mona.blue 10.04.26, 22:35 Czy boicie się diagnozy jakiejś poważnej choroby, czy myślicie w ogóle o tym i jak sobie z tym radzicie? Czy boicie się śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 10:49 Jakie choroby uznajemy za poważne? Ok nikt mi nie zdiagnozował raka, nie muszę się naświetlać, trudno porównywać te choroby ale zasadniczo uważam że diagnozę ciężkiej choroby mam. Jak sobie radzę? Leczę a w momentach rzadkich kiedy nie, funkcjonuje prawie jak zdrowy. Śmierci niespecjalnie się boję, na tym chyba powaga mojej choroby polega. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 12:11 I w sumie jak się zastanowię to ja mam jednak znacznie więcej strachu o bliskich niż o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 12:49 brightsun napisał(a): > I w sumie jak się zastanowię to ja mam jednak znacznie więcej strachu o bliskic > h niż o siebie. > Ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 13:58 Każdy się jakoś boi ale nie jest to moja topka strachów. W sumie z rakiem to bym się bał że inni by chcieli żebym się leczył a mnie mogłyby przyjść do głowy inne rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:18 I jakoś w ogóle mi się rak do mnie nie przykleja, może dlatego że o kimś innym myślę w jego kontekście Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:28 Poza tym ja jestem próżny i wyżej od raka mam strach o zestarzenie się, że mi się to przytrafi a kompletnie do mnie nie pasuje. I się kiedyś obudzę i sobie uświadomię jak to mi się czasem teraz dzieje, że nie jestem taki jak wtedy jak miałem 2 na przedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:45 Tez się boję starości, też z próżności. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:46 I przed tym ostatnim etapem, z którym miałam i mam do czynienia w przypadku rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 12:57 Jedną poważną też mam, przyzwyczaiłam się. Teraz pojawiły się 3 rzeczy do diagnozy, jeszcze nic konkretnego nie wiadomo, ale obawa jest. Co do śmierci to trochę się boję, czasem wydaje mi się, że mniej, a czasem więcej. Miałam sprawdzian tak że 3 lata temu, jak leżałam cała noc na Sor z bardzo wysokim ciśnieniem i bałam się, tak myślałam, żeby jeszcze pożyć. Obok mnie zmarł jeden człowiek, przed chwilą jeszcze chodził, położył się i zaraz musieli go reanimować, bezskutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:43 brightsun napisał(a): > Czego się bałaś tak konkretnie? > Śmierci. Nie wiedziałam co tam zobaczyli w ekg i jakie ciśnienie, w każdym razie ekspresowo mnie dali na salę, podłączyli do monitora, jakieś zastrzyki dostawałam, może żeby szybciej ciśnienie spadło. I stresujący był ten kardiomonitor nad głową. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:44 I tak cała noc bez zmruzenia oka. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 15:52 A co Ci się kryło pod tą śmiercią? Przyznam że zadziwia mnie to u Ciebie w kontekście wiary Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 16:31 Z jednej strony to wydaje się na rozum, że nie ma czego się bać, bo czeka nas lepszy świat. Z drugiej strony to takie poczucie wtedy było, że chciałabym jeszcze dłużej pożyć. A co do strachu to Jezus też bal się cierpienia i śmierci, jak modlił się w Ogrodzie Oliwnym, prosił nawet, żeby go to ominęło, ale był gotowy spełnić wolę Ojca. Trochę to dla mnie niejasne, bo w innym miejscu mówił, że sam oddaje swoje życie za zbawienie ludzi. Może to dlatego, że miał nature zarówno ludzka, jak i boska, i ta ludzka natura się bała. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 16:34 Teraz to wydaje mi się, że już się 'nażyłam'. Ale mam tu jeszcze obowiązki wobec córki i mamy. I nie wiem, jakby było, gdybym np. dostała diagnozę raka. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 16:44 A bierzesz pod uwagę że nad tym powinno się myśleć dopiero jak ma się te diagnozę? Wiesz jakbyś to powiedziała mojej żonce to by Ci powiedziała dziewczyno jak chcesz żyć to się nie zabijaj myśleniem o umieraniu. Jak ją znam to pewnie by jeszcze powiedziała to co już od niej wiele razy słyszałem że strasznie medycyna poszła do przodu ale myślenie o raku ani pół cm, traktuje się go strachem paraliżem a nie działaniem a to dobrze nie robi. Wiadomix że okropne leczenie ale teraz już bardzo często bardzo skuteczne. I ja się zgadzam, jak się martwisz o córki to spędź z nimi czas a nie myśl o kładzeniu się do grobu. Może to jest beztroskie nieodpowiedzialne, może wynik tego że ja mam swoje danse macabre ale zatruwanie sobie życia śmiercią powoduje że przestaje się żyć Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 16:59 Dzięki, masz rację. Nawet podobnie rozmawiałam z terapeutka ostatnio, w innym kontekście, ale też o niepotrzebnych obawach, że wyobrażanie sobie za dużo jest nie funkcjonalne, jeszcze nie wiemy, co się zdarzy, a już zamartwiamy się. Co do leczenia raka to też prawda, mam nawet przykłady z najbliższego otoczenia, oboje moi rodzice chorowali i zostali wyleczenia. Podobnie jak 2 osoby z mojej wspólnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:00 brightsun napisał(a): > A kiedy przestaniesz je mieć? > Obowiązki wobec córek i mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:18 brightsun napisał(a): > Si. Kiedy się skończą? > Wobec jednej to chyba nigdy, mogą się zmniejszyć z jej usamodzielnianiem. Wobec drugiej to w zasadzie jest całkowicie niezależna ode mnie, wiadomo, że wspieram ja 'dobrym slowem', to się nie skończy. Wobec mamy to wiadomo, z jej śmiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:22 To usamodzielniaj zamiast stosować myślenie życzeniowe o życiu wiecznym. Coś mi serio nie gra, bo coś swojemu Bogu nie ufasz. I pewnie od niego masz filozofię nie mogę umrzeć, mam obowiązki. Może milsze by to życie było gdyby nie było na tym oparte? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:35 brightsun napisał(a): > To usamodzielniaj zamiast stosować myślenie życzeniowe o życiu wiecznym. Usamodzielniam, ostatnio zrobiła duży krok z terapią, nawet sama na nią jeździ. > > Coś mi serio nie gra, bo coś swojemu Bogu nie ufasz. Chyba tylko świeci ufają na 100 %., ja jeszcze nie do końca, chociaż to jest moim celem. > > I pewnie od niego masz filozofię nie mogę umrzeć, mam obowiązki. Może milsze by > to życie było gdyby nie było na tym oparte? Na pewno, tylko ostatnio w związku z obowiązkami i chorowaniem nie miałam czasu dla siebie. > Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:39 A to nie jest Mona kwestią czasu a filozofii, którą ma się niezależnie od wszystkiego. Gdybyś zamiast obowiązków miała profity znacznie mniej byś się umartwiała, łatwiej by Ci bylo się godzić i z życiem i śmiercią. A co do wiary to rozumiem że wierzysz na wszelki wypadek. Ha, jesteś agnostyczką, ciekawie nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:49 A na czy życie powinno być oparte wg Ciebie, jaka masz filozofię? I o jakie profity Ci chodzi? Nie jestem agnostyczka, bo wierzę, że Bóg istnieje. Tylko to jest pokusa dla wielu nawet wierzących osób, że Bóg nie zawsze da nam dobro, że czasem daje ciężkie próby, noce ciemne, trudne doświadczenia i że trudno wtedy wierzyć, że to dla naszego dobra i trudno to przeżywać. A mając 100% zaufanie wierzylibyśmy, że wszystko, nawet trudne jest dla naszego dobra i że Bóg jest w każdej trudności z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:01 Nie, wg mistyków nigdy nie opuszcza, tylko czasem nie czujemy Jego obecności. Wg Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitow, w życiu przeplatają się okresy pocieszenia i strapienia. W tych drugich nie czujemy właśnie obecności Boga. Wg innych mistyków, np. Jana od Krzyża w życiu są noce ciemne, gdy nie czujemy miłości Boga, musimy się opierać tylko na wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:07 Czyli jeśli będziesz miała umierać to nie będziesz czuła że to wola boska ale będziesz to wiedzieć bo to jakaś mądrą glowa napisała. Czyli czemu się boisz skoro wiesz że bog Ci wybierze dobry moment. Wg Twojej filozofii zabierze Cię gdy Twoje obowiązki się skończą. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:11 brightsun napisał(a): > Czyli jeśli będziesz miała umierać to nie będziesz czuła że to wola boska ale b > ędziesz to wiedzieć bo to jakaś mądrą glowa napisała. Czyli czemu się boisz sko > ro wiesz że bog Ci wybierze dobry moment. Nie wiem, czy będę 'czula', wiem, że Bóg wybierze najlepszy moment, dzięki za przypomnienie, bo chyba zapomniałam 🙂 > > Wg Twojej filozofii zabierze Cię gdy Twoje obowiązki się skończą. Prawdopodobnie. > Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:15 Ja też wiem, że mnie nie opuszcza, tylko nie czuje wtedy Jego obecności, radości z przebywania z Nim, Jego pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:00 Filozofię każdy ma swoją i każda jest dobra jeśli robi dobrze głównemu zainteresowanemu i ludziom obok. Ja mam filozofie może będzie jutro a może nie będzie dlatego żyj jakby jutra miało nie być. Pominę to że poprzekladalem rzeczy żeby się podleczyć heheh. No ale mam taką np filozofie że zamiast się martwić że może nie zdążę powiedzieć bącurom wszystkiego co bym chciał, to próbuję zdążyć. Nie marnuję np czasu żeby pomyśleć że jutro mnie rozjedzie jakiś suv na przejeździe dla rowerów, chyba tak się częściej umiera niż na raka. No i moja filozofia to nie obowiązki ale to co chcę przeżyć, z kim chcę przeżyć a nie co koło kogoś muszę zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:21 Chrześcijanin też powinien żyć 'dzisiaj', przeszłość powierzyć miłosierdziu Boga, a przyszłość Jego Opatrzności. Czyli podobnie 🙂 tylko ja o tym zapominam. Fajna filozofia - co chcę przeżyć i z kim, pożyczam 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:23 Częstuj się, nie mam monopolu. 😆 W sumie nawet patentu bo już starożytni to wymyślili 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:28 Pan Bóg ma wyczucie czasu 🙂 Właśnie usłyszałam przez radio fragment oredzia papieża z Wielkanocy, mówił o tym, że wszyscy boimy się śmierci i dał super wskazówkę 'Boisz się śmierci? Miłuj Zmartwychwstanie' 🙂 Włączył się w nasza dyskusję 🙂 Często tak mam, że gdy poszukuje jakiejś odpowiedzi, wskazówki, to on przez ludzi, wydarzenia odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:29 Boisz się śmierci, miłuj swoje życie. Nie grzesz, zrób z niego przygodę Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:41 brightsun napisał(a): > Boisz się śmierci, miłuj swoje życie. Nie grzesz, zrób z niego przygodę > Dobre 🙂 Tak a propos sprawdzianu co do lęku przed śmiercią to mieliśmy jako wspólnota lecieć w zeszłym roku na pielgrzymkę do Izraela, ja śledząc wszelkie doniesienia prasowe wycofałam się z tego wyjazdu, zresztą pielgrzymka została trochę później przełożona tak na wrzesień tego roku. Zobaczymy jak to będzie, na razie nie wygląda na to, że się odbędzie, ale kto wie jak tam sytuacja się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:49 Z jednej strony tak, a z drugiej to będzie odwiedzanie najważniejszych miejsc, w których nauczał Chrystus, gdzie był ukrzyżowany i zmartwychwstał. I pewnie byśmy nocowali w jakich katolickich domach pielgrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:58 brightsun napisał(a): > Jezu! > ?? Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 19:03 Jezu! Wierzysz że to za darmo? Jezu wierzysz że to nie poparcie? A ja w tym wątku pisałem że jestem beztroski 🤦♂️ Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 19:20 Prawdę mówiąc nie myślałam o tym. Ale wiem, że organizacją zajmują się katolicy, lecimy LOTem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 20:32 Właśnie usłyszałam w radio, że ksiądz Kaczkowski (taki znany był ksiadz) miał problemy z lękiem, kiedy dostał diagnozę nieuleczalnego raka przestał się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 20:34 Znam Kaczkowskiego, nawet bym tu powiedział że ŚWIĘTEJ pamięci Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 20:37 brightsun napisał(a): > Znam Kaczkowskiego, nawet bym tu powiedział że ŚWIĘTEJ pamięci > Tak, dokładnie. Fajny film o nim powstał - 'Johnny'. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 22:22 Szczerze to po kilku minutach go wyłączyłem, ale w chacie mam książki, nie czytałem, ale żonka mówi że mega warto Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 22:26 Mi z kolei jego książki trudno było czytać, odkładałam. Ale to jakies 10.lat.temu, teraz może byłoby mi łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 20:46 Kurcze, akurat jest komentowana jutrzejsza Ewangelia o uczniach, którzy żyli w lęku zamknięci w wieczerniku po ukrzyżowaniu Jezusa. Jezus przychodzi i daje im pokój. Dopiero jak zostali napełnieni Duchem Świętym przestali się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 17:52 To jest w sumie ciekawe jakim cudem tak się martwi śmiercią ktoś kto ufa w wyroki i ma zagwarantowane życie wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:08 Tak na codzień się nie martwię. Tylko teraz muszę postarać się o diagnozę, porobić badania, to jednak okazało się stresujące. Z drugiej strony czasem myślę sobie, że nawet już wystarczyłoby tego życia na ziemi, że swoje przeżyłam i już mi wszystko jedno czy tu czy w czyścu/niebie będzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:13 brightsun napisał(a): > Hulaj dusza piekła nie ma? 😆 > Czasem wydaje mi się, że może nie ma, Bóg chce zbawienia wszystkich, nawet niektórzy teologowie tak myślą. Ale z drugiej strony co z najgorszymi zbrodniarza mi, to mnie zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:17 Tak a propos to jutro święto Miłosierdzia Bożego 🙂 Bardzo ta nauka o miłosierdziu rozprzestrzeniła się w świecie ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:29 brightsun napisał(a): > A Ty jak myślisz? > Czy istnieje piekło? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:34 Jestem bardziej za tym, że nie istnieje albo jest puste. Bóg jest dobry, to byłoby trudne do pogodzenia z tym, że ludzie cierpią na wieczność. Może Ci najgorsi po prostu będą musieli baaardzo dłuuugo odpokutować i cierpieć w czyścu. Chociaż też mówi się, że na końcu, po śmierci, każdy jest pytany, czy wybiera Boga, czy chce z nim być, i to zależy od tej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:39 A jak najgorsi są wkladani do czyśćca bo bóg sprawiedliwy to nie jest to ostatecznie kara dla niewinnych tych lepszych którzy muszą żyć ze zbrodniarzami? Żadne to dobro wrzucać Hitlerow do kieszonkowców Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Diagnoza choroby 11.04.26, 18:45 Tam się wszyscy oczyszczają że zła i już mają pragnienie dobra i Boga. I mówi się, że czyściec to nie miejsce tylko stan duszy po śmierci. Zresztą to wszystko trochę gdybanie, nikt nie wie, jak tam dokładnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Diagnoza choroby 12.04.26, 06:08 Straciłaś już wiarę w Boga, który Ci dawał siłę. Mimo wszystko trzeba się badać, by zapobiegać chorobie i być odrobinę cwańszy w tych ciężkich czasach. I wykorzystywać wszelkie środki by żyć. Odpowiedz Link Zgłoś