milseog
23.04.02, 14:53
nie wiem czy zdrowie psychiczne tez sie lapie na to forum, ale sprobuje bo mi
juz nic nie zaszkodzi.
moja dziewczyna nie radzi sobie z rozwiazywaniem problemow. ucieka w cisze,
spuszcza wzrok, przedrzeznia i w tym stanie trwa dopoki nie wyciagne do niej
reki. robie to caly czas, ale juz mi nerwy puszczaja. probowalem z nia o tym
pogadac (dlaczego taka metode [nie]rozwiazywania przyjela, ale wszystko co
uslyszalem to: mam 25 lat. taka jestem i juz sie nie zmienie. rece mi opadly.
nie wiem co robic.
a wy? pomozecie?
pozdrawiam