Gość: Kaśka
IP: *.chello.pl
01.05.02, 23:25
Mój bardzo dobry kolega, a nawet przyjaciel wyznał mi ostatnio, że zawsze mu
się bardzo podobałam i podobam i że jestem jedyną osobą (poza jego stała
partnerką) z którą chciałby uprawiać sex. Ja też mam stałego partnera, ale
przyznam że jego wyznanie zrobiło na mnie duże wrażenie, poczułam się tak jak
na pierwszej randce. I tu pojawia się problem, on też mi się bardzo podoba i
już wcześniej przeszło mi to przez głowę jak by to było... Muszę przyznać, że
mam ochotę, ale boje się że to zepsuje naszą przyjaźń. No i co z naszymi
partnerami (zakładam, że by się o tym nie dowiedzieli)? Co o tym myślicie? Czy
któraś z was miała taką sytuację w życiu?