Dodaj do ulubionych

JESTEM ANIOLEM - i co z tego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 12:40
Chyba Liroy mial racje w spiewajac "wichtowa na aniola jest kur.....ko marny "
No niby jestem taki aniolem albo jestem kochany przynajmniej tak mowia tyle
ze nie powie tego zadna "fajna " i wartosicowa dziewczyna tylko albo koledzy
albo ich dziewczyny ewentulalnie nie warte uwagi dziewczyny
Obserwuj wątek
    • wiercistopka Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego 21.11.04, 12:50
      A co to znaczy "nie warte uwagi dziewczyny"?
      Może, mój drogi, jesteś tak samo "nie warty uwagi"?....
      • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 13:20
        CO to znaczy ciezko troche sprecyzowac ale sie postaram :)
        pija wiecej odemnie co wieczor to siedza przy innym chlopaku nie mowie ze sie
        puszczaja czy cos ale tak spedzaja wieczory stalego chlopaka nie maja i
        przewaznie nie zabiegaja o takowego ale zawsze milej spedzic wieczor u boku
        chlopaka do tego podejscie do zycia , zachowanie (ale nie wyjasnie o co
        dokladnie chodzi bo to za szeroki temat ).Nie mowie ze ich zachowanie jest zle
        czy cos bo dawniej sie z nimi bardzo dobrze bawilem ale teraz chcialbym miec
        dziewyne ale nie tylko poto zeby ja miec tylko taka na duzej i z ktora naprawde
        bym chcial byc . A co do tego czy ja nie jestem wart uwagi no napewno idealem
        to ja nie jestem ale tak jak napisalem podobno takie dobre ze mnie
        stworzenie :):):)
        • Gość: ... Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 21.11.04, 16:38
          chyba nie jest z Ciebie aż taki aniołek:)
    • tu_lipa Re: wcale aniołem nie jesteś 21.11.04, 13:38
      A i za mądry też nie . Mówiąc po prostu głupi jesteś . A gdzie ty tę dobrą i
      wartościwą dziewczynę chcesz spotkać. W piwiarni ?? i żeby jeszcze była w
      twoim wieku ???? Jestem pewna ,że osiemnastolatki sączacej przez słomkę piwo
      nie polecałam bym swojemu synowi.Raczej taką, która wie gdzie jest biblioteka,
      ale nie jestem pewna, czy interesują cię te znające alfabet.Z mojego punktu
      widzenia, twoje osiemnascie lat to za mało na dyskusje o posiadaniu kobiety "
      dla jej posiadania", lub traktowania kobiety jako człowieka. Jak ktoś rozmienia
      się na drobne, to już mu tak zostanie.
      Myślisz ,że jedne kobiety sa tylko do łóżka, a drugie do małżeństwa ????
      Czasami jeżdzę autobusem i znam te tzw. dyskusje o "koleżankach" , pora
      przestać mówić k.rwa, pora wydorośleć.
      Na dobrą i mądrą kobietę TRZEBA ZASŁUŻYĆ.
      • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: wcale aniołem nie jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 14:10
        A wlasnie ze sa takie no moze malo ale znam , po drugie nie mam 18 lat to
        "1 8 L" to jest nazwa zespolu ja mam 21 "posiadnaie kobiety" ?????????? jak
        mozna powiedzic ze sie posiada kobiete to nie przedmiot przy kobiecie mozna byc
        ona moze byc przy mnie ale nie mozna uprzedmiotawiac ludzi tym bardziej kogos
        na kim mi zalezy .
        Pozatym albo ja napisalem niezrozumile ale Ty zle przyczytalas bo kto mowil o
        spaniu z nimi i podziale na te do zabawy i do malzenstwa , ja napisalem albo
        chcialem napisac ze z nimi sie fajnie tanczy siedzi przytuli a nie o sexie
        pozatym ja nigdy nie wykozystalem pijanej kolezanki zreszat jak ktoras che
        miec pewnosc ze nikt sie nie bedzie do niej dobierac to wieczor spedza ze mna
        bo na mnie mozna polegac wkoncu tego aniola to ja sobie nie wymyslilem a to ze
        umiescilem post to pod wplywem zdziwienia na to jak niektore osoby mnie
        poszczegaja , pozatym piszac koleznaka/i nie mam na mysli dziewczyn
        przypadkowo wyrwanych na dyskotekach tylko osoby ktore znam i to przewaznie
        dosc dobrze .A o czym ja pisalem jak nie o tym zeby sie ustabilizowac tylko nie
        z taka ktora co impreze ma nowa "maskotke " nie mowie ze sie z nim bzyka !!!!!!.
        No nie mowie ze ja jakis totalnie swiety jestem w kazdej sprawie ale wydaje mi
        sie ze bardziej zasluguje na niektore dziewczyny niz ich faceci ktorzy maja je
        w ................. a mimo to z nimi siedza wlasnie te z ktorymi ja bym chcial
