Rozrywamy ja!!!

IP: 195.172.39.* 25.11.04, 16:25
Poznalem naprawde fajna kobiete znamy sie juz kilka miesiecy, pod kazdym
katem jest wspaniala, uczuciowa, inteligetna, czula dziala n a mnie jak
magnez. Wlasnie zakonczyla 7 letni zwiazek, jej byly ma fiola caly czas do
nie wydzwanie, smsy, zna jej slabe punkty i atakuje. Ja jej powiedzilem co
czuje i caly czas jej to powtarzam on ja szantazuje robi jej wyzuty sumienia.
Zastanawiam sie czy dac sobie spokuj, probowalem ale zauwazylem ze sie w niej
zakochalem i niemoge tak poprostu zapomniec o niej, co robic? Wydaje mi sie
sie ze bede o nia walczyl ale jak?
    • wykrywacz.klamcow Re: Rozrywamy ja!!! 25.11.04, 16:29
      Pawian
      • Gość: amdam Re: Rozrywamy ja!!! IP: 195.172.39.* 25.11.04, 16:34
        My go wlasnie gramy ale ona ma straszne wyzuty sumienia...neiwiem moze to
        przejsciowe??
    • Gość: Hubert Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 25.11.04, 21:56
      Moim zdaniem wyluzowac i zaufac. Bliska relaksu jest energia milosci. Jesli jej
      bedzie na niej zalezec, bedzie z Toba i bedziecie szczesliwi w milosci, a jesli
      przyciagnie ja energia poczucia winy i walki to wroci do niego. Jesli tez
      bedziesz walczyc, pojdziesz razem z nimi w tamten obszar (chyba ze bedziesz sie
      koncentrowac na czystej milosci i zaufaniu). Zawsze mozna zasugerowac
      przebaczenie sobie to za co ja gryzie sumienie. Przebaczenie jest tozsame z
      miloscia i powoduje pozostanie w obszarze w ktorym realizowany jest zdrowy
      zwiazek milosci.

      Pozdrawiam Hubert.
      • Gość: krish Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 25.11.04, 22:02
        hubercie, masz latwosc doradzania. byles kiedys po drugiej stronie i wiesz
        naprawde o czym mowisz?
        • Gość: Hubert Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 25.11.04, 22:12
          Co to jest "po drugiej stronie"?
          W takiej samej sytuacji jak ten pan ma?
          chyba nie
          czy w sytuacji problemowej?
          tak
          rozterkach emocjonalnych?
          tez powiedzmy tak
          Nie trzeba byc po drugiej stronie zeby cos widziec.
          Czasem byc na zewnatrz to wlasnie trzezwo widziec. Ale tylko wzorce - nie bycie
          w doswiadczeniu. Na szczescie.

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: krish Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 25.11.04, 22:16
            > Nie trzeba byc po drugiej stronie zeby cos widziec.

            sorry ze Ci to powiem

            ale w Twoim przypadku trzeba

            ot i tyle...
            • zalozylam_nowe Re: Rozrywamy ja!!! 25.11.04, 23:03
              Gość portalu: krish napisał(a):

              > > Nie trzeba byc po drugiej stronie zeby cos widziec.
              >
              > sorry ze Ci to powiem
              >
              > ale w Twoim przypadku trzeba
              >
              > ot i tyle...


              mam wrazenie ze Hubert jest o krok dalej a nie o krok blizej niz Ty Krish

              (z czystej sympatii to klikam, prosze sie nie gniewac :)))
              • Gość: krish Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 25.11.04, 23:12
                jak Pani sobie zyczy...
                • Gość: Hubert Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:14
                  Rada jest IMO dobra. Moze byc nawet inspirujaca! Co masz jej do zarzucenia?

                  Pozdrawiam Hubert.
                  • Gość: krish Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:24
                    rada jest dobra
                    rownie dobre jest stwierdzenie "wszyscy POWINNI byc szczesliwi"...

                    ale jak ktos pisze o takich rzeczach na forum
                    to nie jest spokojny i w rownowadze

                    i na pewno nie jest w stanie "wyluzowac i zaufac", ot tak po prostu jak to
                    podrecznikowo sugerujesz

                    przy duzych emocjach wszystko jest duzo bardziej skomplikowane

                    PS. nie jestes na zewnatrz. jestes po prostu po drugiej stronie od tego pana
                    • Gość: Hubert Re: Rozrywamy ja!!! IP: *.chello.pl 26.11.04, 17:24
                      > rada jest dobra
                      > rownie dobre jest stwierdzenie "wszyscy POWINNI byc szczesliwi"...
                      >

                      Tresc mojej rady to nie to samo co stwierdzenie "wszyscy powinni byc szczesliwi"
                      To 2 rozne stwierdzenia i rozne komunikaty.

                      > ale jak ktos pisze o takich rzeczach na forum
                      > to nie jest spokojny i w rownowadze

                      Na jakiej podstawie to stwierdzasz?
                      oraz Jakie to ma znaczenie?

                      >
                      > i na pewno nie jest w stanie "wyluzowac i zaufac", ot tak po prostu jak to
                      > podrecznikowo sugerujesz
                      >
                      > przy duzych emocjach wszystko jest duzo bardziej skomplikowane

                      Oczywiscie zgadzam sie i uznaje fakt, ze zycie tego pana to jego zycie i jego
                      doswiadczenie, a wiec nie przezyje tego za niego i nie podejme za niego
                      decyzji. Jak mi sie cos takiego przydarzy, to sam sie bede gimnastykowal (w
                      oparciu o madrosci, jakie sie pojawia na rozwiazanie problemu).
                      Mimo to, skoro tresc przekazu kolegi sugeruje prosbe o rade, wiec daje mu to,
                      co najlepszego mi do glowy przychodzi. A on zrobi z tym, co zechce.

                      >
                      > PS. nie jestes na zewnatrz. jestes po prostu po drugiej stronie od tego pana

                      Obecnie jestem tu u siebie w domu przed komputerem i pisze ten post.

                      Pozdrawiam Hubert

Inne wątki na temat:
Pełna wersja