Gość: nk
IP: *.man.polbox.pl
02.11.04, 19:01
to co napisze, jutro juz nie bedzie mialo takiego znaczenia jak dzisiaj.
Pewniew wszystko wróci do normy, czyli szarej rzeczywistoci bez zycia, bez
celu i wartosci. Dzisiaj dowiedzialam sie, ze ktos kogo kocham od lat, ktos
dla mnie najwazniejszy, dla kogo odlozylam swoje zycie na bok, na ktorego
postanowilam poczekac - jest szczesliwy. Nie ze mna, poza mną jest
szczesliwy. Ma żone i synka, i widze, ze są dla niego wszystkim,
ucielesnionym marzeniem.
A ja czuje zal, ze nie potrafie byc szczesliwa. Ze nie zyje, ze nie mam
odwagi byc. Wszystko mnie mija. Dzisiaj jest bardzo zły dzien.