tylko obijałam po dobrych dzielnicach
                      :-)))
                      • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:31
                        Co Ty chcesz mi powiedziec? No wiesz co? Nigdy bym nie pomyslal...No, ale niech
                        Ci bedzie...to o czym mowilismy :)))
                        • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:33
                          ja ci chcę powiedzieć tylko tyle, że mój mąż miał dobrą pracę...
                          :-)))
                          • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:37
                            Wlasnie a jak maz? Jak jego zdrowko?
                            • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:39
                              better
                              much better

                              • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:48
                                Oh, to dobrze, bardzo dobrze, pozdrow go :)))
                  • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 00:36
                    Tak czytam i dochodzę do wniosku,ze Wy to tez koty
                    jakies;kiełbaski,szyneczka..

                    A mi co pozostalo zazdrosc skręca,w moim kartonie coraz
                    zimniej,i wieko przecieka,mercedesa kotu ukrasc nie ma
                    sposobu..no to wreszcie wezme sprawy w swoje rece i
                    pod spozywczak pójdę .Winka sie napije "Żółć zazdrośnika"
                    za 5,20zl bo "Łzy pegeeru "5,52zeta za drogie.Wszystko
                    przez te kociska ..ech
    • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:31
      a ty Zierniomorze gdzie kotwiczysz?w tym londynie?

      pewnie nie odpowiesz...hi,hi...
      • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:33
        hihihi:))) Myslisz ze sie wkurzy?
        • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:35
          pewnie myśli o co tu chodzi...
          :-)))
          • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:37
            rybie przestań bo zwijam się ze smiechu
            :-))))))
            • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:39
              hihihi, jak prawdziwe ziemiomorze zrobi ze mnie wiatraka to dopiero bedzie cyrk
              hihihi:)))
              • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:42
                jeszcze, jeszcze...
                :-)))
                • Gość: małgo Re: Zarobki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 00:48
                  Przepraszam,ze wlazę ale zarobisz
                  rożnem i az doprawi..:)))Ryb a
                  knujesz jak kotu ;)
                  • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:50
                    Az juz chyba zalapal :))) ze to nie ten typ wypowiedzi hihihi:)))
                    • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:52
                      myslisz?
                      :-)))

                      jak załapał to niech powie...
                      :-)
                      • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 00:54
                        Kurde, mam nadzieje ze sie nie zalamal nagla zmiana ziemiomorza...ale mi dzisiaj
                        glupoty do glowy przychodza. Wstyd, straszny wstyd. :)))

                        Czy powinienem przed spaniem sie ujawnic?
                        • caorle Re: Zarobki... 21.10.04, 00:57
                          :-)))))))))))))))))))))))))))

                          Wiesz rybie ja jestem teraz w fazie destrukcji...także nie wiem co ci
                          poradzić...
                          :-)))

                          dobranoc i dziekuje za miły wieczór
                          :-)))
                          • zierniomorze Re: Zarobki... 21.10.04, 01:01
                            Dobranoc :)))) tylko teraz to chyba z Azem przegialem...Trzeba bedzie to
                            wyprostowac, zanim bedzie za pozno.
                            • Gość: ryb Wyprostowalem... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.10.04, 01:15
                              Bo juz tez ide spac...Dobranoc:)))
    • mr_lucky Re: Zarobki... 05.11.04, 10:54
      Gość portalu: ryb napisał(a):

      > Dlaczego jest nagonka na ludzi ktorzy dobrze zarabiaja?

      Było kiedyś w GW zestawienie,ile zarabiają na tych samych stanowiskach w
      Anglii, Francji, Niemczech i Polsce. Wiadomo, że pewne prace powinny być lepiej
      opłacane, nikt nad tym nie dyskutuje. Ale jaki powinien być stosunek zarobków
      tych najlepiej i najgorzej zarabiających. Na Zachodzie było to ok 10:1 a w
      Polsce 100:1. Liczby, które tu podałem są orientacyjne, ale zjawisko, o którym
      piszę jest bardzo wyraXne. W praktyce oznacza to, że jeden jeździ limuzyną za
      500 000 PLN a drugiego nie stać na rower, jeden żyje niczym cesarz a drugi
      grzebie po smietnikach a jego dzieci chodzą głodne do szkoły. Pozdrawiam:-)

      • Gość: aaaaaaaaaaaa Re: Zarobki... IP: *.bos.east.verizon.net 05.11.04, 20:53
        bo taki jest swiat
        jeden ma a drugi nie ma
        jeden pracowity drugi leniwy
        jeden madry drugi glupi
        jeden chce drugi nie
        jeden moze a drugi nie

        a kto powiedzial, ze ma byc po rowno?
      • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.11.04, 21:28
        Dzieki za wyciagniecie watku :))).

