Dodaj do ulubionych

Psycholog nie pomoże

26.10.04, 19:55
kiedy człowiek nie ma pracy,do cholery!
Obserwuj wątek
    • cossa Re: Psycholog nie pomoże 26.10.04, 21:28
      a probowalas/-es?

      dlugo szukasz pracy?

      pozdr.cossa
      • Gość: a444 Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:14
        Szukam od roku.Zrobiłam wiele,żeby znaleźć pracę,a może nawet wszystko.
    • kvinna Pewnie, że nie pomoże 29.10.04, 10:20
      Powódź w Polsce w 97r., a tu brygady psychologów organizują się, aby wesprzeć
      psychicznie podtopionych.

      Najpierw potrzeby zwyczajne, potem można myśleć o reszcie.

      Masz za co żyć?
      • Gość: a444 Re: Pewnie, że nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:51
        Jeszcze tak.Ale wszystko się kiedys kończy.Mam dwoje dzieci,mąż szuka pracy od
        trzech miesięcy,zarabiamy jak się da.Zero stabilizacji,zeroperspektyw,zero
        bezpieczeństwa.Jak dożyjemy do emerytury to bedziemy grzebać po smietnikach.
        Mam dosyyyyyyyyyć!!!!!
        • kvinna Jak zarabiacie? 29.10.04, 11:53
          • Gość: a444 Re: Jak zarabiacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 19:27
            Ja piszę na wszytskie możliwe konkursy literackie,a mój mąż wyjeżdża sezonowo do
            pracy w ogrodnictwie.Ostatnio wrócił z naderwanym ścięgnem i stwierdził,że już
            jest za słaby do tak ciężkiej pracy.A w Polsce co? Nikt nas nie chce,w wieku 40
            lat jesteśmy zepchnięci na margines społeczeństwa.Nawet na psychologa mnie nie
            stać. Zeby uzbierać 50 zł na konsultację,a dostaje się 3 zł na godzinę,to ile
            trzeba przepracować?
            Wysłaliśmy dziesiątki ofert pracy,chodzimy do Klubu Pracy,rozmawiamy z doradcą
            zawodowym,dajemy ogłoszenia w prasie i internecie,mówimy znajomym.Co jeszcze
            możemy zrobić?Sprzedać nerki???
            • Gość: gf Re: Jak zarabiacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:08
              > Ja piszę na wszytskie możliwe konkursy literackie

              jak by Ci to powiedziec...
              • Gość: a444 Re: Jak zarabiacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 07:19
                Najlepiej wprost.
            • Gość: ba Re: Jak zarabiacie? IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 30.10.04, 22:59
              a co umiesz robic poza pisaniem?

              gotowac, piec,?... wiesz, takie proste rzeczy, ktore mozna przlozyc na jakas
              bezkapitalowa dzialalnosc gospodarcza, czy cos w tym guscie... Na jakis czas,
              oczywiscie
              • Gość: a444 Re: Jak zarabiacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 07:13
                Umiem i robię wiele rzeczy.Na przykład sprzątam.Ale za sprzątanie mam 50 zł ,a
                za opowiadanie 250.Widzisz różnicę?
                I tu nie chodzi o dorabianie tylko o STAŁĄ PRACĘ,ze swiadczeniami,składkami
                emerytalnymi itp.W tym jest problem.
                A działalności gospodarczej nie założę,bo nie mam NIC.A nawet to "nic" zabiera ZUS.
                • zalozylam_nowe Re: Jak zarabiacie? 31.10.04, 12:21
                  Gość portalu: a444 napisał(a):

                  > Umiem i robię wiele rzeczy.Na przykład sprzątam.Ale za sprzątanie mam 50 zł ,a
                  > za opowiadanie 250.Widzisz różnicę?
                  > I tu nie chodzi o dorabianie tylko o STAŁĄ PRACĘ,ze swiadczeniami,składkami
                  > emerytalnymi itp.W tym jest problem.
                  > A działalności gospodarczej nie założę,bo nie mam NIC.A nawet to "nic"
                  zabiera

                  Jesli bedziesz sprzatac codziennie, da Ci to ponad 1000 pln w skali miesiaca.
                  Wydaje mi sie, ze jesli zalozysz dzialalnosc gospodarcza, pozostanie Ci na reke
                  wiecej niz wynosi minimalna placa w Polsce. Poza tym 50 to przeciez nie za caly
                  dzien, prawda? Jeszcze cos mozna robic.

                  gf
                  > ZUS.
    • Gość: palma mi odbiła Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 15:01
      Psycholog i terapia jest dla bogatych.
      • Gość: a444 Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 07:18
        Przeczytałam jeszcze raz ten wątek.No jasne,wydaje Wam się,że jestem kompletynym
        nierobem oderwanym od życia...A podobno każdy powinien robić to co robi
        najlepiej,wtedy daje z siebie wszystko.
        Myślę,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        • Gość: ba Re: Psycholog nie pomoże IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 31.10.04, 07:55

          > Przeczytałam jeszcze raz ten wątek.No jasne,wydaje Wam się,że jestem
          kompletyny
          > m
          > nierobem oderwanym od życia...

          nikt niczego takiego nie sugerowal...

          >A podobno każdy powinien robić to co robi
          > najlepiej,wtedy daje z siebie wszystko.

          ale sa sytuacje zyciowe, kiedy , z roznych wzgledow, tak sie nie daje..

          wiesz, znalam kiedys wspanialego artyste, malarza, pracowal jako ,portier i
          sztniarz, bo musial rodzine utrzymac. a malowal po nocach. I to jak - dawal z
          siebie wszystko. Wiem, ze jego obrazy swietnie sie teraz sprzedaja... ale
          wtedy...

          > Myślę,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

          no wlasnie... sama to powiedzialas....
          • Gość: a444 Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 11:20
            Zgłosiłam się jako pomoc stomatologiczna do przeszkolenia,magazynierka,również
            jako salowa.Nie dano mi tej pracy,bo:
            1.stwierdzono,że nadaję się do "lepszej" i co ja tu właściwie robię?
            2.mam 39 lat i jestem za stara
            4.mam dzieci,więc nie jestem dyspozycyjna

            Szukam jakiejkolwiek pracy etatowej już rok.Straciłam nadzieję.
            Zarabiam jak umiem najlepiej,a nie dlatego,że uważam siebie za artystę.
            • zalozylam_nowe Re: Psycholog nie pomoże 31.10.04, 12:24
              Nie chce byc brutalna, ale ja nie zatrudnilabym kogos, kto tak intensywnie
              obstaje przy etacie. Budzilby moja podejrzliwosc. Mowie szczerze, nie po to,
              zeby Ci dokopac.

              Co robilas zawodowo wczesniej?
              • Gość: a444 Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 13:25
                Rzeczywiście,bardzo podejrzane,ze ktoś chce mieć świadczenia,składki emerytalne
                i minimum poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa na stare lata.
                Jak skończę 60 lat to guzik mi przyjdzie ze sprzatania,bo już nie będę miała
                siły.A pieniądze zarobione "na czarno" rozejdą się na bieżące potrzeby rodziny.
                Założyć własną działalność?Znam bogatych,których na to nie stać i którzy na tym
                tylko stracili.
    • Gość: Dorota Re: Psycholog nie pomoże IP: *.xim.pl 31.10.04, 11:22
      A kto powiedział,że pomoc psychologiczną można otrzymać tylko w gabinetach
      prywatnych? Istnieje coś takiego jak Poradnie Zdrowia Psychicznego,gdzie obok
      innych specjalistów zatrudniani są rónież psychologowie, a konsultacje są
      nieodpłatne. Powodzenia. Trzymam kciuki.
      • a444 Re: Psycholog nie pomoże 31.10.04, 11:26
        Termin 2-3 miesiące.Byłam.Otzrymałam dobre słowo i błogosławieństwo na drogę.
        Nadal nie mamy pracy.
        • Gość: Pytacz Psychologa nie uczyli, aby pomagał IP: *.crowley.pl 31.10.04, 11:47
          a444,

          Jak ma Ci pomóc znaleźć pracę psycholog, jeśli oni sami nie mają pracy?
          Wizyta w PZP to strata czasu, bo pracują tam zwykle przeciętniacy - może mogą
          coś pomóc w chorobie alkoholowej, ale nie pomogą Ci stanąć na nogi psychicznie,
          uwierzyć we własne siły, abyś aplikowała do pracy o oczko wyżej od Twoich
          obecnych kwalifikacji. CV i list motywacyny trzeba napisać językiem pod
          ewentualnego oceniającego, a na rozmowie być energicznym i pewnym siebie - w
          tym może pomóc psycholog, ale najbardziej pomożesz sobie sama - "święci garnków
          nie lepią" a na rozmowy przychodzą ludzie o mniejszych niż Ty kwalifikacjach,
          potrzebna tylko przebojowość i pewność siebie - jeśli możesz, mimo problemów i
          zmartwień, wyglądać na uśmiechniętą i zadowoloną z życia - spróbuj. Uda się na
          pewno.
          Sam kiedyś uwierzyłem we własne siły, właśnie podczas rozmowy z psycholog,
          kiedy zdałem sobie sprawę - aby nie obrazić psychologów użyję wersu z piosenki -
          "co ja tutaj robię!?!"

          Pytacz
        • Gość: koleżanka Re: Psycholog nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 12:12
          poza tym w gabinetach nie prywatnych pacjentowi daje się od 10-15 minut
          śmiechu warte
          po 3 miesiącach oczekiwania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka