Gość: Grubas
IP: *.v1.pl / 192.168.0.*
03.05.02, 21:26
jestem potwornie zmeczona. Nie wiem czego powinnam sie uczyc: polskiego,
niemieckiegoi, czy moze przygotowywac sie na egzamin na studia. dzisiaj uczykam
sie caly czas polskiego, a wcale tak milao nie byc! mialam zrobic wszystkiego
po trochu, ale caly czas cos znajdowalam do nauki z polskiego. A najgorsze jest
to, ze teraz mam poczucie, ze nie mam zdania. Mam w glowie taka sieczke, ze nie
wiem juz co jest zle a co dobre. W dodatku czuje sie jak na bezludnej wyspie. Z
mama totalnie nie moge sie dogadac, a przeciez mieszkamy tylko we dwojke, wiec
powinnysma sie bardziej starac. a jest jak w trupiarni. Ona w ogole mi nie
pomaga. do tego do cale obtarstwo. jak tu sie nie obzerac jak jest tak przykro?
to wszystko jest okropne, mam ochote sie naprawde pociac, ale.....
slasze, ze ona placze, ale nawet nie mam ochoty z nia gadac, bo zawsze wszytkie
rozmowy koncza sie na tym samym.
jest mi potwornie smutno.
nie wiem co robic.