        Nigdy nie interesowalo mnie kto ile zarabia, interesowalo mnie tylko i wylacznie
        co ja moge zrobic i zarobic. A jakos mnie tak nauczyli zeby sprawdzic swoje
        mozliwosci, swoja wydajnosc i przydatnosc. I w dodatku moj ojciec zawsze m
        powtarzal: dojdziesz do punktu w ktorym zrozumiesz ze kasa to nie wszystko. I od
        tego momentu polubisz zycie...
        • indiana_dzons Re: Zarobki... 05.11.04, 21:43
          > Nigdy nie interesowalo mnie kto ile zarabia, interesowalo mnie tylko i
          wylaczni
          > e
          > co ja moge zrobic i zarobic. A jakos mnie tak nauczyli zeby sprawdzic swoje
          > mozliwosci, swoja wydajnosc i przydatnosc. I w dodatku moj ojciec zawsze m
          > powtarzal: dojdziesz do punktu w ktorym zrozumiesz ze kasa to nie wszystko. I
          o
          > d
          > tego momentu polubisz zycie...

          Ja tam tez innym do portfela nie zagladam,
          bo wiem, ze ile bym nie miala to i tak malo mi bedzie
          to w koncu wszystko jedno, mam czy nie mam
          i tak do pierwszego nie starcza
          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.11.04, 21:59
            O wlasnie, czlowiek zawsze wydaje 110% swoich przychodow...
        • minggu Re: Zarobki... 05.11.04, 21:43
          Nie wszystko, ale zycie uprzyjemnia...

          • Gość: ryb Re: Zarobki... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.11.04, 21:58
            Tak, ale do pewnego momentu...no chyba ze Twoj caly zyciowy focus jest
            skierowany na kase.
            • minggu Re: Zarobki... 05.11.04, 22:21
              tak sie akurat sklada, ze dla mnie kasa jest srodkiem do czegos,
              nie celem

              ale wiesz, kiedy nie ma co do garnka wlozyc, czy oplacic rachunku za prad i
              ogrzewanie, to sila rzeczy, cel: kasa staje sie jedynym celem...

              Trudno wtedy zrozumiec, ze brak dystansu stanowi duza blokade dla mozliwosci
              pomnozenia tego "towaru"...
        • mr_lucky Re: Zarobki... 06.11.04, 01:48
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          >I w dodatku moj ojciec zawsze mi powtarzal: dojdziesz do punktu w ktorym
          >zrozumiesz ze kasa to nie wszystko. I od tego momentu polubisz zycie...

          Swiete slowa! Jednak, gdy czlowiek pracuje po 8 lub 10 godzin i nie stac go na
          oplacenie czynszu oraz inne podstawowe potrzeby, nie tylko swoje ale i swoich
          dzieci to moga sie rodzic niedobre mysli. Nawet jesli nie chce myslec o mamonie
          ta mysl dopada go na kazdym kroku. W niektorych wojewodztwach 30 procent dzieci
          chodzi glodnych. Przed tym problemem sie nie ucieknie, zawsze wylezie w tej lub
          innej postaci.

          Czytam sobie rozne watki, ale nigdzie nie widzialem, aby wypowiedzi tak bardzo
          rozmijaly sie jak w tym watku. Prowadzone sa dwa monologi: ludzi o nastawieniu
          neoliberalnym, majacym sie dobrze oraz tych, ktorzy maja klopoty z powodu
          niskich dochodów. Jedni sa glusi na argumenty drugich. Wczoraj byl w GW artykul
          o ludziach, ktorzy chca sprzedac nerke, aby uzyskac pieniadze, aby moc zyc! O
          ludziach, ktorzy pracuja, nie jakichs obibokach.

          Nie wiem kim jestes, ale wyobraz sobie, ze wymysla samochod, ktory nie bedzie
          potrzebowal kierowcy. Sa prowadzone prace w tym kierunku. Autobus bedzie sam
          jechal po zaprogramowanej trasie, wpuszczal i wypuszczal pasazerow na
          przystankach. Technika robi sie coraz bardziej wymyslna i tania. Stopniowo
          prace straca kierowcy a tym jeszcze pracujacym obniza zarobki, bo taniej bedzie
          miec autobus bezzalogowy. Przy 30 procentowym bezrobociu i ostrej rywalizacji w
          innych branzach, niewielkie beda szanse na zmiane zawodu. Ci ludzie tez beda
          chcieli zyc i beda mieli do tego prawo.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka