Dodaj do ulubionych

Toksyczna kolezanka

22.11.25, 10:26
Na studiach jest grupa osób połączona przez edukację w grupie seminaryjnej – 23 osoby podzielone na 2 grupy dziekańskie. W jednej grupie dziekańskiej jest 12 osób, a w tej drugiej grupie są 3 dziewczyny: jedna JM, taka niezbyt miła, trochę wulgarna; 2 fajne dziewczyny – Karina i Kamila, które najbardziej się ze sobą kolegują i są takimi przyjaciółkami, więc każda kolejna dziewczyna jest trochę „na doczepkę” do nich.

Reszta chłopców (8) głównie koleguje się w męskim gronie, wychodzą na jedzenie, na piwo, czasem rozmawiają z dziewczynami, ale głównie są razem. Jest jeden chłopak, który przez cały 2 rok bardzo się starał rozmawiać, zagadywał, zarzucał rękę na ramię, przytulał dziewczynę x, ale chyba poczuł się odrzucony i na 3 roku na samym początku ją ignorował całkowicie. Dopiero po 1,5 miesiąca zaczął się do niej odzywać, ale to już nie jest to samo co na 2 roku (ten chłopak, jak coś, ma dziewczynę, ale chyba bardzo lubił x przyjacielsko).

Jest też chłopak, któremu x prawdopodobnie się podoba, ale on jest do granic możliwości nieśmiały – raz jest miły i zainteresowany (blisko jest, daje znaki niewerbalne, ale rozmowy nie zacznie), a raz chłodny i ucieka.

W drugiej grupie jest właśnie ta dziewczyna x oraz Blanka, która próbuje x kontrolować i izolować od innych. To właśnie przez Blankę chłopak, który tak się starał w 2 roku, poczuł się odrzucony i zdystansował się od x. Blanka jest męcząca dla x, nie ma empatii, lubi wykorzystywać ludzi, a sama od siebie daje niewiele, jest kłótliwa, praktycznie ze wszystkimi się kłóci oprócz x (dla x Blanka jest jednak obecnie najbliższą osobą z grupy).

x jest delikatna, wrażliwa, bardzo empatyczna, nie znosi konfliktów, bo męczą ją też ludzie nachalni, chaotyczni, impulsywni i tacy jak Blanka. Blanka też lubi robić trochę na złość innym, drażnić się, prowokować i testować, ale x spędza z nią czas, bo nie ma z kim innym, więc ma do wyboru siedzieć sama jak odrzutek albo z Blanką. Blanka planuje przenieść się na 4 rok do innego miasta, więc w sumie jeśli odizoluje x od innych, to x zostanie sama – ale nie wiadomo, czy przeniesienie Blanki się uda.

Jest też Pola, która jest ewidentnym narcyzem, mimo że udaje infantylną i delikatną, żeby wszyscy się litowali. Ciągle próbuje manipulować innymi, chce, żeby było po jej myśli, ciągle powtarza, że jest inna niż reszta, że jest najlepsza, co widać bardzo wyraźnie. Lubi robić przytyki innym, obniżać poczucie wartości, wbić „szpileczkę”, wyśmiać kogoś, kto nie ma racji – nie robi tego wprost, ale da się zorientować. Pola jest drugą osobą z tej grupy najbliższą x, w sensie, że chce rozmawiać z x.

Kolejna osoba to Kasia, którą x lubi jako jedyną z tej grupy 12 osób, ale Kasia jest zamknięta, dosyć mało rozmawia i jest podatna na manipulacje Pola – robi, co ta jej każe, nie jest asertywna, ale poza tym jest fajna, miła i bezkonfliktowa.

Kolejne osoby to Julka B i Natalka – nie lubią Pola, ale gdy coś im potrzeba, wtedy zwracają się do niej, chwalą ją i dają uwagę, a Pola wtedy do nich leci. Na co dzień jednak się do nich nie odzywa, więc przyczepia się do x, Blanki i Kasi. Julka i Natalka trzymają się tylko we dwie, podobnie jak x, Blanka i Kasia, które też się nie przepadają, ale x nie zaprzyjaźni się z nimi, bo wtedy mogłaby „latać” za nimi, a i tak byłby to układ, w którym ją wykorzystują, a ona byłaby jak „trzecie koło u roweru”.

Z kolejnych 6 osób jest Olek, który jest trochę chamem, podkopuje innych, mówi, że to jego konkurencja na rynku pracy, ogólnie niezbyt sympatyczny. Są też dwie Julki – Julka P i L, one odzywają się tylko do siebie i do Olka, nikomu więcej. Jest też Kacper, Kinga i Elena, którzy trzymają się razem, są dość dziwni, i x z nimi nie czuje się za dobrze. Ta blanka a z nikim innym nie gada tylko z x wiec chce x na wyłączność i izoluje i skloca x z innymi. X juz ma tego dosc co powinna zrobic. X chcialaby miec wreszcie jakiś prawdziwych znajomych ( chociaz jej trudno idzie z tym bo jest taka dosc nie smiala zamkniętą zdystansowana spieta i dlatego przyciaga takie osoby jak blanka a zdrowi ludzie i fajni się dystansują bo czuja odrzucenie ) i teraz x ma poczucie ze nikt inny nie chce z nia az tak gadac czuje sie taka odrzucona i samotna a blanka jest taka bardzo bardzo przyczepiona i x nie umie soe odizolowax bo nie chce stac sama i patrzec jak inni gadaja a ona zeby byla udrzutkiem i blanka bardzo ja probuje sobie przywlaszczyc i zeby sie nie odzywala do innych
X ma juz dosc ma scisk w zoladku nie moze spac ma dosc blanki i tego ze ja odizolowala od reszty i juz nikt z nia nie gada
I tez jak blanka mowi x zeby z kims nie gadala to x tak latwo przychodzi bycie chlodna dla tej osoby w obecnosci blanki i nie moze nad tym zapanowac zeby się zachować normalnie bo czuje presje blanki
Co x powinna zrobic ? Czy powinna zmienic grupe? Ta blanka tez nie na empatii ciagle chce wykorzystac ludzi i jest negatywnie nastawiona do innych np uwaza ze ludzie z depresja sa slabi i powinno sie ich eliminować a nie leczyc
Z góry dziekuje za opinie i pomoc i przepraszam za dlugosc tekstu
Obserwuj wątek
    • kulkajulka Re: Toksyczna kolezanka 22.11.25, 10:49
      Sa to studia jednolite
    • brightsun Re: Toksyczna kolezanka 22.11.25, 16:07
      Przyznam, że prawie musiałem to sobie rozrysować.

      To tak na początek i może przyszłość. Wybacz, sorrka ale nie do końca jesteś fair. Zakładam że w tej opowieści jesteś x. Swojego imienia nie zdradzasz, za to innymi aż szastasz tak że serio ludzie mogą się w tej opowieści odnaleźć. W dodatku mam trochę takie wrażenie że też szastasz diagnozami. Wszyscy źli, tylko jakoś x dobrze wypada i jest ofiarą. Ostro będzie jak ktoś zidentyfikuje sobie x.

      Cały opis mi nie wygląda na grupę seminaryjną, a ooohohoho ostrą grupę na terapii. 😆 Przepraszam ale zalatuje podstawówką. Takie może tylko wrażenie.

      A w temacie to jak x chce się oduzaleznic to może niech pozna mechanizmy manipulowania grupą i tresowania latających małp
      • brightsun Re: Toksyczna kolezanka 22.11.25, 16:55
        Może jeszcze x pomyśleć czy grupa studencka to jedyne miejsce by zdobyć towarzystwo, poszerzyć grono i też w ten sposób się oduzaleznic
    • ibanerekpl [...] 24.11.25, 14:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ibanerekpl Re: Toksyczna kolezanka 25.11.25, 10:43

      Moim zdaniem sytuacja, którą opisujesz, jest klasycznym przykładem toksycznej zależności i powolnego izolowania jednej osoby przez drugą. Blanka zachowuje się jak ktoś, kto potrzebuje mieć „wyłączność” na x, bo daje jej to poczucie kontroli. Takie osoby często wybierają kogoś wrażliwego, spokojnego i unikającego konfliktów, bo wiedzą, że taka osoba nie postawi granic. To nie jest przyjaźń – to uzależnienie emocjonalne i manipulacja.

      X nie jest winna temu, że ludzie od niej odsunęli się na jakiś czas – jeśli Blanka faktycznie kontrolowała, komentowała, robiła uwagi, „kręciła nosem” na rozmowy x z innymi, to naturalne, że grupa mogła odczytać to jako niechęć, dystans czy brak inicjatywy. Ludzie często nie widzą, że ktoś działa pod czyjąś presją – widzą jedynie efekt.

      Moim zdaniem x ma kilka możliwych kroków:

      1. Powoli, spokojnie zacząć odzyskiwać własną przestrzeń. Nie musi robić wielkiej dramy ani konfrontacji. Wystarczy zacząć wracać do drobnych kontaktów z innymi – zapytać o coś na zajęciach, usiąść czasem obok kogoś innego, zagadać w neutralnych sytuacjach. Małe kroki, które sygnałowo pokazują, że nie jest „wyłączną własnością” Blanki.


      2. Nie zdradzać Blanki, ale też nie dać się sterować. Gdy Blanka mówi: „Nie gadaj z tamtą”, x może odpowiedzieć: „Spokojnie, tylko zapytałam o zajęcia” albo „Chcę pogadać z różnymi osobami, nic wielkiego”. Sama neutralna postawa często wystarczy, żeby manipulant się trochę odsunął.


      3. Warto odbudować relację z kimś, kto był wcześniej życzliwy. Choćby z tym chłopakiem, który wcześniej bardzo dbał o kontakt – nawet jeśli to już nie będzie tak bliskie jak kiedyś, to pokazanie zwykłej życzliwości może stopniowo odmrozić relacje.


      4. Kasia brzmi jak ktoś sensowny i łagodny. Nawet jeśli Kasia jest cicha – to często z takimi osobami da się budować spokojne, zdrowe kontakty. Warto próbować.


      5. Zmiana grupy powinna być ostatecznością. Może pomóc, ale jeżeli x nie nauczy się stawiać granic, to przyciągnie podobną Blankę w nowym środowisku. Najpierw warto spróbować odzyskać niezależność tam, gdzie jest.


      6. Reakcje fizyczne (ściski w żołądku, bezsenność) to już sygnał przeciążenia. Toksyczne relacje mogą tak działać. To nie wina x, tylko mechanizm stresowy. Warto zadbać o siebie – sen, ruch, rozmowa z kimś spoza grupy, może nawet konsultacja z psychologiem, żeby mieć wsparcie.



      Najważniejsze: x nie jest od nikogo zależna. Żadna Blanka nie ma prawa decydować, z kim x rozmawia. Przyjaźń to wybór, nie obowiązek. I naprawdę – wrażliwe, ciche osoby znajdują przyjaciół, tylko potrzebują czasu i neutralnej przestrzeni, bez kogoś, kto ich blokuje.

      X zasługuje na normalne, zdrowe relacje – i ma pełne prawo powoli odbudowywać kontakty z innymi, nie tłumacząc się z tego przed Blanką.


      ---

      iBanerekPL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka