Dodaj do ulubionych

Brak problemów?

21.04.26, 10:52
Jakoś cicho tu na forum ostatnio. Czyżby brak palących problemów?
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 11:34
      Ja mam problem, ale muszę sobie sama poradzić ... I być pewna że to co robię jest właściwe, ale w razie czego z wyprostowaną głową przyjąć konsekwencje. Cholera jestem prawie jak bita żona która się boi odejść bo będzie gorzej, bo przecież nie jest źle i bije mało kiedy ... ale wspólne życie jest lepsze niż życie samotne, więcej stracę ...

      A prościej, jestem dyskryminowana w pracy i ... I boję się to ruszyć bo mogą mnie zwolnić a praca, nawet teraz jest lepsza niż inne prace ...
      Jak nie miałam partnera, było lepiej, walczyłam i cokolwiek się działo tylko przed sobą odpowiadałam a teraz ... Teraz mam kogoś kto jest obok.
      Więc i tak wszystko muszę sobie sama poukładać w głowie.
      • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:50
        W jaki sposób odpowiadasz przed partnerem za swoją pracę?
        • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:43
          Nie odpowiadam przed nim, ale jakby coś nie poszło nie tak on to będzie widział, i to nic że zawsze mam w nim wsparcie i wiem że nic złego by nie powiedział, ale nie lubię jak inni widzą o moich niepowodzeniach.
          • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:49
            To chyba jednak norma że ludzie tak nam bliscy wiedzą o naszych słabościach i porażkach. To nie są inni tylko życiowi partnerzy.
            • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:52
              O moich słabościach i porażkach wiedzą tylko moje dzieci. Obecny też dużo wie, bo przez ostatnie lata w tym wszystkim uczestniczył, ale żebym umiała godnie znieść porażkę to muszę być pewna na 100 % że naprawdę chcę walki.
              • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:57
                Nie masz w takim razie wrażenia że z tym facetem nie jesteś?

                Ja w sumie uważam że ja pierwszy raz w życiu jestem w związku i właśnie przez ten brak barier to jest w związku, wcześniej to w każdej relacji miałem warunki i mieprzekraczalne granice. Dlatego dzisiaj wiem że to był tylko sex i przez to też słabszy niż teraz
                • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:02
                  > Nie masz w takim razie wrażenia że z tym facetem nie jesteś?>

                  Nie. Ja bym się męczyła z kimś komu musiałabym mówić o swoich myślach, emocjach czy uczuciach. Bleee. Choć pewnie że mówimy o uczuciach ale tylko tych względem siebie, nawzajem.
                  I jakbym musiała to wszystko słuchać ... też by mogłoby być ciężko.
                  Byłam kiedyś z kimś takim ... Wiesz ja potrafię przerwać kłótnię bo jestem zmęczona i chcę iść spać ...
                  • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:07
                    Ogólnie jak się na bieżąco gada to jest to zaybisty sposób żeby kłótni unikać. 😆 Kłotnie są z ulania
                    • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:15
                      Ale może to ja tak mam bo jednak mnie uczą jak nie kumulować żeby czasem nie wybuchnąć a żonkę jak nie reagować na ewentualne moje wybuchy. U nas działa ale właśnie dlatego że nikt nie kisi, każdy wykłada na stół
                      • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:18
                        Ale jeszcze tak poza tym dlaczego utrata pracy w wyniku dyskryminacji miła by być porażką?
                        • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:29
                          brightsun napisał(a):

                          > Ale jeszcze tak poza tym dlaczego utrata pracy w wyniku dyskryminacji miła by b
                          > yć porażką?
                          >


                          Bo praca i współpracownicy są zajebiści, tylko szefostwo to k.... Dlatego byłoby porażką stracić taką super pracę.
                          • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:36
                            Ale to Twoja perspektywa, Twój facet nie musi wcale w tym widzieć porażkę
                            • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:50

                              Tylko że i on się cieszy że mam fajną, spokojną pracę.
                              • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:56
                                eagle.eagle napisała:

                                >
                                > Tylko że i on się cieszy że mam fajną, spokojną pracę.

                                Czyli żyje w iluzji.
                                • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:57
                                  Nie , ja mam super fajną pracę, nawet dyskryminacja tego nie psuje, tylko mogłoby być ciut lepiej.
                      • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:27
                        My też w sobie nic nie kumulujemy, nie wybuchamy.
                      • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:27
                        Ale żeby nie było że cud miód i wanilia, wiadomix czasem nam się zdarza spina tylko raczej po prostu stosunkowo rzadko jak na moje możliwości i jak się zdarzy to raczej potrafimy z tego wyjść
                    • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:26
                      My się nie kłócimy, nie to że wcale ale nie można powiedzieć że się kłócimy. Raz spora i z 5 -10 krótkich fochów - na prawie 4 lata.
                      • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:34
                        Wiesz, sorry ale zdaje mi się że niespecjalnie macie o co o ile to cały czas ten sam związek.

                        Mam takie wrażenie że jednak żeby się kłócić to czea mieć wspólne życie. My np ostatnio się ścięliśmy bo się okazało że w biegu się nie poinformowaliśmy wzajemnie o swoich planach i nam wyszło że niemowlaka zostawimy pod opieką pierwszoklasistów.

                        Albo się ścinamy o rzucone byle gdzie ciuchy Albo o to czy deski czy parkiet, czy nas stać na 10 dni wakacji i czy iść na imprezkę rodzinną jeśli to wejście do paszczy lwa, albo o pracoholizm i to że ktoś miał odkurzyć ale pracuje. Albo o to że się zapomniało po drodze kupić chleb i zapomniało o przeglądzie auta.

                        Taka codzienna rytyna jest mega klotliwogenna
                        • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:53
                          Nie mamy wspólnego życia i tak nam jest idealnie, i aby tak było jak najdłużej. Naprawdę mam się spieszyć to codziennej kłótliwogennej rutyny ? Mam tego chcieć ? Ja nie chcę takiego życia. Ja chcę tego co mam, dla mnie to idealny układ.
                          • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:06
                            Nieee, przecież nie namawiam do tego, nie każdy to lubi, nie każdy w to umie. Jedynie stwierdzam fakt, że to mniej konfliktogenne jest niż wspólne życie na co dzień
                            • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:08
                              brightsun napisał(a):

                              > Nieee, przecież nie namawiam do tego, nie każdy to lubi, nie każdy w to umie. J
                              > edynie stwierdzam fakt, że to mniej konfliktogenne jest niż wspólne życie na co
                              > dzień
                              >

                              Całkowicie masz rację, dlatego nie dążę do takiego życia.
                              • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:11
                                Można się tylko spierać wtedy czy związek to dobra nazwa dla takiej relacji ale nie ma po co robić akademickich sporów bo to też jest indywidylualne co kto związkiem nazwie
                                • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:16
                                  Mi to obojętne jak to nazywasz, nie ma to żadnego wpływu na mój związek.
                                  • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:18
                                    No i tak być powinno, na tym związki polegają że innym nic do tego
                                • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:37
                                  brightsun napisał(a):

                                  > Można się tylko spierać wtedy czy związek to dobra nazwa dla takiej relacji ale
                                  > nie ma po co robić akademickich sporów bo to też jest indywidylualne co kto zw
                                  > iązkiem nazwie
                                  >


                                  Ale.w jakim celu ?
                                  • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:39
                                    No właśnie w żadnym, akademicka strata czasu gdyby się komuś nudziło, choć ja bym mógł, do 18 się dziś byczę jak tylko się da 😆
                      • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:45
                        eagle.eagle napisała:

                        > My się nie kłócimy, nie to że wcale ale nie można powiedzieć że się kłócimy. Ra
                        > z spora i z 5 -10 krótkich fochów - na prawie 4 lata.

                        To mi się dziwne wydaje, bo przy wspólnym życiu co i rusz pojawiają się kwestie sporne, każdy jest inny, ma swoje schematy, potrzeby obu osób mogą byc sprzeczne w danym momencie. No chyba, ze jedna strona stałe ulega drugiej albo brak wspólnej codzienności.
                        I dla mnie to, że nie mogę powiedzieć o swoich problemach, poradzić się, uzyskać wsparcie byłoby nie do zaakceptowania w związku.
                        • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 15:56
                          Dlatego nie każdy jest dla każdego. Każdy jest inny i czego innego szuka w związku.
                          A u nas jest brak wspólnego życia i dla mnie jest to przepis na udany związek.
                        • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:22
                          Ale w sumie to też zależy bo jak dłużej pomyśleć to paradoks ale taki związek może być głębszy bo jak już się ludzie widzą to są ze sobą I się słuchają nie tylko w kwestii tego czy partner ma coś białego do prania.

                          W codziennosci to często brakuje czasu, uwagi. Np myślę że Eagle to spędza realnie ze swoim facetem więcej niż ja z żonką
                          • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:39
                            Oj tu już przecholowałes. Widzę się z moim ok 2-3 godziny dziennie, raz czy dwa razy w miesiącu wspólny weekend , kilka wyjazdów w roku, więc napewno dużo mniej go mam niż ty żonkę.
                            • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:44
                              No to jak się z nim widzisz 2-3 godziny dziennie plus dwa trzy razy w m-cu wspólny weekend to Cię zapewniam że widzicie się częściej 😆

                              Serio. Chyba że liczymy wspólny sen 😆

                              No serio. 2,3 u nas to jednak jest luksus, to się nie zdarza codziennie. My jednak przez gnoma się jednak mocno mijamy bo się wymieniamy opieką, a żonka jak do pracy do często na 10 lub 12. 5 czy 6 rzadko, ale wtedy w domu zalatwia sprawy więc też nie jest dostępna
                              • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 16:57
                                Tzn. Ok te 2-3 pewnie się znajdą z kilka razy w tygodniu, nawet na pewno, bez problemu ale to są 2-3 kiedy jedno pranie robi i sprzata drugie gotuje, jedno wyładowuje zmywarkę i zmywa, drugie kąpie i usypia, kiedy jedno rachunki opłaca a drugie się zmaga z odejmowaniem z dzieciakiem. A ja mówiłem o takim byciu tylko my tu i teraz. Bez wykonywania obok różnych rzeczy, bez zajmowania się chuliganeria.
                                • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 18:42
                                  Tylko że ja jestem ok 20 lat starsza od ciebie więc jestem na całkiem innym etapie życia.
                                  • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 23:55
                                    No wiadomix, inny etap, inny związek.
            • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:53
              To jest jak z tą intymnością, jeśli mam komuś dać wiedzę o swoich fantazjach, dać wiedzę o tym co mnie w łóżku powali to jak mógłbym nie dać wiedzy o swoich słabościach i porażkach. Mam się czegoś wstydzić przed kimś przed kim się mega odsłaniam ze wszystkim?
              • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:55
                Na szczęście my z partnerem się nie odsłaniamy tak przed sobą. Ja nie mam takiej potrzeby ani on, może dlatego tak nam razem dobrze.
      • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:54
        Myślałam, ze łatwiej jak się jest w związku podjąć taką decyzję, przynajmniej mozna miec zabezpieczenie finansowe na pewien czas.
        • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 13:47
          To chyba zależy czy jest się w związku w którym druga strona zechce Ci zapewnić zabezpieczenie finansowe
          • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 13:49
            No i czy tego kogoś w ogóle stać na coś takiego
        • eagle.eagle Re: Brak problemów? 21.04.26, 14:50
          Moja pierwsza szefowa zawsze mówiła że umiesz liczyć licz na siebie i to jest moje motto życiowe, jedno z niewielu. Pewnie że z partnerem jest łatwiej z finansami ale cokolwiek nie robię to liczę tylko to co ja mam i na tym opieram swoje plany.
    • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:28
      E tam. Są tylko że palące to czea szybko gasić, nie gadać 😆
      • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:32
        Moga byc niepalące ☺️
        • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:42
          Mój niepalący bo w sumie wieczny to zazdrość bachorstwa. Oprócz tego chyba zmęczenie i za dużo stresorów.

          Nic nowego
          • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:49
            To podobnie jak u mnie. Moze przewaza zmeczenie, stresory tez sa, tylko nie pilne i prokrastynuje, co pogarsza sprawę taki stres co od dawna wisi nade mną.
            • brightsun Re: Brak problemów? 21.04.26, 12:53
              Ja sobie robię chyba właśnie ze dwa trzy dni zwolnienia bo chyba znowu przegiąłem pałę i było za dużo i teraz odchorowuję
              • mona.blue Re: Brak problemów? 21.04.26, 13:00
                Ja miałam miesiac 'zwolnienia' ‐ pasmo chorob to wymusilo. Ale dobrze mi to zrobilo, teraz mam nowa energie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka