03.12.04, 10:26
Po twoich wypowiedziach na temat kochanek i żon, jakimi nas ostatnio
raczysz , jasno wynika, że:
* jesteś kobieta bardzo samotną i niekochaną - i masz tego świadomość;
* wszystkie twe związki z mężczyznami kończyły się niepowodzeniem , jesteś
przez nich porzucana i to chyba na rzecz żon;
* zdajesz sobie sprawę z uciekajacego czasu - starzejesz się i jesteś coraz
mnie atrakcyjna, a tym samym twoje szanse na rynku matrymonialnym maleją;
Dobre rady:
* zamiast tracić czas na pisanie GŁUPOT na forum, poszukaj sobie ciekawej i
dobrze płatnej pracy;
* nie obgryzaj paznokci, nie pal tyle papierosów i nie pij tak dużej ilości
kawy i nie bierz już tych DEPRECHÓW;
* przestań grać rolę tej drugiej karmiącej się resztkami z pańskiego stołu i
udawającej , że tak wygląda szczęście;
* nie wchodź z butami w czyjeś małżeństwo tylko dlatego, że tobie się nie
udało.
Nie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • cogita Re: Marta9991 03.12.04, 10:38
      to ....przypadek psychiatryczny!!!
    • Gość: gf Re: Marta9991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 10:38
      az tak czujesz sie niepewna...?
    • biala_kalia Re: Marta9991 03.12.04, 11:03
      Szkoda czasu i energii na dysputę z tą sfrustrowaną konfabulantką.
      Musi być dużo prawdy w tym, co pisze autorka postu, bo głowna bohaterka
      schowała głowę w piasek.
      • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 11:15
        Nie schowała, moja droga, czytam te idiotyzmy co wypisuje tramwajarka, która
        tak świetnie znamoja osobowość i wie ile papierosów palę ( a od dziwo nie palę).
        No cóż. każdy widzi co chce
    • Gość: żona Re: Marta9991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:18
      współczuję żonie tego faceta, który się skundlił z taką....martunią
      • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 11:25
        a może to ty moja droga, pomyśl o tym czy twój mąż nie wyskakuje z łóżka o 24 i
        nie wraca tam skundlony o 4 nad ranem?
        • Gość: Malina Re: Marta9991 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.04, 11:42
          Wcale sie nie schowałam, tylko mam problem z odpisywaniem na moim watku -
          czyzby jakas wściekła żona - moderatorka maczała w tym palce? :))) Do Marty:
          Bingo, ja tez mam skończone dwa wydziały i nadal się kształcę! Do Tramwajarki:
          Kazdy ma co lubi: jedne lubia się poświęcac i martyrologie, drugie lubią sie
          bawić i mieć przyjemności. Oczywiście wie się, że to zabawa czyli nic
          ciężkiego, uswięconego, koniecznego. Jest to tez przemijalne i madra kochanka
          to wie - ale dopuki jest, jest kolorowe i piekne. Natomiast małżeństwo, w
          którym panuje nuda, poczucie obowiązku i brak wspólnych, głebokich i
          ekscytujacych przezyć, wcale nie jest bliskością, o której tak trabia zony -
          jest fasadą i samotnością. Czy wiecie, że mężom zdradzającym często nie chodzi
          li tylko o seks, lecz także o dzielenie się postrzeganiem swiata, inspirację,
          bycie wysłuchanym, interesujące rozmowy i szalone działania - chodzi im zatem o
          bliskość ciekawszą niz uświęcona bliskość piet w małżeńskim łozu.
          • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 11:45
            ale te panie nie wiedzą tego. w którymś wątku zapytał się mnie ktoś co to jest
            duchowe zaspokojenie. My je mamy i kochankowie z nami je mają. A żony nie
            wiedzą co to jest. Malina, czy to nie jest dziwne?
            • Gość: Malina Re: Marta9991 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.04, 16:28
              Bo typowymi żonami zostają kobiety zauroczone wizja małzeństwa: biały welon,
              łzy rodzicielki, przemowa wujka, ciąża, poród, połóg, złogi, prowiant dla
              załogi, mycie podłogi i - uwaga na nałogi! Czesto wczesnie zachodzą w ciążę i
              wikłają dość jeszcze młodego faceta w małżeński stan. Potem on ma wejść w rolę
              Kena - Męża, zapewniać okreslone rzeczy dla rodziny, bywać u rodziny i
              swiętować urodziny. Nieważne kim jest, o czym marzy, jakie fantazje i
              szaleństwa ma w sobie - ma wypełnić powinności - i basta! Bo są dzieci a tynk
              ze ścian leci... Takie kobiety wszelkie "filozofowanie" uwazaja za obelgę wobec
              przyzwoitości. Ma byc jak ksiadz na kazaniu powiadali - oto ich duchowość.
              • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 16:31
                Mój mi kiedyś opowiadał,że jego tesciowa w prezencie ślubnymchciała mu dac
                pokój na stryszku w jej domu. od razu zwiał i wynajął mieszkanko. Żona była
                wściekła,myślała, że mamusia będzie obiadki gotować. I jak wtedy uciekł, tak
                dotąd ucieka,
                • Gość: Malina Re: Marta9991 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.04, 18:46
                  No właśnie, to nasz rodzimy, polski przepis na męża: pod czujnym okiem zony i
                  teściowej ma sobie tuptać po stryszku Felicjan Dulski mając iluzję przebywania
                  na rodzinnych wyzynach, de facto - unieszkodliwiony w stryszkowych kazamatach,
                  całkowicie powolny wiedzacym lepiej matronom, apatyczny i przedwcześnie
                  zdziadziały. Nie ma odkrywać się i realizować w relacji męzczyzna - kobieta /
                  to pachnie rozpustą!/ lecz ma wejsć do rodziny i powielać schemat rodziny i
                  zycia rodzinnego, którego fasadowość rozpoznaje każdy nastolatek...
    • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 11:38
      I jeszcze jedno,to czy jestem przypadkiem psychiatrycznym pozwól, żeby ocenili
      lekarze, a nie wy laicy. Ja tylko moge stwierdzić, ze jesteście zakłamanym
      społeczeństwem, które broni zakorzenionych w tradycjach racji, bo mamusia tak
      kazała i nie wypada głosić innej prawdy. Ciekawe ile z Was zaszło w ciązę przed
      ślubem? Przecież to nie wypada, ksiądz nie pozwala.
      • maika7 Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 11:45
        to walka z wiatrakami. Nie "jesteście" zakłamanym społeczeństwem. Jesteśmy - my
        wszyscy. Jedni bardziej inni mniej, inni prawie wcale- ale jako społeczeństwo
        liczymy się wszyscy :-(
        Dystansu życzę :-)
        To Twoje życie, Twoje wybory - oby jak najlepsze - nikomu nic do nich
        M.
        • marta9991 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 11:51
          Szkoda tylko,że kiedy podałam pumie argumenty, to usłyszałam ciszę i zakończył
          się wątek. ja się nie boję obelg, nawet takich,że jestem psychiczna. Ja wiem
          jaka jestem, bo nie jestem zakłamana, a większość osób, które brały udział w
          dyskusji niestety jest. Nikt nikomu nie zabrania prania skarpetek i bycia
          zonami, ale pozwólcie nam też żyć. I to ma byc tolerancyjne społeczeństwo.
          • maika7 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 11:58
            >Nikt nikomu nie zabrania prania skarpetek i bycia
            > zonami, ale pozwólcie nam też żyć. I to ma byc tolerancyjne społeczeństwo.

            Tolerancję tworzymy sami. Mnie nie obchodzi społeczeństwo. Obchodzą mnie
            relacje z tymi, z którymi w te relacje wchodzę - tu buduję albo rozwalam.
            Społeczeństwo to dla mnie za enigmatyny twór.
            Jako społeczeństwo nie znosimy inności, wyjscia poza srednią. Ale
            poszczególni "My" możemy coś sensownego zrobić dla tolerancji właśnie
            Maliny i Ciebie też nie odebrałam jako tolerancyjnie nastawionych do "żon" :-)))

            :-)
            M.
            • marta9991 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 12:10
              Alez my jesteśmy tolerancyjne do czasu, do czasu kiedy się nas nie atakuje.
              Zauważ, że dyskusja rozpoczynała się spokojnie, aż znalazł się ktoś kto nas
              wypluwa, to dlaczego my mamy tego nie robić? Wtapiamy się w tłum, może mniejszy
              ale tłum. A jesli argumenty spokojne nie przekonują, to czasami zaczyna się
              krzyczeć, żeby ktoś Cie usłyszał. Przeczytaj to co napisałam do pumy w ostatnim
              watku, zobacz, zamilkł, bo usłyszał konkretne argumenty, ale nie ma odwagi
              przyznać mi racji.
              • maika7 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 12:18
                My? Wszystkie kochanki??
                Nie wiem, czy tłum kochanek jest mniejszy niż żon - nie pamiętam danych. Ale
                zdrady to zjawisko tak powszechne, że wydaje mi się, że kochanek jest sporo -
                tym bardziej, że "te zbiory" (żon i kochanek) zachodzą na siebie ;-)

                Tam, gdzie emocje są tak duże - trudno o spokój i rzeczowe argumenty.
                :-)
                M.

          • Gość: puma Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi IP: *.194-200-80.adsl.skynet.be 03.12.04, 12:15
            "Szkoda tylko,że kiedy podałam pumie argumenty, to usłyszałam ciszę"
            Dziewczyno, rozmowa z tobą to jak odbijanie się od sciany. Widzisz tylko swoje
            racje i chcesz je za wszelką cenę forsować. Jeżeli zależy ci na "prawdzie" to
            uszanuj punkt widzenia innych osób, bo może właśnie od nich możesz się czegoś
            dowiedzieć? Dlaczego zakładasz, że jedynie ty dysponujesz receptą na życiową
            mądrość? Może ktoś usiłuje pokazać ci inne możliwości i to, że twój wybór może
            zaprowadzić cię ostatecznie w ślepy zaułek? Nie atakuję cię i jako osoba
            z "wykształceniem" powinnaś to zauważyć, ale z tym też, jak widzę masz problem.
            Nie dziw się, że część osób się oburza i nie oczekuj tolerancji dla postawy,
            która krzywdzi innych ludzi.
            A a propos duchowości twojego związku; nadal nie odpowiedziałaś na pytanie, co
            przez to rozumiesz i czym dla ciebie jest ta duchowość. To naprawdę
            interesujące.
            • marta9991 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 12:19
              Ale ja nikogo nie prosiłam o pokazywanie mi prawdy małżeńskiej, bo tę znam i
              nie chcę takiej prawdy.
              A o duchowosci nie bedę tutajz tobą rozmawiać. Jesli się ma inteligentnego
              kochanka, to daje również zaspokojenie duchowe. Mój na szczęście potrafi
              podyskutowac o tym coczyta lub widzi, aczesto wspólnie coś czytamy i o tym
              dyskutujemy. Duchowość to taki rodzaj empatii, wczucie się w dusze innej osoby.
              • Gość: puma duchowość wg marty9991... IP: *.194-200-80.adsl.skynet.be 03.12.04, 12:23
                > A o duchowosci nie bedę tutajz tobą rozmawiać.(...)
                Duchowość to taki rodzaj empatii, wczucie się w dusze innej osoby."
                Fakt, nic dodać, nic ująć...
                :-))
                Bez urazy, ale mam pilniejsze sprawy na głowie, niż czcze dyskusyjki na forum.
                Pozdr
              • marta9991 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 03.12.04, 12:25
                I jeszcze jedno, jeśli ja i kochanek mamy wspólne pasje i potrafimy się tym
                cieszyć i pogadać o tym, to dla mnie to teżjest zaspokojenie duchowe. Jego żona
                wszystko neguje, każda jego pasja jest zła i zabiera zbyt wiele czasu, który
                mógłby poswięcic rodzinie.To co on wtedy robi? Ucieka do mnie, ze mną może sie
                tym cieszyć i o tym mówić bez skrępowania. Nie udaje, jest sobą.
          • Gość: Pikor Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi IP: *.crowley.pl 13.12.04, 20:25
            >I to ma byc tolerancyjne społeczeństwo.

            Już Ci kiedyś napisałem, że tolerancja jest dopuki nie krzywdzisz/ nie
            przyczyniasz się do krzywdy innych - a Ty się przyczyniasz.

            U mnie 0 tolerancji!!!
            • marta9991 Re: Spokojnie, odpowiadanie na obelgi 13.12.04, 20:52
              "tolerancja jest dopuki nie krzywdzisz" pisze Pikor

              Jamam zero tolerancji do błędów ortograficznych drogi panie Pikor. Sprawdź w
              słowniku ortograficznym jak sie pisze jedno z cytowanych w twoim zdaniu słów,
              może podpowiem "dopuki".
      • kvinna Nie bronię Ciebie, bo i ostatnio nie bardzo mam 03.12.04, 12:02
        czas wczytywać się w forum, ale nasunęła mi się taka uwaga, może raczej
        zasłyszana myśl. Psychoanalizę dlatego się prowadzi 1:1 (pacjent:analityk), aby
        nie rozwaliła społeczeństwa. Ostatecznie na psychoanalizie nie opowiada się
        zdań uznanych społecznie.

        Czytałam dwie książki "Kochanka-motywy i konsekwencje" (nie tyle potępiającą,
        co rysującą nieciekawe perspektywy przed tą " trzecią", i drugą, której autorka
        była kochanką (metressą :) kilkadziesiąt lat. I jestem w stanie ją zrozumieć. A
        że osobiście nie umiałabym (za słaby żuczek jestem, czekanie na mężczyznę -
        nie) - inna bajka.
        • joars Re: Nie bronię Ciebie, bo i ostatnio nie bardzo m 03.12.04, 12:34
          Tak czytalam marto Twoj post o korzysciach, jakie otrzymuja kochanki. Koncze
          takze ksiazke o jednej z wielkich kurtyzan zyjacej na przelomie XIX/XX w. I
          jaki zbieg okolicznosci w opisach. Ona tez otrzymywala mnostwo dowodow
          wdziecznosci od swoich gosci. I mimo tego, ze probujesz pokazac same zalety
          bycia kochanka, to dla mnie podsmiarduje to tylko tym, czym jest, to co robisz.
          Dawne pojecie kurtyzany zmienilo obecnie swoja nazwe. Wiesz na jaka?
          • kvinna Dziwka? 03.12.04, 12:39
            Nie dajmy się zwariować.

            "Kochanki" były, będą. I są.
          • marta9991 Re: Nie bronię Ciebie, bo i ostatnio nie bardzo m 03.12.04, 12:44
            To znaczy, że bardzo obiektywnie podeszłaś do pisania swojej książki. Hihi. Daj
            znać kiedy będzie w księgarni. A nazywać mnie mozesz jak chcesz, mi jest to
            obojetnme. na szczęscie nie jestesmy sąsiadkami.
            • kvinna Marta? Ty do mnie? 03.12.04, 12:49
              Nie piszę na ten temat żadnej książki. Po prostu kiedyś bardzo mnie to
              ciekawiło. Obie książki są niezłe i obie z innego punktu widzenia. Nie nazwałam
              Ciebie, ale zjawisko.

              Generalnie nie obchodzi mnie życie prywatne moich sasiadów.
              Czasem mi szkoda, że sympatycznego sąsiada opuściła żona. Bywa. Życie.
              • marta9991 Re: Marta? Ty do mnie? 03.12.04, 12:52
                nie do ciebie, pisqałam do joars. Akle przeczytałam to jeszcze raz i ona chyba
                kończy cxytać ksiażke, źle ją zrozumiałam. Powinna jeszcze filmy pooglądac.
                Nanę chyba nakręcili, nieprawdaż?
                • kvinna oglądałam jako dziecko, więc niewiele pamiętam 03.12.04, 12:58
                  Ale kręciło mnie.
                  Owoc zakazany?

                  Pytanie do Ciebie: wyobrażasz sobie siebie w "zwyczajnym" związku"?
                  • marta9991 Re: oglądałam jako dziecko, więc niewiele pamięta 03.12.04, 12:59
                    nigdy w życiu
                    • kvinna No właśnie 03.12.04, 13:02
                      Bo szarość?

                      Sięgnij po Michel Drury "Rady dla młodej żony od doświadczonej kochanki".
                      Cieniutka, ma taką niebieską okładkę. Tytuł głupi, jak nie wiem co, ale książka
                      Ci się spodoba. Masę sensownych zdań. Między innymi o tym, aby nie zapominać,
                      że życie to nie tylko praca, ale własne pasje etc.
                      • marta9991 Re: No właśnie 03.12.04, 13:03
                        no właśnie
                        Na szczęście mam gosposię i moge się poswięcić swoim pasjom, a moją pasją jest
                        miedzy innymi mój kochanek.
                        Zony zatrudnijcie gosposie.
                        • kvinna a tu się nie zgadzam 03.12.04, 13:09
                          Choćby ta rada odpada, bo:

                          a) nie każdy lubi obecność obcego w domu (ja nie)
                          b) nie każdego stać
                          c) są osoby, któe np. prasowanie b.wycisza...

                          Tak z ciekawości: jakie pasje dzielicie Ty i Twój kochanek?
                          • marta9991 Re: a tu się nie zgadzam 03.12.04, 13:11
                            bnie powiem, bo moze jesteś jego żoną. Zbyt duża ciekawość to pierwszy stopień
                            do piekła.
                            I poszukaj dobrze w kieszeniach męża, może znajdzie sie tam trochę groszą na
                            gosposię, moja jest prawie niewidoczna i opłaca ją własnie on.
                            • kvinna A wiesz, czego nie lubię? 03.12.04, 13:23
                              A chamstwa.

                              Moje pytanie nie było niegrzeczne.

                              p.s. nie mam męża ani żony. Cenię wolność.
                              • marta9991 Re: A wiesz, czego nie lubię? 03.12.04, 13:27
                                a co było chamskiego w tym co napisałam? Myślałam, ze jesteś żoną (czyjąś).
                                Twoje pytanie nie było niegrzeczne, i owszem, ale ja chcę mieć trochęswoich
                                tajemnic. Nie chcę się uzewnętrzniać do końca na forum.
            • joars Re: Nie bronię Ciebie, bo i ostatnio nie bardzo m 03.12.04, 13:05

              Czytac... Koncze czytac.
              • marta9991 Re: Nie bronię Ciebie, bo i ostatnio nie bardzo m 03.12.04, 13:07
                nie wczytałam się w to co napisałaś, już to stwierdziłam
    • siestas Tramwajarko! - Twoje apele rozumiem, ALE... 03.12.04, 12:39
      ostatniego apelu tylko nie:

      Skoro NIE MA WOLNEGO - ciekawego chlopa na rynku,
      to dlaczego ma sie nie brac za zonatych?

      ze Tobie to przeszkadza?
      - To masz problem - dobra kobieto.
      • Gość: gatka Marta.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 17:09
        ..to ma fajne życie i głupie frustratki zżera zazdrość:) Marto, ja tam jestem z
        Tobą, też jestem kochanicą i dobrze mi z tym, wara innym od pilnowania mojej
        moralności, czy też niemoralności, niech każdy pilnuje siebie.
    • marta9991 Re: Marta9991 03.12.04, 17:51
      Teraz Ci odpowiem TRAMWAJARKO (jejku jaki obciachowy nick, tragedia)

      tramwajarka napisała:

      > Po twoich wypowiedziach na temat kochanek i żon, jakimi nas ostatnio
      > raczysz , jasno wynika, że:
      > * jesteś kobieta bardzo samotną i niekochaną - i masz tego świadomość;
      MAM SWIADOMOŚĆ, ŻE JESTEM BARDZO KOCHANA I NIE JESTEM SAMOTNA
      > * wszystkie twe związki z mężczyznami kończyły się niepowodzeniem , jesteś
      > przez nich porzucana i to chyba na rzecz żon;
      A SKĄD WIESZ ILE TYCH ZWIĄZKÓW MIAŁAM? PISAŁAM TU O JEDNYM I JESZCZE MNIE TEN
      PAN NIE PORZUCIŁ, WIĘC MOŻE NIE JEST TAK ŹLE
      > * zdajesz sobie sprawę z uciekajacego czasu - starzejesz się i jesteś coraz
      > mnie atrakcyjna, a tym samym twoje szanse na rynku matrymonialnym maleją;
      STARA NIE JESTEM, DOPIERO PO 30-CE, A O RYNEK MATRYMONIALNY NIE MARTWIĘ SIĘ, BO
      JEST OGROMNY. DO TEGO JESTEM BARDZO ATRAKCYJNA.
      > Dobre rady:
      > * zamiast tracić czas na pisanie GŁUPOT na forum, poszukaj sobie ciekawej i
      > dobrze płatnej pracy;
      MAM SWIETNĄ PRACĘ I MOJE ZAROBKI MNIE SATYSFAKCJONUJĄ. NA SZCZĘŚCIE SAMA JESTEM
      SZEFEM I NIKT MI NIE SKRZECZY NAD GŁOWĄ
      > * nie obgryzaj paznokci, nie pal tyle papierosów i nie pij tak dużej ilości
      > kawy i nie bierz już tych DEPRECHÓW;
      MAM PIEKNE DŁUGIE PAZNOKCIE, NIE PALĘ, CZASAMI PIJĘ (UWIELBIAM WHISKY)KAWĘ I
      NIE TYLKO, KAWĘ UWIELBIAM, A CO TO JEST DEPRECH? PROSZKI? NIE BIORĘ (JESZCZE)
      > * przestań grać rolę tej drugiej karmiącej się resztkami z pańskiego stołu i
      > udawającej , że tak wygląda szczęście;
      OBY KAŻDY MOJA DROGA MIAŁ TAKIE RESZTKI. NIE WIEM ILE ZARABIASZ, ALE TE MOJE
      MIESIĘCZNE RESZTKI PEWNIE WYSTARCZYŁYBY NA KILKA TWOICH PENSJI. DO TEGO MAM
      SWOJĄ PENSJĘ I ONA MNIE BARDZO ZADOWALA
      > * nie wchodź z butami w czyjeś małżeństwo tylko dlatego, że tobie się nie
      > udało.
      MI SIE UDAŁO, I TO JESZCZE JAK, BO NIKT W MOJE ZYCIE NIE BĘDZIE WCHODZIŁ Z
      BUCIORAMI
      > Nie pozdrawiam.
      A JA POZDRAWIAM I JEST MI CIĘ ŻAL, BO MAM WRAŻENIE, ŻE MĄŻ ZDRADZA CIĘ NON
      STOP. A GDYBYM JA NIM BYŁA TO BYM TO ZROBIŁA JAK NAJSZYBCIEJ, BO Z TAKĄ JĘDZĄ
      NIKT NIE WYTRZYMA
      • baby_boom Re: Marta9991 04.12.04, 17:28
        DO TEGO JESTEM BARDZO ATRAKCYJNA
        +++++++++++++++++++
        TAKA ATRAKCYJNA DUUPA, KTORA FACET MA NA SWOJE WYJSCIA DO TEGO CUCHNIE SPERMA Z
        CZOSNKIEM Z MORDY! i OT CALA ATRAKCJA HAHAHAHAH!!!!!
    • tramwajarka Re: Marta9991 04.12.04, 16:46
      przez dwa dni wyprodukować 141 postów , całe dnie i noce przed kompem - o czym
      to świadczy?
      • kobie_ta1 Re: Marta9991 04.12.04, 16:54
        Droga pani tramwajarko (beznadziejny ten nick), to świadczy o tym, że skończyły
        się pani szyny i chciała pani policzyć ile kto pisze, tylko o tym swiadczy.
        Coraz bardziej zaczynam popierac kochanki. Której kochance chciałoby się liczyc
        ile ktos napisał listów? Żadnej.
        • baby_boom Re: Marta9991 04.12.04, 17:35
          kobie_ta1 napisała:

          > Droga pani tramwajarko (beznadziejny ten nick), to świadczy o tym, że
          skończyły
          >
          > się pani szyny i chciała pani policzyć ile kto pisze, tylko o tym swiadczy.
          > Coraz bardziej zaczynam popierac kochanki. Której kochance chciałoby się
          liczyc
          >
          > ile ktos napisał listów? Żadnej.
          ++++++++++++++++

          DROGO PI.. KOBIE_TY1,
          POPIERAM WSZYSTKIE TRAMWAJARKI. bRAWO!!!NIECH ZYJA.
    • sally12 Re: Marta9991 04.12.04, 17:00
      Jestem w sytuacji jak z taniego romansu. Związek bardzo długi raczej
      szczęśliwy, choć nie bez problemów,dzieci ....i nagle zdrada. Wyjazd z
      prostytutką na kilka dni. Trauma, kazałam się wyprowadzić, ale co dalej?
      • kobie_ta1 Re: Marta9991 04.12.04, 17:10
        Ja poszukałabym na twoim miejscu kochanka, a męża definitywnie skreśliła.
        A dlaczego mówisz, że wyjechał z prostytutką? Skąd wiesz, że ta pani uprawia
        taki zawód?
    • agresja4 Re: co krytykujesz - tym będziesz 04.12.04, 18:22
      nie bardzo , czy slowo krytykujesz jest adekwatne do tego co chcę powiedziec.
      Chcę powiedzieć, żeś prosta!
      Tyle
      • Gość: Renka Re: co krytykujesz - tym będziesz IP: *.home.cgocable.net 05.12.04, 03:39
        Swietny watek, kochanki i zony, wreszcie jest co poczytac i to z usmiechem,
        oczywiscie wspolczuje zonom, ale same galy widzialy co braly. Ja juz sie
        wypowiedzialam pare razy,ale teraz nabieram nawet sympatii do kochanki, bo ma
        kobitka racje, ze zabawa to faktycznie najwazniejsze w zyciu. Nie ma nic
        gorszego jak smutasy wokol.Te zacisniete, zawziete usta i wzrok bez wyrazu, no
        straszne kobity moga byc, to fakt.No ale dlaczego? Ja mysle, ze z powodu
        chlopow. Co do kochankow, to jeszcze nie mam doswiadczenia, wiec nie wiem, ale
        jak kochanka mowi, ze mozna trafic na porzadnego, to cos w tym jest.
        :)))
        • vvaligora Re: co krytykujesz - tym będziesz 05.12.04, 12:05
          Marciu, a ja byle pewien ze jestes mlodziutka 20latka
          Jezeli ponad 30, to rynek niestety sie zaweza, a Twoj facet juz pewnie za
          modsza patrzy.

          Jako zrobilo mi sie Ciebie zal...
          • brunkala7 Marto, Marto 05.12.04, 15:10
            fajnie tak pobłyszczeć na forum? A przecież jesteś pewna słuszności swoich
            wyborów...; to inni (inne) tkwią w błędzie - w prostych swych umysłach nie
            domyślając się nawet istnienia takich wspólnot duchowych, które bywają Twoim
            udziałem. O rany, skąd tak dobrze znasz pułapki i nieszczęścia życia
            małżeńskiego? I dlaczego tak dramatycznie generalizujesz? Bo jakoś trzeba ten
            dyskomfort (wyrzuty sumienia? - nazwij, jak chcesz) "zneutralizować"? A żeby
            było uczciwie, to dlaczego ten On nie odejdzie od żony? A ona na wszystko
            zgadza się, byle utrzymać go przy sobie...(tyle wiesz o niej, ile on powie)?
            Pewnie parskniesz śmiechem, na szczęście nie usłyszę, przemknęło Ci choćby
            przez myśl, że ktoś (żona, dzieci) najzwyczjniej (?!) w świecie cierpią? Pewnie
            nie, bo żony przecież pozbawione są uczuć wyższych. Ale dzieci to już z całą
            pewnością nie - do tego się nie posuniesz. Wybrałaś, masz prawo. Nie muszę
            przyznać Ci racji ani Ty mnie. Nie czekam na to. Jeszcze małe pytanko, może z
            nieśmiałą nutą złośliwości: jak wyobrażasz sobie przyszłość?
    • Gość: kalia_t Re: Marta9991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:57
      • brytan Re: Marta9991 12.12.04, 04:14
        zalozmy ze Marta ma 30stke - to az 2 x wiecej niz te 15latki ktore juz kusza
        facetow. Marto wez se zaplanuj zycie, bo potem bedziesz staruszka na cienkim
        lodzie.
        • marta9991 Re: Marta9991 13.12.04, 10:25
          Moje życie dawno jest zaplanowane. Na ten moment wybiegam myślami w przyszłość
          na jakies 10-15 lat. I mam troszkę więcej niż 30.
          • Gość: keisa Re: Marta9991 IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.04, 14:58
            to ty stara d..cja jestes!!!!
            • marta9991 Re: Marta9991 13.12.04, 16:14
              cóż, czas biegnie nieubłaganie szybko, ale fajniej jest po 30-ce niż przed.
              • Gość: Bibliography Note Re: Marta9991 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.12.04, 21:14
                Po trzydziestce to blisko juz do 40. A to juz wyraznie z gorki. Dlaczego nie
                lubisz swoich lat dwudziestych? Piszesz ze wybiegasz myslami do przodu na 10-15
                lat. To jak widzisz sie w wieku lat 50?
                • marta9991 Re: Marta9991 13.12.04, 21:23
                  "Piszesz ze wybiegasz myslami do przodu na 10-15lat. To jak widzisz sie w wieku
                  lat 50?"
                  A czemu Cię to tak interesuje?

                  "Po trzydziestce to blisko juz do 40. A to juz wyraznie z gorki."
                  To fakt do 40 już blisko, ale to fajnie.

                  "Dlaczego nie lubisz swoich lat dwudziestych?"
                  A gdzie napisałam, że nie lubię? Bardzo je lubiłam, ale te po 30-ce są jeszcze
                  fajniejsze. Nie ma nauki, jest fajna praca, są pierwsze zmarszczki, ciało
                  nabrało odpowiednich kształtów, w głowie już jakaś wiedza, wreszcie mam czas na
                  zwiedzanie świata, wreszcie czytam to co chcę, a nie muszę, wreszcie wszystko
                  samo się układa. Jest SUPER.
                  • Gość: Bibliography note Re: Marta9991 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.12.04, 22:30
                    Czemu mnie to interesuje jak widzisz swoja przyszlosc w wieku lat 50? Ze
                    zwyklej ciekawosci i nie musisz absolutnie sie obawiac ze napisze iz twoje
                    zycie bedzie skonczone, bo nikt cie nie wezmie za kochanke. Po prostu sama
                    nadmienilas ze wybiegasz myslami do przodu. Twoja opinia na temat lat 30+
                    pokrywa sie z opinia wielu kobiet w tym wieku, ktore czuja sie bardziej wolne(
                    wiele z nich odchowalo juz dzieci , ma wiecej forsy itp). Dobrze jest czytac ze
                    ktos docenia czas jaki jest mu dany przezyc. Pozdrawiam
                    • myga Re: Marta9991 13.12.04, 23:16
                      Dlaczego uwazasz, ze jezeli nikt nie wezmie kobiety za kochanke, to jej zycie
                      jest skonczone?
                      • Gość: hansi myga, nie przejmuj sie IP: *.arcor-ip.net 13.12.04, 23:32
                        to kolejny niedowartosciowany palant, ktory uwaza,
                        ze zycie kobiety bez mezczyzny jest niewiele warte.
                        • myga Re: myga, nie przejmuj sie 13.12.04, 23:34
                          To wlasnie mialam na mysli.tx.
                          • Gość: Bibliography Note Ludzie padlo wam na mozgi z przewrazliwienia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.12.04, 23:55
                            To wy jestescie ciemne palanty( hansi i myga), ktore odwracaja kota ogonem. W
                            dodatku rzucacie sie z pazurami bez zadnej potrzeby. Widzieliscie cos
                            obrazliwego w tym co zostalo napisane??? Nie sadze, wrecz przeciwnie. A marte
                            serdecznie pozdrawiam w przeciwienstwie do was. Czy cierpicie na attention
                            deficit disorder?
                            • myga Re: Ludzie padlo wam na mozgi z przewrazliwienia 13.12.04, 23:58
                              Gdzie ten kot mial ogon? Zadalam pytanie, prawie zacytowalam cie. Odpowiedz.
                              • Gość: Bibliography Note Ludzie padlo wam na mozgi z przewrazliwienia myga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 01:19
                                Zapytalas mnie: "dlaczego uwazasz ze jezeli nikt nie wezmie kobiety za kochanke
                                to jej zycie jest skonczone? " Odpowiadam ci : wcale tak nie uwazam, nigdzie
                                tego nie moglas wyczytac w moim poscie. I to nazywam zawracaniem kota ogonem.
                                Przypisujesz mi cos czego ani nie napisalem ani tak nie mysle. Po drugie
                                podpisujesz sie pod slowami chama i idioty o nicku hansi, a to zle swiadczy o
                                tobie.
                                • myga Re: Ludzie padlo wam na mozgi z przewrazliwienia 14.12.04, 11:36
                                  W porzadku, nie unos sie tak. Tak nie uwazasz (przeczytalam ponownie twoja
                                  wypowiedz, przyznaje racje, zle cie zrozumialam).
                                  Co do hansi. Dlaczegoobrazasz go? Nie znam czlowieka, a nawet jak ktos pisze
                                  kontrowersyjnego, to czy odrazu trzeba mu przypinac etykietke chama i idioty?
                                  To dobrze swiadczy o tobie?
                                  • Gość: Bibiography Note Re: Ludzie padlo wam na mozgi z przewrazliwienia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 16:02
                                    Potrafisz ujac sie za kims kto nazwal drugiego czlowieka bezpodstawnie palantem
                                    itp. Malo tego sama sie pod tym podpisalas. Jak to swiadczy o nim i o tobie?
                                    Przypinanie etykietek to nie byl moj wymysl. Ja to tylko za wami podtrzymalem i
                                    jak widac w druga strone to juz jest zle. To co sadzisz o bezpodstawnym
                                    wyzywaniu od palantow? Dlaczego nie napisalas do hansi ze zle robi tylko
                                    podpisalas sie pod tymi wyzwiskami????
                                    • Gość: hansi sluchaj, wrazliwcze IP: *.arcor-ip.net 14.12.04, 16:35
                                      jak Cie ten "palant" dotknal, to gotow jestem Cie nawet przeprosic...
                                      Z Twojego postu jednak wynikalo, ze to tragedia miec 50 lat i nie miec dzieci...
                                      A takie myslenie jest dla mnie NIEDORZECZNE.

                                      tym niemniej, kolego.

                                      nie kazdy kto kogos nazywa palantem - musi byc chamem i idiota....
                                      ja sie nie obrazam, zwracam Ci tylko grzecznie uwage...



                                      • marta9991 Re: sluchaj, wrazliwcze 14.12.04, 16:36
                                        przestańcie się kłócić, dzisiaj jest taki fajny dzień.
                                        • Gość: Bibliography Note Re: sluchaj, wrazliwcze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 16:52
                                          OK Hansi zapomnijmy juz o tych wyzwiskach. Mysle ze mnie nie zrozumiales. Wcale
                                          nie uwazam ze wszyscy musza miec dzieci, mezow, zony itp. Kazdy uklada sobie
                                          zycie tak jak uwaza za najlepsze, a czasami zycie pisze samo scenariusze.
                                          Pozdrawiam
                    • marta9991 Re: Marta9991 14.12.04, 08:49
                      Wcale się nie obawiam. Pwnie załozę niedługo swoją firmę i będę ją rozwijać,
                      dlatego musze wybiegac planami o 10 lat do przodu. Chciałabym tak zaplanowac
                      całe 70 lat życia, ale to jest chyba nierealne w tych czasach. Chce się nauczyć
                      niemieckiego i włoskiego itd itd. na starość będę malować.
                      W mojej głowie jest mnóstwo pomysłów, ja się ze sobą nie nudzę. Po za tym
                      czesto myślę o swojej osobie, a to zajmuje dużo czasu. Co zrobiłam źle, gdzie
                      popełniłam błąd, co moge poprawić, jak byc doskonalszą. Chciałabym jeszcze
                      skonczyć MBI, ale zawsze brak finansów, bo są inne fajne rzeczy, na które je
                      trzeba wydać. Chcę pojechac do Meksyku i na Kubę, ale nie na tydzień, a
                      przynajmniej na miesiąc do każdego z tych państw, pomieszkać tam trochę, poznac
                      kulturę od drugiej strony (nie tej turystycznej).Mam dalej wymieniać? Teraz
                      jest już chyba odpowiedź dlaczego nie mam czasu na męża i dzieci.
                      I jeszcze jedno, o co się kłócicie? Bez sensu.
                      • Gość: Bibiography Note Re: Marta9991 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 16:59
                        Masz duzo fajnych planow Marto. Zycze ci aby sie zrealizowaly. Juz sie nie
                        klocimy z Hansi. Mysle ze zostalem przez niego i myge zle zrozumiany i dlatego
                        mnie ponioslo. Ja nie mam zamiaru nikogo krytykowac, ani sie wymadrzac ,ze moj
                        przepis na zycie jest lepszy niz jakikolwiek inny. Kazdy zyje tak jak najlepiej
                        potrafi , a zycie jest za krotkie aby sobie je niepotrzebnie zatruwac.
                        Pozdrawiam
                        • myga Re: Marta9991 14.12.04, 17:01
                          Ciesze sie, ze doszlismy do porozumienia.
                          Martusiu, zycze ci bardzo dobrze, przede wszystkim abys jednak byla ta jedna
                          jedyna. Abys znalazla swoje szczescie i uwolnila sie z tego (niestety mam takie
                          zdanie) toksycznego zwiazku, gdzie jestes wykorzystywana.
                          Oby twoje plany sie spelnily.
                        • marta9991 Re: Marta9991 14.12.04, 17:02
                          Ja równiez pozdrawiam i tez życze fajnego życia z mnóstwem pomysłów.
    • Gość: koleś Re: Marta9991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:00
      samotna, bezrobotna i niewykształcona kobieta majacząca całe dnie i noce na
      forum.......Jak długo można tak pieprzyć farmazony, w ktore i tak już nikt nie
      wierzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka