czarodziejka
05.05.02, 00:53
------
cytat:
Pewnego pieknego dnia Mis, zwany przez swych przyjaciol Kubusiem Puchatkiem,
albo krocej Puchatkiem, przechadzal sie po Lesie, pomrykujac dumnie pod nosem.
(...)
Szedl wiec sobie Puchatek i wesolo podspiewywal (...), az zaszedl na
piaszczysty wzgorek, gdzie byla wielka nora.
(...) Puchatek wsadzil lebek do nory i zaczal wolac:
- Hej, jest tam kto?!
Z glebi nory dal sie slyszec rumor, a potem zapadla cisza.
- To, co powiedzialem przed chwila, bylo: "Hej, jest tam kto?!" - zawolal
Puchatek donosnym glosem.
- Nie! - zabrzmiala odpowiedz z wewnatrz.
Po czym ten sam glos dodal: - Nie wrzeszcz tak. Slyszalem Cie zupelnie
dobrze za pierwszym razem
- Do licha - rzekl Puchatek - czy tam naprawde nie ma nikogo?
- Nikogo.
Kubus Puchatek wysunal lebek z nory, zastanowil sie przez chwilke i pomyslal: -
" Tam musi ktos byc, jesli powiedzial, ze nie ma nikogo".
------
nie cytat:
puk puk, no wiec: "Hej, jest tam kto?!"
jesli ktos tu o tej porze jest, to niechaj chociaz sie przywita ze mna? nie
musi od razu otwierac drzwi, ale niech chociaz da znac, ze jest
albo niech sie usmiechnie ;o)
milej niedzieli kochani
czaro