Gość: kobieta2004
IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl
22.10.04, 11:08
Pytam z ciekawosci.
Jestesmy malzenstwem od 10 lat, mamy syna, dobra prace. Kochamy sie mocno i
mowimy sobie o tym. Ale... Moj maz lubi sobie "poczatowac"...Loguje sie na
Randka, Romans, pisze, ze zasponsoruje kobiete itp. Podaje adres swojego
maila, czasem nr telefonu. Koresponduje z dziewczynami. Twierdzi, ze to tylko
zabawa, ciekawi go reakcja kobiet. Twierdzi, ze nigdy nie doszlo do spotkania
i ze nigdy nie dojdzie.
Ma kilka kont pocztowych do ktorych ja nie mam dostepu. Nie mowi mi od kogo
dostal sms-a, ani do kogo wysyla. Na moje pytanie, smieje sie i twierdzi, ze
od kolegi, oczywiscie, a ja jestem zaborcza, ograniczam mu wolnosc.
Kiedy siedzi przed komputerem, nie zyczy sobie, zebym byla w tym samym
pokoju.Potem zawsze usuwa historie tak, abym nie mogla sprawdzic jakie strony
odwiedza.
Powiedzcie prosze, czy ja rzeczywiscie go ograniczam? Czy kazdy facet tak sie
zachowuje?
On twierdzi, ze ja jestem zazdrosna, zaborcza itd. A wy byscie nie byly(pyt.
do kobiet), kiedy dowiadujecie sie, ze wasz maz bawi sie w sponsora?
Zastanawiam sie, czy on naprawde mnie kocha...Czy mam wystarczajace podstawy,
zeby sie nad tym zastanawiac? On twierdzi, ze nie mam podstaw ku temu.
Czy rzadanie szczerosci przeze mnie, to ograniczanie jego wolnosci?
Prosze o opinie.