        byc
        • tu_lipa Re: wcale aniołem nie jesteś, ale nie jest tak żle 21.11.04, 14:25
          No i dobrze,że wziąłeś się za wyjaśnienia, bo napisałeś tak mętnie jakbyś miał
          wokół siebie tylko głupawe dziewczyny na jedną noc,które nie robią nic innego
          tylko omprezują. Trzeba było napisać ,że chcesz mieć fajną i niegłupią
          dziewczynę. A nie "owijać",że jak są, to nie takie,jakbyś chciał, za głupie, za
          płytkie i zanadto rozrywkowe.
          To co napisałam o szukaniu we właściwym miejscu to prawda.
          Na korytarzu w L.O. spotkasz inną dziewczynę,niż w zawodówce.Facet wykształcony
          ( bez względu na majątek ) ma zdecydowanie większe możliwości wyboru.
          Ja wybrałam wariant wyksztalcenie + inne zalety, na model "bogaty cham" nie
          miałam i nie mam chęci.
          • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: wcale aniołem nie jesteś, ale nie jest tak żl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 15:51
            Akurat za glupie w sesie inteligencji to takich nie ma za duzo bo czesc jest
            takich ktore matury pozdawaly na 5 i 6 ale mimo to sa jak to napisalas płytkie
            i zanadto rozrywkowe , na studiach poznalem jakies 30 dziewczyn i co zadna nie
            jest "godna uwagi " jak dla mnie , natomiast znam dziewczyny ktore skonczyly
            edukacje na szkole sredniej i sa naprawde fajne co prawda nie raz im mowilem
            zeby studiowaly ale tylko dlatego zeby mialy szanse na dobra prace . A i
            jeszcze jedno do tego wszystkiego musi miec to cos a to juz jest bardzo trudne:(
          • Gość: Trener Re: wcale aniołem nie jesteś, ale nie jest tak żl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 17:46
            a ja znam dużo chamów po studiach i dużo ludzi na poziomie tylko z maturą. Jak
            ktoś utożsamia wykształcenie z kulturą i bogatą osobowością to znaczy że jest
            zakompleksiony.
            • tu_lipa Re: do trenera 21.11.04, 19:02
              Tak jak ja przeczytałam niedokładnie post "jak zapomnieć" tak i ty moją
              wypowiedz żle zrozumiałeś.
              Napisałam "bogaty cham" ,a nie " cham po studiach" to nie jest to samo.
              Napisałam "wykształcenie + inne zalety" i to jest o moim mężu, za to go
              kocham. Kolejność jest następująca:Inne zalety + wykształcenie, ktore daje mu
              cenioną przeze mnie osobowość.
              Ps. różne są stopnie wykształcenia, i chyba zgodzisz sie ze mną, że absolwent
              wyższej uczelni, ma nieco wiekszą wiedzę niż ktoś kto ukończył podstawówkę ,A
              to jest właśnie wykształcenie,które wzbogaca naszą osobowość. Nie mam
              kompleksow ani tych dotyczacych wykształcenia, ani osobowości.
              • Gość: Trener Re: do trenera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:28
                wykształcenie wzbogaca osobowość, padnę ze śmiechu! buahahahah
    • michel2 Nikt nie jest aniolem 21.11.04, 19:24
      Z takimi dziewczynami nie masz co sie zadawac. Na pewno kogos znajdziesz.
      Fajnych dziewczyn jest wiele i czekaja na takich jak ty. Rozumiem cie bo jestem
      do ciebie podobny. Tylko ze ja mam 18lat. Czy jestes osoba religijna. Nie
      musisz odpowiadac jesli nie chcesz.
      • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: Nikt nie jest aniolem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:41
        TO znaczy tak do kosciola nie chodze bo nie czuje takiej potrzeby a chodzic
        dlatego ze wypada dla mnie jest bez sesu ale biezmowanie mam zeby nie bylo
        problemuw przy ewentulalnym slubie koscielnym no i potem dzicko zeby nie mialo
        probemow przez to ze tatus nie chodzi do kosciola , ja odpowiedzialem i teraz
        prosze cie zebys napisal czemu zadales to pytanie bo chcialbym poznac analogie
        miedzy moimi wypowiedziami a tym czy jestem religiny a bardzo mnie to ciekawi .
        • Gość: gf kolega chcial powiedziec, ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 14:55
          wybiera sie do seminarium, bo nie lubi kobiet ;)
          • michel2 Do gf 23.11.04, 19:00
            Nie powiedzialem ze nie lubie kobiet i nie ide do seminarium.

            POZDRAWIAM MICHAL
        • mirek28 Re: Nikt nie jest aniolem,ale Michel2 to wsiok. 22.11.04, 20:09
        • michel2 Re: Nikt nie jest aniolem 23.11.04, 18:58
          Zacznij chodzić do kościoła. Aby aktywnie i nabożnie uczestniczyć we mszy św.
          Potrzeba trochę czasu. To należy w sobie ćwiczyć, a z czasem będzie ci to
          sprawiało przyjemność i z chęcią będziesz chodzić do kościoła. Pytasz się o
          Analogie? Ja uważam ze wiele rzeczy na tym świecie, w tym tez nasze powodzenia
          i niepowodzenia zależą od „tego na goze”. Dlatego powinieneś poprosić Boga o
          pomoc. Pismo Święte jest wspaniałym źródłem wiedzy o zasadach jakimi się
          powinniśmy kierować w życiu. Hubert ma racje. Wruc do Boga to twoje życie się
          upozadkuje. Ale nie oczekuj zbyt dużo w zbyt krótkim czasie. Wielkim plusem dla
          ciebie to ze potrafisz odruznic dziewczyny godne uwagi od tych które na to nie
          zasługują. Bo niektuzy lubia takie ktore oddaja sie kazdemu.

          POZDROWIAM MICHAL

    • j_ar Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego 22.11.04, 14:51
      tak, to rzeczywiscie problem, jak twierdzisz, slowa: "jestes aniolem, kochamy
      cie" slyszysz tylko od
      -kolegow
      -ich dziewczyn (zadna "fajna " i wartosicowa dziewczyna )
      -nie warte uwagi dziewczyny

      jaki z tego wniosek ci sie nasuwa? jezeli oczywiscie ci sie nasuwa
    • Gość: Hubert Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego IP: *.chello.pl 22.11.04, 14:59
      Jak naprawde jestes Aniolem, to najpierw wroc do Boga. Anioly zyja w harmonii z
      Bogiem. Nie wiedziales? Jak juz to zrobisz, wszystko Ci sie w zyciu, uczuciach
      i zwiazkach zacznie ukladac.

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 17:17
      Kto nie lubi kobiet bo napewo nie ja tyle ze nie dla mnie inne zeczy sa
      wazniejsze niz sama przyjemosc z seksu bo chyab o to chodzi.
      Nie kochamy cie a jestes kochany a to ruznica , pozatym nie napisalem nic an
      temat tego jakie sa dziewczyny kolegow ale w 90% sa to takie dziewczyny z
      ktorymi moglbym byc .Gdybym wiedzial jakie wnioski mi sie nasuwaja to tego
      postu najprawdopodobniej by nie bylo wiec jak mozesz to mnie oswiec:):):):.
      CO do tego powrotu do Boga to nie wiem jak ta wypowiedz traktowac ale jezeli
      chodzi CI o moja wypowiedz ze nie chodzi do kosciola to nie widze w tym zwiazku
      bo ja napisalem ze NIE CHODZIe DO KOSCIOLA a o Bogu nic nie bylo a dla mnie to
      jest duza roznica ale mniejsza z tym bo nie chce tu teraz prowadzic dyskusji
      ma tematy "religijne" bo nie po to zakladalem ten watek . A i jeszcze jedno
      piszac Aniol nie bylo zadnego podtekstu Religijngo chodzilo tylko o luze
      znaczenie tego slowa
    • Gość: Imagine Re: JESTEM ANIOLEM - i co z tego IP: *.unl.edu 22.11.04, 20:25
      masz racje ... co z tego ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka