Dodaj do ulubionych

Żona vs Mąż

29.08.20, 10:27
Od kilku miesięcy jest z nami dziecko. Bardzo się cieszyłem z tego powodu nie ma nic lepszego jak zostać ojcem i widzieć uśmiech własnego dziecka. Ponieważ mam duży dom mieszkałem w nim przez jakiś czas z żoną plus moja matka która nie udzielała się specjalnie ponieważ ojciec nie żyje doszła do siebie i zaczęła żyć własnym życiem więc więcej jej więcej w domu jest gościem. Dodatkowo blokuje nas zaporowa cena wynajmu niestety nie stać nas na takie koszta tym bardziej że po jakimś czasie wszystkie opłaty spadły na mnie ponieważ żona powiedziała że to pieprzy i płacić nie będzie. Generalnie moje życie przed pojawieniem się dziecka wydawało mi się nieco samotne ponieważ żona na każdy weekend i wolną chwilę wyjeżdżała do mamy. Nie raz organizowałem weekend i zostawałem sam z dwoma biletami. No cóż. Teraz gdy pojawiło się dziecko żona całkowicie się wyprowadziła do swojej mamy która chętnie przykłada rękę do zniszczenia naszego małżeństwa. Nie mam możliwości wyprowadzki do jej mamy w miejscu gdzie mieszkam mam pracę. Teraz stałem się dla żony największym wrogiem, nawet zwykły brak dzień dobry w strone teściowej powoduje hejt ze strony żony a teściowa podkręca sytuację. Postawiłem wszystko na jednej karcie i zaproponowałem przeprowadzkę na wynajęte mieszkanie dostałem odpowiedź że ona już mi nie może ufać i muszę jej udowodnić że warto ze mną zamieszkać. Jak do tej pory miała wszystko czego tylko dusza zapragnęła sobie nie kupiłem butów żeby ona miała i tak dalej. Sam nie wiem co mam z tym zrobić widuje dziecko tylko w weekend jestem kompletnie załamany i bardzo nie szczęśliwy.
Obserwuj wątek
    • afq Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 09:18
      a czemu byłes samotny i zostawałes sam z dwoma biletami?
      nic nie mowila? zadnych powodów?
      to prawda ze zostac ojcem to przygoda zycia
      ale w takich realiach? nie było dobrze a dziecko tego nie zmienia
      • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 12:11
        Siłą rzeczy coś się o relacji z partnerem pisze, skarżąc na sytuację. Do pracy, jak napisał ma blisko, więc co spędza w niej 24h w tygodniu, przypomina sobie, że weekend, wraca do domu z biletami, a tam już wyjechane?
        • afq Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 12:56
          no więc jakoś tak niepełne mi się to sprawozdanie wydaje
          ale może tylko mi sie wydaje
          na pewno cos zgrzytało wczesniej,a narodziny dziecka nigdy sie nie sprawdzają jako lekarstwo
            • afq Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 13:42
              yadaxad napisał(a):

              > Wynika z tego wpisu jedno, żona nie czuła potrzeby przebywania z autorem, czyli
              > jakoś bliski jej nie był.

              no tak, mozna sie zastanowiac dlaczego tak bylo
              i tu ew. cos zmieniac
              • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 14:19
                Napisał - straciła przekonanie, że warto z nim być. Ale zostawiła furtkę, że może ją przekonać. Musi się zastanowić o co chodzi. Jak widać nowe buty to nie wszystko.
                • afq Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 16:16
                  "zaproponowałem przeprowadzkę na wynajęte mieszkanie dostałem odpowiedź że ona już mi nie może ufać i muszę jej udowodnić że warto ze mną zamieszkać."

                  to co się stało że straciła
                  i kiedy
                    • warkot00 Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 21:22
                      Dziękuje za wasze zainteresowanie. Rozumiem że nie do końca możecie wywnioskować o co chodzi z mojego nieco chaotycznego wpisu. Nie jestem żadnym Panem dla nikogo i nikogo nie traktuje jak psa. Nie wymagam niczego od nikogo wystarczą drobne sprawy żeby dzień był lepszy np uśmiech albo zwykłe przytulanie, wspólne śniadanie przed pracą. Fakt macie racje że nowe buty to nie wszystko to tylko przedmioty które i tak się rozpadną zgadzam się z wami ale kobiety kochają buty, torebki i kwiaty :-) Natomiast moja sytuacja jeszcze bardziej się zagmatwała zostałem za atakowany przez teściów wraz z żoną. Stawianie przez teściową warunków i układanie mi życia mocno mnie zszokowało, szkoda że żona nie stanęła po mojej stronie i chociaż nie starała się mnie wspierać w tej awanturze. Generalnie cała sytuacja wyżej opisana pogrążyła się jeszcze bardziej w odmencie absurdu normalny taniec chochoła. Chciałbym napisać coś mądrego ale nawet nie potrafię tej absurdalnej sytuacji opisać bardzo niski poziom konwersacji ze strony teściów wręcz mnie bardzo zdziwił że można z kimś tak rozmawiać i się bezczelnie wpieprzać w czyjeś życie. Wyszło wiele naszych prywatnych spraw z ust teściów. Wnioskuję że żonka musiała bez oporu obgadywać nasze osobiste życie bo chyba nie czytają w myślach. Skończyło się na opuszczenie przeze mnie przybytku w którym jest moja rodzina puściły mi nerwy, załamałem się były łzy i brak sił do działania nigdy tak nie miałem, nigdy nie płakałem raczej wydawało mi się że mam twardy charakter, ręce mi się trzęsły z nerwów. Siedzę teraz sam daleko od rodziny, dziecka i zastanawiam się nad tym co dalej. Żona jest jak opętana kompletnie zmanipulowana jakby poddana jakiejś hipnozie ewidentnie nie ma ochoty ze mną być w inny sposób niż przewidzieli to jej rodzice normalnie jak w sekcie jakiejś. Przytakuje im na każdym kroku a ze mną nawet nie chce dojść do porozumienia. Mam wrażenie że to co mówię i te nasze plany to jakieś tylko pogaduchy które i tak nie mają znaczenie bo teście karzą jej inaczej. Nie potrafię się do niej przebić pomiędzy nami postawiono jakiś mur w który walę całymi dniami i nic ani drgnie. Nie pomaga już mówienie że krzywdzi nasze dziecko, że rozbija bezsensownie rodzinę, że nic nie rozumiem z tego i żądam wyjaśnienia dlaczego i o co tu chodzi. Naprawdę nie rozumiem co się dzieje jestem przy niej zawsze gdy potrzebuje mojej pomocy i realizuje jej marzenia. Nie jestem niewiniątkiem ale naprawdę ciężko mi się odnaleźć w tej sytuacji mam najgorsze myśli rozwód nie wiem czy to da się jakoś uratować wydaje mi się że już się więcej nie zobaczymy.
                      • astroblaster Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 21:47
                        Myślę, że jesteś ok i masz pecha.
                        Nieprawdą zaś jest, iż nie wiesz co się dzieje i co robić. dokładnie wszystko opisałeś. Co będzie i co robić również.

                        Zawiń się. Nic tam po Tobie.
                        Zaakceptowałeś już i super. Teraz wytrwaj w akceptacji, nie wiń się i zakończ etap. Powodzenia.
                      • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 22:16
                        Nie chodziło mi o traktowanie jak psa. Zresztą nie jeden pies jest królem domu. Wprawdzie bywa, że kobieta bardzo chce mieć zaobrączkowanego w domu, ale to tylko zadanie do realizacji, które samo w sobie nie uszczęśliwia, to zafiksowany stan niby pozwalający wychować sobie męża. Co zresztą dotyczy i wyobrażeń panów, że sobie żonę "wypracują" do swoich potrzeb. Miłość miłością, ale chyba byłeś mało uważny z jakim charakterem, wyobrażeniami, potrzebami i przyzwyczajeniami się żenisz. Co do miłych gestów, to nie miłe gesty tworzą porozumienie, tylko autentyczne porozumienie tworzy miłe gesty.
                      • afq Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 22:35
                        czasem lepiej zakończyć relacje
                        ale musisz wiedzieć że rozwód nie kończy problemów
                        przynosi nowe
                        z takim podejściem drugiej strony to zapewne kontakt z dzieckiem bedzie słaby
                        znam przypadki różne oprócz swojego
                        znam i taki że dziecko nastawiane przeciw ojcu kontakt z nim miało
                        ale możesz sobie wyobrazić jaki dzieciak mial do ojca stosunek
                        w koncu facet sie poddał, nie maja kontaktu
                        • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 22:51
                          Kontakt będzie żaden, a to minimum kontaktu i zapewne niesatysfakcjonującego , będzie za korzyści dodatkowe. Też możliwe, że po czasie żonie rodzinka się znudzi i zacznie kombinować. Ale tak odpuszczanie w relacji się kończy. Za jakoś to będzie zawsze rosną procenty.
                          • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 23:10
                            Będzie, Astro, to czas przyszły nie istniejący. W dobrze trzeba wejść już dziś. Ale facet nie wejdzie, bo będzie sobie wyobrażał i to przeżywał.
                            • yadaxad Re: Żona vs Mąż 30.08.20, 23:23
                              Będzie jak będzie, ważne gdzie się to postawi. Dobrze by mu zrobiło nie rozpamiętywanie, jacy inni są paskudni, bo to zabagnia, ale porządne wqrwienie na siebie by się wyprostować i zmądrzeć. A potem można się ustawić na dobre.
                              • astroblaster Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 00:44
                                Z czasem przyszłym nieistniejącym, prawda.

                                A autor wątku jak dla mnie nie brzmi źle.
                                Jest rozmemłany, ale solidnie Inteligentny a jego rozkminy nie są dramą, są zdziwkiem i smutną kontestacją.

                                I podtrzymuję: miał też nieco pecha. Dobór ludzi to zawsze w najlepszym wypadku 50%.

                                Nie jest łateo odpuścić rodzinę, swoje dziecko. To nie betka. On to ogarnie. Dla dziecka ma być (sobą).

                                Autorze wątku, ale przeanalizuj uwagi Yady.
                                Tak na przyszłość. Masz przecież już wgląd w siebie.
                          • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 05:43
                            problem to problem
                            nie ma co sie oszukiwac
                            to nie jest wyzwanie na pol roku czy rok
                            tu sie trzeba opancerzyc na lat 18 najmniej i lepiej to zrobic z głową
                            bo pozytywne myslenie to za słabe paliwo na tak daleka wyprawę
                      • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 05:52
                        warkot

                        dobra rada
                        jesli mialoby sie konczyc rozwodem to niech cie reka boska broni przed popadaniem w poczucie winy i obowiazku
                        zadbaj by postanowienie było jak najbardziej po twojej mysli, nawet bardziej niz by twoja wrazliwosc ci pozwalala

                        ten papier wyznaczy na wiele lat do przodu długośc twojej smyczy

                        potem oczywiscie dbaj o dzieciaka jak tylko mozesz
                        • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 05:53
                          afq napisał:

                          > ten papier wyznaczy na wiele lat do przodu długośc twojej smyczy

                          nie trzeba chyba dodawać kto bedzie trzymal drugi jej koniec
                          • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 05:56
                            bedziesz wyklinany, ponizany, wbijany w poczucie winy, manipulowany, szantazowany emocjonalnie

                            a pomimo tego musisz zadbac o siebie i swoje bezpieczenstwo
                            by potem przez lata móc sie nim dzielic z dzieckiem

                            pamietaj o tym, prosze cie
                            • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 06:01
                              z rad praktycznych
                              gdyby mialo wszystko zmierzac do rozwodu

                              pieniadze nigdy do ręki, zawsze przelewem z jednoznacznym tytułem
                              zacznij zbierac paragony i rachunki, za jedzenie za prąd, za buty [twoje!]
                              bo prawdopodobnie w sądzie bedziesz musiał udowadniac ze powietrzem jednak nie zyjesz
                              • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 06:11
                                wybierz sie po porade do psychologa
                                znajdz jakas poradnie w okolicy
                                moze dostaniesz porade co robic
                                a przynajmniej pomoc w tym jak sie odnaleźć w tej sytuacji

                                a gdyby rzeczywiscie dochodzilo do rozwodu
                                to zawsze dostaniesz zaswiadczenie - ty chciales ratowac małżeństwo
                                bo nie wiem czy wiesz, ale orzeczenie o winie przy rozwodzie ma olbrzymie skutki prawne, a coś czuje ze w ta stronę byloby to popychane przez teściów

                                jedno jest pewne
                                tak jak astro i yada piszą, bedzie dobrze
                                pytanie tylko kiedy i po jakich wybojach
                                i tu masz jak działać
                            • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 06:21
                              afq napisał:

                              > bedziesz wyklinany, ponizany, wbijany w poczucie winy, manipulowany, szantazowa
                              > ny emocjonalnie

                              znam tez przypadek kiedy facet był prowokowany
                              do np łomotania w drzwi bo chciał córeczke zobaczyć
                              efekt - zgłoszenia na policje - zakłócanie miru domowego
                              • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 06:32
                                rozwodziłem sie kiedy mój syna miał dwa latka
                                robiłem sobie wielkie wyrzuty ze go porzucam [błąd]
                                na sprawie rozwodowej sam przekonywałem sędzinę że alimenty musza być takie jak wyliczyła żona, a nie mniejsze, normalne jakieś [błąd]
                                przez lata karmiłem się myślą że kiedyś mój syn i tak mi wyrzuci że spieprzyłem [błąd]
                                byłem na każde zawołanie byłej juz żony i mój portfel też [błąd]
                                płaciłem do ręki w 90% przypadków [błąd]
                                kiedy związała sie z kims innym zaproponowałem obniżke alimentów no bo nie utrzymuje juz mieszkania sama, ustalenia na gębę [błąd]
                                kiedy mój syn zacząl dorastać i pytać co sie stało odpowiadałem szczerze, na wiele pomówien również, spokojnie [dobrze]
                                kiedy posypała mi sie sytuacja zawodowa nie wystapiłem do sądu o obnizenie alimentów [błąd]
                                w koncu wystąpiła do komornika, oczywiscie w oparciu o historie jej konta i wysokosc zapisana w postanowieniu sądu, a nie o nasze ustalenia
                                jakie było moje zdziwienie

                                zapłaciłem za tą historię niejedna terapią
                                ale wiesz co?
                                mam super syna, stał sie pełnoletni i w końcu w zeszłym roku wigilie spędziliśmy razem, bo tak zdecydował
                                • yadaxad Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 22:29
                                  Wydaje mi się, że to nie z powodu wyrzutów sumienia z powodu oderwania od dziecka. Działanie dla dziecka nie powoduje wstydu i raczej nie ma się obiekcji mieć to "wytapetowane". To raczej miałeś jakieś zahamowania w kontakcie z żoną, że nie chciałeś być formalistą w rozrachunkach finansowych, bo jakoś ci nie wypadało.
                                  • afq Re: Żona vs Mąż 31.08.20, 23:35
                                    yadaxad napisał(a):

                                    > Wydaje mi się, że to nie z powodu wyrzutów sumienia z powodu oderwania od dziec
                                    > ka. To raczej miałeś jakieś zahamowania w kontakcie z żoną, że
                                    > nie chciałeś być formalistą w rozrachunkach finansowych, bo jakoś ci nie wypad
                                    > ało.

                                    te wyrzuty miałem zanim do formalnego rozwodu doszło
                                    i zanim cokolwiek nt alimentów było postanawiane
                                    na prawde miałem poczucie że go porzucam i w ogole
                                    na pewno tym łatwiej mozna bylo mnie "pociągnąć"

                                    a co do formalizmów.. dla mnie zawsze było tak, że umowy mozna nie spisywac
                                    jesli sie na cos umawiamy to wystarczy
                                    no ale niestety nie wystarczyło

                                    p.s.
                                    zdarzalo mi sie pracowac dla ludzi ze tak powiem z półświatka
                                    bo przeciez tez chca ładnie mieszkać
                                    żadna umowa nie była potrzebna i nie miałem na co narzekać
                                    z ludzmi korporacji niestety.. musiałem sie nauczyc ze umowa jest potrzebna
      • warkot00 Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 18:34
        Dawno tu nie zaglądałem bardzo się ciesze że znaleźliśmy wspólny temat. Jeśli chodzi o sąd nie chce tego tematu ruszać nie zależ mi na papierach i kto ma większą rację. Zdecydowałem przeczekać i się odizolować zająłem się własnym życiem. Żałuje jedynie że stracę te najpiękniejsze lat kiedy dziecko zaczyna chodzić, mówić itd. Zamiast tata będzie mówić tata zrobią ze mnie psychola w głowie dziecka będę groźnym wariatem. Może warto zacząć jakąś nową przyjaźń i chwytać dzień.
        • warkot00 Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 18:36
          *miało być zamiast tata będzie mówić babcia :-) Zastanawiam się jak tylko o tym poinformować otoczenie trochę na pewno co niektórym pęknie serce że znowu u mnie coś. :-)
        • astroblaster Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 18:52
          Warkot, weź nie dupc fleków*
          Dobrze kombinujesz, ale niepotrzebnie ględzisz ( wiem, łatwo się mówi).
          Nic już nie zrobisz TAM.
          Wycisz się i wal na terapię. Wzmocni i pokaże perspektywy. Jebać tamtą babcię. Nie tragizuj. Bądź dla niego, nie walcz z nimi, orientuj się na potrzeby syna i nie daj wyprowadzać z równowagi.
          Posłuchaj też AFQ i ureguluj to prawnie. Nie daj sobie przyklepać winy. Bądź uważny (potraktuj to jak zabawę w policjanta i złodzieja i nigdy KURWA nie daj się złapać; zrób z tego humorystyczny challenge. Tak będzie łatwiej). Szlachetne, że nie chcesz orać brudów (dokładnie jak nie chciał AFQ), ale zobaczysz, jak Ry będziesz wyciszony i poukładany, to im rura zmięknie i będą cię manipulować i mamić. Dla nich to też rodzaj sportu niestety. Do tego będą chcieli kasy. Niech sąd ustali obiektywnie ile a co będziesz chciał dać poza, czy inwestować w jego rozwój, będzie należało do ciebie. Zadbaj o kontakt prawnie. Twoje 2 dni w tygodniu i co drugi weekend albo inny kompromis, ale sankcjonowany sądownie.

          Absolutnie nie orientuj się na nowe związki. Co innego uciechy cielesne. Nie ma większego jebnięcia energii przecież, ale tak zdewastowany nie ogarniesz relacji, zjebiesz ją kub źle wybierzesz (i to JUŻ NIE BĘDZIE PECH).
          Warkot, kombinuj ale terapii nie pomijaj. To jie słabość a siła. Zobaczysz. Wrócisz za rok, dwa i podziękujesz haha

          *nie dupc fleków, to nasze (hanysowe, śląskie) nie pierdol bzdur
        • yadaxad Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 20:44
          Naprawdę myślisz, że jak ty się przed sytuacją schowasz, to ona też przycupnie i zostawi cię w spokoju? Sytuacja żyje i nie pójdzie spać usatysfakcjonowana mówieniem - babciu. Albo ty zaatakujesz, albo zostaniesz zaatakowany i to jak się ustawiasz, we śnie w nagie podbrzusze. Trudno, od "brudów" nie uciekniesz, lepiej się zastanowić jakie będą prawdopodobne i jak się na nie przygotować. A swoją sytuację "urzędową" zadbaj, bo jak zadba o nią druga strona, to ci tylko skomlenie pozostanie.
        • afq Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 22:05
          warkot00 napisał(a):

          > Zdecydowałem przeczekać i się odizolować zająłem się własnym życiem.
          > Żałuje jedynie że stracę te najpiękniejsze lat kiedy dziecko zaczyna chodzić,
          > mówić itd.

          przeczekać? a do jakiego momentu?

          zakładasz że stracisz te lata? myślisz że potem będzie łatwiej o kontakt?
          staraj się mieć z dzieckiem relacje od maleńkości, bez tego będzie potem trudniej
          • astroblaster Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 23:15
            Hej, dajcie mu się wyciszyć. Nabrać dystansu. Ochłonąć i opracować strategię. Nie jedźcie go tak. Dostał po piździe, musi spbie to ułożyć.

            Niegłupio kmini.

            Jednakże to na co zwraca uwagę Yada, to -u mnie znowu coś- daje do myślenia. Chyba jednak nie pech a zły wybór. Nie te przyciągasz a już na pewno nie te zachowujesz. Możesz złe przyciągać* bylebyś dobre zachowywał.
            Ten pęd do nowego związku też daje do myślenia. Siedź na dupie i na przygody to jak mówiłem, jak najlepszy złodziej. Do innego miasta haha

            *te złe na prwnym (tym) etapie dają wiele hmm ‚radochy’ ale bez odporności i czujności koszt niewspółmierny. Nie każdego stać (na mrok).
              • yadaxad Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 12:29
                Jak się ma swój sposób wyciszenia, to trudno przejść na inny, bardziej racjonalny. A tu wyraźnie został zaanonsowany ucieczkowy. Przeczekać coś co nie zniknie, nie pamiętać, że istnieje, zająć jakimś alternatywnym własnym życiem. A pod powierzchnią trauma będzie sobie z zachowaniem robić co chce. Wycisza przedstawienie sobie, poukładanie planu sytuacji. Albo nie pamiętać, nie zajmować, a pozwolić sobie na przebudzenie przez rękę w nocniku, który inni swobodnie przygotują.
                • astroblaster Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 13:45
                  Nie wydaje mi się, myślę, że nie da się ograć tak łatwo.
                  Powinien się wyciszyć i ogarnąć.
                  Tamtych jest troje i z jednego stada.
                  Yada, to dla niego, po pierwsze jakby nowe, a po drugie dość trudne. Są emocje, JEST JEGO WŁASNE DZIECKO, jest jego rozbita już rodzina, jest jego środowisko, jest wstyd, jest złość, jest zawód i jest zagubienie.
                  Wy mu tak nakurwiacie jakby już minimum rok siedział z głową w piasku.
                  W tym wszystkim facet będzie miał mega dużo emocji, skrajnych i NA SZYBKO to może to tylko zjebać.

                  To nie proste i wymaga rozwagi.
                  Może też jakoś odreagować i potem uderzyć.

                  Jak on będzie spokojny i wyciszony, to oni przeciwnie, będą najpierw skonsternowani a potem spanikowani.
                  Przyjdą po hajs, przyjdą po resztki jego godności, albo pani żonie się nagle przestawi (po tym jego racjonalnym zachowaniu) i zechce reunion haha.
                  Nie pyknie Warkot (a jestem pewien, że propozycja wyjdzie), nie pyknie w dłuższej perspektywie.

                  Odpocznij 2 tygodnie, ale bądź DYSKRETNIE in touch a potem opracuj strategię, zgromadź środki, skompletuj zespół (terapeuta, prawnik, doradca finansowy)
                  • yadaxad Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 14:29
                    Nie chodzi o to, by już teraz uderzał, czy rozpoczynał jakąś akcję. Nie sądzę, by obrażona rodzinka też na dwa tygodnie przysiadła. Jest oburzona jego postawą i odrzuceniem proponowanych mu warunków. Będzie aktywna. A on może popełnić błąd w odpowiadaniu jej. Aby mieć czas na ochłonięcie, właśnie warto przedstawić swoją sytuację adwokatowi, który da instrukcję w co przez ten czas nie wdepnąć i się nie podłożyć, do czasu podejmowania akcji. I z taką asekuracją można sobie dać czas na poskładanie się.
                    • yadaxad Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 14:48
                      Mieć teraz zabukowane chociaż to, że to ona z dzieckiem go swobodnie opuściła, bo za chwilę się dowie, że ona uciekała w panice z domu przed przemocą.
                    • astroblaster Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 15:00
                      Yada-Zgoda!

                      To dobry plan na początek.

                      i może tak właśnie mu pisz, jak krowie na rowie; dużymi literami.
                      Czuję, że facet nie jest głupi, ale mocno zszokowany.
                      Jak napisał, że już chyba nie zobaczy rodziny, to hmmm ujął mnie tym.

                      AAA i słuszna uwaga z tym, że ona NA BANK będzie dopasowywać zeznania do statusu sytuacji.

                      Warkot, jak to mówią żona to nie krew haha.
                      Jest tu na rzeczy, ale rozumiem, że szkoda tracić quasi 'przyjaciela'.
                      Jest jak jest.
                      Jak to mówią psy szczekają a karawana jedzie dalej.

                      Polecam ten film
                      www.filmweb.pl/film/By%C5%82o+sobie+k%C5%82amstwo-2009-466716

                      jest o kłamstwie, czy o "miłości"?
                      czy może o tym o co powinno w tym wszystkim chodzić?
                      • yadaxad Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 17:36
                        Jest możliwe, że rodzinka jeszcze nie chce ostrego cięcia i będzie robić podchody , by się w kierat przez nich wystrugany dał zaprząc. A jak nie wyjdzie, wtedy postanowi rozwiązać sprawę z nalotem dywanowym na jego osobę i wtedy nie będzie wiedział , który wybuch ratować. A tak będzie przygotowany na zasadzki sytuacji i nie narobi błędów przeciw sobie w trakcie "negocjacji", które mogą być konfliktowe. Również teściowie mogą mieć atak scalania się, my tu w gniazdku zamkniętym córusie wnuczusie babciusie, won od nas. Z tym, że to nie trwa wiecznie, wychodzą z kątów nie przewidziane przez nich w amoku potrzeby i bez załatwionego przez niego swojego statusu zaczną mu przewracać życie. Nie musi warkot teraz sam działać, może analizować, może odreagowywać, czekać co się dziać będzie. Ale tylko przy określeniu i udokumentowaniu swojej sytuacji. Bo inaczej to szok dopiero na niego czeka, przy którym rozpamiętywanie, że nie widzi uśmiechów własnego dziecka może stać się, wobec bodźców innych, nieistotne.
                        • astroblaster Re: Żona vs Mąż 03.09.20, 18:15
                          Yada, w całej rozciągłości się zgadzam. Z każdym Twoim punktem. Mniej więcej -może nieco innymi słowy- to samo Warkotowi opisuję.

                          Warkot, nie warcz; grzej do papugi, szukaj terapeuty (pobzykaj jak trzeba; byle OSTROOO), odpoczywaj i NIE DAJ zrobić się w chuja.

                          Pięknie to Yada opisała jak stadko się scala i w stadku kocha czy tam tapla, ale za chwilę wylezą z łapami do Warkota.

                          Warkot wytrzymaj i trzymaj(się)
        • afq Re: Żona vs Mąż 02.09.20, 22:08
          warkot00 napisał(a):

          > Może warto zacząć jakąś nową przyjaźń i chwytać dzień.

          to zrozumiałe, każdy chce po prostu żyć i się tym życiem cieszyć
          zapraszałeś jak rozumiem do tego swoją żonę nie raz

          ale musisz się liczyć z tym, że nowe przyjaźnie będą ci wyrzygane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka