Gość: nieznany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.01.05, 16:23
Trzy drzewa rosnące na wzgórzu rozmawiały o swoich marzeniach i nadziejach.
Pierwsze z nich powiedziało: "Mam nadzieje, że pewnego dnia będę ozdobną
skrzynią, w której trzymane będą klejnoty i każdy będzie mógł zobaczyć moje
piękno. Wtedy drugie drzewo powiedziało: "Może pewnego dnia stanę się
potężnym statkiem. Uniosę na swym pokładzie króla i królową i popłyniemy
poprzez szerokie wody aż na krańce świata. I każdy będzie czuł się
bezpiecznie, z powodu solidności kadłuba, który ze mnie będzie zbudowany." W
końcu trzecie drzewo powiedziało: "Chcę rosnąć, aby być najwyższe i
najbardziej proste w całym lesie. Ludzie zobaczą mnie na szczycie wzgórza i
będą spoglądać na moje gałęzie, i myśleć o niebie i o Bogu i o tym, jak
blisko Jego jestem".
Po kilku latach modlitwy o to, aby ich marzenia się spełniły, grupa drwali
natknęła się na nie. Kiedy zbliżyli się do pierwszego drzewa jeden z nich
rzekł: "To tutaj wygląda na silne, wydaje mi się, że będę mógł sprzedać je
stolarzowi" i zaczęli je ścinać. Drzewo było szczęśliwe, ponieważ wiedziało,
ze stolarz zrobi z niego piękną skrzynie. Przy drugim, drwal powiedział: "To
drzewo również wygląda na mocne, powinienem je sprzedać do stoczni" i drugie
drzewo również było szczęśliwe, bo wiedziało, że jest to dla niego możliwość
stania się potężnym statkiem. Kiedy drwal podszedł do trzeciego drzewa,
drzewo było przerażone, gdyż wiedziało, że jeżeli zostanie ścięte, jego
marzenia się nie spełnią. Jeden z drwali postanowił sobie je zabrać.
Wkrótce po przybyciu do stolarza, z pierwszego drzewa zostały zrobione
karmniki i żłoby dla zwierząt. Zostało więc postawione w stodole i wypełnione
sianem. To wcale nie było to, o co drzewo się modliło. Drugie drzewo zostało
pocięte i zrobiono z niego małą łódkę rybacka. Skończyły się jego sny o
staniu się potężnym statkiem i braniu na swój pokład koronowanych głów.
Trzecie z nich zostało pocięte na wielkie belki i pozostawione w ciemności.
Lata mijały, i drzewa zapomniały już o swoich marzeniach.
Pewnego dnia mężczyzna i kobieta weszli do szopki. Kobieta urodziła i
położyła Dziecię na sianie, wypełniającym żłobek zrobiony z pierwszego
drzewa. Drzewo mogło odczuć powagę tego wydarzenia i wiedziało, że nosi
największy skarb wszechczasów. Minęło nieco lat. Grupa ludzi wybrała się na
połów w łódce zrobionej z drugiego drzewa. Jeden z nich był bardzo zmęczony i
ułożył się do snu. Kiedy wypłynęli na szerokie wody, zerwała się burza i
drzewo pomyślało, że nie będzie wystarczająco silne, aby zapewnić ludziom
bezpieczeństwo. Mężczyźni obudzili śpiącego, a on wstał i
powiedział "Pokój!", a wtedy burza ustała. Wtedy już drzewo wiedziało, że ma
na swoim pokładzie Króla królów. W końcu przyszedł ktoś i zabrał trzecie
drzewo. Było niesione ulicami, tłum zaś kpił z Człowieka, który je niósł.
Kiedy się zatrzymali, Człowiek ten został przybity gwoździami do drzewa
i podniesiony, aby umierać na szczycie wzgórza. Kiedy nadeszła niedziela,
drzewo zrozumiało, że było wystarczająco silne, aby stać na szczycie wzgórza
i być tak blisko Boga jak tylko możliwe, ponieważ to na nim został
ukrzyżowany Jezus.
Kiedy wydaje ci się, że wszystko idzie nie po twojej myśli, zawsze wiedz, że
Bóg ma dla ciebie pewien plan. Jeśli Mu zaufasz, obdarzy cię hojnie. Każde z
drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w jaki to sobie
wyobrażało. My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec nas. Wiemy tylko,
że Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi są zawsze najlepsze.