Dodaj do ulubionych

Formy naruszenia seksualnego

IP: *.int.pl 30.12.04, 18:11
Czy wchodzenie bez pytania do łazienki (po to by z niej coś wziąć lub
powiesić pranie), w której przebywa dziecko/nastolatek może być formą
naruszenia seksualnego?

Czy może nią być widok chodzących nago po domu innych członków rodziny?

Jakie inne zachowania (oprócz stosunku, dotykania miejsc intymnych) mogą
prowadzić do naruszenia seksualnego?
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.chello.pl 30.12.04, 18:16
      wszystko zalezy od okolicznosci

      choc nie sadze by widok ojca z brzuszkiem dyndajacego fujara stojac na stolku i
      wkrecajac zarowke byl odpowiedni dla dziewczynek

      ale to tak jak z plaza nudystow

      mi sie tam podoba

      dopoki faceci leza

      jak zaczynaja grac w siatkowke nago

      zzaczyna sie groteska
    • blue_as_can_be Re: Formy naruszenia seksualnego 30.12.04, 18:19
      jak rozumiesz "naruszenie seksualne"? chodzi Ci o molestowanie (w sensie
      prawnym) czy o brak poszanowania dla czyichs prywatnych granic intymnosci?
      • Gość: zamyślona Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.int.pl 30.12.04, 18:30
        blue_as_can_be napisała:

        > jak rozumiesz "naruszenie seksualne"? chodzi Ci o molestowanie (w sensie
        > prawnym) czy o brak poszanowania dla czyichs prywatnych granic intymnosci?

        o to drugie

        O to czy naruszanie intymności może prowadzić do zaburzeń u osoby naruszanej.
        Czy jest tak, że osoba taka może naprawdę cierpieć czy też sobie "wymyśla"?

        I jakie konkretnie zachowania mogą przekraczać granicę intymności.

        To naprawdę dla mnie ważne.
        • blue_as_can_be Re: Formy naruszenia seksualnego 30.12.04, 18:37
          mysle, ze naruszanie granic cudzej intymnosci jest forma gwaltu i jak
          najbardziej moze sie negatywnie odbic na psychice "gwalconego". wchodzenie do
          lazienki, albo zaskakiwanie kogos w sytuacji, ktora jest scisle prywatna jest
          forma takiej przemocy.

          wiem, o czym mowisz. osobiscie nie trawie sytuacji, gdy ktos sam czuje sie
          swobodnie i nie rozumie, ze mnie krepuje cos, co on w tej niby swobodnej
          sytuacji wyprawia. wszyscy mamy prawo miec wlasne granice swobody i intymnosci.
          mamy tez prawo domagac sie od najblizszego otoczenia, aby te granice byly
          respektowane, bez wzgledu na to, czy ktos to rozumie, czy nie...
        • Gość: krish Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.chello.pl 30.12.04, 18:41
          jezu, pytasz jak dziecko

          wyobraz sobie: Twoja córka mieszka na stancji u jakiejs rodziny

          i pan domu, zreszta mily czlowiek w domu wyglada tak:

          www.metmuseum.org/toah/hd/watt/hob_1972.118.238.htm
          to co bedziesz czuła stanowi odpowiedz na Twoje pytanie
          • blue_as_can_be Re: Formy naruszenia seksualnego 30.12.04, 18:58
            ja tak to zrozumialam, ze chodzi o jakies formy mniej oczywiste...

            autorka postu pyta o przyklady, co moze byc n i e o c z y w i s t a forma
            przekraczania prywatnych granic intymnosci.

            podaje z wlasnego doswiadczenia:
            --> kolezanki domagajace sie zademonstrowania swiezo kupionej bielizny, ktora --
            wlasnie mam na sobie
            --> ciocie / inne krewne dopytujace sie o niejasny status mojego zwiazku
            --> mezczyzni (mezowie, narzeczeni, ojcowie) moich znajomych przechadzajacy sie
            w samych slipach, gdy odwiedzam ich dom
            --> niezbyt bliskie osoby dokonujace zwierzen ze swoich problemow seksualnych,
            badz pragnace omawiac ze mna te kweste w aspekcie "teoretycznym"
            --> kobiety karmiace piersia swoje dzieci w miejscach publicznych
            --> niezbyt bliskie osoby, ktore przejawiaja nadmierna ochote do trzymania mnie
            za reke, bawienia sie moimi wlosami, glaskania mnie po plecach, etc.
            • Gość: czarnycharakter Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 19:25
              Mam watpliwosci co do matek, karmiacych "w miejscach publicznych". Sadze, ze to
              nie powinno nikogo razic, zatem powinnismy to tolerowac.
              czch
              • blue_as_can_be Re: Formy naruszenia seksualnego 30.12.04, 19:27
                moze i powinnismy. ale co ja poradze, ze mnie osobiscie to narusza...
                • Gość: czarnycharakter Wytlumacz prosze, dlaczego IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 19:33
                  Cie to "narusza" ? Co jest "naruszajacego" w karmieniu piersia ? Czy nie jest to
                  najbardziej naturalna tudziez "niewinna" rzecz pod sloncem ?
                  czch
                  • blue_as_can_be Re: Wytlumacz prosze, dlaczego 30.12.04, 19:41
                    tak, zgadzam sie, jest zarowno niewinna jak i naturalna. ale tez intymna, moim
                    zdaniem. nie wiem, jak to wytlumaczyc. to taki niewiarygodny i intymny wlasnie
                    kontakt miedzy matka i dzieckiem. czuje sie jakos nieuprawnina do
                    uczestniczenia w tym jako obserwator i jakos gwalcona, jesli nie mam wyboru...

                    niezaleznie od tego, to jest sytuacja w ktorej ktos sie publicznie obnaza.
                    niewazne w jakim celu. jakbym zobaczyla kobiete bez dziecka z obnazonymi
                    piersiami na stacji metra albo w parku to tez bym sie z tym zle czula. albo
                    obnazonego mezczyzne.

                    rozumiesz troche bardziej?
                    • Gość: czarnycharakter Szczerze mowiac - IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 19:57
                      - nie rozumiem duzo wiecej po Twoim wyjasnieniu...
                      Czyzby ten cienki plaszczyk tzw. "cywilizacji" az tak bardzo nas uwieral ?
                      czch
                      • vielonick jaka cywilizacja? 31.12.04, 01:44
                        sa ludy pierwotne dla ktorych wiekszym wstydem bedzie publiczne jedzenie
                        niz wydalanie

                        bardziej mi przeszkadzaja
                        pary obsciskujace sie w miejscach publicznych
                        niz karmiace matki
                        nawet jest taki obraz Wyspianskiego "Macierzynstwo"...
                    • myga Re: Wytlumacz prosze, dlaczego 31.12.04, 02:26
                      to taki niewiarygodny i intymny wlasnie
                      > kontakt miedzy matka i dzieckiem. czuje sie jakos nieuprawnina do
                      > uczestniczenia w tym jako obserwator i jakos gwalcona, jesli nie mam wyboru...
                      __
                      Masz wybor, nie musisz patrzec. Wiekszy gwalt bylby dla dziecka, gdyby matka go
                      nie nakarmila. Moze to tylko zazdrosc o ten niewiarygodny kontakt matki z
                      dzieckiem, ktorego nie zaznalas?
                      Mnie osobiscie zawsze taki widok wzrusza.
                      A facet, sikajacy na chodniku, to juz nie gwalci twojej intymnosci?
                      Zalosne.
                      • Gość: axxolotl Re: Wytlumacz prosze, dlaczego IP: *.marketscore.com / 66.119.33.* 31.12.04, 03:04
                        E tam, od razu zazdrosc. Mnie tez "przeszkadza" widok matek karmiacych piersia
                        publicznie, mimo ze sama tego doznalam, tzn. karmienia piersia (ale nigdy
                        publicznie, a jesli juz, to zaslanialam i siebie i dziecko kocykiem). Po
                        prostu mnie to razi i juz. No ale wybor jest: nie patrzec.
                      • Gość: malgo Re: Wytlumacz prosze, dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:46
                        Tak karmienie piersią jest bardzo naturalne i zdrowe dla
                        dziecka.Ale każdy ma jakieś swoje granice.Jedna osoba
                        uwaza,że naturalne jest w przedziale pociągu ,karmić piersią
                        trzylatka i dziwi się,że współpasażerowie pośpiesznie
                        wychodzą (autentyk),a inna ma te granice trochę ciaśniej
                        ustawione.Ma do tego prawo,a już na pewno powiedzenie o tym
                        tutaj i to bez cienia agresji,nie powinno powodować uszczypliwych
                        komentarzy.Tak mi się wydaje.
                        Publiczne karmienie piersią,to w ogóle jakaś zapalna kwestia.
                        Na forum kobieta dyskusja na ten temat była burzliwa,jak
                        te o zdradzie na psy..



                    • rachela180 Re: Wytlumacz prosze, dlaczego 13.01.05, 17:14
                      W malarstwie europejskim (zwłaszcza renesasowym) ROI się od wizerunków Matki
                      Boskiej Karmiącej. Na jednym z obrazów Caravaggia, "Siedem aktów miłosierdzia",
                      kobieta karmi więżnia własną piersią przez pręty więziennego okienka (to symbol
                      miłosierdzia właśnie). I co, taka symbolika jest gwałtem na poczuciu
                      intymności? To na pewno znacznie mniej "gwałcące" od, powiedzmy, obrazu
                      wiekiego realisty Courbeta "Początek świata" przedstawiającego nagie łono
                      kobiece, ujęte w pozie 'fotel ginekologiczny". A i Courbetowi chodziło po
                      prostu o malarstwo i przekroczenie granic malarskich, a nie o zgorszenie
                      kogokolwiek :)

                      Sorry że się mądrzę, ale nasza współczesna obyczajowość jest daleko bardziej
                      pruderyjna niż nam się wydaje. Gdyby ktoś dziś namalował nową "Nini", jak to
                      zrobił w połowie XVIII w. Boucher, okrzyknięto by go pornografem, a Młodzież
                      Wszechpolska posłała by pewnie pozew do sądu o naruszenie czegoś tam.

                      Nagość i seks w kulturze i sztuce oczywiście musiała mieć uzasadnienie, choćby
                      mitologiczne, nawet w starożytności, a pamiętajmy, że Grecy długo nie ważyli
                      przedstawiać obnażonej Afrodyty. Jednak znacznie bardziej erotyczne
                      były "przyzwoite" dziela XIXwiecznych malarzy, choćby Ingresa z jego tłumami
                      nagich odalisek czy gwałcone niewolnice Sardanapala z obrazu Delacroix, niz
                      nasze dzisiejsze wyobrażenia o "naruszeniu seksualności".

                      Pojmuję, czemu można zrównać ekshibicjonizm z czymś tak oczywistym jak
                      karmienie dziecka. Nagość to nagość... kłopot w tym, że FUNKCJA takiej nagości
                      jest zupelnie inna.

                      Nie przeszkadzają nam XVIIIwieczne frywolne, wręcz pornograficzne obrazki
                      Fragonarda, ale matka publicznie dziecko? - skandal.

                      Dziwni jesteśmy.
    • rachela180 Re: Formy naruszenia seksualnego 31.12.04, 07:03
      Matka jak karmi piersią to chyba dobrze?

      A swoją drogą wejście do łazienki bez pukania jest nie tyle formą naruszenia
      seksualnego, co objawem braku kultury. Nie wchodzi się bez pukania nigdzie.

      Jak nago ktoś paraduje raz na jakis czas i ma to charakter przeypadkowy typu
      wyjście złazienki po ręcznik, to się nic nie stanie, ale żeby tak na co dzień?
      Przecież mamy jakieś normy - właśnie - kultury?
      • Gość: zamyślona Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.int.pl 31.12.04, 12:35
        Blue_as_can_be dziękuję za wyjaśnienie. Większość sytuacji, o których piszesz
        są krępujące również dla mnie.

        Do innych osób: czy Blue_as_can_be nie może się tak czuć, gdy widzi matkę z
        dzieckiem?

        Nie oceniajcie...
        Co osobie naruszanej przyjdzie po informacji, że jakieś zachowanie jest
        niekulturalne?
        Nie oceniajcie, zwłaszcza w tak intymnej sprawie jak seksualność i lęki z nią
        związane.
        • Gość: Beata Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.04, 12:37
          Ciekawy wątek.

          Ja np. nie umiałam przeciwstawić się mojemu facetowi, który uważał, że łazienka
          powinna być zawsze otwarta. Tak się go bałam, że zawsze korzystałam z łazienki
          gdy go nie było i nasłuchiwałam czy nie idzie. Mówił, że jestem pruderyjna i on
          został tak wychowany, że jego rodzina zawsze mogła wchodzić do łazienki, gdy
          ktoś tam był.

          Nabawiłam się przez to nerwicy, bo nie podzielałam tego poglądu, chciałam mieć
          swoje intymne chwile w łazience, a on tego nie tolerował. Nie jestem
          zwierzęciem by wszelkie zabiegi higieniczne wykonywać publicznie.

          Po wielu latach odważyłam się zamykać łazienkę, czuję się nareszcie spokojnie,
          ale on jak widzi zamknięte drzwi demonstracyjnie z całej siły je szarpie, co
          wzbudza we mnie lęk. Gdy kąpie się mój syn (nastolatek) też wchodzi, nawet nie
          zapuka... To chyba zboczenie... Ja tylko wchodzę, gdy syn będący w wannie mnie
          zawoła, bo np. zapomniał ręcznika.

          W każdym razie widok łazienki w domu wzbudza we mnie nieuzasadniony lęk...
          Kilka razy sprawdzam czy się zamknęłam od wewnątrz, żeby on nagle nie wszedł.

          Pukajmy do łazienki by upewnić się, że tam nikogo nie ma lub nikomu nie
          przeszkadzamy i szanujmy czyjąś intymność! Pranie może poczekać, umycie rąk
          też. I nie chodzi tu tylko o nastolatka, chodzi o wszystkich, o kulturę i
          szacunek dla innej osoby.
          • Gość: zamyślona Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.int.pl 31.12.04, 12:40
            Beato, ta sytuacja mnie przeraża! Przecież ten człowiek zachowuje się niemal
            jak gwałciciel!!! Boisz się. Boże, aż chce mi się płakać. Bardzo Ci współczuję.
          • j_ar Re: Formy naruszenia seksualnego 31.12.04, 15:17
            niech syn rowniez zamyka lazienke... to jakis zbok z tego faceta
    • nie.mozna.wyswietlic.strony Re: Formy naruszenia seksualnego 13.01.05, 15:53
      Witanie się i przy okazji ładowanie ręki pod bluzkę, żeby pokazać jakie się ma
      zimne ręce:/ Właśnie mnie spotkało coś takiego, zaraz zwymiotuję...:/
      • Gość: krish Re: Formy naruszenia seksualnego IP: *.chello.pl 13.01.05, 16:32
        a nie moglas zastosowac krecenia wora?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka