warkot00
29.08.20, 10:27
Od kilku miesięcy jest z nami dziecko. Bardzo się cieszyłem z tego powodu nie ma nic lepszego jak zostać ojcem i widzieć uśmiech własnego dziecka. Ponieważ mam duży dom mieszkałem w nim przez jakiś czas z żoną plus moja matka która nie udzielała się specjalnie ponieważ ojciec nie żyje doszła do siebie i zaczęła żyć własnym życiem więc więcej jej więcej w domu jest gościem. Dodatkowo blokuje nas zaporowa cena wynajmu niestety nie stać nas na takie koszta tym bardziej że po jakimś czasie wszystkie opłaty spadły na mnie ponieważ żona powiedziała że to pieprzy i płacić nie będzie. Generalnie moje życie przed pojawieniem się dziecka wydawało mi się nieco samotne ponieważ żona na każdy weekend i wolną chwilę wyjeżdżała do mamy. Nie raz organizowałem weekend i zostawałem sam z dwoma biletami. No cóż. Teraz gdy pojawiło się dziecko żona całkowicie się wyprowadziła do swojej mamy która chętnie przykłada rękę do zniszczenia naszego małżeństwa. Nie mam możliwości wyprowadzki do jej mamy w miejscu gdzie mieszkam mam pracę. Teraz stałem się dla żony największym wrogiem, nawet zwykły brak dzień dobry w strone teściowej powoduje hejt ze strony żony a teściowa podkręca sytuację. Postawiłem wszystko na jednej karcie i zaproponowałem przeprowadzkę na wynajęte mieszkanie dostałem odpowiedź że ona już mi nie może ufać i muszę jej udowodnić że warto ze mną zamieszkać. Jak do tej pory miała wszystko czego tylko dusza zapragnęła sobie nie kupiłem butów żeby ona miała i tak dalej. Sam nie wiem co mam z tym zrobić widuje dziecko tylko w weekend jestem kompletnie załamany i bardzo nie szczęśliwy.