Dodaj do ulubionych

Norma personalistyczna

07.02.21, 23:10
Wyjątkowa natura osoby ludzkiej

Wojtyła w swoich rozważaniach wychodzi od podkreślenia wyjątkowości człowieka wśród innych bytów, ta wyjątkowość powoduje godność, a jednocześnie zobowiązanie go do doskonałości. Sfera seksualna człowieka nie jest więc problemem ciała, lecz całej osoby ludzkiej. Człowiek jako wyjątkowa istota obdarzona życiem wewnętrznym pragnie prawdy i dobra. Człowieka angażują dwa problemy – problem ostatecznej celowości wszystkiego oraz problem moralny – jak być dobrym i posiąść pełnię dobra. Wyjątkowa natura człowieka musi zaznaczać się w jego relacjach z rzeczami i osobami.

Utylitaryzm – „używanie"

Takiemu rozumieniu sprzeciwia się utylitaryzm, Wojtyła zaznacza, że był on zawsze obecny, lecz teraz jest uświadomiony i programowo sprecyzowany. Pragnienie bycia szczęśliwym jest pragnieniem każdego człowieka, lecz niebezpieczeństwem jest użycie do tego celu drugiej osoby jako przedmiotu w realizacji „swojego szczęścia”. Program utylitaryzmu maksimum przyjemności, minimum przykrości jest sprzeczny ze strukturą czynów ludzkich, gdyż to co moralnie dobre często łączy się z wyrzeczeniem. Tutaj autor wprowadza słowo „używanie”, jako określenie egoistycznego uprzedmiotowienia człowieka, które jest przeciwieństwem altruizmu – miłości.

Norma personalistyczna

Człowiek jest zobowiązany do bezwarunkowego miłowania drugiego człowieka i bynajmniej nie chodzi tutaj tylko o dwie osoby darzące się uczuciem, ale o wszelkie relacje międzyludzkie. To zobowiązanie, rozpatrywane przez Wojtyłę w duchu personalizmu i nazwane dlatego „normą personalistyczną”, dotyczy całego człowieka, ujętego jako integralna (duchowo-cielesna) osoba ludzka, niezależnie od sytuacji społecznej, gdyż nawet małżeństwo może stać się zalegalizowanym używaniem. „Norma personalistyczna” odsłania oczywistą i niezbywalną godność osoby i domaga się konsekwencji we wszelkich sferach życia, w tym także seksualnej
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Norma personalistyczna 07.02.21, 23:14
      Wklejam najpierw opis normy personalistycznej w przeciwieństwie do utylitaryzmu - wg JPII, bo poprzedni post mi wcięło.

      Czy kierowanie się ta norma jest nam zwyklym ludziom dostępne w relacjach milosci, czy tylko ideałem, a gdzieś zawsze czai się utylitaryzm?
      • astroblaster Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 00:37
        Teraz to już tylko matrix może z tobą pokonwersować Monika.

        O co Ci tak w ogóle -do chuja walca- chodzi w życiu?
        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:58
          astroblaster napisał(a):


          > O co Ci tak w ogóle -do chuja walca- chodzi w życiu?

          Myślę, że w dużej mierze, jakkolwiek to zabrzmi, żeby żyć moralnie, w zgodzie z Boża wola, żeby zasłużyć na zbawienie.
      • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:47
        Chodzilo mi z grubsza o to, że JPII pisał, że podejście w milosci szukania przede wszystkim przyjemności, nawet dla obu stron jest podejściem utylitarystycznym. Wg tej normy w miłości chodzi o to, żeby dążyć do dobra tej drugiej strony, żeby było to podejście podmiotowe, nie przedmiotowe. Inaczej JPII określa to jako używanie drugiej strony.
      • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 11:56
        A wiesz ja mam swoja własna 1 glowna norme moralna- żyj tak abys nie krzywdził drugiej osoby...W każdej sytuacji czy to w pracy gdy ktoś podkłada świnie koledze bo chce dostał lepsza prace czy w sytuacjach codziennych w rodzinie ze znajomymi. Tego sie trzymam i spie dobrze w nocy.

        Natomiast : >>>>Człowiek jest zobowiązany do bezwarunkowego miłowania drugiego człowieka>>>> Niewykonalne. Sa ludzie których nie lubie którzy mnie skrzywdzili w życiu i nie mam najmniejszego zamiaru ich miłować.
        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 12:19
          W sumie ta zasada nie krzywdzić drugiego jest zgodna z Dekalogiem. Ale jest też przykazanie miłości. Z drugiej strony milowac wrogów to zasada Kazania na Górze, ale faktycznie wydaje się niewykonalna. Może wystarczy ich nie nienawidzić.
          • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:36
            Mysle ze wystarczy nie nienawidzić i nie krzywdzić innych ....a z miloscia to nie przesadzajmy.... Czy wszyscy ci księża ,biskupi okazuja ta milosc? Mieszkają w wypasionych domach parafialnych ale czy przyjmą na noc bezdomnego? Watpie.
            • yadaxad Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 16:03
              Miłość jako pojęcie i miłość jako emocje. Tak trudno zrozumieć, że to pojęcie miłości oznacza ogólny humanitaryzm i szacunek do ogólnej godności ludzkiej. Pod którą nie podpada rozrywanie końmi, kara śmierci, czy upodlenie. A uwolnienie się od nienawiści związanej z krzywdą, dotyczy tylko dobra skrzywdzonego, a zupełnie nie ma wpływu na krzywdziciela. Bo to nie olewanie jego winy i kary.
              • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 23:22
                >>>Humanitaryzm-Termin wywodzi się od nazwy pisma "Journal humanitaire". Postawa pełna wyrozumiałości i życzliwości, nacechowana szacunkiem dla człowieka oraz pragnieniem oszczędzenia mu cierpień.>>>

                Czyli to jest to co jak wcześniej napisałam...moze innymi słowami. Szacunek i nie wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi. Ale jest to chyba dosc uniewarsalna wartosc bez względu na religie.

                >>>Człowiek jest zobowiązany do bezwarunkowego miłowania drugiego człowieka>>> to takie troche bardzo wzniosłe.

                To sa rozważania czysto teoretyczne Wojtyly ale z punktu widzenia religii to chyba oczekuje nie czegoś więcej nie tylko pasywnego szacunku ale pomocy biednym, działań charytatywnych....jakiejs aktywności .

                >>A uwolnienie się od nienawiści związanej z krzywdą>>> To jest jut trudniejsze bo to zalezy jaka to krzywda i czasem trudno jest wybaczyć .

                • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 23:57
                  10iwonka10 napisała:

                  > >>>Humanitaryz - Postawa pełna wyrozumiałości i życzliwości, nacechowana szacunkiem dla cz
                  > łowieka oraz pragnieniem oszczędzenia mu cierpień.>>>
                  >
                  > Czyli to jest to co jak wcześniej napisałam...moze innymi słowami. Szacunek i
                  > nie wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi. Ale jest to chyba dosc uniewarsal
                  > na wartosc bez względu na religie.

                  Jest w definicji humanitaryzmu jeszcze wyrozumiałość i życzliwość - a więc blisko miłości agape.
                  >
                  • yadaxad Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 00:16
                    Uważasz, że kiedy kościół twierdził, że słońce obiega ziemię, to ci co twierdzili odwrotnie zostali potępieni przez boga?
                    • mona.blue Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 11:44
                      yadaxad napisał(a):

                      > Uważasz, że kiedy kościół twierdził, że słońce obiega ziemię, to ci co twierdzi
                      > li odwrotnie zostali potępieni przez boga?

                      A co to ma wspólnego z moim postem?

                      Oczywiste jest to, że nie zostali potępieni przez Boga.
                      • astroblaster Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 13:01
                        A skąd taka pewność, skoro kler (pedofilska ambasadoria Boga) ma monopol na wiedzę wszelką; szczególnie tę dotyczącą Boga; tj. Co potępia Bóg, co pochwala itp...

                        A z Twoim postem ma to związek absolutny.
                        Znowu jesteś infantylna i opowiadasz o Bogu per mitologia. Rusz tylko głową i nie zachowuj się tak cynicznie jak kościół.
                        Cały czas pierdolisz o dopasowaniu przekazu do czasów. No to spójrz na Kobiety i to co i jak mówi o nich kościół (do czego służą i czego nie mogą) i dopasuj do postu Yady.

                        Monika-pierdolisz farmazony!
                        • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 14:34
                          Dlatego czasem mozna chyba poczytać troche różnych filozofii ( tych starożytnych tez bo jest w nich dużo uniwersalnych wartości) ....Natomiast instytucja Kosciola/ jakies grupy- niekoniecznie.

                          Kupilam niedawno ksiazke o Arystotelesie i niedługo zacznę ja czytać.
                        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 18:38
                          Dla Ciebie może to infantylne immityczme pojmowanie Boga, dla mnie nie. I dlaczego niby zachowuje się cynicznie?

                          Pedofilia w kościele jest faktem, ale nazywanie kleru pedofilska ambasadorką to już gruba przesada.

                          Co do roli kobiet w kościele to się zgadzam, mają rolę służebną. Chociaż coraz częściej są dopuszczane do głosu.
                          • yadaxad Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 19:12
                            Przekonanie, że bóg jest głupszy od ludzi chyba jednak nie jest zasługą zbawienną. A co nieco ludzie już niepodważalnie wiedzą co jest niezbędne do prawidłowego rozwoju ludzkiej osobowości, układania relacji, pozytywnych i tych destrukcyjnych efektów realizacji życia.
                            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 19:47
                              Kto niby uważa, że Bóg jest głupszy od ludzi?
                          • astroblaster Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 20:21
                            Ambasadoria kwoli ścisłości
                            Kler to samo zło pedofilska ambasadoria
                            Podtrzymuję a ty już głupa nie wal do tych wpisów Yady. Serio musisz mieć wyłożone wszystko jak w kreskówce, czy właśnie tak objawia się twój cynizm. Obstawiam to drugie

                            Dopóki będziesz tak tkwić, żadne książki o wolności ci nie pomogą.

                            No w tej jebanej sekcie to też pewnie tatko tkwić nakazali. O! Znowu Astro przyjebał w dychę. No kisialala Monika, kisialala
                            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 22:57
                              Nie bądź taki pewny siebie co do moich intencji.

                              Posty Yady czasem są dla mnie trudne do zrozumienia, dlatego pytam.

                              Co do wspólnoty to akurat sama chciałam do niej wstąpić, moi rodzice są ledwo co wierzący.
                      • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 14:39
                        Monika- cos mi sie przypomnialo- Mam takiego kolegę Anglika ( to naród pragmatyczny) i on mi kiedy mówi ' Wiesz ja właściwie nie wierze w Boga ale tak na wszelki wypadek jak on istnieje to tez go nie neguje'- Moze zamiast myśleć o potępieniu/jakichs ogniach piekielnych raczej pomysl o uniwersalnych wartosciach etycznych jak traktujesz innych ludzi/o swoim codziennym życiu/ czy zrobiłaś czasem cos tak bezinteresownie dal kogoś innego - Ale zrobiłaś bo chciałas nie żeby sobie dać extra punkt pojscia do nieba.
                        • astroblaster Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 14:57
                          Iwonko, właśnie podałaś definicję miłości według Astro. Wow.
                          Występuje tylko wtedy gdy jest absolutnie bezinteresowna.
                          Zatem do czynienia z nią mają tylko ludzie oświeceni, czyli 2-3% populacji.

                          Reszta tej miłości to układ, splot zależności i powiazań.

                          Dygresja z pragmatycznym Anglikiem jest na miejscu.
                          Wpisuje się w moja koncepcję, sam nie wiem czy jest Bóg (siła wyższa), czy nie, bliżej mi do tego (na logikę, naukę), że po wszystkim jest koniec i tyle.
                          • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 21:19
                            Ja chyba jestem troche 'agnostykiem' tak to nie nazywa?

                            Skopiowalam poniżej dosc trafiona definicje.

                            >>>Agnostycy to ludzie, którzy deklarują, iż nie są w stanie rozstrzygnąć sporu o istnienie Boga, że nie można tego istnienia ani udowodnić, ani też mu zaprzeczyć. O ile ateista kojarzy się z kimś, kto nie wierzy w istotę wyższą, a człowiek wierzący z kimś, kto uznaje to za pewnik, agnostyk jest gdzieś pośrodku, nie wierzy ani w jedno, ani w drugie, ale nie wyklucza żadnej opcji.>>
                        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 18:45
                          10iwonka10 napisała:

                          > - Moze zamiast myśleć o potępieniu/jakichs ogniach piekielnych raczej pomysl o uniwersalnych wartosciach et
                          > ycznych jak traktujesz innych ludzi/o swoim codziennym życiu/ czy zrobiłaś cza
                          > sem cos tak bezinteresownie dal kogoś innego - Ale zrobiłaś bo chciałas nie żeb
                          > y sobie dać extra punkt pojscia do nieba.

                          Co do przyjrzeniu się uniwersalnym wartościom etycznym to dobry kierunek.

                          Nie myślę specjalnie o potępieniu, raczej o odpokutowaniu w czyścu swoich ziemskich grzechów.

                          O tym, jak traktuje innych też pomyślę.

                          Ostatnio trochę też poczytałam o wolności.
                          • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 12.02.21, 21:15
                            Ja mysle ze każdy czegos szuka w życiu - odpowiedzi na egzystencjalne pytania....Ale może ty za dużo czasu spędzasz z ta wspólnota - ja mam wrażenie ze oni cie w jakis sposób wpedzaja w poczucie winy. Wiesz co w moim otoczeniu kilka osob ( chyba wskutek tej pandemii.... mieli czas na przemyślenia) dokonali dużych zmian w życiu. Moze i ty o tym pomysl- zamiast trzymać sie kurczowo tej wspólnoty .... moze pomysl o jakiejś działalności charytatywnej-jak juz sie ta pandemia skończy.. Moze z dziećmi niepełnosprawnymi, może w schronisku dla zwierząt. Ale cos co będziesz chciała robić nie na sile.Cos co ci sprawi przyjemność. J myśle ze to może być dla ciebie dobra terapia i masz szanse spotkać fajnych ludzi po drodze..
    • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:09
      mona.blue napisała:

      > gdyż to co moralnie dobre często łączy się z wyrzeczeniem.

      no nieźle, jesli ktoś wydobędzie tą myśl i ja sobie wbuduje
      to ma zwyczajnie przerypane
      bardzo łatwo jest zgubić "często" które bardzo rózni się od "zawsze"
      nie wspominając o tym, że to znaczy równiez że nie musi łączyć się z wyrzeczeniami wcale
      jesli musisz sie czegoś WYRZEKAĆ to zadaj sobie pytanie o to czym to jest
      i czy na prawde tego czegoś pragniesz, do czego i po co
      co jesli nie musze sie wyrzekać? moze nawet nigdy?
      czy to znaczy ze nie będę postępować moralnie? w końcu wg tej mysli predzej czy później, na cos co wyrzeczenia wymaga, trafić powinienem
      bzdury, sorry
      to jest zbieżne z wizją noszeniem krzyza wokół której KK od zawsze się kręci
      wystarczy w niczym krzyza nie widziec no i konflikt gotowy

      pisze o tym czesto, wiem, ale zobacz mona:

      gódź się ze stratą
      nie miej oczekiwań
      bądź cierpliwa
      odpowiedzialna i rzetelna
      ale tak na prawdę, nie z przymusu
      nie bój sie prawdy

      i teraz jak tu wymyslic sobie wyrzeczenia?
      • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:53
        Wydaje mi się, że w życiu, jak i w milosc i nie ominie się wyrzeczeń. W życiu jest jednak krzyż, rzeczy które są trudne, bolesne. A w miłości np. matki do dziecka nie brakuje wyrzeczeń, chociażby w pierwszym roku jego życia wstawiania na karmienie w nocy.
        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:13
          Ogólnie chodziło mu jeszcze o to, że w życiu nie należy dążyć do przyjemności jako naczelnej zasady, tylko do dobra i prawdy. A to nie zawsze jest przyjemne, dlatego pisał o częstym wyrzeczenia.
          • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:18
            Ale tak w praktyce, nie w teorii, wydaje mi się, że często dążymy do dobra własnego, szczęścia własnego, chcemy brać, a z dawaniem jest trudniej, z myśleniem o dobru tej drugiej osoby, o jej szczęściu.
            • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:26
              mona.blue napisała:

              > Ale tak w praktyce, nie w teorii, wydaje mi się, że często dążymy do dobra włas
              > nego, szczęścia własnego, chcemy brać, a z dawaniem jest trudniej, z myśleniem
              > o dobru tej drugiej osoby, o jej szczęściu.

              kręcisz się w kółko
              "miłuj bliźniego swego jak siebie samego"
              zapominasz o tym permanentnie mam wrazenie
              nie ma niczego złego w zadbaniu o swój dobrostan
              a wydaje mi sie ze to nie za wysoko własnie oceniasz
              masz mysleć o szczesciu drugiej osoby ? a moze go nie krzywdzic po prostu?
              pomoc jesli jestes w stanie i kiedy poprosi?

              gdyby tak bóg sam z siebie hop siup i daje ci samo dobro i pomyslnosc to o co bys sie modliła?
              • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:36
                afq napisał:

                > "miłuj bliźniego swego jak siebie samego"

                a nieee... przecież to brzmi "miłuj bliźniego swego bardziej niż siebie samego" ;-)
                • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:49
                  afq napisał:

                  > afq napisał:
                  >
                  > > "miłuj bliźniego swego jak siebie samego"
                  >
                  > a nieee... przecież to brzmi "miłuj bliźniego swego bardziej niż siebie samego"
                  > ;-)
                  >
                  >

                  Mam chyba taka przypadłość, ale to chyba wynika z dzieciństwa, nie z religii, że zawsze musiałam dbać bardziej o potrzeby rodziców niż swoje i tak mi zostało, że czasem w sytuacji konfliktu pomiędzy moimi potrzebami, a potrzebami drugiej osoby nie potrafię skupić się na własnych potrzebach.
          • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:21
            mona.blue napisała:

            > Ogólnie chodziło mu jeszcze o to, że w życiu nie należy dążyć do przyjemności j
            > ako naczelnej zasady, tylko do dobra i prawdy. A to nie zawsze jest przyjemne,
            > dlatego pisał o częstym wyrzeczenia.

            no taak
            zycie jest w ogóle przygnebiające, pełne wybojów, zakrętów, manowców, demonów
            mona
            zycie jest zupełnie normalne i proste
            pod warunkiem że go sobie sami nie skomplikujemy
            tak jak zupełnie normalna i prosta jest prawda, a przynajmniej powinna być
            • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:29
              afq napisał:

              > tak jak zupełnie normalna i prosta jest prawda, a przynajmniej powinna być

              moze po to bóg stworzył psychologów :-D
            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:53
              afq napisal
              >
              > no taak
              > zycie jest w ogóle przygnebiające, pełne wybojów, zakrętów, manowców, demonów

              Czasem wydaje mi się, że właśnie takie jest, może nie przygnebiajace, ale pełne trudności

              > mona
              > zycie jest zupełnie normalne i proste
              > pod warunkiem że go sobie sami nie skomplikujemy
              > tak jak zupełnie normalna i prosta jest prawda, a przynajmniej powinna być
              >
              Tak zupełnie proste to nie jest to zycie
              >
              >
        • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:14
          w każdym wypadku
          ten krzyż to wyłącznie perspektywa
          • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 03:55
            afq napisał:

            > w każdym wypadku
            > ten krzyż to wyłącznie perspektywa
            >

            W jakim sensie?

            Przecież w życiu spotykają nas choroby, straty, trudności- to wszystko określane jest mianem krzyża.
            • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 05:03
              mona.blue napisała:

              > afq napisał:
              >
              > > w każdym wypadku
              > > ten krzyż to wyłącznie perspektywa
              > >
              >
              > W jakim sensie?
              >
              > Przecież w życiu spotykają nas choroby, straty, trudności- to wszystko określan
              > e jest mianem krzyża.
              >
              >
              >

              no oczywiscie ze nas to spotyka, to zupelnie normalne, ja tego nie okreslam krzyzem
              cierpisz bo cos jest normalne? czy cierpisz bo chciałoby sie zeby wiele rzeczy bylo inaczej?
              w takim sensie to perspektywa

              czy ludzie, ja, ty itd beda zawsze zdrowi, szczesliwi i zywi? nie, na pewno nie
              czy wszyscy ludzie beda wobec ciebie dobrzy? nie kompletnie nie
              czy to koniec świata? nie, kompletnie nie
              czy wobec wszystkiego jestes bezradna? nie, kompletnie nie

              to rowniez jest zgrane jak stara płyta, ale skoro czasem sie modlisz to ci tez przypomne:

              "Boże, użycz mi pogody ducha,
              abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
              odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
              i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

              przeciez ty to tez świetnie znasz

              cały ten krzyz to wyłacznie twoja np niezgoda na to co oczywiste
              • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 05:05
                ludzie sami sobie te krzyze strugają, mona
              • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 13:17
                Może dlatego tak się boję tych trudności, bo czuje się często wobec nich bezradna. Potrzeba mi tej odwagi, żeby zmieniać to, co mogę zmienić. W sumie tej akceptacji tego, czego nie mogę zmienić też mi brakuje.

                Ale krzyż to dla mnie nie tylko dlatego jest, że nie akceptujemy rzeczywistości, tylko, że ta rzeczywistość często jest ciężka, trudna. Ale rozumiem Twoje podejście, coś też w tym jest, jakbyśmy te trudności akceptowali, to cierpienie chyba byłoby mniejsze.
    • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:13
      zaryzykuje mona stwierdzenie
      ze jesli na przykład katolik , musi podejmowac wyrzeczenia
      to powinien zajrzec w siebie troche glebiej i dobrze sie zastanowic co nim kieruje

      zamiast podejmowac wyrzeczenia i ch*j,
      za przeproszeniem
      i wtedy bedzie pieknie, po bozemu, poniesie swoj krzyz
      • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:17
        przepraszam mona, nie chce obrazac twoich uczuc
        a własnie objechałem z góry na dół świętego

        ale w moim świecie nikt na autorytet nie jest wyświęcany
        na ta fuche każdy sie musiał ciężko utyrać
        a w wypadku tej osoby jednak nie wszystko "pykło"
        • afq Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 02:19
          a.. i nie chodzi mi o różne dyskusje które sie ostatnio toczyły nt tego czy jpII wiedzial czy nie wiedział o grzechach hierarchów

          to duzo szersze
          • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 13:24
            Ja też mam swoje osobiste trudności z akceptacją autorytetu JPII. Mi akurat nie przysłużyło się jego podejście do stwierdzenia nieważności małżeństwa. Powiedział kiedyś do Kurii Rzymskiej, że nawet nieważnie zawarte małżeństwa powinny być "uważniane". To z kolei jest podstawą we wspólnotch, tak że moje starania o stwierdzenie małżeństwa było bardzo źle oceniane i z tego powodu przeżyłam sporo trudności. Poza tym sam ten proces był długi, uciążliwy i powodował duży stres. Teraz papież Franciszek bardzo to uprościł i skrócił.
            • inka.fem Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 19:09
              Dlaczego droga do dobra i piękna ma być pełna wyrzeczeń? Moim skromnym zdaniem te najbardziej wyboiste drogi prowadzą do zła, depresji, samotności, uzależnień itp.
              Taką ofertę przedstawia kościół - wyrzeczenia, umartwianie, niesienie krzyża. A gdzie miejsce na radość z życia? Co ludzi w tym kręci? Na prawdę wierzą w życie wieczne i nagrodę po śmierci, czy chcą poczuć się narodem wybranym? - to mnie zastanawia czasami.
              • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 20:26
                Większość z tej dyskusji skupiła się na wyrzeczeniach w drodze do dobra i piękna. JPII nie akcentował tego, tylko z tego co ja zrozumiałam uważał, że życie jako dążenie do przyjemności to nie jest dobry wybór, to wybór prowadzący do używania innych osób dla naszej przyjemności, traktowanie ich jak przedmioty. Przeciwstawił temu traktowanie innych podmiotowe, ta norma mówi, że moralnie słusznym jest podejście do drugiego z miłością agape, czyli pragnienie dobra dla niego.

                Co do umartwien i niesienia krzyża jako 'oferty' kościoła to nie do końca tak jest. Mówi się też o tym, że Bóg chce naszego szczescia, że nas kocha, że daje nam życie w obfitości, czyli spełnienie.
                Życie w niebie swoją drogą brzmi dobrze. Co do bycia wybranymi to tez coś z tego zapewne jest.
                • inka.fem Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 23:29
                  <Większość z tej dyskusji skupiła się na wyrzeczeniach w drodze do dobra i piękna. JPII nie akcentował tego, tylko z tego co ja zrozumiałam uważał, że życie jako dążenie do przyjemności to nie jest dobry wybór, to wybór prowadzący do używania innych osób dla naszej przyjemności, traktowanie ich jak przedmioty.>

                  Tak, tylko dlaczego zakładał, że dążenie do przyjemności wiąże się z traktowaniem ludzi przedmiotowo. To żadna reguła. Czyżby zakładał, że człowiek jest z natury zły i tylko bóg i strach przed piekłem może go powstrzymać od niecnych występków?
                  • mona.blue Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 10:10
                    inka.fem napisała:

                    >
                    > Tak, tylko dlaczego zakładał, że dążenie do przyjemności wiąże się z traktowani
                    > em ludzi przedmiotowo. To żadna reguła. Czyżby zakładał, że człowiek jest z nat
                    > ury zły i tylko bóg i strach przed piekłem może go powstrzymać od niecnych wyst
                    > ępków?

                    Jemu chodziło o etykę seksualna, o używanie drugiej osoby jako środka do celu, którym jest przyjemność seksualna i emocjonalna, o egoizm. Godziwym i sprawiedliwym wg niego jest podejście, w którym obie osoby dążą do wspólnego dobra, odniesienie do drugiej osoby pełne miłości, pragnienia jej dobra, a dążenie do przyjemności jest temu podporządkowane.
                    • mona.blue Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 13:15
                      "Gorzej", że uważa, że godziwe i sprawiedliwe wobec Boga i ludzi jest współżycie seksualne tylko w małżeństwie, zresztą cały KK tak uważa.
                      • inka.fem Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 15:13
                        <Jemu chodziło o etykę seksualna, o używanie drugiej osoby jako środka do celu, którym jest przyjemność seksualna i emocjonalna, o egoizm. Godziwym i sprawiedliwym wg niego jest podejście, w którym obie osoby dążą do wspólnego dobra, odniesienie do drugiej osoby pełne miłości, pragnienia jej dobra, a dążenie do przyjemności jest temu podporządkowane.>

                        Zgoda, to oczywiste. Nasuwa się teraz pytanie, czy wiedział, czy nie wiedział o seksualnych przestępstwach popełnionych na dzieciach przez księży. To dopiero jest używanie drugiej osoby (w tym wypadku dziecka) jako środka do celu. To pytanie nie jest oczywiście do ciebie mona.blue.
                        Pofilozofawać, to jedno, a zmierzyć się z problemem i podjąć działania to drugie. Od świętego jednak wymagam więcej, niż tylko filozofowania.

                        <Gorzej", że uważa, że godziwe i sprawiedliwe wobec Boga i ludzi jest współżycie seksualne tylko w małżeństwie, zresztą cały KK tak uważa.>
                        A to już chcesz dyskutować z przykazaniem "nie cudzołóż"
                        • yadaxad Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 15:56
                          Tak, tylko w tym niecudzołożeniu według filozofii religijnej żydów, największym zberezieństwem było to, że w tej kobiecie spotykało nasienie dwóch mężczyzn, co rozumiane było jako bezeceństwo homoseksualizmu. Kobieta była tu całkowicie przedmiotowa.
                          • afq Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 17:42
                            wizja stworzenia kobiety z żebra faceta też mi się podejrzana wydaje
                            w kontekscie podmiotowości kobiety
                            • yadaxad Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 19:09
                              Zwłaszcza, że płeć żeńska jest płcią wiodącą, dlatego pieski mają sutki jak suka, co też kiedyś było pytaniem na forum. Biologicznie raczej z żebra Ewy jest facet.
                              • astroblaster Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 19:25
                                Ooo to całkiem przyjazne pochodzenie faceta.
                                Zgoda na takie haha
                              • afq Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 21:04
                                yadaxad napisał(a):

                                > Zwłaszcza, że płeć żeńska jest płcią wiodącą, dlatego pieski mają sutki jak su
                                > ka, co też kiedyś było pytaniem na forum. Biologicznie raczej z żebra Ewy jest
                                > facet.

                                będę symetrystą, nie przeginasz w druga strone? :-D
                                a moze spadły z jabłonki dwa jabłuszka, jedno z kółeczkiem a drugie z trójkącikiem? :-D
                                • astroblaster Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 21:17
                                  Ja wolę wypaść spod piersi kobiety niż spadać z drzewa.
                                  • afq Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 21:26
                                    astroblaster napisał(a):

                                    > Ja wolę wypaść spod piersi kobiety niż spadać z drzewa.

                                    nie no jasne, ale skoro tak dosłownie.. to mam tylko nadzieje ze jednak nikt znikąd nie wypada :-D
                                    • astroblaster Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 00:01
                                      No myślę, że jednak co poniektórzy -Ci których nie znaleziono w kapuście, bo są i tacy- to jednak czasami -z łona- wypadali

                                      Ten cały szowinizm (no bo seksizm jest ok😈) to groteska i hipokryzja.
                                      Z jednej strony niby faceci manifestują (czy też niby manifestują) niby supremację a absolutnie wszystko robią, że Panie zdobywać a te ich podziwiały. No mega bohaterzy czy tam bohaterowie.

                                      Podsumowując: spod -czy też z samej- piersi jest prawidłowo i najlepiej
                                      A jak się ktoś nie zgadza, to niech zapierdala do kapusty
                                      • inka.fem Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 09:50
                                        Jeżeli bóg stworzył kobietę z żebra Adama, to logiczne się wydaje, że mężczyźni powinni mieć o jedno żebro mniej. Kiedy więc w pierwszej połowie XVI wieku Wesaliusz zaczął badać ludzkie zwłoki i opisał budowę ludzkiego ciała dowodząc niezbicie, że i mężczyzna i kobieta mają po 12 żeber, to w kościele zawrzało. Intencją Wesaliusza nie było wcale zwalczanie kościelnej doktryny, był pierwszym w dziejach anatomem i jako naukowcowi zależało mu tylko na odkryciu prawdy. Zupełnie nieświadomie stał się wrogiem kościoła i musiał uciekać z kraju.
                                        Takie i inne bzdury wciskano ludziom pozbawionym wówczas dostępu do nauki a tym samym samodzielnego, logicznego myślenia. W 21 wieku nikt już chyba nie bierze dosłownie biblii.
                                        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 13:32
                                          Obecnie Kościół uczy, że prawdy przedstawione w Księdze Rodzaju, A więc tej mówiącej o stworzeniu człowieka i grzechu pierworodnym są przedstawione w sposób mityczny, co nie oznacza, że co do istoty są nieprawdziwe, tzn. wyrażają prawdę dotyczące ekonomii zbawienia. Opisy tam zawarte są nastawione na owczesna mentalność.
                                          • inka.fem Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 14:38
                                            <Obecnie Kościół uczy, że prawdy przedstawione w Księdze Rodzaju, A więc tej mówiącej o stworzeniu człowieka i grzechu pierworodnym są przedstawione w sposób mityczny, >

                                            A to się zgodzę:)
                                          • astroblaster Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 14:50
                                            Całe to pismo święte nie jest niczym innym jak mitologią.
                                            Pełno tam żywych trupów, lewitujących stworów, fruwających bobasków, cudów na kiju i tak od starego idąc życie faceta trwało od 1000 do 150lat

                                            Monika weźże na jakąś logikę i uciekaj z sekty promującej krzywdę dzieci, instrumentalne traktowanie kobiet oraz zarządzanie wyłącznie przez lęk*

                                            *w tym reż prymitywne i agresywne operowanie lękiem pierwotnym, egzystencjalnym.

                                            Tak Monia, nie jest to dobre dla Ciebie. Tak Monia jest dla Ciebie najgorsze. Tak Monia wszystko się zmieni, kiedy stamtąd odejdziesz. Zmieni na dobre. Najlepsze.

                                            Hau davon einfach ab. ASAP.
                                            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 12:48
                                              Nawet jakbym odeszła że wspólnoty, czego nie chce, to pozostanie we mnie ta mentalność. Jestem w niej już 25 lat, więc raczej trudno zmienić myślenie, które zostało przez nią ukształtowane. Zresztą jest ono zbieżne z nauczaniem KK, więc odejście że wspólnoty brak naprawdę niewiele by zmieniło. W kościele i tak będę.
                                              • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 13:25
                                                I co ja poradzę na to, że nauczanie KK jest w pewnych sprawach sprzeczne z podejściem psychologicznym i z potocznym myśleniem. To rodzi dysonans poznawczy, ale jak ja pisałam bardziej jestem przesiaknieta myśleniem "religijnym" niż "psychologicznym". Aż tyle lat na terapię nie chodziłam, a stosy książek psychologicznych tego nie zmieniły:)
                                          • yadaxad Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 11:07
                                            Oj, Mona, przewałkowane było i jak krew piach. Nawet się zgadzałaś, choćby z tą miłością do wrogów, potem znowu przeszłaś jakieś pranie mózgu i nic nie pamiętasz.
                                            • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 12:25
                                              "u nas" to by się nazywało nawrotem
                                              • astroblaster Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 12:43
                                                Gdzie tam nawrót?
                                                Wszystkie zmiany -przyswajanie treści- są u Moniki na poziomie deklaratywnym. Nic ponadto. Pranie mózgu z jeden i infantylizacja z drugiej.

                                                Monika wie co, gdzie i jak.
                                                Jestem tu z Wami rok i tak przez cały rok Mona kręci się w koło. Te same wątki nazywane co cheila inaczej. Te same refleksje i wnioski a w zasadzie te same deklaratywne refleksje i wnioski.

                                                Monika lubi swój kołowrotek. Wie co zrobić (czego nie robić) ze starymi i wie jak bardzo szkodzi jej kościół i wspólnota. Wie, że myli jej się miłość do bliźniego z nienawiścią do niego, jeżeli tylko jest jakiś inny niż ‚normalność/poprawność’ wyznaniowa narzucana przez kościół katolicki i sekciarzy z jej wspólnoty.

                                                Wie, że trzeba z tamtąd odejść bez patrzenia za siebie. I chyba coraz bardziej wie, że lubi być taka pojebana. Jest jak cały ten kler, 95% nie wierzy w swojego Boga.

                                                Czy krew w piach, czy psu w budę, czy w pizdu, wniosek Yady jest słuszny (ale tak późno?) dalsze agitacje, motywacje, dobre rady pozbawione są sensu. Monika zbije piątki, przyklepie wszystkim racje i podsumuje, że wie co zrobić i już zakupiła 73nowe książki, żeby 2 dni później -bo uwagi innych to Monia potrzebuje jak najlepszy narcyz- inaczej zatytułować to, co zarzuca zawsze i aż do wyrzygania.
                                              • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 12:54
                                                afq napisał:

                                                > "u nas" to by się nazywało nawrotem
                                                >

                                                W jakim sensie nawrót? Raczej powiedziałabym, że trochę buntu przeciw nauczaniu KK.
                                                • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 13:46
                                                  mona.blue napisała:

                                                  > W jakim sensie nawrót? Raczej powiedziałabym, że trochę buntu przeciw nauczaniu KK.

                                                  yada pisała:
                                                  "Oj, Mona, przewałkowane było i jak krew piach. Nawet się zgadzałaś, choćby z tą miłością do wrogów"

                                                  i w odpowiedzi na to pisałem o nawrocie
                                                  bo jesli yady założenie było słuszne że cos przyjełaś
                                                  no to potem wróciłas, jak z reszta słusznie zauwaza i astro, do poprzedniego podejscia
                                                  w tym sensie nawrót

                                                  mi sie zdaje mona ze musisz podjąc odważna decyzję, czy poszukujesz "psychologicznych" odpowiedzi i rozwiązań na swoje dylematy czy po prostu trzymasz sie doktryny KK
                                                  bo niestety w wielu punktach tych rzeczy pogodzic sie zupelnie nie da
                                                  a proby drążenia równolegle w obu perspektywach tylko robi ci siano w głowie i zamieszanie
                                                  prosty przykład - kiedy rozwazasz jak miłować wroga i pytasz o to tutaj
                                                  no to nie mozesz mieć odpowiedzi spójnej ze swoim światopoglądem, którego bardzo sie trzymasz w każdym punkcie
                                                  więc nie wiem jak ci to moze pomóc, chyba raczej wręcz przeciwnie mona
                                                  ja tam moge ci pisac co ja mysle, ale prawde mowiac.. rozwazac dla samego rozwazania, to troche nie moja bajka
                                                  • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 14:55
                                                    Pewnie tak, trzeba wybrać, cchoc to trudne, a ja do tej pory starałam się jakos pogodzić oba podejścia, stąd to wracanie do pewnych tematow.
                                                    Na razie nie potrafię wybrać, przynajmniej w pewnych sferach.
                                                  • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:07
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Na razie nie potrafię wybrać,

                                                    to często widać mona, w wielu sytuacjach
                                                    nie odbierz tego źle, ale żeby Ci uświadomić, być może wstrząsowo, jak to z boku wygląda..

                                                    aż się ciśnie na usta - zapytaj ojca co wybrać
                                                  • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:16
                                                    wolisz żeby ktoś ci mówił jak ma być

                                                    czy to wspólnota, czy ojciec, czy forum
                                                    trudność w tym że to nigdy nie będzie jednogłośne więc masz wahania
                                                    a gdzie twoje zdanie????
                                                  • yadaxad Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:36
                                                    Sam kościół traktuje kobiety absolutnie przedmiotowo, nic nie wiem, by św. Augustyn był podważany, a u niego kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo boga, tak że z czym się tu zgadzać, prócz własnego rozumu.
                                                  • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:51
                                                    W katechizmu KK i dokumentów Soboru Watykańskiego II wynika, że "Bóg obdarza godnością osobowa w równej mierze mężczyznę i kobietę ", "Oboje zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga osobowego".
                                                  • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 16:21
                                                    katechizm i dokumenty z soborów.. to interpretacja pisma
                                                    a nie pismo mona

                                                    nawiasem mowiac spotkałem sie z takimi interpretacjami
                                                    i nadinterpretacjami pisma ze strony duchownych rozmaitych kosciolów..
                                                    pismo potrafią instrumentalnie wykorzystac dla wlasnych celow
                                                    z reszta.. miewam wrazenie ze na tym sie w ogole kosciol opiera
                                                  • astroblaster Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 16:28
                                                    Katechizm i dokumenty soboru (soborów) stworzyli wypasieni: Pedofile i bandyci.
                                                    Nie ma tym nawet cienia iskry Bożej. Nic a nic.

                                                    To właśnie infantylizacja Moniki.
                                                  • astroblaster Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 16:32
                                                    Kościół traktuje wszystkich instrumentalnie; Kobiet zaś albo wcale nie dostrzega albo sprowadza do roli niewolnic i dywaników dla facetów.
                                                    Zresztą cały ten bandycki kościół za nic ma również zwierzęta (wszelkie), pomimo -hipokryzja- idei "Braci Mniejszych".

                                                    pedofile, bandyci, szubrawcy, niedorajdy.
                                                  • afq Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 16:40
                                                    co do kobiet to mysle ze przyszedl dzien kiedy sie polapali ze albo dokonaja interpretacji takiej, zeby sie kobiety lepiej poczuly, albo kobiety ktore sie na niezaleznosc porywają beda mialy gdzies kosciol a wtedy faceci tych kobiet zrobia podobnie
                                                    bo jak wiadomo facet to glowa ale kobieta to szyja tej glowy :-D
                                                  • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 15:45
                                                    afq napisał:

                                                    > wolisz żeby ktoś ci mówił jak ma być
                                                    >
                                                    > czy to wspólnota, czy ojciec, czy forum
                                                    > trudność w tym że to nigdy nie będzie jednogłośne więc masz wahania
                                                    > a gdzie twoje zdanie????

                                                    W tym chyba cały problem, że często nie mam swojego zdania, a nawet jak mam to mu nie dowierzam.
                                                    Ale fakt, należałoby najpierw zapytać siebie, czego chce, co myślę, pytać też Boga.

                                                    Opinie innych często jednak dają mi do myślenia, nie muszę się z nimi zgadzać, ale to troche takie myślenie na głos, wyrabianie sobie własnego zdania na podstawie wskazówek, a czasem i w przeciwieństwie do nich.
                                                    >
                                                    >
                                            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 12:49
                                              yadaxad napisał(a):

                                              > Oj, Mona, przewałkowane było i jak krew piach. Nawet się zgadzałaś, choćby z tą
                                              > miłością do wrogów, potem znowu przeszłaś jakieś pranie mózgu i nic nie pamięt
                                              > asz.


                                              Co konkretnie masz na myśli, co było przewalkowane?
                                • yadaxad Re: Norma personalistyczna 10.02.21, 00:00
                                  Ja z tym nie mam nic wspólnego, w końcu to nie ja biologię stworzyłam, tylko ten podobno pan.
                        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 17:09
                          inka.fem napisała:


                          > <Gorzej", że uważa, że godziwe i sprawiedliwe wobec Boga i ludzi jest współ
                          > życie seksualne tylko w małżeństwie, zresztą cały KK tak uważa.>
                          > A to już chcesz dyskutować z przykazaniem "nie cudzołóż"

                          Niestety z tym przykazaniem dyskutować się nie da, albo się je przyjmuje albo odrzuca.
                          • inka.fem Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 19:30
                            <Niestety z tym przykazaniem dyskutować się nie da, albo się je przyjmuje albo odrzuca.>

                            Kościół konserwatywnie podchodzi do antykoncepcji, a co tu dopiero do seksu pozamałżeńskiego.
                  • mona.blue Re: Norma personalistyczna 09.02.21, 10:14
                    Co do tego, czy zakładał, że człowiek jest z natury zły to człowiek zostal stworzony jako dobry, ale wolny i pomgrzechu pierworodnym jego natura jest zraniona, skłonna również do zła, nie tylko do dobra. Strach owszem powstrzymuje przed złymi uczynkami, ale też miłość do Boga, chęć spełnienia Jego wymagan.
        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 13:19
          Kieruje nim miłość, chęć pomocy drugiej osobie. Nie mówię o przypadku jakiegoś chorego cierpiętnictwa.
    • jan_stereo Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 21:50
      mona.blue napisała:

      > Wojtyła w swoich rozważaniach wychodzi od podkreślenia wyjątkowości człowieka w
      > śród innych bytów, ta wyjątkowość powoduje godność, a jednocześnie zobowiązanie
      > go do doskonałości.

      Bzdury facet opowiadal, ale jak sie siedzi w wygodnym gabinecie to latwo stracic poczucie rzeczywistosci. Czlowiek nie jest ani bardziej wyjatkowy od orla czy kota (bo nibczy jak to zmierzyc ?) ani tez nie ma zagwarantowanej zadnej godnosci o czym jasno i dobitnie dowodza nasze marne egzystencjalne zmagania o proste przetrwanie, czesto w ponizajacych warunkach (obozy koncentracyjne, biedota uliczna w Indiach, zamordystyczna praca w koplaniach Poludniowej Afryki, itp., nawet zdychanie samotne w szpitalu nie ma w sobie nic z godnosci).

      A do jakiej doskonalosci mialoby nasze niedoskonale czlowieczenstwo zobowiazywac ? Chyba do doskonalego opadniecia rak po uslyszeniu tej mysli ;'))
      • jan_stereo Re: Norma personalistyczna 08.02.21, 22:00
        Poza tym powinien zaczac od nauczania wlasnych madrosci na swoim wynaturzonym seksualnie podworku na ktorego przewiny przymykal swoje doskonale w tym wzgledzie oko, czego faktem chociazby umyslna cisza wobec kardynala McCariccka, wieloletniego molestologa dzieci i doroslych, o ktorego przewinach Super Papa dobrze wiedzial.
      • 10iwonka10 Re: Norma personalistyczna 11.02.21, 23:27
        To sa rozważania takie czysto teoretyczne/filozoficzne .....przypuszczam ze 'wyjatkowsc człowieka' to z punktu religi katolickiej wiara ze człowiek ma dusze.

        'Zobowiązanie do doskonalosci'- to chyba cos jak dążenie , praca nad soba.... to cos jak w matematyce 'znak nieskonczonosc' dążenie do czegoś czego tak naprawdę nie da sie osiagnac.
    • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 11:07
      To kolejne rozważanie JPII,które na dzień dzisiejszy dostarcza mi pewnej odpowiedzi na dychotomie przyjemność a obowiazek.

      "Przyjemność, radość, zadowolenie są uważane jako dobre, a więc człowiek staje wobec alternatywy - przyjemność, czy obowiązek, za którym kryje się prawdziwe dobro moralne. Wartość obiektywnego dobra polega na tym, że wartości duchowe są obiektywnie wyższe od materialnych. To rozum i wola kierują człowieka w stronę obiektywnego dobra. Nie może on tworzyć poglądu na swoje czyny według tego ile przyniosą mu przyjemności, ale według tego, o ile służą celowi, jakim jest obiektywne dobro. Nie ulega wątpliwości, że przyjemność jest dobra, a przykrość zła. Różnica między dobrem a złem wynika z tego, że dobro moralne przynosi głębokie zadowolenie, a zło sprawia wyrzuty, przykrość wewnętrzną i ból."
      • afq Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 11:57
        mona.blue napisała:

        > a więc człowiek staje wobec alternatywy - przyjemność, czy obowiązek,

        nie uwazam zeby to była nieunikniona alternatywa
        ale rozumiem ze jp przed takimi stawał
        • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 12:30
          Czasem nieunikniona. Ja dzisiaj staje przed alternatywą - więcej się przyłożyć do sprzątania mieszkania czy więcej poczytać :)
          • astroblaster Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 12:54
            stań przed innym wyborem Monika, to znaczy miej inny cel:

            Mieć tak bardzo we wszystko wyjebane, jak tylko się da.
            Jak ci pyknie, to to przyswój i rób tylko w życiu to co CHCESZ, jak Hanka Ochojska.

            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:11
              Nie mogę robić w życiu tylko tego, co chcę, bo mam też powinności, obowiązki.
              • afq Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:13
                mona.blue napisała:

                > Nie mogę robić w życiu tylko tego, co chcę, bo mam też powinności, obowiązki.

                kazdy ma
                tylko czy je robisz bo musisz? czy robisz bo chcesz?
                czy wypelnienie jakiejs tam powinnosci nie daje ci satysfakcji?
                • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:21
                  afq napisał:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Nie mogę robić w życiu tylko tego, co chcę, bo mam też powinności, obowi
                  > ązki.
                  >
                  > kazdy ma
                  > tylko czy je robisz bo musisz? czy robisz bo chcesz?
                  > czy wypelnienie jakiejs tam powinnosci nie daje ci satysfakcji?
                  >
                  >
                  Fakt, na ogół robię, bo chcę (chociaż czasem trudno mi rozróżnić albo nawet się nie zastanawiam czy chce czy muszę/powinnam).
                  Ale też fakt, że kiedyś terapeutka zwróciła mi uwagę, zebym ograniczyła swoje powinnosci, a bardziej zastanawiała się, czego chcę.
                  Zapominam ciągle o tym.
                  • afq Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:24
                    mona.blue napisała:

                    > Ale też fakt, że kiedyś terapeutka zwróciła mi uwagę, zebym ograniczyła swoje p
                    > owinnosci, a bardziej zastanawiała się, czego chcę.
                    > Zapominam ciągle o tym.

                    :-)
                • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:30
                  afq napisał:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Nie mogę robić w życiu tylko tego, co chcę, bo mam też powinności, obowi
                  > ązki.
                  >
                  > kazdy ma
                  > tylko czy je robisz bo musisz? czy robisz bo chcesz?
                  > czy wypelnienie jakiejs tam powinnosci nie daje ci satysfakcji?
                  >
                  Chociaż trudno czasem to rozróżnić. Wracajac do przykładu że sprzątaniem to i muszę, ale i chce, bo lubię jak jest czysto.
          • afq Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 13:06
            mona.blue napisała:

            > Czasem nieunikniona. Ja dzisiaj staje przed alternatywą - więcej się przyłożyć
            > do sprzątania mieszkania czy więcej poczytać :)
            >

            mam nadzieje ze w 100% zartujesz i ze nie bedzie to dylemat przez ciebie ciezko rozwazany
            • mona.blue Re: Norma personalistyczna 18.02.21, 14:13
              afq napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > Czasem nieunikniona. Ja dzisiaj staje przed alternatywą - więcej się przy
              > łożyć
              > > do sprzątania mieszkania czy więcej poczytać :)
              > >
              >
              > mam nadzieje ze w 100% zartujesz i ze nie bedzie to dylemat przez ciebie ciezko
              > rozwazany
              >
              >
              Nie żartuję, ale to tylko taki lajtowy przykład. Są obowiązki w życiu i nie wszystkie przyjemne.
              Chociaż zgadzam się, że o przyjemności w życiu też warto zadbać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka