szczesliwawa
05.11.04, 14:11
Na obżeranie się mam sposób. Wszystkie pieniądze na jedzenie na dwa tygodnie
wydać na kosmetyki. Nie ma to, jak nowy puder sypki i boski, trójkolorowy
uniwersalny, potwornie drogi korektor w kremie. Jestem teraz cała śliczna i
nie mam co jeść :) Tzn mam jakieś strączkowe w szafkach, makaron, cebulę,
czosnek i jabłka, ale choćbym chciała nie kupię słodyczy ani ciastek ani nic
takiego :) W ogóle już nic nie kupię. Ciekawe, co się będzie dalej działo :)
No ale przecież rzuciłam palenie i cos mi się od życia należy... :)
Pozdrawiam...