metamorfoza1
18.03.05, 09:20
Moim problemem jest objadanie się wydaje mi się już nałogowe.
Nie mogę sobie dać z tym rady.
Ciągle myślę o jedzeniu.
Kładę się szybko spać albo wymyslam cokolwiek by nie mysleć o jedzeniu ale to
jest silniejsze.
Myslę ze od dzieciństwa miałam z tym problemy diety cud spadanie z wagi i
znów wzrost, kupa rozstępów i kaleczenie żełądka jedzeniem byle czego.
Kupuję sobie kupę żarcia by potem zjeść to wszystko. Nieraz już czuję w
gardle ale nie mogę przestać.
Oczywiscie głowę mi rozsadza od wyrzutów sumienia.
Jedzenie jest dla mnie lekiem na problemy, zszargane nerwy,
Jest mi bardzo źle z tym.
Nie jestem bardzo otyła ale nadwagę mam.
Na moje głupie szczęście jestem osobą b. wysoką i jakoś to ginie ale ciągle
waga idzie w górę.
Oto ja
Mam 29 lat i jestem z Wrocławia
Pozdrawiam i witam
Metamorfoza