Dodaj do ulubionych

kłamczuch? czy...?

IP: *.net 06.11.04, 21:06
co myślicie o tym? mężczyzna poznany przez internet proponuje mi spotkanie,
przy czym oświadcza: tylko nie wiem czy będziesz chciała spotkać się, bo
jestem o 8 lat starszy niż napisałem o sobie w anonsie w cafe gazeta.

dodam, że korespondowało się napradę fajnie, wymiana myśli na poziomie jaki
mi jak najbardziej odpowiada

z jednej strony jednak poinformował o tym przed spotkaniem, z drugiej -
jednak kłamał - jak dla mnie bez sensu, bo tych 8 lat nie uważam za tragedię

zastanawiam się teraz czy to jest zwykły internetowy kłamczuch? czy mam się z
nim spotkać?

co myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: gf czy to jakas epidemia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:09
      z ta e-miloscia? :))))))))


      > tych 8 lat nie uważam za tragedię

      :DDDDD
      • Gość: robalek Re: czy to jakas epidemia? IP: *.net 06.11.04, 21:14
        a to jest epidemia?
        o matko! nie zaszczepiłam się najwidoczniej!
        • Gość: gf Re: czy to jakas epidemia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:23
          nic nie szkodzi ;) ja tez nie, a zyje i mam sie swietnie ;)))

          powodzenia! :)

          p.s. moze ma jakies absurdalne kompleksy - np. wydaje mu sie ze taka
          wyszukiwarka (czy jak tam to nazwac) jest tylko dla licealistow ;) odpusc mu to
          i docen, ze sie odwazyl od razu przyznac.
          • Gość: robalek Re: czy to jakas epidemia? IP: *.net 06.11.04, 21:31
            > p.s. moze ma jakies absurdalne kompleksy - np. wydaje mu sie ze taka
            > wyszukiwarka (czy jak tam to nazwac) jest tylko dla licealistow ;)

            stwierdzil, ze tak sobie wpisal inne cyferki bo nie zamierzal sie umawiac, a po
            pewnym czasie bal sie, ze jak sie dowiem prawdy co do wieku to to sobie go od
            razu odpuszcze bo za stary, a zal by mu bylo takiego interesujacego kontaktu


            > odpusc mu to
            >
            > i docen, ze sie odwazyl od razu przyznac.

            no też to mialam na uwadze (odpuszczenie tego, bo w koncu przeyznał się przed
            faktem) tym bardziej, ze cala reszta korespondencji byla spojna i logiczna,
            chyba chciałam zeby mi ktos inny to potwierdzil
        • m.malone Nie bójcie się:))) 06.11.04, 21:35
          Już e-uczeni pracują nad e-szczepionką eeeee...odpornościowo
          • Gość: gf Re: Nie bójcie się:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:54
            ja sie tam nie szczepie! :D

            • m.malone Re: Nie bójcie się:))) 06.11.04, 22:06
              Ja tez nie. To tylko komunikat dla tych co sie boją netu.
              A swoją drogą(:) gdybym miał się zakładać, kto tu czyta eecumingsa, wygrałbym:))))
              • Gość: gf Re: Nie bójcie się:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:35
                m.malone napisał:

                > Ja tez nie. To tylko komunikat dla tych co sie boją netu.
                > A swoją drogą(:) gdybym miał się zakładać, kto tu czyta eecumingsa,
                wygrałbym:)
                > )))

                a po czym poznales? :D
                • m.malone Intuicja:)))) 06.11.04, 22:55
                  w innym wątku coś o niej mówią
    • Gość: frustro Re: kłamczuch? czy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:13
      zobacz go szybko, bo z każdym dniem będzie coraz starszy...
      • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 06.11.04, 21:15
        no nie, mnie nie o takie wypowiedzi chodzilo

        chociaz zarty lubie, a dowcip cenie
        • Gość: frustro Re: kłamczuch? czy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:43
          jaki dowcip? to tylko starzenie
    • Gość: ja Re: kłamczuch? czy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:37
      a w jakim wieku jestescie?
      • m.malone Isz go, jaki ciekawy:))))))))))))))))))) nt 06.11.04, 21:38

        • Gość: ja Re: Isz go, jaki ciekawy:))))))))))))))))))) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:41
          to nie z ciekawosci ale dla lepszego rozpoznania sprawy
          • m.malone A...to co innego:)))))))))) nt 06.11.04, 21:42

          • Gość: gf Re: Isz go, jaki ciekawy:))))))))))))))))))) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:46
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > to nie z ciekawosci ale dla lepszego rozpoznania sprawy

            :))))))
            tada dada dam in-spe-ktor Ga-dżet! ;)
            • m.malone Niestety brak dobrych e-motsów.. 06.11.04, 21:50
              wyrażajacych np. smarkazm
      • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 06.11.04, 22:52
        > a w jakim wieku jestescie?


        w dorosłym (oboje)
        • m.malone Re: kłamczuch? czy...? 06.11.04, 22:57
          robalek:

          > w dorosłym (oboje)

          Ale cfana! On to jest dorosły +8"))
          • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 06.11.04, 23:00
            > > w dorosłym (oboje)
            >
            > Ale cfana! On to jest dorosły +8"))
            >
            no nie, trochę więcej niż 8
            jakby było tylko dorosły + 8 to by się chyba tak nie skrępował
            • m.malone Re: kłamczuch? czy...? 06.11.04, 23:07
              Przepraszam, troszke niedokładnie przeczytałem.
              On dorosły + tyle ile dał w anonsie + 8 (a za chwile będzie 9)
        • Gość: ja Re: kłamczuch? czy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:13
          dziwi mnie ze tak ukrywasz ile macie lat ale mniejsza z tym
          ja na Twoim miejcu jesli bym czula ze chce sie z nim spotkac poszlabym na to
          spotkanie oczywiscie w bezpiecznyne miejsce
          ale jeszcze jedno, przypomnij sobie czy nie klamal wiecej
          spotkasz sie,zobaczysz i ocenisz
          powodzenia!
          • Gość: ja Re: kłamczuch? czy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:19
            ide juz spac
            jutro zajrze do Was
    • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.04, 21:54
      No, wyczyscil sie przed spotkaniem, to o co chodzi?...teraz boisz sie ze to baba
      co?

      A z drugiej strony, to dlaczego odejmuja sobie lata? Ja, np. dodaje
      sobie...wtedy czuje sie taki powazny :))) Co nie zmienia faktu, ze tez jestem
      klamczuchem :)))
      • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 06.11.04, 22:53
        > A z drugiej strony, to dlaczego odejmuja sobie lata? Ja, np. dodaje
        > sobie...wtedy czuje sie taki powazny :))) Co nie zmienia faktu, ze tez jestem
        > klamczuchem :)))

        ale czy notorycznym?
        • m.malone Re: kłamczuch? czy...? 06.11.04, 22:56
          Ryb jest notoryczny, robalku. Znam go juz od roku:)))))
          • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 06.11.04, 22:58
            ehe, tzn., że kłamstem jest to, że jest kłamczuchem
            • m.malone Re: kłamczuch? czy...? 06.11.04, 23:00
              A! To Ty mnie chcesz paradoxem?
              :))))))
              • Gość: malgo Re: kłamczuch? czy...? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 23:30
                18 masz lat nie szkodzi,ja 40 oboje więc mlodzi(cyt.):)

                ps umów sie w miejscu publicznym
                • m.malone "Rycząca czterdziestka":DDDDDD nt 06.11.04, 23:33

                  • Gość: malgo Re: "Rycząca czterdziestka":DDDDDD nt IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 23:44
                    To chłopiec śpiewa:DDDD ,więc ew.ryczący czterdziestak..:)))
                    • m.malone Re: "Rycząca czterdziestka":DDDDD 07.11.04, 01:09
                      Widać Małgo, żeś nie żeglarz. Nie szkodzi, nie wszyscy mogą i muszą żeglować.
                      40 to pikny wiek. Jeśli chodzi o mnie to musiałabyś dorzucic parę
                      dziesiatek:)))))))))
                      Pozdrowienia
                      MM
                      • Gość: ryb Re: "Rycząca czterdziestka":DDDDD IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 01:20
                        Aaaaa, 40-stka, kiedy to bylo...juz nie pamietam :)))
                        • m.malone O Ryb przypłynął!:)) 07.11.04, 01:23
                          Witaj!
                          Dawno o wyścigach nie pisałeś:))))
                          • Gość: ryb Re: O Ryb przypłynął!:)) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 01:27
                            Gienka nie ma, wyscigi musza poczekac az Genius wroci...A Genius chyba szybko
                            wroci, bo sie na Felusia uparl, jako ze Felus ma tylko synow i Geniek sobie cos
                            ubzdural...Tylko ze z Felusia to kawal chlopa i powoli zaczynam sie martwic o
                            Geniusia...ale tez zal mi i Felusia. Ah, nie skonczy sie to dobrze...
                            • m.malone Re: O Ryb przypłynął!:)) 07.11.04, 01:32
                              Hej, myslę, że kiedy spokojnie usiądą i pogadają, wszystko się wyjaśni.
                              Chiba,że od razu złapią za... jak to mówią w Irlandii... o! shilelagi (zdaje się)
                              • Gość: ryb Re: O Ryb przypłynął!:)) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 01:38
                                Bede musial wkroczyc do akcji. Juz wydrukowalem posty, ze jak facet ma tylko
                                corki to jest prawdziwym mezczyzna...mialem Geniusiowi je dac i cos mnie tchnelo
                                zeby tego nie robic, bo przeciez on bedzie mial teraz synka. Felusiowi ich tez
                                nie pokaze, bo ten ma tylko synow...nie wiem, chyba zaproponuje im ze bede
                                sedzia i niech sie tluka :)))
                                • m.malone Re: O Ryb przypłynął!:)) 07.11.04, 01:54
                                  Będziesz musiał być czujny. Oni pewnie są bardzo szybcy (Ty zresztą też). Sędzia
                                  też czasem może oberwać, pamiętaj. I za co? Ty przecież w tym palców... no
                                  tego... nie maczałeś:)))
                                  • Gość: ryb Re: O Ryb przypłynął!:)) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 01:58
                                    Palcow to nie, no co Ty :))) Ale bede bardzo czujne, gdyby co to zrobie unik :)
      • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 07.11.04, 15:18
        > No, wyczyscil sie przed spotkaniem, to o co chodzi?...teraz boisz sie ze to
        bab
        > a
        > co?

        ee, jaka tam baba
        zdjecie przyslal
        chlop
        :))
    • m.malone A Robalek sobie spi...i śni:))) nt 07.11.04, 01:10

    • odett Re: kłamczuch? czy...? 07.11.04, 01:32
      kiedys tez poznalam faceta na internecie, ktory sklamal ile ma lat. na poczatku
      tez nawet fajnie sie korespondowalo. potem byly telefony. nie wiem kiedy i jak,
      cos mnie tknelo. przyparty do muru przyznal sie, ze ma jakies 10 lat wiecej niz
      podal wczesniej. a na zdjeciu to juz calkiem........szkoda slow..........nie
      wygladal nawet na te wecej co sie przyznal tylko na jeszcze wiecej. a potem
      okazalo sie, ze........eh, szkod slow, w kazdym razie, facet nie mial czystych
      intencji. teraz jesli ktos mi mowi ile ma lat to sie dopytuje czy napweno. a
      gdy sklamie choc o rok, to sie najezam straszliwie.
      • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 01:52
        Zawsze mnie zastanawialo co kieruje kobietami ktore szukaja szczescia w necie.
        Przeciez to mozna sobie strasznego klopotu narobic. Nigdy nie wiesz z kim
        rozmawiasz. Poza sporadycznymi znajomosciami typu Vicci i Arka jest cala masa
        niepowodzen i rozczarowan, pomijajac nawet fakt ze jest to naprawde niebezpieczne.
        • odett Re: kłamczuch? czy...? 07.11.04, 01:58
          gdy poznajesz kogos w realu tez nie mozesz miec pewnosci czy to nie jest jakis
          oszust. jedno co o nim na pewno wiemy to, to, jak wyglada.
          poza tym, mialam duzo znajomosci z internetu, takze, wiem, ze trzeba byc
          ostroznym, jak i, ze czasami mozna zaufac, sobie, swojej intuiscji i drugiej
          osobie.
        • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 07.11.04, 15:13
          > Zawsze mnie zastanawialo co kieruje kobietami ktore szukaja szczescia w necie.

          a co kieruje facetami szukającymi szczęścia w necie? bo nie wszyscy przecież
          szukają pure sexu


          > Przeciez to mozna sobie strasznego klopotu narobic. Nigdy nie wiesz z kim
          > rozmawiasz. Poza sporadycznymi znajomosciami typu Vicci i Arka jest cala masa
          > niepowodzen i rozczarowan, pomijajac nawet fakt ze jest to naprawde
          niebezpiecz
          > ne.

          no niby tak, tylko poznając kogoś od razu w realu też można spotkać psychopatę
          i ładjdaka na 102
          • odett Re: kłamczuch? czy...? 07.11.04, 15:29
            nie mam pojecia czym kieruja sie faceci szukajac szczescia w necie. moze tego
            samego co kobiety? moze tylko rozrywki? ale sa tez tacy, ktorzy nie maja innej
            mozliwosci kogos poznac, bo nie maja czasu, za zapracowani i tak dalej.
            kto tam ich wie?
            • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 07.11.04, 15:48
              > nie mam pojecia czym kieruja sie faceci szukajac szczescia w necie. moze tego
              > samego co kobiety? moze tylko rozrywki? ale sa tez tacy, ktorzy nie maja
              innej
              > mozliwosci kogos poznac, bo nie maja czasu, za zapracowani i tak dalej.
              > kto tam ich wie?


              pewnie różnie, tylko ta wypowiedź ryba trochę mi zatrąciła ocennie: kobiety
              takie dziwne-nawine, szukają szczęścia w necie

              myślicie, że faceci odżegnują się od poznania normalnej kobiety przez net?

              ja myślę, że niekoniecznie (owczywście pomijam tu znudzonych żonkosiów,
              szukającycych seksu itp.)

              ja sama jestem normalną dziewczyną, jestem sama, Ci faceci których znam nie
              nadają się na coś więcej niż kolega, w obecnej sytuacji, nie bardzo mam czas i
              mnożliwości poznawania mężczyzn (praca, ciągle ten sam krąg znajomych, prawie
              wszyscy zajęci). no niby można skoczyć do biura matrymonilanego (bo dyskoteka
              to nie jest akurat moje ulubione miejsce), ale czy to się tak bardzo różni np.
              od cafe gazeta czy tym podobnych serwisów? chyba nie

              a co mi szkodzi pokorespondować sobie z kimś i ewentualnie sie spotkac? a nóż
              widelec jakiś fajny facet się trafi? właśnie taki jakiego chciałabym spotkać?
          • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 15:57
            Szanse na poznanie w realu psychopaty czy klamczucha sa duzo mniejsze.
            Poniewaz...w wielu, bardzo wielu przypadkach, ludzi ktorych sie poznaje to
            zazwyczaj przez wspolnych znajomych, prace czy nawet w klubie do ktorego poszlas
            z kims. A jak poszlas z kims (np. kolezankami), to Twoje bezpieczenstwo jest w
            duzym stopniu wyzsze niz jak poszlas tam sama szczescia szukac.

            W necie natomiast, moge Ci napisac co mi sie rzewnie podoba. Jak jestem dobry w
            pisaniu, to obkrece Cie wokol mego palca ze nawet nie bedziesz wiedziala kiedy.
            Jestes Ty i ja. Nikt inny...Z kolezanka przyjdziesz zeby sie ze mna spotkac?
            Chyba nie. Wiesz, mieszkam w Anglii...naczytalem sie juz tyle horrorow ze glowa
            mala. Uwierz mi...
      • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 07.11.04, 15:20
        > podal wczesniej. a na zdjeciu to juz calkiem........szkoda slow..........nie
        > wygladal nawet na te wecej co sie przyznal tylko na jeszcze wiecej. a potem
        > okazalo sie, ze........eh, szkod slow, w kazdym razie, facet nie mial
        czystych
        > intencji.

        no to pytanie powinno być do facetów: dlaczego oszukujecie co do wieku?
        • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 15:59
          No nie badz naiwna, prosze Cie:)
          • odett Re: kłamczuch? czy...? 07.11.04, 16:34
            nie jestem, ale nie mam pojecia dlaczego? ten facet, o ktorym pisalam to
            straszny kobieciaz (wnioskuje to z jego wypowiedzi, gdy sie 'lepiej'
            poznalismy),i nawet gdyby doszloby do spotkania (do czego nie doszlo) to
            przeciez zorientowalabym sie, ze nie moze miec tylu lat ile podal. to jest
            poprostu glupie.

            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > No nie badz naiwna, prosze Cie:)
            • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 17:07
              Ty moznie nie ale inna tak. Bo ja tak nakrecil ze jest jej wszystko jedno ile ma
              lat...no bo w koncu jest powazniejszy i wie czego chce...takie to sie zacznaja
              usprawiedliwienia...po co mi jakis smarkacz, zaczyna taka jedna myslec :)
              • odett Re: kłamczuch? czy...? 07.11.04, 17:16
                'smarkacze' moga byc ciekawsi niz ci 'dojrzali' ;)
          • Gość: robalek Re: kłamczuch? czy...? IP: *.net 07.11.04, 17:04
            > No nie badz naiwna, prosze Cie:)

            no dobra, nie bede
            • Gość: ryb Re: kłamczuch? czy...? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 17:13
              :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka