Dodaj do ulubionych

NIGDY MI SIE NIE UDA

27.12.04, 12:04
...miec rodzinę
czy macie czasami takie myśli?
odkąd kończyłam 18 lat nigdy nie byłam sama - zawsze w związku
jeden trwał 8 lat, teraz jestem z kimś innym.
niby wszystko ok, spędziliśmy prawie całe święta razem, rozumiemy się, chcemy
być razem
ale
jakoś nie wierze,że kiedykolwiek będe miała pełną, szczęsliwa rodzine
Obserwuj wątek
    • procesor Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 12:57
      Czemu?

      To co napisałąś w niczym nie uzasadnia takich mysli - więc jest coś o czym
      wolisz nie pisać.
      Jaka jest twoja rodzina? (Ojciec matka rodzeństwo)
      • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:08
        mnie wiem,
        może chodzi mi o to ,że ktoś kto jest " zaprogramowany na sukces" odnosi go
        a jezeli na porażke... to nie

        nie pytaj mnie o rodzine
        ( naprawdę nie chce walczyć z zarzutami, że przepisałam scenariusz
        brazylijskiej telenoweli :)))
        • procesor Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:19
          Jak rozumiem uważasz że jestes zaprogramowana na porazkę?
          I nie chcesz pisac o swojej rodzinie - co pozwala przypuszczac że to rodzinny
          dom tak cię zaprogramował?

          Cóż, najwyższy czas zacząć przeprogramowanie.
          Zacznij od przepracowania swojego poczucie własnej wartości. Reszta przyjdzie
          sama.

          Jak masz ochote to sie sama oświadcz. :) No bo właściwie to co ci szkodzi?
          Najwyżej dostaniesz kosza i pozbędziesz się złudzeń.

          Problem nie w tym że ty nie możesz miec normalnej rodziny - bo MOŻESZ - tylko
          najpierw TO TY musisz w to uwierzyc. Reszta "sama" sie zrobi.

          Znikam na razie ale odpisz - wieczorem zajrze. :)
    • marta9991 Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:13
      Podobno to kobiety pierwsze się oświadczają, moze czas zacząć?
      Zresztą niech się wypowiedza na ten temat żony, jak to było, kto pierwszy
      rozpoczął rozmowe na temat ślubu koebieta czy męzczyzna.
      Może jak go przycisniesz do muru, to sie zgodzi na załozenie rodziny?
      • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:18
        kurcze
        ale to by było zbyt upokażające...
        poza tym zawsze mu mówiłam że jestem ksieżniczką ;)
        ( no to w koncu ja przed nim klękać nie będę...)
        • procesor Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:21
          Księzniczki nie klekają.. one łaskawie zezwalaja na otrzymanie zaszczytu
          poproszenia o rekę i ewentualnie łąskawie się zgadzają.. ;P
          • marta9991 Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:23
            własnie
            troche dyplomacji
          • j_ar Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:25
            nawet ksiezniczki, za przeproszeniem...ojj.. az sie zawstydzilem..no...
            pierdza, chcialem powiedziec ;)
          • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:27
            NO właśnie!
            to nie znaczy że jestem pusta
            po prostu potrzebuje żeby facet " powalczył" mnie
            to daje moim zdaniem gwarancje, że będzi potem walczyć " o nas" przez długie
            lata

            jezeli ja bede naciskac to moim zdanie to dobrze nie rokuje
            takie mam wewnętrzne przekonanie
            tylko na nim moge bazowac
            bo wzorców nie mam żadnych
            tzn mam ale, że tak powiem negatywne...
            • j_ar Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:29
              to nie daje zadnych, absolutnie zadnych gwarancji, nie ma to nic wspolnego z
              bezpieczenstwem na przyszlosc..ale... mile lechce dume.. i jak sprytny
              chlopiec chce szybko dziewczynke poznac, to ja zdobywa, a ona czuje sie
              ksiezniczka
            • marta9991 Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:31
              Moja droga, jak będziesz czekać to się nie doczekasz.
              Moja ciocia zawsze mi powtarza, że sa kobiety stworzone na żony i sa takie
              stworzone na kochanki.
              Jak chcesz wyjść za mąż, to zrób to pierwsza, powiedz mu że chcesz. jesli
              ucieknie, to znaczy że on by tego nigdy nie zrobił. Tak mi sie przynajmniej
              wydaje.
              Jesli się nie zgodzi, to znaczy, ze może jesteś tworzona na kochankę.Pomyśl o
              tym
            • procesor Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 20:32
              Chyba jakis konflikt przekonań masz.. :)

              Zastanów się co jest zgodne z tym co NAPRAWDĘ myslisz - a co jest przejete bez
              zastrzeżeń przez ciebie w procesie wychowania.

              Z jednej strony uważasz się za księżniczkę i chcesz by rycerz o ciebie
              powalczył - z drugiej brak ci "księżniczkowego" przekonania o własnej wartości,
              pewnosci że jestes warta tegj walki o ciebie.

              Zapomnij o bajeczkach, księżniczkach i rycerzach na białym koniu.
              Walczyc "o nas" to będziecie musieli OBYDWOJE. Nie wystarczy by on walczył..
              Jedno nie pociągnie związku, gdy drugie tylko łaskawie pozwoli "walczyć o was".

              Nie chodzi o naciskanie i wymuszanie. Chodzi o jasne postawienie sprawy jak
              obydwoje widzicie swój związek - czy chcecie byc razem na zawsze, tworzyć
              rodzine i dom czy tylko jesteście dla siebie zapełniaczami wolnego czasu i
              obiektami do miłego rypanka od czasu do czasu....

              Jak można być z kims i nie wiedziec jakie ma plany na przyszłość? Nie
              interesuje cię to?
        • j_ar Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:22
          no widzisz..po co bylo klamac ;)
          • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:29
            ale o co chodzi ????
            • j_ar Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:30
              myslalem, ze nie jestes ksieznicza... znam jedna ksiezniczke, ale to nie ty...
              ale moze ty tez jestes jednak?... co za czasy ;)
              • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:38
                jestem księżniczką
                ale to naprawdę niewazne
                kazda z nas może nią być wystarczy , że w to uwierzy...
                ale to naprawdę nie temat na ten watek

                twardo stąpam po ziemi
                nie patrze na ludzi z góry, wręcz przeciwnie- często zazdroszcze im
                tego jacy są, tego że są kochani
                ale nie zniże się do teg żeby prosić o ręke...
                to znaczy że zostane sama?
                • j_ar Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:39
                  a dlaczego proszenie o reke ma byc ponizajace? co za krzywda spotyka ciebie
                  wtedy?
                • marta9991 Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:43
                  nie zyjemy w średnionieczu, daj spokój.
                  kilka moich koleżanek oświadczyło się facetom i są teraz szcześliwymi
                  małżeństwami. Facet czasem jest wygodnym tchórzem, pamietaj o tym.
                  Zapytaj sięgo co sądzi o małżeństwie i takie tam bzdetnerozmowy, moze coś z
                  tego wyciągniesz. Zapytaj się iledzieci chciałby miec z Tobą itd itd
                  Jak będzie cisza i zaproponuje pigułki lub inne środki, to zwiewaj gdzie
                  pierprz rośnie i szukaj dalej.
                  • Gość: krish Re: NIGDY MI SIE NIE UDA IP: 217.96.93.* 27.12.04, 13:46
                    witaj aktywna, hihi
                    • marta9991 Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:51
                      tez witam, ale będę aktywna tylko jeszcze dzisiaj, jutro rano wyjeżdżam
    • mskaiq Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:40
      Mysle ze nie mozna naciskac, bardzo czesto w taki sposob mozesz obudzic w Nim
      strach. On moze Cie kochac a odejdzie bo strach potrafi dominowac przesz
      dluzszy czas. Kiedy ten strach odchodzi nie wiele ze zwiazku zostaje.
      Jesli chodzi o to ze nie wierzysz to bez wiary nigdy tego nie osiagniesz.
      Trzeba wierzyc. Ten brak wiary to logika strachu, nie wierzysz bo sie boisz, a
      strach potrafi zniszczyc wszystko.
      • zoobifil Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 13:43
        mskaiq napisał:

        > Trzeba wierzyc. Ten brak wiary to logika strachu, nie wierzysz bo sie boisz,
        a strach potrafi zniszczyc wszystko.

        Zarzne cie. Musisz wierzyc. Trzeba wierzyc. Ten brak wiary to logika strachu,
        nie wierzysz bo sie boisz, a strach potrafi zniszczyc wszystko.
        • kotekkk Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 14:31
          tak
          ale skąd brać tą wiarę?
          to nie jest proste


          w każdym razie do jutra
          bo dzisaj już nie będę miała dostępu do kom.
          pozdrawiam
          • morelowo_brzoskwiniowa Re: NIGDY MI SIE NIE UDA 27.12.04, 15:20
            Wiarę bierz po prostu ze swojego wnętrza i uwierz, że Ci się uda :-) Wiara
            czyni cuda i przenosi góry za morza, a morza za góry :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka