parwati
24.11.04, 20:07
Dzisiaj znowu gorzej.
A nawet jeszcze gorzej.
Moze nie powinnam ale musze gdzies to napisac, dac ujscie temu syfowi, ktory
we mnie siedzi.
Dwa ataki. Serce mi wali jakby mialo mi wyskoczyc przez skore. Glowa mi peka.
Zle mi. Wiem, ze jutro tez jest dzien ale... ale czasami naprawde trace wiare
w to ze wytrwam.
Pamietam jak kiedys bylo mi zle z 3-4 atakami na miesiac.... teraz od
miesiaca mam niemal codziennie.... a najgorsze jest to , ze od jutra bede
sama przez 3 dni w domu ... sama z pelna lodowka i sklepem spozywczym pod
blokiem:( Chce byc silna ale tak slabo w to wierze , ze ehhhh..... wymyslilam
sobie , ze moze pojade sobie kupic jakas mega wciagajaca gre komp. , zapas
np. lizakow i papierosow i jakos wytrwam..... gupi to sposob zapewne ale
wszystko jest lepsze od atakow! Tylko, ze ja chyba sie nie znam na grach
komputerowych:D a wiem , ze nawet najlepsza ksiazka/gazeta/film nei sa w
stanie tak mnie zaabsorbowac zeby nie przyssac sie do lodowki:|
Dobrej nocy:)