IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 03.05.02, 21:26
jestem potwornie zmeczona. Nie wiem czego powinnam sie uczyc: polskiego,
niemieckiegoi, czy moze przygotowywac sie na egzamin na studia. dzisiaj uczykam
sie caly czas polskiego, a wcale tak milao nie byc! mialam zrobic wszystkiego
po trochu, ale caly czas cos znajdowalam do nauki z polskiego. A najgorsze jest
to, ze teraz mam poczucie, ze nie mam zdania. Mam w glowie taka sieczke, ze nie
wiem juz co jest zle a co dobre. W dodatku czuje sie jak na bezludnej wyspie. Z
mama totalnie nie moge sie dogadac, a przeciez mieszkamy tylko we dwojke, wiec
powinnysma sie bardziej starac. a jest jak w trupiarni. Ona w ogole mi nie
pomaga. do tego do cale obtarstwo. jak tu sie nie obzerac jak jest tak przykro?
to wszystko jest okropne, mam ochote sie naprawde pociac, ale.....
slasze, ze ona placze, ale nawet nie mam ochoty z nia gadac, bo zawsze wszytkie
rozmowy koncza sie na tym samym.
jest mi potwornie smutno.
nie wiem co robic.
Obserwuj wątek
    • olt Re: matura 03.05.02, 21:48



      hej, hej
      bedzie dobrze!
      pouczyc sie polskiego zamiast wszystkiego po trochu to tez dobrze, bo sie nie
      rozpraszalas, no i przeciez cos zrobilas.
      rob konspekty, schematy, cokolwiek co pozwala usystematyzowac wiedze i szybko
      sobie przypomniec co trzeba.
      a zmeczenie - coz, taki czas, ja tez padam na twarz, tyle ze nad magisterka.
      a czasu mam bardzo niewiele juz, bo sie wczesniej...obijalam.;-)
      pozdrawiam
      OLT (a oczy mam juz jak krolik, takie czerwoniutenkie...)

      PS a spraw w domu teraz raczej nie rozwiazesz, odloz je na pozniej (choc pewnie
      trudno)
      trzymam kciuki

      • kwieto Re: matura 04.05.02, 00:45
        A ja dzis malowalem caly dzien sciany, lapki mnie bola... a magisterka
        (nieoficjalny termin - koniec maja) lezy odlogiem. jeszcze jedna praca do
        napisania (termin - poczatek pszyszlego tyg) rowniez...
        Ide dla relaksu pomalowac rogi... :"))
        • Gość: OLT matura i inne nieszczescia ;-) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 09:21
          kwieto napisał(a):

          > A ja dzis malowalem caly dzien sciany, lapki mnie bola... a magisterka
          > (nieoficjalny termin - koniec maja) lezy odlogiem. jeszcze jedna praca do
          > napisania (termin - poczatek pszyszlego tyg) rowniez...


          hmm, moja magisterka tez lezalaby odlogiem, gdyby nie SUPERURZEDOWY termin - w
          praktyce jakis tydzien. a jestem ledwie za polowa!!!
          ajaj,dobrze, ze przypomniales - tez mam jeszcze jedna pracke do napisania, w
          tzw "miedzyczasie" (!!!)

          pozdrawiam wszystkich piszacych, uczacych sie i innych nieszczesnikow...
          bedzie dobrze!!!
          pozdrawiam
          OLT

          > Ide dla relaksu pomalowac rogi... :"))

          ;-)))
          wiem, ze nie nalezy interpretowac zdan wyrwanych z kontekstu, ale...
          gdybym zaczela, to...
          hmm,
          duze pole do popisu ;-)
          • Gość: Pastwa Re: matura i inne diabelskie rozterki :-) IP: *.rivnet 04.05.02, 09:59
            Gość portalu: OLT napisała:

            > kwieto napisał:
            > > Ide dla relaksu pomalowac rogi... :"))

            > wiem, ze nie nalezy interpretowac zdan wyrwanych z kontekstu, ale...
            > gdybym zaczela, to...
            > hmm,
            > duze pole do popisu ;-)

            A nie chcą wierzyć, że diabeł jest dobry hi hi

          • kwieto Re: matura i inne nieszczescia ;-) 04.05.02, 10:44
            Co Ci sie w moich rogach nie podoba?

            :"))
            • Gość: OLT inne nieszczescia: ROGI ;-) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 10:54
              kwieto napisał(a):

              > Co Ci sie w moich rogach nie podoba?

              kolor???
              ;-)))

              a poza tym, to niezdrowo, jak pomalujesz lakierem albo olejna, to rogi
              pewnie "nie oddychaja"
              fatalne uczucie
              (takie wrazenia jak z pomalowanymi paznokciami)
              ;-)

              pozdr
              OLT

              PS a jaki to kolor, tak swoja droga?


              • kwieto Re: inne nieszczescia: ROGI ;-) 04.05.02, 11:34
                Malowane farba latexowa (chyba bezpiecznie zatem?)

                kolor... 1570 :")))
                • Gość: OLT Re: inne nieszczescia: ROGI ;-) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 11:54
                  kwieto napisał(a):

                  > Malowane farba latexowa (chyba bezpiecznie zatem?)

                  to zalezy od tego, jak masz zamiar uzytkowac te rogi ;-)

                  >
                  > kolor... 1570 :")))


                  chwila skupienia...
                  rzut okiem przez okno...
                  na kwitnace bzy...
                  czy ten piekny kolor to LILA?!?

                  pozdr ;-)
                  OLT

                  • kwieto Re: inne nieszczescia: ROGI ;-) 04.05.02, 14:47
                    Rogi beda sluzyc... no do standardowych rzeczy

                    A lila - nie. Dla ulatwienia dodam, ze RGB to bedzie jakos tak:
                    R: 117
                    G: 150
                    B: 123

                    Ale to tylko orientacyjnie, z dokladnoscia do 10% :"))
                    • olt standardowe (?) ROGI ;-) 04.05.02, 15:08
                      kwieto napisał(a):

                      > Rogi beda sluzyc... no do standardowych rzeczy

                      ano, chyba ze tak... ;-)))

                      >
                      > A lila - nie. Dla ulatwienia dodam, ze RGB to bedzie jakos tak:
                      > R: 117
                      > G: 150
                      > B: 123
                      >

                      faktycznie lila nie, bez jest wiec bez szans, chyba ze jako bardzo, bardzo
                      przekwitly i zakurzony, bo to jakas ochronna zielen wychodzi - choc moze sie
                      myle...

                      rogi, znaczy, maja byc maskujace? ;-)
                      czy zamaskowane?
                      ;-)))

                      pozdr
                      OLT


                      • kwieto Re: standardowe (?) ROGI ;-) 04.05.02, 15:38
                        Ochronna to raczej nie, raczej zakurzona :")))

                        Rogi wygladaja w niej przeslicznie :")
                        • olt przesliczne ROGI ;-) 04.05.02, 16:18
                          kwieto napisał:

                          > Ochronna to raczej nie, raczej zakurzona :")))

                          ach, te 10% (dokladnosci)...

                          >
                          > Rogi wygladaja w niej przeslicznie :")

                          moje gratulacje zatem z racji przeslicznych...
                          no wlasnie, rogow ;-))

                          bardzo to - jak widze - fajna rzecz, te rogi, pozwolilo mi to z wlasciwej
                          perspektywy popatrzec dzisiaj na rozne analizy polaczone z wariantowaniem,
                          etapowaniem i kosztami.
                          no, od dzisiaj wiem, ze rogi to podstawa przy pisaniu magisterki oraz przy nauce
                          do matury na przyklad ;-)))

                          pozdrawiam ;-)
                          OLT

                          PS. a swoja droga, jak juz mezczyzni maluja rogi, to kieruja sie raczej moda czy
                          koniecznoscia? bo widze, ze mam do czynienia ze specem, forum eksperckie sie
                          zrobilo... ;-)
                          • kwieto Re: przesliczne ROGI ;-) 04.05.02, 17:08
                            Czyzby praca z gatunku ekonomicznych?

                            Rogi malowane sa pol na/pol. Bo z jednej strony - kiedys trzeba to wszystko
                            skonczyc (bo inaczej mnie wykonczy), a z drugiej - kolor byl wybierany
                            zdecydowanie dla mody :")))
                            • olt ekonomia ROGOW ;-) 04.05.02, 17:31
                              kwieto napisał:

                              > Czyzby praca z gatunku ekonomicznych?

                              a i owszem, acz nie dotyczy wyceny rogow, kosztow alternatywnych ich posiadania
                              badz nie. ani efektow zewnetrznych malowania.
                              nie stworze modelu ekonometrycznego prognozujacego dynamike zmian koloru rogow w
                              najblizszych latach (a szkoda)

                              coz, nudna jest ta magisterka wobec pogody za oknem, ludzi dla ktorych nie mam
                              czasu imiejsc gdzie mnie nie ma . o rogach nie wspomne ;-)


                              > Rogi malowane sa pol na/pol. Bo z jednej strony - kiedys trzeba to wszystko
                              > skonczyc (bo inaczej mnie wykonczy), a z drugiej - kolor byl wybierany
                              > zdecydowanie dla mody :")))

                              ciekawam zatem, ktore pol rogu bedzie trwalsze - to dla mody, czy to z obowiazku.
                              bo padly glosy, ze farba sie zluszcza ;-)

                              pozdr
                              OLT


                              PS mysle, ze te rogi to mi sie dzis przysnia ;-)))
                              • kwieto Re: ekonomia ROGOW ;-) 04.05.02, 17:43
                                A nie wiem jak to bedzie, moge na biezaco informowac. Na razie sie jeszcze nic
                                nie zluszczylo :"))

                                Odbebnilem natomiast rowerowy spacer i moge sie brac do sprzatania... po
                                rogach!
                                • olt i po rogach;-) 04.05.02, 18:03
                                  czekac bede z nieklamana niecierpliwoscia na wiesci o rogach.
                                  uzaleznilam sie chyba ;-)

                                  > Odbebnilem natomiast rowerowy spacer i moge sie brac do sprzatania... po
                                  > rogach!

                                  a ja biore sie za deserek - polityke inwestycyjna miasta mojego pieknego...

                                  pozdr
                                  OLT

                                  • kwieto Re: i po rogach;-) 04.05.02, 18:05
                                    A jakiegoz to pieknego miasta ta polityka?
                                    Chyba zrobie obiad po drodze...
                                    • olt Re: i po rogach;-) 04.05.02, 18:32

                                      "sie wie - stolyca" ;-))
                                      nie moglam sie powstrzymac ;-)
                                      wiec duzo niestety tej polityki

                                      smacznego! (w kwestii obiadu, a nie polityki, bo ta druga niestrawna cokolwiek)

                                      pozdr
                                      OLT

                                      • kwieto Re: i po rogach;-) 04.05.02, 18:56
                                        Obiad sie gotuje :")

                                        Wiec jestes jedna z tych osob, ktore wszelkie komentarze na tematy spoleczno-
                                        polityczno-gospodarczo-towarzyskie zaczynaja od slow: "a u nas w Warszawie..."

                                        :")))

                                        Kurcze, ja od roku juz prawie tez jestem rodowity Stolik(?)/Stoliczanin(?)
                                        • olt a u nas w warszawie...;-) 04.05.02, 19:28
                                          kwieto (pelen wewnetrznej satysfakcji) napisał :

                                          >
                                          > Wiec jestes jedna z tych osob, ktore wszelkie komentarze na tematy spoleczno-
                                          > polityczno-gospodarczo-towarzyskie zaczynaja od slow: "a u nas w Warszawie..."

                                          rozszyfrowales mnie!

                                          a swoja droga mysle ze swietny to tytul dla mojej magisterki ;-)))
                                          "a u nas w warszawie"
                                          odpowiednio z(a)rozumialy, krotki i zapamietliwy
                                          genialne!
                                          a podobno tytul wymysla sie na koncu, juz po napisaniu...
                                          musze tylko przekonac promotora ;-)

                                          > Kurcze, ja od roku juz prawie tez jestem rodowity Stolik(?)/Stoliczanin(?)

                                          stolicznik?
                                          widzisz, no sam widzisz, jak to sie rzuca na osobowosc ;-)))
                                          pozdr
                                          OLT

                                          • kwieto Re: a u nas w warszawie...;-) 04.05.02, 19:50
                                            Moja praca ma roboczy tytul "Skandal!". Zastanawiam sie jak zrobic "oprawe
                                            graficzna" zeby forma dokladnie odzwierciedlala tresc? Moze wydrukuje ja na
                                            pomietym papierze gazetowym?
                                            • olt a u nas w warszawie - skandal ;-) 04.05.02, 20:08
                                              kwieto napisał:

                                              > Zastanawiam sie jak zrobic "oprawe
                                              > graficzna" zeby forma dokladnie odzwierciedlala tresc?

                                              hmm, nie przesadzalabym z tym dokladnym odzwierciedleniem
                                              fajnie jest kiedy zarowno forma jak i tresc wspolgraja, ale tez kazda z nich cos
                                              wnosi nowego
                                              przynajmniej ja to cenie
                                              ale rzeczywiscie masz problem ;-)
                                              powiedz tylko jeszcze, gwoli jasnosci, jakiej dokladniej tematyki dotyczy
                                              ten "skandal!"


                                              Moze wydrukuje ja na
                                              > pomietym papierze gazetowym?

                                              moze byc malo czytelne, realistycznie na to patrzac
                                              nie wiem nadal, jaki to skandal, ale gdyby nadac temu forme anonimowego donosu,
                                              wiesz, takiego wycinanego z gazet, to mogloby zagrac, jak sadzisz?
                                              bo to jest juz pewien konkretny klimat

                                              pozdrawiam, a jakze
                                              OLT
                                              • kwieto Re: a u nas w warszawie - skandal ;-) 04.05.02, 20:24
                                                Zarzadzanie... :"))))
                                                • olt skandal ;-) 04.05.02, 20:40
                                                  kwieto bardzo tresciwie napisał:

                                                  > Zarzadzanie... :"))))

                                                  chodzi konkretnie o zarzadzanie skandalem w przedsiebiorstwie, tak? ;-)
                                                  toz to piekny temat (i marketing i psychologia i finanse i w ogole, a szczegolnie
                                                  to ostatnie)
                                                  pytanie tylko, czy klasyfikowac skandal do wartosci niematerialnych i prawnych,
                                                  czy tez gdzie indziej
                                                  zawsze to mozesz jeszcze odniesc do hierarchii potrzeb maslowa, ktora jest tak
                                                  skonstruowana, ze wszystko nia udowodnisz,jak sie troche postarasz - nawet
                                                  istnienie syren i krasnoludkow i magisterka z glowy ;-)
                                                  oj, cyniczny sie czlowiek robi na takich studiach, ojoj
                                                  w kazdym razie pozdrawiam juz nie cynicznie ;-)
                                                  OLT



                                                  • kwieto Re: skandal ;-) 04.05.02, 21:12
                                                    No nie w samym przedsiebiorstwie, a na rynku. Przedsiebiorstwo ma miec z tego
                                                    zyski :")))

                                                    A co do Maslowa i innych takich - kiedys zaliczalem z kumpela pewien przedmiot
                                                    w ten sposob, ze pisalismy razem prace na temat pewnego przedsiebiorstwa. No i
                                                    zakasowalismy pana tym, ze znalezlismy firme w ktore zupelnie nie dziala teoria
                                                    5 sil konkurencyjnych Portera (zrobilo sie nam 2,5). Ech, juz sie widzialem
                                                    jako Nobliste z dziedziny ekonomii...
                                                  • olt skandal w oparach cynizmu ;-) 04.05.02, 22:28
                                                    no prosze, ale nam sie watek zrobil paskudnie ekonomiczny ;-))
                                                    w ogole dziwny on: wpierw te rogi, pozniej ekonomia, a temat niby "matura"
                                                    ale nie pograzajmy sie juz w wynurzeniach jak starzy, cyniczni sghowcy,
                                                    dobrze? ;-))
                                                    starczy...
                                                    tym bardziej ze ta cala "nauka" wokol zarzadzania to hmm, hmm
                                                    ale juz nic nie mowie, bo jeszcze czyjes naukowe ambicje sponiewieram ;-)))

                                                    pozdrawiam

                                                    OLT

                                                    PS w kwestii informacji o rogach pozostaje otwarta na wszelkie nowosci ;-)
                                                    czlowiek uczy sie cale zycie...
                                                  • kwieto Re: skandal w oparach cynizmu ;-) 04.05.02, 22:40
                                                    Rogi sie dzielnie nie luszcza :"))

                                                    A co do zarzadzania - ja wiem, ze 3/4 tego to tylko socjotechnika. Ale jak juz
                                                    nabralem szacunku do statystyki (wczesniej -"po co mi to na zarzadzaniu?"), to
                                                    i teraz sztuke kierowania doceniam. Szczegolnie, ze obserwuje ostatnio bardzo
                                                    intensywnie, co sie dzieje gdy sie owej sztuki (w 3/4 socjotechnicznej, hihi)
                                                    nie posiadlo. I marne to widoki... :((

                                                    A matura... ech... z lezka w oku wspominam...
                                                  • olt Re: skandal w oparach cynizmu ;-) 04.05.02, 23:36
                                                    kwieto napisał:

                                                    > Rogi sie dzielnie nie luszcza :"))

                                                    i tak trzymac!!!
                                                    poki sie moda nie zmieni;-)

                                                    >

                                                    tak, zgadzam sie ze statystyka to swietne narzedzie - jesli ja rozumiesz i umiesz
                                                    zastosowac, to z chaosu prawie ze dowolnych danych wyciagniesz sens i logike, a
                                                    jak jeszcze
                                                    starczy polotu zeby to odpowiednio wykorzystac, to hoho ;-)
                                                    druga rzecz, ktora mnie mocno chwycila na studiach - to psychologia spoleczna i
                                                    powiazanie tych dwoch dziedzin. ale pozniej nie bylo juz odpowiednio mocnej
                                                    kontynuacji tych tematow w zarzadzaniu ludzmi i zrezygnowalam z tej sciezki.
                                                    tym bardziej ze charakter pracy wydaje mi sie cokolwiek dwuznaczny, ale to juz
                                                    inny temat
                                                    ano nic, wobec "marnych widokow" nie wiadomo co czlowiek bedzie robil i od czego
                                                    specem bedzie musial zostac (bo tylko specow przyjmuja, prawda ;-))
                                                    mam jakies swoje pomysly, ale jak nic z nich nie bedzie wychodzic, no to sie
                                                    bedzie musial czlowiek pszeprosic z paroma rzeczami zinterpretowanymi jako dajmy
                                                    na to - trywialne, coz takie zycie ;-(

                                                    zywotny temat, zapraszam na marszrutka@wp.pl, bo ten watek wyglada mi na totalnie
                                                    zmonopolizowany przez waskie kolko wzajemnej adoracji ;-)

                                                    pozdrawiam (sennie juz)

                                                    OLT
                                                    > A matura... ech... z lezka w oku wspominam...

                                                    czy ja wiem... wszystko co wazne, dzialo (i dzieje) sie na studiach, zycie
                                                    nabralo rozpedu

                • hiena_cmentarna Re: inne nieszczescia: ROGI ;-) 04.05.02, 16:00
                  kwieto napisał(a):

                  > kolor... 1570 :")))


                  Cholera, mój rocznik, bardzo twarzowy nota bene
                  Ale musisz uważać, po paru miesiącach zaczyna sie łuszczyć;-)
                  • kwieto Re: inne nieszczescia: ROGI ;-) 04.05.02, 17:09
                    hiena_cmentarna napisał(a):

                    > Cholera, mój rocznik, bardzo twarzowy nota bene
                    > Ale musisz uważać, po paru miesiącach zaczyna sie łuszczyć;-)

                    Cos sie wymysli wtedy
    • kropel Re: matura 06.05.02, 02:14
      Powiedz jak Ci poszło, naturalnie jak już pójdzie:-)
      • Gość: Grubas Re: matura IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 23.05.02, 15:03
        no i poszlo jak poszlo! z pisemnego polskiego dostalam 4, a teraz wlasnie
        wrocilam z ustej - 5. no swietnie!
        ale jakos wcale nie moge sie z tego cieszyc. nie wiem, co mi odbilo, ale czuuje
        sie jakby troche niedoceniona. ale dlaczego? przeciez uczylam sie bartdzo duzo
        i dostalam adekwatna ocene. ale nie bylam najlepsza? nie wiem oc co chodzi.
        czuje sie zle, przecietniak, nikt nie wyrozniejacy sie i do tego grubas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka