mniam-pl 13.11.04, 17:12 Tak tylko z ciekawosci. Anoreksje podobno miewaja (Swen Hannawald podobno)a ktos slyszal zeby ktoremus dolegalo BED? Pozdrowionka i bawcie sie dobrze, trza wykorzystac weekend. m. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horlaa Re: A faceci? 13.11.04, 17:24 myśle, ze BED dolega, ale u wiekszosci moze byc nieuswiadamiane. tym bardziej ze faceci nie bywają na diecie, nie dbają specjalnie o linię... więc nawet jeśli, to nie zdają sobie sprawy że coś jest nie tak, tylko że przytyli. a inny powod: facet, ktoremu dolega jakiś dziwny stan (cos co go boli, dokucza, dręczy, dołuje itp), wybiera inne wyjście: wypija hektolitry piwska, idzie się "zabawić" na imprezkę, albo spędza całą noc na grach komputerowych, itp. to są takie męskie sposoby. faceci też się biją :) jak im coś nie pasuje :) a kobiety? utarło się, że trzeba być miłą, grzeczną i kulturalną: raz, że kobieta, dwa, że MY mamy poczucie że nie możemy kogoś zawieść, albo że mamy taki obraz w oczach innych że trudno byłoby nagle stać się słabą osóbką więc wybieramy inne sposoby odreagowywania, wywalania emocji tudzież zadawania sobie bólu: bardziej ukryte, bardziej "grzeczne": a więc żarcie. to taka feministyczna interpretacja, ale z mojej analizy zachowań moich znajomych (wśród których przeważają faceci) widzę, że nie musi być tak całkowicie błędna :) Odpowiedz Link Zgłoś
be81 Re: A faceci? 21.11.04, 14:08 terapeutka do ktorej sie zapisalam mowiła, ze wiecej facetow niz kobiet przychodzi do niej z zaburzeniami odżywianiania.Wielu z nich nie zdaje sobie nawet z tego z tego sprawy, wiec ciezko ocenic statystycznie. Myslę nawet ze moj tata ma z tym problem i moj wujek , bo na codzien stara sie zrzucic kg (ze wzgledu na serce) a wieczorem rzuca się na lodówkę przy tv. Ogólnie nawet nie widziałam, ze az tyle osob u mnie w miescie leczy się i tyle jest roznych osrodkow, terapeutów, grup... Zastanawiam się czy zycie jest tak bolesne ,że ludzie uciekają w nałogi: jedzenie, palenie, alkohol,net, tv, zakupy........ Mało znam osób bez zadnych nałogów, a tych co znam widzę ,że: nie mają może takich zrywów, euforii, dołów ale spokój i chyba ogólne szczęscie..(?) To tak patrząć z boku oczywiscie na to. Odpowiedz Link Zgłoś