mona.blue
14.06.24, 12:12
Mam problem z wymaganiem od innych. Na przykład mama mogłaby robić ojcu i sobie śniadania, często już robi, ale rzadko tak sama z siebie, czeka aż ja zejdę na dół i im zrobię. Muszę tego od niej wymagać, wtedy jest w stanie to zrobić, ale mi ciężko, bo jest na ogół niechętna, ja mam lekkie poczucie winy, a w przypadku oporu nie bardzo wiem co robić.
Trochę podobnie z córką, ona jest niepełnosprawna, w stopniu umiarkowanym i w zasadzie samoobsługowa. Tylko, że pewnych rzeczy muszę wymagać, pilnować, bo sama z siebie nie zrobi, a z kolei na moje przypominanie się buntuje. Fakt, że byłam nadopiekuńcza, ułatwialam jej różne rzeczy, a teraz staram się, żeby była jak najbardziej samodzielna. Tu również wymagam, ale nie wiem co robić z jej oporem.